Podsumowanie
AUDIOENGINE A2+ są nieduże, z apetycznym wyglądem. Słowo „kolumny” nie pasuje do nich nijak, gdyż zero monumentalizmu. Niewielkie, zgrabne głośniczki, ze słuszną wagę i przyjemnie pękate. Na skosach firmowych podstawek dumnie zadzierające swe membranowe główki, z których dźwięk transmitowany przez Bluetooth wprawia jakością w zdumienie. Nie przesadzę, kiedy napiszę, że trzymając w garści SE 180 słuchałem nie wierząc własnym uszom; pewnie także dlatego, że od dawna nie używam tunera (poza radiem samochodowym) i się od bezprzewodowej jakości sporo odzwyczaiłem. Lecz bardziej skutkiem tego, że najpierw słuchałem poprzez kabel, i to mi wyznaczyło limit. Tymczasem żaden limit – dopiero po odstawce kabla grało na pełny etat. Pierwszorzędnie, polecam z czystym sumieniem – doskonała zabawa z grami, filmami i muzyką. A kable całkiem zbędne.
W punktach
Zalety
- Cały system brzmieniowy za tysiąc trzysta złotych.
- Zdecydowanie lepsze brzmienie w transmisji Bluetooth.
- Dedykowany subwoofer i podstawki.
- Pomimo małych gabarytów, możliwy potężny dźwięk.
- Ponieważ nie ma zniekształceń i innych wad brzmieniowych.
- Przy graniu bezprzewodowym szeroko rozwarte pasmo.
- Wysoki naturalizm.
- Wyrazistość.
- Otwartość.
- Transparentne medium.
- Wysoka szczegółowość.
- Dźwięczność.
- Przyjemna melodyjność.
- Dynamika.
- Drajw.
- Przenikanie w harmonię.
- Klimatyczne, a zarazem dobrze oświetlające światło.
- Personalizm postaci z ich pełnym przywołaniem.
- Wysoki walor emocjonalny.
- Nieprzycięte soprany.
- Nie cofnięta średnica.
- Wyraźnie się zaznaczający, konturowy bas.
- Ogólnie poprawne wypełnienie.
- Przyjemny dotyk.
- Dobra stereofonia w teatrze sceny za ekranem.
- Same kolumienki zgrabniutkie i ładniutkie.
- Przyzwoitej jakości pomiędzy nimi kabel.
- Bluetooth 5.
- Trzy kolorystyki do wyboru.
- Porządne opakowanie.
- Znakomity stosunek jakości do ceny.
- Made in Texas.
- Ryka approved.
Wady i zastrzeżenia
- W transmisji po kablu USB brzmienie dość przyzwoite, ale gorsze o klasę.
- Potencjometr na tylnej ściance i w dodatku za mały.
- Ewentualny subwoofer, przydatne podstawki i sennheiserowski moduł Bluetooth dla PC (innych nie rekomenduję) – to wszystko jednak kosztuje.
Dane techniczne AUDIOENGINE A2+:
- Rodzaj: System multimedialnych głośników stacjonarnych z zasilaniem 2.0
- Typ wzmacniacza: Dual Class AB monolityczny
- Moc wyjściowa: szczytowa 60 W (15 W RMS / 30 W szczyt na kanał), AES
- Przetworniki: niskotonowe z włókna aramidowego 2,75”, wysokotonowe jedwabne 3/4 ”
- Wejścia: Mini-jack stereo 3,5 mm, RCA, USB, Bluetooth
- Wyjścia: Zmienne wyjście liniowe RCA
- Napięcia sieciowe: Automatyczne przełączanie 100–240 V 50/60 Hz
- SNR: > 95 dB (typowo ważony A)
- THD + N: < 0,05% przy wszystkich ustawieniach mocy
- Przesłuch: <50 dB
- Pasmo przenoszenia: 65 Hz – 22 kHz ± 2,0 dB
- Impedancja wejściowa: 10 kΩ, niezbalansowane
- Ochrona: Ograniczenie prądu wyjściowego, przegrzanie termiczne, zabezpieczenie przejściowe włączania / wyłączania zasilania
- Rodzaj złącza USB: micro USB
- Klasa urządzenia USB: typ 1.1 i wyżej
- Wewnętrzny przetwornik C / A: CSR8670
- Głębia bitów wejściowych: do 16 bitów natywnie
- Wejściowa częstotliwość próbkowania: do 48 KHz natywnie
- Wewnętrzny odbiornik BT: CSR8670
- Głębia bitów wejściowych: 16 bitów
- Rodzaj odbiornika Bluetooth: Bluetooth 5.0
- Obsługiwane kodeki: aptX, AAC, SBC
- Zasięg działania sieci bezprzewodowej: do 30 m
- Szybkość danych wejściowych: Określone przez Bluetooth
- Opóźnienie połączenia bezprzewodowego: ~ 30 milisekund (ms)
- Wymiary (każdy): 6 ”(wys.) X 4” (szer.) X 5,25 ”(gł.)
- Waga (LEWY głośnik): 1,6 kg
- Waga (PRAWY głośnik): 1,4 kg














Panie Piotrze,
a jak ma się dźwięk tych maluchów do Pylonów, które Pan testował – chodzi mi nie tylko o ostatnio przetestowane podłogówki, ale jeśli dobrze pamiętam to przede wszystkim do monitorków które Pan sobie zostawił zamiast telewizorowych głośników?
Monitory Pylona są brzmieniowo bardziej realistyczne i dźwięk mogą dać jeszcze potężniejszy, tyle że do nich trzeba przetwornika, wzmacniacza i okablowania. Poza tym są objętościowo wielokrotnie większe – tak ładnych parę razy.
Dzis te piekne glosniczki kupilem…rewelacyjnie graja i wygladaja,sa super
Glosniczki sa zgrabne i graja (chyba) swietnie na swoje gabaryty jednak jakosc wykonania (quality check) jest marna, juz druga para i raz w lewym a raz w prawym sa straszne znieksztalcenia. Z tego jedynego powodu odradzam, zwlaszcza ze widze ze nie tylko ja mam ten problem (jak czytam opinie na necie).
Przykre. Te u mnie grały bez zarzutu.
Na szczescie dystrybutor nie robil wiekszych problemow i jest gotowy wymienic mi je na kolejny ezgemplarz, do 3 razy sztuka, zwlaszcza ze zainwestowalem juz w silikonowe podstawki do nich, dam znac jak sie sprawa potoczyla/zakonczyla. Byc moze nalezy miec szczescie takze w zakupach ;’)
Powodzenia!
Wypada dac zakonczenie tej historii. Wydaje sie ze trzecie podejscie bedzie udane (oby), na chwile obecna glosniki graja jak nalezy. Ich niezwykle 'przyjazny’ dzwiek jest dobrze skrojony pod system komputerowy, a do tego generuja one bardzo czysty dzwiek i o zaskakujaco duzej skali wzgledem ich gabarytow i doslownie wypelniaja muzyka caly dom (sa podlaczone na gorze w sypialni ale okazyjnie slucham i to komfortowo, robiac cos na dole w salonie albo kuchni).
ps. Moja porada jest taka, ze jesli ktos sie decyduje na ten model to warto kupowac od lokalnego sprzedawcy, aby uniknac potencjalnie sporych kosztow i zwyczajnie klopotu z odsylaniem ich gdzies na wlasna reke za granice.