Recenzja: AUDIOBYTE SuperVOX

     Przetworniki – grupa wiodąca, dla Audiobyte –  nie pierwszyzna. Co za tym idzie dla testowanego nie pierwszyzną konwersja D/A, z kolei dla mnie jego marka, już ją recenzowałem. Recenzowałem nawet dwukrotnie: najpierw, dwanaście lat temu, bardzo udany przetwornik Black Dragon, sześć łat potem również przetwornik (już taki to producent), dzielony układ Hydra VOX i Hydra ZAP, protoplastę widniejącego w tytule SuperVOX-a, który także może działać grupowo, stanowić składnik triady złożonej oprócz siebie z SUPERHUB i SUPERHEAD – gdzie pierwszy jest streamerem, drugi słuchawkowym wzmacniaczem. Może i na tę dwójkę przyjdzie pora, tej możliwości nie wykluczam, ale na razie SuperVOX solo, który zasilacz ma w sobie, co go upodobnia do Black Dragona, a odróżnia od mimo tej różnicy podobniejszego technicznie duetu VOX I ZAP.  

    Coś przypomnijmy o Audiobyte, firmie rozlokowanej w stutysięcznej Suczawie, dawnej stolicy Mołdawii. Firmie wyłonionej w 2012 z powstałego w 1999 Rockna Audio – pierwotnej marki stworzonej przez konstruktora Nucu Jitariu, spiritus movens obu przedsięwzięć. Od 2024 Audiobyte ma oddzielną fabrykę, stanowiąc tę część duopolu, która zajmuje się sprzętem bardziej popularnym niż elitarnym, podczas gdy Rockna Audio to gałąź, z której zwisają już same rzeczy elitarne – przetworniki, procesor sieciowy, streamer oraz sieciowy transport, gdzie DAC Reference Signature, anonsujący się jako najlepszy na rynku, posiada, jak na taki przystało, nieskromną i wycenę – 119 tysięcy złotych. 

     A my teraz w skromniejszym budżecie i nie aż tak ambitnie – tytułowy przetwornik SuperVOX, jego można wziąć w posiadanie za 16 900 PLN. A też wzmiankują o nim, że jest referencyjny, a przede wszystkim całościowo oparty na architekturze FPGA (Field-Programmable Gate Array), a więc na przetwarzaniu równoległym z drastycznym obniżeniem opóźnień i możliwością przeprogramowywania, zatem elastycznością, w tym możliwością korygowania ewentualnych błędów. Tego zwykłe kości D/A nie mogą zaoferować, więc to istotna przewaga, otwarta droga do górowania. A tu na dokładkę się puszą, że układ FPGA w SuperVOX, to ten najpotężniejszy stworzony przez Rockna Audio, ten sam co w Rockna Signature, zapowiada się więc niezgorzej. Zapowiada tym bardziej, że Nucu Jitariu to najwyższej klasy światowej specjalista-wizjoner od tego typu układów, projektował je już dla takich marek jak MSB Technology, Wadia, Goldmund i PS Audio. (Pytania?)

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

29 komentarzy w “Recenzja: AUDIOBYTE SuperVOX

  1. Darek pisze:

    Ich wzmacniacz słuchawkowy SUPERHEAD już zbiera entuzjastyczne recenzje

    1. Piotr Ryka pisze:

      Ciekawe, coraz ciekawsze.

  2. Piotr Ryka pisze:

    Tymczasem do nowych flagowych Final dołączają nowe flagowe Meze https://www.tophifi.pl/meze-audio-arta.html
    U mnie na recenzję czekają nowe Abyss Diana, a oprócz tego podobno niedalekie od ukończenia są ETA Uli: : https://etaheadphones.com/products/uli?srsltid=AfmBOopdPlniuaOGeY3FFw63Tmqh7Ow9MlQfWfp6uqPKDF68TsAz-LIf Znakomite oceny zbierają już Bandos Avija: https://bandossheadphones.com/ , trudno powiedzieć, by nic się nie działo. U tanich też się dzieje, chodzą słuchy o jednych super.

  3. Marcin K pisze:

    Przetwornik wizualnie wygląda, recenzja też obiecująca. Co do przetworników polecam rzucić uchem na Gustarda R30. W moim systemie pokonał Venus 15.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Chciałem rzucić uchem na Gustarda, 4hifi obiecywało dostarczyć, na obiecankach się skończyło.

      1. Marcin K pisze:

        Nie chciałbym być upierdliwy, bo to zazwyczaj efekt odwrotny przynosi, ale R30 gra wybitnie moim zdaniem. A recenzję przeczytałbym z chęcią, bo co jeśli jestem w błędzie i – olaboga! – dalej trzeba szukać? 🙂

        1. Piotr Ryka pisze:

          A możemy się tak umówić, że czytelnicy załatwią (wszystko jedno skąd i jak) Gustarda, a ja go przetestuję?

        2. Piotr Ryka pisze:

          A tak całkiem serio – skoro w odczuciu gra wybitnie i bardzo się podoba, to po co przy tym majstrować?

          1. Marcin K pisze:

            Mógłbym zadzwonić do dystrybutora u którego kupiłem swój egzemplarz w zeszłym roku i zapytam czy użyczyliby do testów dla Ciebie Piotrze.
            R30 gra na tyle dobrze, że narazie nie ruszam nic w moim audio. Ale jeśli coś zagrałoby lepiej, to na pewno warto byłoby sprawdzić inną konfigurację za czas jakiś. A że ilość przesłuchanych przeze mnie DACów ma się nijak do tych przez Ciebie, chętnie poczytałbym Twoją recenzję.

          2. Piotr Ryka pisze:

            Nie ma sprawy, spróbuj załatwić. Chętnie opiszę.

        3. Piotr pisze:

          Hej Marcin.Jesli mogę spytać, co jest w Twoim systemie źródłem dźwięku dla Gustarda R30?

    2. Piotr pisze:

      U mnie R30 w duecie z hqplayer i jest pięknie

      1. Marcin K pisze:

        U mnie główne źródło to CDT3mk3 od Jay’s

    1. Piotr Ryka pisze:

      Niezależnie od tego, czy teraz dostępny, mieli sztukę do testów. Problem w tym, że u 4hifi jest teraz afera i zdaje się dość gruba. Taką informację przekazała mi przynajmniej inna dystrybucja. Nie wiem, może już zażegnana, ale drugi raz prosił nie będę.

  4. Piotr Ryka pisze:

    Podobno wzmacniacz słuchawkowy Audiobyte ma dotrzeć za około miesiąc.

  5. Sławek pisze:

    No zaraz, ale sygnał cyfrowy był temu DAC-u dostarczony przez I2S? Bo jeśli nie, to jest to tylko pół recenzji…
    Ilość wejść aż o to prosi.
    No i nie da się podłączyć TV (a kij z nim).

    1. Piotr Ryka pisze:

      Może i pół, zawsze w grę wchodzi jakiś ułamek. Tak generalnie patrząc radykalnie aż mniejszy. Ale porównywałem w recenzji Denafrips Venus wszystkie typy przyłączy i tam koaksjale od I2S okazało się bardziej muzyczne.

      1. Piotr Ryka pisze:

        Tak jeszcze przy okazji – złącze I2S nie ma standardu, jego działanie jest przypadkowe.

        1. Sławek pisze:

          U mnie przypadkowo działa od 2020 roku ciesząc muzyką z transportu CD Jay’s Audio CDT2MKIII. Jak producent daje to nie bez bez powodu, nieoficjalnym standardem jest układ pinów PS Audio.

          1. Piotr Ryka pisze:

            No jasne, pamiętam, że tak u Ciebie. I nic, tylko się cieszyć, że tak dobrze łapie.

          2. Marcin K pisze:

            Nie ma standardu I2S, ale jest kilka podstawowych (bodaj 4 lub 6) możliwości – wszystkie nowsze DACi jakie miałem na testach przed zakupem mojego R30 (m.in. Venus 15, Laiv Harmony) miały opcję konfiguracji I2S.
            Trzeba pokombinować i wszystko powinno działać.
            Fakt faktem – powinien być jeden standard i już.

          3. Piotr Ryka pisze:

            Łatwo powiedzieć „pokombinować”, kiedy do tej samej konfiguracji jedno okablowanie pasuje, a inne nie w sensie pojawiania się dźwięku. Ale rurę przeważnie się daje odetkać, fakt. Inna sprawa, to jaka po odetkaniu jakość, bowiem nie zawsze przodująca. I wtedy kupa zachodu na nic.

  6. Marcin K pisze:

    Zgodnie z propozycją, skontaktowałem się z dystrybutorem Gustarda R30 (Audiomagic), który dość chętnie zgodził się wysłać Tobie Piotrze demo do recenzji. Odpisał mi jednak w niejasny sposób bo nie można wywnioskować czy to oni skontaktują się z Tobą, czy czekają na kontakt od Ciebie.

    Oczywiście zaznaczyłem że jestem tylko Twoim czytelnikiem oraz ich klientem.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Przede wszystkim dziękuję za pomoc i za słowność. Przed chwilą się skontaktowałem i są gotowi podsyłać, ale wpierw muszą znaleźć ten egzemplarz demonstracyjny, bo nie są pewni, czy mają.

      1. Marcin K pisze:

        To ja dziękuję że przystałeś na moją prośbę, cieszę się że sprawa nabrała rozpędu.

        1. Piotr Ryka pisze:

          Jeszcze zobaczymy, czy znajdą 🙂

  7. Piotr Ryka pisze:

    Gustard podobno już jedzie.

    1. Marcin K pisze:

      Oby dojechał 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© HiFi Philosophy