Recenzja: Sennheiser Momentum 3 Wireless

  Niektórzy pewnie wiedzą, a do innych ta wiedza jeszcze nie doszła, ale tak czy tak faktem jest, że osiemdziesiąt procent globalnego rynku słuchawek należy do konstrukcji bezprzewodowych. Jako osoba słuchawek poza domem nie używająca i rzadko posługująca się smartfonem, nie jestem dla masowego rynku reprezentatywny, ale znam wielu podpadających pod to kryterium i z ich doniesień wynika, że nawet cieniutkie i leciutkie kable stanowią pewne utrudnienie, więc nie ma to jak sobie spacerować albo pracować w towarzystwie słuchawek bezprzewodowych. W efekcie rynkowa tendencja oczywista i nie ma co się spierać – takie rządzą. Nie wprawdzie na jakościowych wyżynach, bo mimo wszystko transmisja via kabel zapewnia lepszy dźwięk, ale wszędzie poniżej, a im niżej, tym bardziej, słuchawki bezprzewodowe dominują. Czy jest to na rękę producentom, w ten temat nie będę wnikał; lecz nie kto inny przecież, jak oni sami, te bezprzewodowe wypromował.

Pierwsze słuchawki takie to oczywiście nie muzyka tylko łączność wojskowa (radiotelefony), ale pierwsze do słuchania rozrywkowego to też było dawno temu, bo już we wczesnych latach 60-tych – kiedy to pojawiły się duże z antenką i wbudowanym radiem. Prawdziwy początek i jakościowy przełom to jednak dopiero rok 1999 i Bluetooth version 1.0 – od tego czasu prawdziwy boom! Nie dziwi zatem umieszczona w tytule liczba 3, odniesiona do trzeciej już generacji słuchawek z serii Momentum.

Sprawa z tymi Momentum ma zatem charakter cykliczny i nawet regularny: rok 2013 – recenzja Momentum 1; rok 2016 – Momentum 2; rok 2019 – i są Momentum 3. Dopiero jednak Momentum 2 były bezprzewodowe, co dźwignęło ich cenę o 400 zł względem modelu inauguracyjnego. Dobra wiadomość jest taka, że też oczywiście bezprzewodowe „trójki” nie zdrożały i tak jak „dwójki” kosztują 1699 PLN. Nie zmienił się także wygląd – nawet wcale – a czy coś w ogóle się zmieniło, do tego już przechodzimy.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

7 komentarzy w “Recenzja: Sennheiser Momentum 3 Wireless

  1. Zygmunt pisze:

    Panie Piotrze
    Jesli bedzie okazja prosze posluchac Dali IO4, moim zdaniem w tej chwili najlepsze …
    Pozdrawiam
    Zygmunt

    1. Piotr Ryka pisze:

      Sądząc z opisu rzeczywiście ciekawe. I marka wprawdzie głośnikami, ale sławna. Tylko dystrybutor z gatunku słabo kontaktowych.

  2. miroslaw frackowiak pisze:

    Koniecznie musisz przesluchac Piotrze nowych Grado GS3000e jak dotad najlepsze sluchawki jakie firma Grado zrobila,pokonaly dla mnie nowa cala profesjonalna wersje PS1000s i nowe PS2000e i tez pozostawily ciut w tyle Aud.4z ktore jak dotad dla mnie graly najlepiej ze wszystkich nowych sluchawek.Grado GS3000e to pieknie grajace sluchawki o najlepszej sojnosci grania ze wszystkich jakie sluchalem,maja tez wiele innych zalet ,ale to zobaczysz jak przesluchasz…polecam w UK kosztuja £ 1575

    1. Piotr Ryka pisze:

      Łatwo powiedzieć musisz, a polski dystrybutor ich nie sprowadza. Pytałem już trzy razy.

    2. Przemysław pisze:

      Panie Mirosławie,

      czy będzie Pan planował sprzedać AKG K1000 i kupić wspomniane GS3000e? W jakich aspektach są lepsze od Pana AKG (sceniczność, potęga brzmienia, szybkość, bardziej nasycona średnica, barwy…). Za odpowiedź będę bardzo wdzięczny.

  3. Michał pisze:

    Witam. Proszę napisać jak dźwięk M3 po kablu wypada na tle Meze99?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Mniej ciemny i mniej basowy, ale też duży bas. W mniejszym stopniu „zrobiony”, bardziej naturalny.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy