Recenzja: FELIKS-AUDIO Euforia

Podsumowanie

   Tak dużo napisałem, że nie ma co podsumowywać; wszystko wydaje się chyba jasne? Wzmacniacz jest pierwszorzędny i adekwatny cenowo; i nie ma nawet co narzekać na brak symetryzacji, jako że krosowanie kanałów z nawiązką zastępuje ewentualne zyski w postaci szerszej sceny. W praktyce bowiem sygnał symetryczny niczego poza takim poszerzeniem nie daje, a i to tylko sporadycznie, na niewielu słuchawkach.

Nie pytajcie dlaczego układ cross-feed w Euforii tak się sprawdza, a u innych wypada słabiej. To jest pytanie do konstruktora, a jedyną narzucającą się sugestią wydaje mi się podpowiadająca, że tak się dzieje u OTL single-ended. Ale może sam układ jest lepszy? – postaram się dowiedzieć.Niezależnie jednak od odpowiedzi lub jej braku w praktyce Euforia gra euforycznie, można się w jej dźwięku zakochać. Toteż zupełnie się nie dziwię, że Focal na nią wskazał – addycja drugiego kanału spisuje się tu fantastycznie. Zwłaszcza w przypadku słuchawek mających masywne brzmienie, znakomicie się wpisujące w tą większą żywość obrazu. Wyobrażam więc sobie, że Audeze, Final D8000 albo Ultrasone Tribute 7, czy tańsze Pro Signature, zagrają równie fantastycznie jak te Utopie i T1. Producent używa także znanych mi tylko z nazwy ZMF Eikon, i pewnie nie bez racji.

Więc cóż? Gratuluję! Kolejny polski produkt nadspodziewanej jakości. Mistrzowsko zaprojektowany, mistrzowsko wykonany i mistrzowsko się spisujący. Nietani, ale od drożyzny odległy, a są przecież także Feliksy tańsze. Zapewne też bardzo dobre, bo z jakiej racji nie?

W punktach:

Zalety

  • Niezwykle żywe brzmienie.
  • Także takie dające poczucie, że dzieje się więcej niż w zwykłym słuchawkowym wzmacniaczu.
  • Za sprawą oczywiście cross-feed, wyjątkowo korzystnie zaimplementowanego.
  • Oprócz żywości oferującego też wyjątkową holografię.
  • Sam natomiast wzmacniacz posiada klasyczne zalety konstrukcji OTL na triodach.
  • Elegancję.
  • Wyrafinowanie.
  • Brzmieniową pełność.
  • Czystość medium.
  • Staranność artykulacji.
  • Przyjemne ciepło albo co najmniej neutralność temperatury.
  • Zawsze dobre oświetlenie.
  • W zależności od słuchawek jaśniejsze lub ciemniejsze, w niektórych z mocnym światłocieniem.
  • Mocny i różnorodny bas.
  • Namacalną średnicę z całkowitą bezpośredniością kontaktu.
  • Subtelne, trójwymiarowe soprany.
  • Dużo energii w dźwięku.
  • Także szybkość i dynamikę.
  • I dzięki temu wszystkiemu wytrzymuje najtwardszą konkurencję.
  • Najbardziej klasyczny schemat lampowego obwodu – OTL single-ended.
  • Stosunkowo niedrogie i dostępne a pierwszorzędne lampy.
  • Nie trzeba zatem (rzecz wyjątkowo rzadka) żadnych lampowych poprawek.
  • Żadnego uprzykrzenia brumem.
  • Same markowe podzespoły, może poza potencjometrem.
  • Okablowanie czystym srebrem w teflonie.
  • Funkcja przedwzmacniacza.
  • Elegancki, nie narzucający się wygląd z dodatkiem blasku lamp.
  • Praktyczny rozmiar dzięki niedużym gabarytom.
  • Znany producent o wyrobionej renomie.
  • To wzmacniacz referencyjny francuskiego Focala!
  • Bezproblemowe kupno i bezproblemowy serwis.
  • Moja rekomendacja.

Wady i zastrzeżenia

  • Kupujcie wyłącznie z układem cross-feed.
  • Bez niego bowiem wzmacniacz PhaSta jest nie tylko tańszy ale i lepszy.
  • Nie jest to wzmacniacz uniwersalny, niektóre słuchawki się z nim nie sprawdzają. (Lecz większość tak.)

Sprzęt do testu dostarczyła firma: FELIKS-AUDIO

Dane techniczne: FELIKS AUDIO Euforia

  • Lampowy wzmacniacz słuchawkowy konstrukcji single-ended OTL z włączaną funkcją krzyżowania kanałów (cross-feed).
  • Typ montażu wewnętrznego: point-to-point.
  • Pasmo przenoszenia: 8 Hz – 75 kHz +/- 3 dB (300 Ohm).
  • Moc wyjściowa: 250 mW.
  • Impedancja wejściowa: 100 kOhm.
  • THD: 0.4 % (300 ohm, 20 mW).
  • Optymalna impedancja słuchawek: 32 – 600 Ohm (włączając planar magnetics).
  • Lampy sterujące: 2 x Premium PsVane CV-181 Mk2 “Gold”.
  • Lampy mocy: 2 x Svetlana 6N13S (NOS).
  • Wysokiej klasy transformator zasilający.
  • Wysokiej klasy kondensatory Dale oraz Caddock.
  • Wewnętrzne okablowanie z czystego srebra w teflonowym oplocie.
  • Teflonowe podstawki pod lampy z pozłacanymi pinami.
  • Pozłacane gniazda RCA.
  • Układ cross-feed.
  • Udoskonalony mechanizm redukcji szumów.
  • Wymiary: 310 x 205 x 175 mm.
  • Wyjście słuchawkowe: 1 x jack 6,3 mm.
  • Waga:  6 kg.
  • Gwarancja: 3 lata.
  • Cena: 8399 PLN
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

30 komentarzy w “Recenzja: FELIKS-AUDIO Euforia

  1. Andrzej napisał(a):

    A własnie miałem napisać czy będzie coś od Felix Audio 😉
    Jak to jest z lampami OTL, bo cały czas myślałem, że OTL to tylko do słuchawek z wysoką impedancją.
    A tu sie okazuje, że i Fostexy i Focale dobrze pasują.
    A jeśli Focal wybrał wzmacniacz jako referencyjny do Utopii to tylko pogratulować! Duże wyróżnienie.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Tak to jest – teoria teorią, a praktyka praktyką. Oczywiście to świetne napędzanie Beyerdynamic T1 nie jest przypadkowe, ale inne słuchawki też potrafią pasować. Sprawdzać trzeba na ucho, jak zawsze zresztą.

  2. Mariusz napisał(a):

    A jak ten wzmacniacz ma się do Lebena?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Niestety, nie odpowiem. Lebenów, które zaraz po recenzji wybyły, słuchałem wyłącznie ze starym odtwarzaczem Sony, a Euforii tylko z Ayon CD-35 HF Edition. Tak więc odsłuchy te były całkowicie nieadekwatne i wszelkie odniesienia będą bez sensu.

      1. Stefan napisał(a):

        A porównanie do HA-3 Ayona, wprawdzie tu już są trafa, ale czy jedank Feliks dał radę?

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          To może już jutro, bo bezpośrednio nie porównywałem.

          1. Stefan napisał(a):

            Byłoby super, dziękuję.

          2. 3mmm napisał(a):

            Też byłbym wdzięczny.
            Pozdrawiam

          3. Piotr Ryka napisał(a):

            Dziś wieczorem posłucham, jutro napiszę.

          4. Piotr Ryka napisał(a):

            Już porównałem. Wzmacniacze grają podobnie, a jedyna wyraźniejsza różnica polega na tym, że Ayon nieco bardziej akcentuje soprany, co się przekłada na wyższą tonację i trochę bardziej eksponowane szczegóły. Bardzie srebrzy, szumi i szeleści, a Feliks gra niżej i nieco spokojniej (nawet przy włączonym krosowaniu). Oba jednak bardzo analogowo i w taki sposób, że bez wcześniejszego ustalenia tych różnic w otwartym teście, ślepy byłby niełatwy. Różnica była wyraźniejsza na Beyerdynamic T1 niż Fostex TH900.

          5. 3mmm napisał(a):

            Dziękuję za porównanie. Czy Ayona można upgrejdować? Nie żebym już potrzebował, ale może kiedyś, a do środka nie zaglądałem… Rozumiem że Leben by Nautilus sprzedał się i na porównanie trzeba będzie poczekać.
            Pozdrawiam serdecznie

          6. Piotr Ryka napisał(a):

            Tak, Leben pojechał do klienta do Warszawy i pewnie się sprzedał. Ayona upgradować oczywiście można. W razie czego mogę polecić specjalistę. Także lampy da się lepsze kupić.

  3. RH napisał(a):

    Panie Piotrze,
    W ramach poszukiwań zjawiskowych wzmacniaczy sluchawkowych musi Pan koniecznie posłuchać i najlepiej przetestować nowy wzmacniacz Cayin HA-300. miałem okazję spędzić przy nim długą chwilę wraz ze słuchawkami planarnymi i mogę napisać tylko jedno – niewiarygodny popis. Niech Pan spróbuje dostać go w swoje ręce i opisać.
    Z pozdrowieniami.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To się powinno dać zrobić, o ile został ten sam dystrybutor (Audiomagic).

  4. Szkudi napisał(a):

    Super Panie Piotrze, że w końcu udało się przetestować Feliksa. Od dawna o nim czytam na forach zagranicznych i jego dobra prasa była wyjątkowo zastanawiająca, widzę że wcale nie na wyrost. A który z wzmacniaczy Phast/Feliks Panu osobiście bardziej przypadł do gustu? Tak zupełnie nieobiektywnie gdyby Pan miał któryś z nich zostawić ? 😊

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie słyszałem jeszcze PhaSta z kondensatorami Mundorfa. Tak jak tu były porównywane, czyli PhaSt ze słabszymi a Feliks lepszymi, to z włączonym krosowaniem Feliks grał ciekawiej.

  5. Piotr Ryka napisał(a):

    I jeszcze uzupełnienie recenzji, niewątpliwie istotne. Układ Cross-Feed w Feliks-Audio Euforia jest autorstwa samego Feliksa. Długo ponoć nad nim pracowali, ale efekt jest kapitalny.

  6. Sławek napisał(a):

    Portal konkurencyjny prezentuje recenzję słuchawkowca Fezz Audio Lupi Omega.
    Ten Lupi mniej kieszeń łupi, bo jest po 3500 zł około. Ciekawie wypadłoby bezpośrednie porównanie tych 2 polskich lampowych słuchawkowców…

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Ciekawe. Fezz skontaktował się ze mną w zeszłym tygodniu – mieli przysłać swe dzieło do recenzji, nie przysłali. Może jeszcze przyślą…

      1. Piotr Ryka napisał(a):

        Recenzja została ustalona na po wakacjach.

        1. Sławek napisał(a):

          Dziękuję za wiadomość. Będę czekał we wrześniu na recenzję.

          1. Łukasz napisał(a):

            Ogólnie robi się ciekawie na polskim. Żeby jeszcze trochę namieszać.. zwracam uwagę na taką manufakturę: White Bird Amplification – Virtus-01. Jeżeli gra tak samo dobrze jak wygląda to mógłby pozamiatać.
            Może również warto byłoby przetestować ?

          2. Piotr Ryka napisał(a):

            Wzmacniacze White Bird mają na HiFiPhilosophy swoje recenzje, proszę użyć wyszukiwarki. Firma niedawno się skontaktowała i podobno po wakacjach mają być następne.

  7. szczepan napisał(a):

    Witam. Jak Pan sądzi , mógłby to być dobry kompan dla Ultrasone Edition 5 ?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Myślę, że mógłby. Ale nie testowałem, więc ręczyć nie mogę.

      1. szczepan napisał(a):

        A gdyby miał Pan coś polecić do tych słuchawek … Dzięki

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Najlepiej grające słyszałem je z własnym OTL, ale on jest nie do kupienia. Myślę, że każdy rasowy wzmacniacz słuchawkowy powinien się sprawdzić, natomiast gdybanie, że ten byłby lepszy albo tamten bez zrobienia odsłuchu, byłoby całkiem nieodpowiedzialne. PhaSt, Euforia, Sugden, Trilogy 933, Phasemation, Ayon, Cary 300 SEI, SPL Phonitor, Woo WA5-LE, iFiPRO, Octave V16, Fostex HP-V8, Wells Headtrip, Mytek Manhattan – wszystkie są godne polecenia.

          1. szczepan napisał(a):

            Dziękuję . Muszę się zabrać do roboty .Pozdrawiam

    2. Marek S. napisał(a):

      Ed5 zagrały mi lepiej na Violectric v220 (może być 281) niż Spl Phonitor 2.

      1. Kosq83 napisał(a):

        Ja tak właśnie do SPL Phonitor X się próbuje przymierzyć, sprzedać trochę grantów i się szarpnąć. T1, W1000Z i Hope VI (brakuje mi LCD-2 do pełni kolekcji) mam zamiar z tym słuchać – a tu ta Euforia, gdzie T1 są jako referencja do testowania. I jak tu być mądrym..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy