Recenzja: Ultrasone Edition 15 Veritas

   Dokończmy sprawy z modelem Edition 15 niemieckiego Ultrasona. Pierwotny wariant otwarty został już opisany, pora przedstawić niedawno zaistniały zamknięty. Dołączono doń przydomek „Veritas”, co jest niebagatelną rzeczą. Rzymska Veritas, naśladowczyni greckiej Alethei, to bowiem personifikacja prawdy, postać trzymająca zwierciadło. – Prawda jest zgodnością rzeczy i wyobrażeń – uczy Arystoteles. – Prawda jest całością – dorzuca Hegel. Czy więc faktycznie te słuchawki są zwierciadłem muzyki, czy cała w nich się odbija? Nie miejmy złudzeń – to niemożliwe. Ale możliwe na ile? 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

1 komentarz w “Recenzja: Ultrasone Edition 15 Veritas

  1. Piotr Ryka pisze:

    Tak przy okazji słuchawek i niejako tytułem zapowiedzi: przyjechały Rosson Audio Design RAD-0 z lepszym od sprzedażowego kablem Wireworlda. To znaczy – nie przyjechał same, uprzejmy Czytelnik własne podesłał, za co podziękowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy