Tad po angielsku znaczy „troszkę”, co w tym wypadku jest mylące. Japońskie TAD to o wiele więcej, tego się ani na koniec noża nie weźmie, ani nie zapłaci za to bilonem. Dołączę osobistą refleksję. To bodaj jedyna znacząca w sensie globalnym firma, która do ostatniego AVS mi umykała. Nie na każdym Show była prezentowana, a kiedy już, to akurat w jej salę nie trafiałem. Zwykle była to sala w zakamarkach galerii Hotelu Sobieski, i jakoś tak się działo, że raz po... czytaj więcej...
8 Komentarzy Dokończmy sprawy goszczonej ostatnio trójki przetworników, wsłuchując się w brzmienie i odnosząc do wyglądu najdroższego z nich. Auralic Vega G2 kosztuje 25 tysięcy bez tradycyjnej złotówki na wózek w hipermarkecie, którą wspaniałomyślny sprzedawca zostawia kupującemu. W zamian nie tylko jest Vega przetwornikiem, ale także streamerem. Dwadzieścia parę lat temu streamer był rodzajem magnetofonu, różniącym się od zwykłych małymi gabarytami i ofertą zapisu o... czytaj więcej...
10 Komentarzy Przedostatni raz powróćmy na AVS. Kto by się podczas wędrowania po jego salach spodziewał, że następne stanie pod znakiem zapytania, a tradycyjne imprezy w Las Vegas i Monachium się nie odbędą? Ale tak bywa, historia pisana z dużego „H” czasami i do naszych drzwi puka, najczęściej niezapowiadana, kiedy jesteśmy w samej bieliźnie. Zostawmy jednak sprawy ogólniejsze na bardziej ogólne okazje, zajmijmy się przedmiotem. Piszę obszerniej o firmie JBL i stowarzyszonej z... czytaj więcej...
2 Komentarze Jeszcze żyjemy! Jeszcze żyjemy! – krzyczą odtwarzacze CD, przypominając o sobie w czasach płyt SACD już poszłych w odstawkę i zwykłych krążków CD coraz bardziej ustępujących pod naporem powracających winyli i panoszących się plików. Siła tych wciąż na przekór otoczeniu dychających jeszcze odtwarzaczy to efekt przyzwyczajenia i sentymentów, a w największym stopniu kolekcji płytowych, które niemałym nakładem sił i środków gromadzono latami, z którymi wraz... czytaj więcej...
8 Komentarzy W półmilionowym Kanazawa, stolicy prefektury Ishikawa – leżącej po drugiej stronie Hokkaido dokładnie naprzeciw Tokio (zatem nad Morzem Japońskim, a nie Pacyfikiem) – mieści się siedziba założonej w 1976 roku I-O DATA DEVICE, INC., która zaczynała od opracowywania i wdrażania technologii komputerowych dla przemysłu i mediów, kooperując na tym polu między innymi z Sharp, NEC, Apple i BBC (pamięci, napędy dyskowe, akceleratory graficzne, panele dotykowe i... czytaj więcej...
5 Komentarzy Podstawa to podstawa. Ha, myślicie, że głupio piszę? No, niekoniecznie, moi drodzy, niekoniecznie. Wszak pierwsza teza logiki Arystotelesa głosi: a = a. Ale faktycznie – nie chodziło tym razem o regułę tożsamości, rzecz skądinąd fundamentalną. Gdyby nie ona, świat by natychmiast zwariował. Cokolwiek zmieniałoby się w cokolwiek natychmiast i bez reguł, czyli wszystko byłoby wszystkim – chaos, bezpostaciowa protoświatowa jednia, antyporządek zupełny. Tymczasem w... czytaj więcej...
5 Komentarzy Tak głoszą napisy na dwóch częściach dzielonego przetwornika rumuńskiego Audiobyte, którego podstawowy przetwornik cyfrowo analogowy Black Dragon recenzowałem jeszcze w 2014-tym. Już samo to oznajmia, że firma nie jest debiutantem, liczy już parę latek i na rynku się utrzymała. W dodatku są to dwie firmy, a tak dokładniej dwie marki tego samego producenta. Stoi w tej sprzed lat recenzji, że Audiobyte, poza tym że rumuńskie, jest firmą z ambicjami i nie pozbawioną... czytaj więcej...
1 Komentarz Nowych słuchawek zatrzęsienie – kto by kiedyś pomyślał, że będą zjawiskiem tak masowym? I wypierały będą kolumny, i będzie się to działo ręka w rękę z tym, że nowego typu miniaturowe magnetofony, zapisujące dźwięk nie na przesuwanych taśmach tylko w nieruchomych pamięciach, wycinać będą salonowe audio? A za oknami monocykle, hulajnogi i dwukołowce elektryczne staną się nowymi pomysłami na transport indywidualny, zaś przeraźliwie szpecące krajobraz... czytaj więcej...
56 Komentarzy A dokładniej: PrimaLuna EvoLution EVO 100 Tube Digital AnaLogue Converter – tak brzmią napisy zdjęte z frontonu świeżej daty (premiera 2019) przetwornika D/A, założonej w 2003 holenderskiej manufaktury PrimaLuna. Manufaktury, dodajmy, skoncentrowanej na sprawach lampowych; jej założyciel, inżynier Herman van den Dungen, jest entuzjastą opartych na nich rozwiązań. Mając (jak, miejmy nadzieję, wszyscy) cel główny w wysokiej jakości, stara się PrimaLuna dostarczać... czytaj więcej...
18 Komentarzy Słowo Bonn kojarzyło mi się dotąd ze stolicą dawnych Zachodnich Niemiec, tego znienawidzonego przez kraje socjalizmu i postępu NRF, które potem, w 1970-tym, szyk liter zmieniło i stało się RFN, by na koniec stać Zjednoczonymi Niemcami i przenieść stalicę do Berlina. Trzystutysięczne miasto nad Renem zaczynało dwa tysiące lat temu jako forteca rzymskiego legionu i wówczas nazywało się Bonna, a nas, audiofili, dużo bardziej obchodzi, że 17 grudnia 1770 przyszedł tam na... czytaj więcej...
18 Komentarzy





