Recenzja: FELIKS-AUDIO Euforia

   „Jesteśmy firmą rodzinną, zajmującą się produkcją wzmacniaczy lampowych od kilkunastu lat. Produkujemy standardowe modele przeznaczone do seryjnej sprzedaży, jak również wzmacniacze na indywidualne zamówienie klienta. Wszystkie nasze produkty są wytwarzane w naszej firmie znajdującej się w Lublińcu. Jesteśmy dumni z pracy, którą wykonujemy i gwarantujemy wykonanie każdego modelu z maksymalną dbałością o szczegóły, zarówno w odniesieniu do jakości dźwięku, jak i wyglądu. Kupując nasze produkty wspierasz rozwój europejskiej inżynierii.”

Tyle firma o sobie. A ten Lubliniec? Gdzie on, na Boga, jest? Okazuje się, że na Śląsku. Ale nie zwykłym, tylko białym. Myślałem, że jest wyłącznie czarny – a tu nie, biały też. I właśnie Lubliniec jest tego białego stolicą, lecz niezależnie od tego wzmacniacze robią tam tradycyjnie śląskie, to znaczy całe czarne. Może nie tak do końca, bo stojące na białych nóżkach.

Sami piszą, że działają od lat kilkunastu, w innym miejscu znalazłem, że ponad dwudziestu; tak czy tak funkcjonują od dawna i zdążyli wypłynąć na szerokie światowe wody. Na CanJam Global się wystawiają, sympatyków mają po świecie, sklepy w Anglii i Singapurze ich wyroby sprzedają, mimo iż handel, jak to teraz, idzie głównie poprzez Internet. I nieźle idzie – wygląda na to – już choćby sądząc po ilości zagranicznych recenzji oraz lajków na angielskojęzycznej stronie mordkowej (facebookowej, jak to z angielszczyzny mawiają.)

Tyle zdążyłem naskrobać, a tu mail przyszedł w odpowiedzi na prośbę o uzupełnienie danych i napisano w nim, że założyciel firmy, inżynier Henryk Feliks, projektował wzmacniacze lampowe jeszcze w latach 70-tych, a w 90-tych założył firmę wykonującą je na indywidualne zamówienia. Marka Feliks-Audio zjawiła się zaś dziesięć lat temu, wraz z przejściem do produkcji rynkowej, i pierwszą jej bardziej znaną konstrukcją był wzmacniacz słuchawkowy Espressivo. Od kilku lat prowadzi też Feliks wzmożoną ekspansję na rynki zagraniczne i rozbudowuje portfolio, działając wciąż jako przedsiębiorstwo rodzinne – ojciec z trzema synami. Można zatem powiedzieć, że Feliks-Audio to polski odpowiednik amerykańskiego Woo Audio; podobnie rodzinnego, podobnie specjalizującego się we wzmacniaczach i podobnie lampowych. Z tym że Woo prawie wyłącznie słuchawkowych, a w aktualnej ofercie Feliksa są obok czterech takich (Echo, Espressivo, Elise i Euforia) także trzy głośnikowe integry (Arioso SE, William Push-Pull oraz PSE 2A3 Dual Mono), a także lampowe monobloki.

Tytułowa Euforia, jak pozwala domyślać się nazwa, jest spośród tych słuchawkowych najbardziej euforyczna, czyli wyrażając się prościej – najlepsza. Nazwę ma, trzeba przyznać, szumną i sam bym się, będąc producentem wzmacniaczy, raczej na taką nie porwał, ale to do odważnych świat należy, a „Euforia” brzmi niewątpliwie kusząco. Któż nie chciałby słuchając muzyki wpaść w euforyczny nastrój, więc w sumie czemu nie? Poza tym ta Euforia okazuje się referencyjnym wzmacniaczem słuchawkowym francuskiego Focala, który z nią właśnie wystawia od jakiegoś czasu swoje słuchawki na światowych imprezach. To z jednej strony mnie ucieszyło, bo przecież wielki prestiż, a z drugiej rozzłościło, bo o tym nie wiedziałem. Gdybym wiedział, zamiast odsyłać Utopie i Clear dystrybutorowi, bym ich do tej recenzji użył, a tak okazja przepadła. Głupia sprawa, lecz się w porę nie pochwalili i trudno, czasem tak bywa.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

25 komentarzy w “Recenzja: FELIKS-AUDIO Euforia

  1. Andrzej napisał(a):

    A własnie miałem napisać czy będzie coś od Felix Audio 😉
    Jak to jest z lampami OTL, bo cały czas myślałem, że OTL to tylko do słuchawek z wysoką impedancją.
    A tu sie okazuje, że i Fostexy i Focale dobrze pasują.
    A jeśli Focal wybrał wzmacniacz jako referencyjny do Utopii to tylko pogratulować! Duże wyróżnienie.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Tak to jest – teoria teorią, a praktyka praktyką. Oczywiście to świetne napędzanie Beyerdynamic T1 nie jest przypadkowe, ale inne słuchawki też potrafią pasować. Sprawdzać trzeba na ucho, jak zawsze zresztą.

  2. Mariusz napisał(a):

    A jak ten wzmacniacz ma się do Lebena?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Niestety, nie odpowiem. Lebenów, które zaraz po recenzji wybyły, słuchałem wyłącznie ze starym odtwarzaczem Sony, a Euforii tylko z Ayon CD-35 HF Edition. Tak więc odsłuchy te były całkowicie nieadekwatne i wszelkie odniesienia będą bez sensu.

      1. Stefan napisał(a):

        A porównanie do HA-3 Ayona, wprawdzie tu już są trafa, ale czy jedank Feliks dał radę?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          To może już jutro, bo bezpośrednio nie porównywałem.

          1. Stefan napisał(a):

            Byłoby super, dziękuję.

          2. 3mmm napisał(a):

            Też byłbym wdzięczny.
            Pozdrawiam

          3. Piotr Ryka napisał(a):

            Dziś wieczorem posłucham, jutro napiszę.

          4. Piotr Ryka napisał(a):

            Już porównałem. Wzmacniacze grają podobnie, a jedyna wyraźniejsza różnica polega na tym, że Ayon nieco bardziej akcentuje soprany, co się przekłada na wyższą tonację i trochę bardziej eksponowane szczegóły. Bardzie srebrzy, szumi i szeleści, a Feliks gra niżej i nieco spokojniej (nawet przy włączonym krosowaniu). Oba jednak bardzo analogowo i w taki sposób, że bez wcześniejszego ustalenia tych różnic w otwartym teście, ślepy byłby niełatwy. Różnica była wyraźniejsza na Beyerdynamic T1 niż Fostex TH900.

  3. RH napisał(a):

    Panie Piotrze,
    W ramach poszukiwań zjawiskowych wzmacniaczy sluchawkowych musi Pan koniecznie posłuchać i najlepiej przetestować nowy wzmacniacz Cayin HA-300. miałem okazję spędzić przy nim długą chwilę wraz ze słuchawkami planarnymi i mogę napisać tylko jedno – niewiarygodny popis. Niech Pan spróbuje dostać go w swoje ręce i opisać.
    Z pozdrowieniami.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To się powinno dać zrobić, o ile został ten sam dystrybutor (Audiomagic).

  4. Szkudi napisał(a):

    Super Panie Piotrze, że w końcu udało się przetestować Feliksa. Od dawna o nim czytam na forach zagranicznych i jego dobra prasa była wyjątkowo zastanawiająca, widzę że wcale nie na wyrost. A który z wzmacniaczy Phast/Feliks Panu osobiście bardziej przypadł do gustu? Tak zupełnie nieobiektywnie gdyby Pan miał któryś z nich zostawić ? 😊

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie słyszałem jeszcze PhaSta z kondensatorami Mundorfa. Tak jak tu były porównywane, czyli PhaSt ze słabszymi a Feliks lepszymi, to z włączonym krosowaniem Feliks grał ciekawiej.

  5. Piotr Ryka napisał(a):

    I jeszcze uzupełnienie recenzji, niewątpliwie istotne. Układ Cross-Feed w Feliks-Audio Euforia jest autorstwa samego Feliksa. Długo ponoć nad nim pracowali, ale efekt jest kapitalny.

  6. Sławek napisał(a):

    Portal konkurencyjny prezentuje recenzję słuchawkowca Fezz Audio Lupi Omega.
    Ten Lupi mniej kieszeń łupi, bo jest po 3500 zł około. Ciekawie wypadłoby bezpośrednie porównanie tych 2 polskich lampowych słuchawkowców…

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Ciekawe. Fezz skontaktował się ze mną w zeszłym tygodniu – mieli przysłać swe dzieło do recenzji, nie przysłali. Może jeszcze przyślą…

      1. Piotr Ryka napisał(a):

        Recenzja została ustalona na po wakacjach.

        1. Sławek napisał(a):

          Dziękuję za wiadomość. Będę czekał we wrześniu na recenzję.

  7. szczepan napisał(a):

    Witam. Jak Pan sądzi , mógłby to być dobry kompan dla Ultrasone Edition 5 ?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Myślę, że mógłby. Ale nie testowałem, więc ręczyć nie mogę.

      1. szczepan napisał(a):

        A gdyby miał Pan coś polecić do tych słuchawek … Dzięki

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Najlepiej grające słyszałem je z własnym OTL, ale on jest nie do kupienia. Myślę, że każdy rasowy wzmacniacz słuchawkowy powinien się sprawdzić, natomiast gdybanie, że ten byłby lepszy albo tamten bez zrobienia odsłuchu, byłoby całkiem nieodpowiedzialne. PhaSt, Euforia, Sugden, Trilogy 933, Phasemation, Ayon, Cary 300 SEI, SPL Phonitor, Woo WA5-LE, iFiPRO, Octave V16, Fostex HP-V8, Wells Headtrip, Mytek Manhattan – wszystkie są godne polecenia.

          1. szczepan napisał(a):

            Dziękuję . Muszę się zabrać do roboty .Pozdrawiam

    2. Marek S. napisał(a):

      Ed5 zagrały mi lepiej na Violectric v220 (może być 281) niż Spl Phonitor 2.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy