Recenzja: HEDDphone

Podsumowanie

   Doskonałość odtwórcza pojedynczego dźwięku jest niezaprzeczalną zaletą techniki AMT. Zarazem trochę szkoda, że sumowanie tych pojedynczych w całość tak dobrze już nie wychodzi. Gdy tamto popisowe, to już tylko poprawnie – jako duże i spójne sceny. Gdy same dźwięki czarują (także sposobem ich lokowania na scenie), sceny przez nie całościowo tworzone już aż magiczne nie są. Tym niemniej brzmienie HEDDphone urasta do rangi wydarzenia. Bo jeśli ktoś szczególnie ceni i chciałby mieć dla siebie styl oferowany przez flagowe Audeze, od nich otrzyma brzmienie analogiczne i na pewno nie gorsze za połowę budżetu.

Złączenie najwyższego wyrafinowania z łatwością przyswajania i całościowym poczuciem obecności par excellence ducha muzyki, to bardzo rzadki dar nadchodzący od strony sprzętu, przez owe HEDD właśnie przynoszony. Przygodę z nimi zaczynałem od wielkich oczekiwań, potem nastąpiło rozczarowanie, a jeszcze potem zniechęcenie. Kończyłem jako entuzjasta i ewentualne z nimi rozstanie będę musiał poważnie przemyśleć. Fakt – do wygodnych nie należą. Drugi – są hałasujące. Trzeci – to słuchawki nietanie. Czwarty – bardzo lubią się prądem raczyć; jako jedyne z obecnych u mnie wolą gdy wzmacniacz Phasemation jest ustawiony na wysoki GAIN. (Oddaje wtedy 5,0 W na kanał.) Gdy innym wtedy słabnie kultura, im przeciwnie – przyrasta. I na niebagatelny dodatek odsłaniają się dźwięki nowe – głębokie pole zapełnia się nieobecnymi wcześniej, a brakująca magiczność sceny zaczyna się klarować. Nie osiąga, co prawda, poziomu Sony czy Orpheusa, ale staje czymś więcej niż tylko dobrą sceną. W połączeniu z maestrią brzmieniową dostajemy więc bardzo dużo jak za takie pieniądze.

Dorzucę jeszcze jedną uwagę. Wywierano podobno presję na twórców, by zredukowali wagę słuchawek. Poważnie pracowano nad tym, ale się okazało, że jej obniżenie zawsze skutkuje spadkiem jakości brzmienia. Sprawa więc ostatecznie umarła. Pocieszające jednak, że słuchawki dadzą się napędzać wprost ze zwykłego DAP-a (o ile tylko nie jest słaby), a także to, że da się w HEDDphone wysiedzieć ładnych parę godzin bez żadnego poczucia męki; spokojnie delektować wyjątkową jakością muzyczną, która naprawdę jest wyjątkowa – to z pewnością.

 

W punktach:

Zalety

  • Muzykalność na miarę referencji.
  • Perfekcyjne postaciowanie dźwięków.
  • Bardzo rzadka umiejętność łączenia brzmieniowego przepychu z łatwością przyswajania.
  • Wyważenie tonalne.
  • Spójność pasma.
  • Którego przebieg jest tak równy, że zrazu nie zauważamy jak wyciągnięte są soprany i jak nisko schodzący bas.
  • Te ekspresyjne soprany ani odrobinę nie drażnią.
  • Środek pasma to piękno i indywidualizm głosów.
  • Potężny, ale także stopiony z pasmem, pozbawiony tendencji do podbarwiania czy dominacji bas.
  • Imponujący rozmiar dźwięków.
  • Wrażenie całościowego zanurzenia w muzyce, pełnego z nią utożsamienia.
  • Potrzeba do tego wzmacniacza o dużej mocy, ale scena przy takim także potrafi trącić magią; zapełnić się brzmieniami wcześniej ukrytymi, wychodzącymi z cienia.
  • Łagodne, subtelne światło. (Nie wszyscy takie lubią, ale to inna sprawa.)
  • Unikanie silnych kontrastów. (I znów to nie dla wszystkich, ale ten styl ma czar.)
  • Trudna, ale możliwa do wydobycia holografia.
  • Bardzo lubią mocne wzmacniacze, ale grać mogą także z przeciętnej mocy DAP-a.
  • Technologia AMT odniesiona do całych przetworników. (Jak w RAAL i MrSpeakers, inaczej niż u oBravo.)
  • Wysokiej klasy surowce.
  • Staranne wykonanie.
  • Stonowany lecz efektowny wygląd.
  • Dobrej jakości odpinany kabel.
  • Znany producent.
  • Made in Berlin.
  • Polska dystrybucja.
  • Dobry (jak na dzisiejsze czasy) stosunek jakości do ceny.
  • Ryka approved.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Same brzmieniowo subtelne, brutalnie odsłaniają wszelkie słabości toru.
  • I bardzo różnicują – co im pasuje, co nie pasuje.
  • Magia dźwięków większa od magii sceny.
  • Duże.
  • Ciężkie.
  • Tylko umiarkowana wygoda.
  • Dobór wzmacniacza będzie wyzwaniem.
  • Kabel z kompletu powinien być symetryczny.
  • Uzależniają.

 

Dane techniczne HEDDphone:

  • Słuchawki przewodowe, otwarte, wokółuszne.
  • Typ przetwornika: AMT (Air Motion Transformer).
  • Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 40 kHz.
  • Impedancja: 42 Ω.
  • Czułość: 87 dB/1 mW.
  • Waga: 718 g.
  • Kabel: odpinany (przez złącza mini XLR) długości 2,5 m, zakończony dużym jackiem.
  • Cena: 7 650 PLN

 

System:

  • Źródła: KANN Cube, Astell & Kern AK380, PC, Ayon CD-T II.
  • Przetworniki: Audiobyte Hydra Vox, Auralic Vega G2, PrimaLuna EVO 100.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head, Ayon HA-3, Phasemation EPA-007.
  • Słuchawki: HEDDphone (kabel własny i Tonalium-Metrum Lab), Meze Empyrean (kabel Tonalium-Metrum Lab), Sennheiser HD 800 (kabel FAW Noir i Tonalium-Metrum Lab), Ultrasone Tribute 7 (kabel Tonalium-Metrum Lab) .
  • Kable USB: Fidata HFU2 Series USB, iFi Gemini ‘+ iUSB3.0
  • Kabel LAN: Fidata LAN HFCL Series.
  • Kabel koaksjalny: Tellurium Q Black Diamond.
  • Konwerter: iFi iOne.
  • Interkonekty analogowe: Siltech Empress Crown, Sulek Audio & Sulek 6×9, Tellurium Q Black Diamond XLR.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Acrolink MEXCEL 7N-PC9500, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, Sulek Edia i Sulek 9×9 Power.
  • Listwy: Power Base High End, Sulek.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Kondycjoner masy: QAR-S15.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H, Rogoz Audio 3T1/BBS.
  • Podkładki pod sprzęt: Avatar Audio Nr1, Acoustic Revive RIQ-5010, Divine Acoustics KEPLER, Solid Tech „Disc of Silence”.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

12 komentarzy w “Recenzja: HEDDphone

  1. Piotr Ryka pisze:

    Otrzymałem jako uzupełnienie cennik kabli

    HEDD HP cables – 749zl

    – 6.3mm jack (male) to 2x mini XLR (female), 2.2m

    – 4-pole XLR (male, bal.) to 2x mini XLR (fem.), 2.2m

    – 3.5mm jack (male) to 2x mini XLR (female), 1.2m

    – 2.5mm jack (male, bal.) to 2x mini XLR (fem.), 1.2m

  2. Fon pisze:

    W tym kryzysie może się producenci opamiętają z cenami bo są chore, ludzie będą się mocno zastanawiać na co grosze wydać, rynek pokaże

  3. miroslaw frackowiak pisze:

    Sluchalem ich na wystawie w Londynie w tamtym roku i graly bardzo ciekawie,szkoda ze w tym roku nie bedzie CanJam w Londynie,wszystkie wystawy odwolane,ale te sluchawki akurat zapamietalem,bardzo orginalne z wygladu jak i grania…zdrowia zycze Piotrze,bo my w tym wieku zagrozeni jestesmy bardziej wiruskiem niz inni…

    1. Piotr Ryka pisze:

      Tacy szczególnie zagrożeni to jeszcze nie jesteśmy. Daleko do tego. Natomiast słuchawki są faktycznie niezwykłe – wyjątkowo mi się spodobały. Skłaniają też do poszukiwań wzmacniacza, kabla, źródła. To wszystko ciekawe jest i wyrywające z rutyny.

  4. Michal Pastuszak pisze:

    Niezwykle ciekawe byloby zestawienie z innymi sluchawkami w technologii AMT, czyli dawnymi Ergo AMT, cena calkiem atrakcyjna (4500PLN), robione w Szwajcarii, wiec mozna by liczyc na dobra jakosc.

    https://www.audioaffair.co.uk/ergo-amt-headphones

    1. Piotr Ryka pisze:

      Dzwoniłem kiedyś do polskiego dystrybutora RCM w ich sprawie. Okazało się, że nigdy nie mają na stanie, mogą tylko pod zamówienie sprowadzić.

  5. Stefan pisze:

    No właśnie ta scena, nawet na zbalansowanym torze i kablu nie wychodzi poza linię oczu, gdyby nie to to waga nie byłaby problemem ze względu na wałowy muzyczne.

  6. Stefan pisze:

    *walory oczywiście.

  7. Marcin pisze:

    Kurczę, mega drogie są te wszystkie rzeczy; nawet fajne to hobby, ale jednak ceny odstraszają; myślę o tym trochę jak o takim na ten przykład golfie, no fajny sport, na powietrzu itd., ale sport dla bogaczy. Z tego też powodu z audiofilii zrezygnowałem, choć jeśli kogoś to interesuje i go na to stać to nie jest powód, żeby nazywać taką osobę idiotą, że na słuchawki, odtwarzacz itd. wydał 30 tyś zł – jego kasa i jego to sprawa, na co je wydaje.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Ale przecież nie musi być drogo. AudioQuest NightOwl plus DAC/wzmacniacz słuchawkowy od iFi i gotowe. Albo planarne słuchawki Fosteksa, albo planarne Takstary.

      1. Michal Pastuszak pisze:

        I jeszcze Quad Era-1 plus firmowy PA-One (DAC/AMP), bede sie upieral ze to znakomity zestaw za jak najbardziej rzetelna cene, calosc smialo do nabycia za 8-8.5kPLN.

        1. Piotr Ryka pisze:

          Te Quad już trochę droższe. A swoją drogą, to trudno za słuchawkowym rynkiem nadążyć.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy