Recenzja: ERZETICH Phobos

Podsumowanie

   To miała być raczej krótka recenzja, ale wyszła niekrótka. Czuć bowiem zbliżający się AVS i po wakacyjnym bimbaniu dystrybutorzy jak jeden zapragnęli przypomnieć o sobie. (Na AVS zjadą producenci, lub będą obserwować, dystrybucja się musi wykazać.) Samych słuchawek taki zalew, że chyba się nie odkopię, stąd potrzeba skracania. A te tutaj flagowe Erzetich to z kolei zaległość skutkiem mego własnego bimbania. Akurat w przypadku recenzenta takie bimbanie jest niegłupie – recenzje pisane pod presją czasu, jedna natychmiast po drugiej, na pewno gubią jakość. Zwłaszcza, że osobiście nie znoszę słuchać, kiedy nie mam ochoty, a te ochoty miewam, ale też ich nie miewam. Za to kiedy mnie coś intryguje, rozpala żądzę słuchania. Erzetich Phobos mnie zaintrygowały i przy okazji miały szczęście. Gdybym zaczął ich smakowanie od oryginalnego kabla… Tak się nie stało – ich wygrana, mogą dziękować Focal Stellia. Od których styl je odróżnia, choć oba to dobre style. Gdy jednak Stellia uspakaja górę i czyni ją masywniejszą, Phobos ciągnie ją w sopranowy kosmos, wydelikaca nią delikatne składniki, używa do wysubtelniania, rozdzielania i uszczegóławiania, a także do budowania trzeciego wymiaru i przestrzennego powiększania. Że świetnie to wychodzi i nie przeszkadza melodyce ani nie psuje się sybilacją, to wielki tych słuchawek atut, toteż, także w kontekście umiarkowanej relatywnie ceny, te Erzetich Phobos polecam. Ale jedynie pod warunkiem, że się dokupi Tonalium, lub inny taki kabel. Są mnogie dobre kable na rynku, nie będzie z tym problemu. Bez tego to słuchawki owszem, wysokiej klasy, lecz w stylu słuchawkowy bambosz – nie do brzmieniowych wyczynów.  Za to przy lepszym kablu stają się wyczynowe, poniżej dziesięciu sekund na setkę i w pięknej poezji ruchu.

 

W punktach

Zalety (Z kablem Tonalium):

  • Wyjątkowa, na miarę wzorca przejrzystość.
  • Wyjątkowa i też na miarę wzorca otwartość brzmienia. (Zarówno odnośnie kształtu, jak i swobody propagacji.)
  • Zjawiskowa separacja i detaliczność.
  • Pełny wolumen sopranów, jeden z najlepszych u słuchawek.
  • Wykorzystany nie tylko do tej otwartości, ale także do budowania trójwymiarowości, wielkich scen i subtelności dźwięku.
  • Niezwykle objętościowy, dobrze wypełniony i mocno zaznaczający się bas – pięknie ukazujący rezonansowe pudła oraz membrany bębnów.
  • Aż dreszcz budzące siłą swej obecności wokale o minimalnie podwyższonych głosach, jeszcze tę obecność mocniej przywołujących.
  • Pomimo takiej sopranowej nawały żadnych problemów z pogłosami i sybilacją.
  • Kompletny brak poczucia obcości, zdecydowany naturalizm.
  • Styl brzmienia narzucający podobieństwo do takich asów, jak AKG K1000, Audio-Technica ATH-L5000, Stax SR-009.
  • Przyjemne, choć nieznaczne, ciepło i dobra temperatura światła.
  • Wyjątkowo czytelny plan pierwszy nie dominuje nad tak samo czytelnymi dalszymi.
  • Perspektywicznie ukazywana wielka scena.
  • Dźwięczność.
  • Szybkość.
  • Długie wybrzmienia.
  • Dobra do bardzo dobrej melodyka.
  • Bardzo dobre różnicowanie dźwięków, toteż indywidualizm brzmieniowy.
  • Rzadko spotykane rozwarcie pasma.
  • To wszystko razem budzi fascynację
  • I jednocześnie doskonale ocenia podpinaną aparaturę.
  • Do każdego rodzaju muzyki.
  • Wielka membrana pokryta tytanem.
  • Charakterystyczna dla słuchawek planarnych siła dźwięku i brak zniekształceń.
  • Znośna choć daleka od popisowej wygoda.
  • Wyglądają na cięższe niż są.
  • Wymienny kabel pozwala szukać lepszych.
  • Proste opakowanie pozwala obniżać cenę.
  • Łatwe do napędzenia, nawet DAP daje radę.
  • Rozpoznawalny wygląd nie pozbawiony estetycznych zalet pomimo pewnej siermiężności.
  • Rodzina dedykowanych wzmacniaczy.
  • Relatywnie rzecz ujmując dobry stosunek jakości do ceny.
  • Uznany już producent.
  • Polski dystrybutor.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Nie są aż tak wspaniałe, jak jubileuszowa Audio-Technica, ale naprawdę mało brakuje.
  • Oryginalny kabel to pomyłka.
  • Tylko umiarkowana wygoda.
  • Kabel powinien wchodzić do muszli pod kątem, bo tak jak jest, trochę przeszkadza.
  • Opakowanie to tekturowe pudełko – dla jednych wada, dla innych słusznie.

 

Dane techniczne:

  • Słuchawki wokółuszne o budowie otwartej.
  • Przetworniki planarne (ortodynamiczne).
  • Membrany pokryte tytanem.
  • Impedancja: 45 Ω
  • Kabel 2,0 m, miedziany, odpinany (przyłącze 4-pin mini, jak u Audeze i Meze), zakończony dużym jackiem.
  • Waga: 690 g
  • Cena: 8990 PLN

 

System:

  • Źródła: Astell & Kern AK380, PC, Ayon CD-T II.
  • Przetworniki: Ayon Stratos, Ayon Sigma.
  • Wzmacniacze słuchawkowe i przedwzmacniacze: ASL Twin-Head, Ayon HA-3, Phasemation EPA-007.
  • Słuchawki: AKG K1000 (kabel Entreq Atlantis), Focal Stellia, Grado PS2000e, Meze Empyrean (kabel Tonalium-Metrum Lab), Ultrasone Tribute 7 (kabel Tonalium-Metrum Lab).
  • Końcówka mocy: Croft Polestar1.
  • Interkonekty: Siltech Empress Crown, Sulek Audio & Sulek 6×9, Tellurium Q Black Diamond XLR.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Acrolink MEXCEL 7N-PC9700, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, Sulek 9×9 Power.
  • Listwy: Power Base High End, Sulek.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Kondycjoner masy: QAR-S15.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H, Rogoz Audio 3T1/BBS.
  • Podkładki pod sprzęt: Avatar Audio Nr1, Acoustic Revive RIQ-5010, Divine Acoustics KEPLER, Solid Tech „Disc of Silence”.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

24 komentarzy w “Recenzja: ERZETICH Phobos

  1. Marek S. pisze:

    Odnośnie kabla.
    Czy porównywał Pan Tonalium z FAW Noir Hybrid? Lub innym FAW-em.
    Czy Tonalium zbudowany jest z samej miedzi?
    Pozdrawiam

    1. Piotr Ryka pisze:

      O ile wiem, na wzór Entreq Atlantisa, Tonalium ma prawą żyłę srebrną a lewą miedzianą. Od kabli FAW, skądinąd bardzo dobrych, jest lepszy. Od oryginalnego Atlantisa nieco słabszy.

  2. Colorfort pisze:

    Panie Piotrze.
    W pańskich recenzjach mozna znaleźć rozproszone informacje na temat kabla słuchawkowego Entreq’a (nie jest podobno produkowany) oraz Tonalium. Proszę o precyzyjną informację identyfikującą oba kable. – Sądzę, że uda się je znaleźć na rynku wtórnym.
    Pozdrawiam.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Tonalium, to wątpię. Ktoś, kogo znam, robi ten kabel pod konkretne zamówienia i powstało kilkadziesiąt bodaj sztuk. Zamawiać można pod numerem 668 143 068. Natomiast szwedzki Entreq robił przez kilka lat kable słuchawkowe w liniach Konstantin, Challanger, Apollo i Atlantis (licząc od najniższej), potem produkcję zarzucił, a teraz podobno wznowił. Te kable na rynku wtórnym bywają, ale dość rzadko. Wszystkie są dobre, ale najlepsze oczywiście najlepsze.

  3. Fon pisze:

    Poraz enty okazało się ile psuje dobrany… przez producenta kabel, wygląda to na jakąś zmowę producentów słuchawek… a tak serio to daje nam to możliwość zmiany brzmienia słuchawek pod konkretne gusta, tylko czemu te kable takie drogie są…

    1. Sławek pisze:

      Zmowę powiadasz? to idź do dowolnego sklepu ze sprzętem i kup kolumny z kablami w zestawie. Facet Ci zraz powie „idź się Pan leczyć, ale na nogi, bo na głowę już za późno”. Jak Pan chcesz kable do kolumn to proszę bardzo, są takie i owakie, trzeba extra zapłacić. A słuchawek bez kabli nie kupisz, no to pakują byle grało…
      Ale jak chcesz posłuchać MUZYKI to kup osobny kabel i zapłać niestety.
      Stąd jeszcze wniosek taki, że słuchawek z nieodłączalnym kablem nie kupujemy.

      1. Piotr Ryka pisze:

        Dlaczego z nieodłączanym nie? Grado PS2000e mają bardzo dobry. A Fostex TH900 w pierwszej wersji, z nieodłączanym, grały ciekawiej od obecnych z odłączanym.

        1. Sławek pisze:

          I to są chlubne wyjątki.

          1. Piotr Ryka pisze:

            Inne przykłady też by się dało wyskrobać. Na przykład Stax SR-Omega, Sennheiser Orpheus, pierwsza Staksa Omega II. Jakoś można było kiedyś z dobrymi kablami…

  4. Alucard pisze:

    Te słuchawki wyglądają genialnie 😀 Jak je zobaczyłem pierwszy raz to przedzwoniłem do mojego kumpla Mikołaja, który Ci podsyłał wzmacniacz na testy. Jak je zobaczył to robiliśmy sobie z nich bekę z 10 minut 😉 Ktoś miał wizję żeby coś takiego wymyślić. Abyss 1266 też fajne 😉 Na szczęście są Focale Utopia albo Pioneery Master i nad nimi nie pracował taki… wizjoner. Heh 🙂

    1. Piotr Ryka pisze:

      Wygląd nie ma specjalnego znaczenia dla kogoś, dla kogo liczy się przede wszystkim dźwięk. Niby sławne, niby genialne, niby wzorcowe Stax SR-009 na czyjeś głowie wyglądają naprawdę głupio z tym wystającym niczym tramwajowy pałąkiem.

  5. Fon pisze:

    Kiedyś jak zobaczyłem mojego kumpla w słuchawkach Ergo to myślałem, że fikne ze śmiechu, swoją drogą to które słuchawki jeszcze wyglądają śmiesznie

    1. Piotr Ryka pisze:

      Każde duże słuchawki rzucają się w oczy. A mało które są tak duże, jak AKG K1000. Sennheiser HD800 też trudno przeoczyć.

  6. Jak zwykle bardzo dogłębna recenzja.

    Co do zmowy producentow słuchwek żeby dawać słabe kable. Nikt nie jest specjalistą we wszystkim. Akurat w słuchawkach Erzeticha kabel jest porządny i solidny, ale z opcja łatwej wymiany pozostała z jakiegoś powodu. Ano w audio to normalne, że kupując wzmacniacz, kabel który jest w zestawie traktujemy jako taką opcję tymczasową póki nie wstawimy czegoś z prawdziwego darzenia.

    Akurat na Audioshow Phobosy były przez długi czas wpięte kablem Cable4 ze Słowacji.

    1. Piotr Ryka pisze:

      No tak, Cable4 ze Słowacji. O tym nie wiedziałem, a to chyba sporo wyjaśnia. Cena tego kabla jest jaka? – bo sądząc po cenach niesłuchawkowych, powinna być od Tonalium znacznie niższa.

      http://cable4.eu/

  7. Fon pisze:

    Wiele dobrego można wyczytać o kablach słuchawkowych WireWorlda, mocno podnoszą poprzeczkę w tym gronie ponoć

    1. Piotr Ryka pisze:

      To nie jest forum, nie ma tu wątków dyskusyjnych, ale szkoda akurat tego, bo dobrze byłoby wspólnymi siłami opracować listę dobrych kabli słuchawkowych, opatrzonych krótką charakterystyką; jakiego brzmienia, poza ogólnie dobrym, należy od nich oczekiwać. To by się naprawdę przydało, bo szczerze mówiąc czuję się nieco obezwładniony jakością firmowych kabli dodawanych do słuchawek. W dzisiejszych czasach, kiedy się te słuchawki tak promuje i tak żyłuje, oferowanie ich z towarzyszeniem zwykłego drutu wydaje się nienormalnością albo skrajnym skąpstwem. Szczególnie, że nie wszyscy tak postępują. Są chlubne wyjątki.

      1. Marcin pisze:

        Moim zdaniem ceny robią się naprawdę chore. Pamiętam, jak jeszcze dość niedawno topowe modele stały za 4-5 tys zł maksimum, a teraz 9-10 tys zł za parę słuchawek z górnej półki to norma. I jeszcze ceny wydają się stale rosnąć. Do tego jeszcze kabel badziewny. Z drugiej strony – producent wycenia słuchawki na tyle, na ile konsument jest w stanie zapłacić, a więc poniekąd sami wysyłamy sygnał, że jest nam dobrze z takimi wygórowanymi cenami.

        1. Piotr Ryka pisze:

          Moda. Słuchawki zdystansowały głośniki. Każdy chce mieć teraz dobre słuchawki.

        2. Jak jest niewymienny kabel to nie wiadomo czy i na ile byłoby lepiej z innym

  8. Mariusz pisze:

    Cable4 podpięte do Erzetich na AVS wyceniane były przez producenta na 1000 €. W stosunku do firmowych Erzetich to inna liga oczywiście na plus. Słuchawki grały o klasę lepiej.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Aż tyle? Przykre.

  9. Miltoniusz pisze:

    Fajny kabel słuchawkowy to Cardas Clear. Porównywałem na HD800 z którymś wysokim ale nie najwyższym FAW. To nieco inne granie ale akurat mikrodynamiką Cardas prawie nokautował FAW-a. Z tym że było to dobrze słychać na Hord Hugo 2 (który mi nie przypasował) a nie było w tym względzie różnicy na WooAudio WA8 (który pomimo to mi przypasował). Takie to dziwne życie jako że mikrodynamika jest bardzo ważna dla mnie.

    1. Fon pisze:

      To jak dla Ciebie micro dynamika jest ważna to zastosuj preparat Furutecha nanolicuid na złączach a mocno się zdziwisz jak ja ile to pieroństwo w tym zakresie poprawia, właśnie te aspekty najmocniej

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy