I cóż to za Mirf? To kolejne wokółuszne słuchawki za trzy tysiące złotych. Otwarte. Z Monachium. Od nowopowstałej firmy. Oferowane już u nas. Ładne.
Od razu powiem, że warto przy nich stanąć, inaczej bym nie pisał, wszak tyle innych takich. A jednak przy tych warto się zatrzymać, jeszcze się przekonacie.
Te nowe przedstawiają się jak następuje: MIRPH-1 to opracowane przez Homero Graco otwarte słuchawki nauszne, pierwsze w ofercie młodej... czytaj więcej...
Skomentuj Mówiłem, że następne czekają? Mówiłem. I proszę, oto są. Zjawiają się jako przedstawiciel rodziny produktów Aune Audio, marki oficjalnie noszącej nazwę Wuhan Ao Lai Er Technology Co., Ltd.
Zgodnie z nią producent rozlokowany w jedenastomilionowym Wuhan, a zatem ktoś nareszcie nie z Megapolis Rzeki Perłowej, tym razem Chiny centralne. (Inni tacy to wytwórnia lamp TJ Full Music z jeszcze dalej na północ trzynastomilionowego Tiencin (Tiānjīn) oraz w... czytaj więcej...
5 Komentarzy W recenzji planarnych Sendy Peacock wspominałem o gęstniejącym tłumie chińskich słuchawek oferujących podwyższoną jakość za obniżoną cenę. Niedługo potem opisywałem FiiO FT7 o analogicznych przymiotach, w tytule meldują się kolejne, w kolejce czekają następne.
Słuchawki Fosi powstają w siedemnastomilionowym Shenzen nad Rzeką Perłową, w którym rozgościły się liczne marki związane z branżą audio. Powstają w firmie zaistniałej w 2017,... czytaj więcej...
21 Komentarzy Jestem przepełniony zdumieniem oraz podziwem dla odwagi. Ale może jak zwykle się mylę. (Według obecnej polityki osobowościowej, popularnościowej i wszelkiej innej za żadne skarby nie należy się przyznawać do błędów, zawsze i we wszystkim należy mieć całkowitą rację. Ale imperatyw filozofii jest inny.)
To zdumienie i podziw odnoszą się do odwagi wchodzenia na rynek z nowymi firmami oferującymi słuchawki – odwracając znaczenia – to jest... czytaj więcej...
4 Komentarze Któryż to raz o Grado? Aż nie chce mi się liczyć. Mnóstwo czasu spędziłem słuchając ich słuchawek i dyskutując o nich. Miałem pamiętne RS1 i niezwykłe SR60, te ostatnie przeszły na córkę. Może nie powinienem się wypowiadać w akademickim tonie, ale śmiem wątpić, aby którekolwiek z dzisiejszych za trzysta kilkadziesiąt złotych dawały równie wspaniałe brzmienie. Nie miałem jednak, czas nie sprzyjał, najsławniejszych słuchawek Grado, zarazem pierwszych... czytaj więcej...
18 Komentarzy Gramofon, znów gramofon, a tyle razy mówiłem, że one podobnie grają, że ich analogowość mocno spłaszcza różnice i nawet tanie bywają dobre i drogie ich nie pogrążają. Jak wszystko na tym świecie ma to swoje niuanse, a w tym wypadku najbardziej niuansowy jest gatunek użytej wkładki. To wkładki głównie się różnią, a gramofony nie tak bardzo, oprócz tego kluczowy czynnik to jakość gramofonowego preampu. Te też jak wkładki się różnią, że jeden... czytaj więcej...
Skomentuj Kiedyś, jeszcze całkiem niedawno, w pierwszym dziesięcioleciu obecnego stulecia, słuchawki elektrostatyczne uchodziły za arystokrację, a reszta to był plebs. Mało kto wtedy wiedział o innych wybitnych, o dynamicznych Grado HP1000, Sony MDR-R10 i Sony Qualia, czy pierwszych popisowych planarnych Yamaha YH1000, elektrostaty uchodziły za coś lepszego, godnego większego szacunku. Dziś prawie nikt tak nie myśli, a nawet jeszcze więcej, coś jakby gęstniejący cień... czytaj więcej...
2 Komentarze Był rok 2016, styczeń – w świecie słuchawkowym zawrzało. Na targach technologicznych CES (Consumer Electronics Show) w Las Vegas, największej tego typu imprezie światowej, chińska firma HiFiMAN bez śladu chociaż wcześniejszej zapowiedzi zaprezentowała prototyp pierwszych własnego chowu słuchawek elektrostatycznych, zestawu Shangri-La [1].
Zestaw otrzymał nazwę zaczerpniętą z wydanej 1933 roku powieści Jamesa Hiltona „Zaginiony Horyzont”, nazwę... czytaj więcej...
36 Komentarzy Radosnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia oraz szczęśliwego Nowego Roku życzy wszystkim Czytelniczkom i Czytelnikom redakcja serwisu HiFi Philosophy. czytaj więcej...
2 Komentarze Wzmacniacze dla elektrostatów to mniej liczna podgrupa napędów słuchawkowych. Zarazem rodzina tych, które najwcześniej zaistniały, a zatem protoplaści. Łatwy do zapamiętania rok 1960 to pierwsze elektrostatyczne słuchawki Stax SR-1, para obsługujących je przystawek do wzmacniaczy głośnikowych (SRD-1 i SRD-2) oraz oferowane równolegle dwa pierwsze samodzielne wzmacniacze słuchawkowe [1] – lampowe Stax SRA-4S i SRA-6S. W konkurencyjnej, szerszej, domenie... czytaj więcej...
13 Komentarzy











