Podsumowanie
Jedyna rzecz tycząca tego przetwornika, która mi się nie podobała, to aluminium frontonu zasilacza w innym odcieniu niż jednostki bazowej. Coś zatem z brzmieniem w ogóle nie związanego oraz łatwego do przełknięcia, poza tym trzeba mieć na względzie, że obudowy to wbrew pozorom niełatwa dla producentów sprawa, mimo iż niezorientowanym wyda się banalna. Wykonawcy obudów chcą zamówień w tysiącach, mniejsze partie to dla nich problem. Poza tym może Merason umyślnie zlecił różne odcienie, chcąc urozmaicenia, co mnie niespecjalnie leżało, a innym może leżeć.
Zauważmy, że już sam fakt takiej tylko krytycznej uwagi wystawia przetwornikowi jak najlepszą opinię, do czego można dorzucić uwagę, że dwa razy droższy Phasemation – na dwóch a nie jednej identycznych kościach, dwóch a nie jednym procesorach i dodatkowym układzie poprawy analogowości, słynnym, pamiętnym JVC K2 – okazał się nieznacznie tylko bardziej wyrazisty i precyzyjny scenicznie, pomimo zaangażowania dwukrotności mocy technologicznej i trzech transformatorów R-Core. Inaczej mówiąc, frerot został dobrze zrobiony – dobrano odpowiednie komponenty i wyciśnięto możliwości do końca. One i dobrze zaprojektowany obwód robią dobrą robotę, zewnętrzny zasilacz to pomnaża. Dwa małe dranie w małych pudełkach naprawdę dużo potrafią, a choć nie brakuje dziś przetworników małych jak pchły czy karaluchy, to ten, wielkości wyrośniętego jeża, tamto robactwo zjada. Niemalże dorównuje dużo większym o wiele droższym, samą przyjemnością słuchania w ogóle nie ustępuje, więc jak ktoś chce przetwornikową historię domknąć poniżej dziesięciu tysięcy, to ten będzie jak znalazł.
W punktach
Zalety
- Z małego duże.
- Duże brzmienie na bazie szlachetności muzycznej substancji i uczuciowej ekspresji.
- Jedna kość i jeden procesor prawie że dorównują układom opartym na multiplikacjach.
- Kultowy, zapisany w historii, wielobitowy układ konwersji Burr-Brown™ 1794A.
- Wyjątkowo starannie opracowane zasilanie – trzy osobne obwody i dziesięć zasilaczy lokalnych, wyosobniona jednostka główna z dużym transformatorem.
- Symetria.
- Dual-mono.
- Class A.
- Staranne omijanie wszystkiego, co mogłoby zakłócić sygnał – puryzm, zero zbędnych bajerów.
- Efektem wysoki poziom tego, o co najbardziej chodzi – analogowa postać dźwięku.
- Do tego stopnia, że odnośnie samej niej niektórzy dużo drożsi mogą zazdrościć.
- Ale się na tym nie kończy, dostajemy szeroko rozwarte pasmo od głębi basu po strzelistą górę.
- Soprany aż niesamowite, sięgające najwyższych wyżyn.
- Bas nie zamierza być gorszy – jest rozdzielczy, ma smak i jest mocny.
- Między skrajami ludzkie głosy przekonują autentycznością.
- Wszystko to nie jest zaburzane nadmierną ekspozycją szczegółów.
- Nie ma odciągania od muzyczności, to ona dominuje.
- Szczegóły oczywiście są, jest ich mnóstwo, ale nie na nich się skupiamy.
- Poza esencją muzyczną imponuje stereofonia.
- Jako precyzyjna lokacja źródeł na osi prawo-lewo.
- Poprawna odnośnie holografii na osi głębi scenicznych planów.
- Niewielkie gabaryty i mała waga ułatwiają użycie.
- Szczytowa prostota obsługowa.
- A jednocześnie wystarczający zasób wyjść i przyłączy.
- Konwersja D/A w dawnym stylu, skupiona na muzyce.
- Made in Swiss
- Sprawdzona polska dystrybucja.
- Wyróżnienie „Ryka Approved!”
Wady i zastrzeżenia
- Kusi, żeby segmenty postawić na sobie, ale lepiej tego nie robić.
- Najlepiej cały czas trzymać pod prądem.
- Ogromna konkurencja ze strony innych małych, opartych na współczesnych kościach.
- Ładniej by wyglądało, gdyby obydwie sekcje miały takie same frontony.
- Nie dla zwolenników zabawy z cyfrowymi filtrami, nadpróbkowaniem, łącznością bezprzewodową i equalizacją.
- Wsparcie ze strony lepszych zegarów jedynie poprzez zewnętrzny konwerter.
Dane techniczne:
- Wyjście: maks. 4 V RMS (symetryczne), max. 2 V RMS (niesymetryczne)
- Pasmo przenoszenia: 20 Hz do 20 kHz +/- 0,2 dB
- THD+N: < 0,006%
- SNR: > 120 dB
- DAC: Burr-Brown 1794A, dyskretny stopień I/V
- Zasilanie: 9 V DC, 12 W poprzez dołączony zewnętrzny zasilacz. Dołączony zewnętrzny zasilacz 100 V do 240 V AC / 50 do 60 Hz, 40 W.
Formaty akceptowane
- 44,1 kHz przy 16 bitach, 44,1 kHz przy 24 bitach
- 48 kHz przy 16 bitach, 48 kHz przy 24 bitach
- 88,2 kHz przy 24 bitach
- 96 kHz przy 24 bitach
- 176,4 kHz przy 24 bitach
- 192 kHz przy 24 bitach
Wymiary: 225 x 50 x 180 mm
Waga: 1008 g DAC frerot i 200 g zasilacz nagniazdkowy; waga POV1: 1760 g
Warunki pracy
- Zakres temperatury otoczenia: 10°C do 30°C,
- Wilgotność maks. 80% (bez kondensacji).
- Podczas pracy temp. urządzenia jest ok. 15°C wyższa od temp. otoczenia.
Cena: MERASON frerot – 6190 PLN; MERASON POW1 – 3690 PLN (Razem: 9880 PLN)









Dobry i niedrogi przetwornik nie jest zły.
Ale – nie ma wejść I2S, BNC, AES-EBU, eARC i nie obsługuje DSD. Szkoda.
Tak szczerze to mój Audio-gd Master 11 Singularity też nie obsługuje DSD, nie ma AES-EBU ale ma I2S (gdzie transport CD jest podpięty) na HDMI oraz I2S na RJ45 (jedyne wejście do tej pory niewypróbowane, zdaje się Project ma takie transporty CD). I 4 kosteczki BB 1704UK. Oraz wspaniały dźwięk.
Jak bym miał kupować nowy DAC, to jednak chciałbym I2S i obsługę DSD mieć.
Postawili na analogowość i dobrze im wyszło. Mnie łącze koaksjalne wystarcza, chociaż faktycznie inne czasami wypadają lepiej. (W niektórych urządzeniach, a nie ogólnie.) Nowy DAC prawie na pewno oznacza nowe kości o nieco innym typie brzmienia. (Nie twierdzę, że gorszym.) Albo styl R2R, też bardzo dobry.
Szukam DACa do pary z Audio Wells Audio MILO – czy brzmiący lampowo wzmacniacz i ten analogowo brzmiący DAC mają szansę się dogadać? Czy to będzie już za wiele słodyczy?
Nie sądzę, by było za dużo słodyczy, ale zawsze lepiej samemu posłuchać. Myślę, że z wypożyczeniem tego Merasona nie powinno być problemu – ode mnie już wybył, jest w dyspozycji dystrybutora.