Wzmacniacze to wzmacniacze, że sparafrazuję wypowiedź popularnego zbieracza O. odnośnie analogu. Odtwarzacze CD i plikowce poszeptują cicheńko, a gramofony jeszcze ciszej, ktoś to musi nagłaśniać. W odniesieniu do gramofonów nastała moda robienia tego dwuetapowo – najpierw specjalnym wzmacniaczem wstępnym, dopiero potem głównym, gdy kiedyś tak nie było, taki wstępny każdy miał w sobie, ale to były inne czasy, era poprzedzająca CD. Potem na jakiś czas... czytaj więcej...
Skomentuj Przed Bożym Narodzeniem, a dokładniej przed samym św. Mikołajem, zagościł na tych łamach FiiO K17, także będący przetwornikiem, ale ze słuchawkowym wzmacniaczem. W cenie pięciu tysięcy zaoferował brzmienie zasługujące na nagrody – jedną otrzymał od stowarzyszenia EISA, drugą ode mnie, inne pewnie też dostał. Wcześniej, pod koniec października, zagościły słuchawki planarne z oznakowaniem FiiO FT7, które od rynkowego startu zaczęły robić karierę na... czytaj więcej...
2 Komentarze Final Audio nie zwalnia. Do startowych dla nowej linii słuchawek dynamicznych z oznaczeniem DX, bardzo chwalonych przeze mnie DX6000, dołączyły najpierw DX3000, niedługo potem DX4000, a na imponujący finał Final DX10000 – prezentowane na razie na wystawach, zlotach i specjalnych pokazach, mające w wersji sprzedażowej zostać flagowym popisem firmy – popisem do nabycia za niebagatelne €8000. (I tak się zlitowali, bardziej pasowałoby przecież €10 000.) Na te flagowe... czytaj więcej...
13 Komentarzy Trzy pierwsze słowa tytułu już kiedyś się zjawiły, w kwietniu zeszłego roku otwierały recenzję tego samego wzmacniacza, ale w wersji Performance. A tamta identycznie była nadstandardową: przy wyższej o cztery tysiące od standardu cenie (33 900 PLN), oferowała przewagi w postaci lamp mocy 300B Full Music w miejsce Electro-Harmonix i poprawę okablowania ze zwykłej miedzi beztlenowej na UPOCC (Ultra Pure Cooper by Ohno Continuous Casting), tj. uzyskiwanej w procesie... czytaj więcej...
4 Komentarze I cóż to za Mirf? To kolejne wokółuszne słuchawki za trzy tysiące złotych. Otwarte. Z Monachium. Od nowopowstałej firmy. Oferowane już u nas. Ładne.
Od razu powiem, że warto przy nich stanąć, inaczej bym nie pisał, wszak tyle innych takich. A jednak przy tych warto się zatrzymać, jeszcze się przekonacie.
Te nowe przedstawiają się jak następuje: MIRPH-1 to opracowane przez Homero Graco otwarte słuchawki nauszne, pierwsze w ofercie młodej... czytaj więcej...
4 Komentarze Mówiłem, że następne czekają? Mówiłem. I proszę, oto są. Zjawiają się jako przedstawiciel rodziny produktów Aune Audio, marki oficjalnie noszącej nazwę Wuhan Ao Lai Er Technology Co., Ltd.
Zgodnie z nią producent rozlokowany w jedenastomilionowym Wuhan, a zatem ktoś nareszcie nie z Megapolis Rzeki Perłowej, tym razem Chiny centralne. (Inni tacy to wytwórnia lamp TJ Full Music z jeszcze dalej na północ trzynastomilionowego Tiencin (Tiānjīn) oraz w... czytaj więcej...
5 Komentarzy W recenzji planarnych Sendy Peacock wspominałem o gęstniejącym tłumie chińskich słuchawek oferujących podwyższoną jakość za obniżoną cenę. Niedługo potem opisywałem FiiO FT7 o analogicznych przymiotach, w tytule meldują się kolejne, w kolejce czekają następne.
Słuchawki Fosi powstają w siedemnastomilionowym Shenzen nad Rzeką Perłową, w którym rozgościły się liczne marki związane z branżą audio. Powstają w firmie zaistniałej w 2017,... czytaj więcej...
22 Komentarze Jestem przepełniony zdumieniem oraz podziwem dla odwagi. Ale może jak zwykle się mylę. (Według obecnej polityki osobowościowej, popularnościowej i wszelkiej innej za żadne skarby nie należy się przyznawać do błędów, zawsze i we wszystkim należy mieć całkowitą rację. Ale imperatyw filozofii jest inny.)
To zdumienie i podziw odnoszą się do odwagi wchodzenia na rynek z nowymi firmami oferującymi słuchawki – odwracając znaczenia – to jest... czytaj więcej...
4 Komentarze Któryż to raz o Grado? Aż nie chce mi się liczyć. Mnóstwo czasu spędziłem słuchając ich słuchawek i dyskutując o nich. Miałem pamiętne RS1 i niezwykłe SR60, te ostatnie przeszły na córkę. Może nie powinienem się wypowiadać w akademickim tonie, ale śmiem wątpić, aby którekolwiek z dzisiejszych za trzysta kilkadziesiąt złotych dawały równie wspaniałe brzmienie. Nie miałem jednak, czas nie sprzyjał, najsławniejszych słuchawek Grado, zarazem pierwszych... czytaj więcej...
18 Komentarzy Gramofon, znów gramofon, a tyle razy mówiłem, że one podobnie grają, że ich analogowość mocno spłaszcza różnice i nawet tanie bywają dobre i drogie ich nie pogrążają. Jak wszystko na tym świecie ma to swoje niuanse, a w tym wypadku najbardziej niuansowy jest gatunek użytej wkładki. To wkładki głównie się różnią, a gramofony nie tak bardzo, oprócz tego kluczowy czynnik to jakość gramofonowego preampu. Te też jak wkładki się różnią, że jeden... czytaj więcej...
Skomentuj











