Odtwarzacze

Recenzja: Astell&Kern A&ultima SP2000
   Tym razem nie mogę napisać, żeśmy od dawna nie astellkernili, gdyż robiliśmy to przed chwilą. Ledwie co opisywałem najnowszy ich produkt – na poły przenośny, na poły stacjonarny odtwarzacz KANN CUBE, lecz tak się składa, że do Astella zawitało w tym roku wakacyjne wzmożenie i równocześnie z tamtym debiutuje flagowy odtwarzacz przenośny głównego nurtu – A&ultima SP2000, następca dotychczasowego SP1000. (Przy którym też trzeba baczyć na przydomek... czytaj więcej...
7 Komentarzy
Recenzja: Astell&Kern KANN CUBE
   Sporo czasu żeśmy sobie nie astellkernili, rok będzie z okładem. Tyle czasu minęło od recenzji mocarnego, jak się wówczas zdawało, modelu KANN, który nie tylko był wyjątkowo mocny, ale też całkiem przystępny. Za swoje cztery tysiące bez tradycyjnej złotówki jakość oferował i wciąż oferuje niewiele ustępującą modelom szczytowym, które są wielokrotnie droższe. Do tego też właśnie moc, pozwalającą napędzać nie tylko słuchawki odtwarzaczom przenośnym... czytaj więcej...
16 Komentarzy
Recenzja: dCS Rossini
   Gioacchino Rossini skomponował swe najsławniejsze dzieło – operę "Cyrulik sewilski" – podobno w tydzień, choć on sam wspominał raczej o dwóch, a historycy mówią o trzech. Tak czy tak w mig skomponował, zwłaszcza jeżeli zważyć, że partytura liczy 600 stron zapisu nutowego. Jest w tej operze aria tytułowego bohatera Largo al factotum, którą na pewno znacie, choć może nie z nazwy. Wystarczy jednak gdy zacytuję: Figaro qua, Figaro là, Figaro su, Figaro... czytaj więcej...
22 Komentarze
Recenzja: Accuphase DP-750
   Czas dla odtwarzaczy cyfrowych krążków równocześnie przyspiesza i zwalnia. Zwalnia, ponieważ moda na nie przygasa, płyty przegrywają z plikami, a jednocześnie przyśpiesza, albowiem broniąc się przed tym producenci najbardziej renomowanych marek coraz prędzej zmieniają asortyment. Jak widmo głodu ruszy najbardziej leniwego, tak wizja schyłku formatu wymusza jego postęp. "Takie wam damy odtwarzacze, że się odechce wam plików" – zdają się mówić producenci, a... czytaj więcej...
9 Komentarzy
Recenzja: Ayon CD-35 HF Edition
   Rok i półtora miesiąca temu pisałem recenzję wersji CD-35 Signature, będącej wzbogaceniem standardowej o przetwarzanie z PCM w DSD. Wyraziłem wówczas opinię, iż to DSD pachnie wprawdzie sukcesem, jednak do pełni szczęścia zabrakło, by bez uszczerbku zachowując a nie redukując bardziej analogowe uroki odczytu PCM, potrafił flagowy odtwarzacz Ayona doprawiać je większą dynamiką, wyraźnością i wyciąganiem artystów z tła – które to cenne własności niewątpliwie... czytaj więcej...
9 Komentarzy
Recenzja: Ayon CD-T II Signature Reference Transport
   Austriacki Ayon nie bawi się w dylematy. W modzie źródła plikowe? – proszę bardzo. Odtwarzacze CD i SACD wciąż potrzebne? – nie ma sprawy. Na kanwie tej drugiej opcji powstał w zeszłym roku flagowy model CD-35 Signature, czytający też gęstszy format, a zaraz po nim jego wersja ekstremalna z sygnaturą "High Fidelity". Pierwszy przypadek już opisałem, drugi jeszcze przede mną, a tutaj pochylimy się nad kolejną nowością; nowszą i oczywiście stosownie do tego... czytaj więcej...
Skomentuj
Recenzja: Metronome CD8 T Signature
    Odtwarzacze CD to ciągle pozycja mająca wiele odnośników w zakładkach sprzętowych sprzedawców audio, tak więc nad ich losem nie ma co biadolić, ani się ich przyszłością przejmować. Towarzystwo dobrze się trzyma i rządzi audiofilskimi kolekcjami płyt; rządzi tym bardziej, że te nie pustoszeją a pęcznieją, nie ma więc o czym mówić. Do tego rządzenia wielu się garnie, w tym paru najznakomitszych. Niedawno panoszył się w recenzji nowy flagowy Accuphase,... czytaj więcej...
12 Komentarzy
Recenzja: Accuphase DP-950/DC-950
   Japońskie Accuphase obchodziło w zeszłym roku okrągłą (naprawdę okrągłą, a nie jak w Misiu Barei) trzydziestą rocznicę wypuszczenia pierwszego odtwarzacza CD (1986) i rzecz jasna postanowiło to uczcić. A że rocznica nadobna, to i uczczenie godne, w postaci nowego flagowca. Bo przede wszystkim z odtwarzaczami, a nie wzmacniaczami, od których zaczynali (1972), japoński producent się najbardziej kojarzy. Firma zawsze stawiała na najwyższą jakość, bo pod tym... czytaj więcej...
8 Komentarzy
Recenzja: iFi Audio iOne
   Nie, to wcale nie koniec. To nie ostatnie iFi z nowego zaciągu. Dalece nawet. Natomiast bardzo ważne. Pisząc to nie rozgłaszam najświeższej nowiny, bo rzecz była od jakiegoś już czasu znana, oczekiwana, wypytywano o nią. Nazywa się oficjalnie iOne, ale występowała też w zapytaniach jako iGalvanic, a mogłaby się również nazywać iBluetooth. Wszystko skutkiem użytej technologii. Kto jak kto, ale iFi w technologii przoduje i ich malutkie, małe lub co najwyżej... czytaj więcej...
50 Komentarzy
Recenzja: Astell & Kern KANN
   Wojna o wielki i wciąż pęczniejący rynek odtwarzaczy przenośnych trwa w najlepsze. Do zmagań stanęły zarówno firmy okrzepłe wcześniej w branży stereo, pokroju Sony, Pioneera czy Onkyo, jak również powstałe przede wszystkim na potrzeby tego przenośnego grania, jak tytułowy iRiver Astell & Kern, Cowon czy FiiO. Żadna ze stron nie osiągnęła przewagi, niemniej godzi się odnotować, iż to wyroby stosunkowo młodego, południowokoreańskiego Astella są obecnie... czytaj więcej...
42 Komentarze