Słuchawkowe referencje A.D. 2018

   Oczywiście nie wszystkie. Słuchawki produkuje teraz tyle firm i tyle z nich chce mieć referencyjne, że zgromadzenie wszystkich takich i poddanie wszechstronnym testom byłoby dokonaniem heroicznym. Mówię o pojedynczym recenzencie, bo na światowych Can Jam coś takiego z grubsza ma miejsce, to znaczy niemal każdych referencyjnych da się posłuchać, choć niekoniecznie już konfrontować jedne z drugimi bezpośrednio w tym samym torze. Lecz zauważmy, że tor taki musi się ograniczać do źródła i okablowania, albowiem już wzmacniacze muszą być różne, w sytuacji gdy na przykład referencyjne Sennheiser HE-1 grać mogą wyłącznie z własnym, jedynie do nich pasującym. Analogiczna niemalże sytuacja odnosi się do referencyjnych Shangri La – flagowych elektrostatów HiFIMAN-a – i analogiczna do trzecich elektrostatycznych Sonoma Acoustic z USA. I w ogóle nie ma się co rozpisywać – każdy cośkolwiek zorientowany w słuchawkowych realiach wie, że słuchawek są różne rodzaje o różnych wymaganiach, a jakby tego mało, to dane, konkretne nauszniki, nawet w ramach tego samego typu preferują jedne wzmacniacze, a się nie lubią z innymi. Więc podpinanie wszystkich do jednego nie tylko technicznie nie jest możliwe, ale też mijałoby się z celem. To zaś oznacza konieczność zgromadzenia także wszystkich wzmacniaczy najlepiej pasujących, czego już nawet największe Can Jam ani światowe Audio Show nie mogą zagwarantować. Tak więc zawężenia w odniesieniu do grona testowanych i uproszczenia odnośnie aparatury im towarzyszącej są siłą rzeczy nieuniknione. Aczkolwiek trzeba przyznać, że zestaw wzmacniaczowy iFi PRO iCan+iESL jest wysoce uniwersalny i każde niemal słuchawki zdolny zadowolić, co odnosi się również do uniwersalnego wzmacniacza Audiovalve Luminare, także zdolnego brać na siebie wszystkie rodzaje słuchawek i dla wszystkich stanowić dobre partnerstwo (z wyłączeniem tych grać mogących wyłącznie ze wzmacniaczem sobie dedykowanym).

Wszystko to razem czyni sprawę wyszukania prawdziwie referencyjnych słuchawek niejednoznaczną i zagmatwaną, ale na szczęście nie żyjemy w ZSRR, gdzie tego typu klasyfikacje w odniesieniu do wszystkiego były obowiązkowe. Cierpka to wszakże pociecha, bo przecież chciałoby się wiedzieć, które są tak naprawdę najlepsze – i temu, jakby nie było, tekst ten jest poświęcony. Rzecz jasna na pewnym odcinku, jako częściowe rynku odpytanie, ale i tak dumny jestem – udało się bowiem zgromadzić kwartet doprawdy popisowy. A przy tym ilość czterech par do gruntownego porównania wydaje się optymalna; w sam raz, by jeszcze to ogarniać i móc dokładniej analizować, choć pięciu, a nawet sześciu zawodników, też by się pewnie dało. No ale nie mam, nie mam – zaproszeń nie przyjęli. A ściślej absencja głównie przez to, że brak ich dystrybutorom. Tu jedni są za ciency i na trzymanie pokazowej pary referencyjnych ich najwyraźniej nie stać (więc biorą jedną sztukę, wysyłają do zaprzyjaźnionej redakcji, a potem tylko patrzą, by jak najprędzej sprzedać), a innym zwyczajnie się nie chce – normalna indolencja. I są też niestety tacy, którzy porównań się boją. I ci, to dopiero problem. A przy okazji też sobie powiedzmy – nie w referencji tkwią kokosy. Pieniądze w branży audio zarabia się na masówce, a referencja to głównie sztafaż. Można się nią pochwalić i należy się za nią chować, pchając ją na pierwszą linię i krzycząc: – Patrzcie! Ale umiemy! Natomiast zarabia się na żołnierzach a nie na generałach. Co drugi młody człowiek paraduje teraz w słuchawkach i są to niemal wyłącznie takie za sto, dwieście, trzysta złotych. Te się sprzedają w setkach tysięcy, tam bije serce biznesu. I wcale nie jest tak, że takie są do niczego. Wielokroć tu chwaliłem Koss Porta Pro czy Grado SR60, lecz teraz lądujemy na drugim skraju rynku, pośród tych prestiżowych.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

23 komentarzy w “Słuchawkowe referencje A.D. 2018

  1. Miltoniusz napisał(a):

    Panie Piotrze, czy wymienione słuchawki mocno odlatują Sony MDR-Z1R?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie sądzę, by im w ogóle odlatywały. Według mnie to jedna liga, wnioskując na podstawie konfrontacji z AVS 2016 i tego co pamiętam z ich recenzji. Ale to oczywiście wypowiedź nieoficjalna, bo nie na podstawie dokładnego porównania.

      1. Miltoniusz napisał(a):

        Szkoda, że w tym Sony Polska tacy ludzie siedzą. Koszty dystrybucji i reklamy praktycznie żadne, pieniądze same pchają się do portfela, a oni śpią.
        Czy sądzi Pan, że są do zdobycia wiarygodne informacje, jak duży jest w Polsce rynek słuchawek w segmentach np. 3-5 tys, 5-10 tys itd? Może da się to jakoś oszacować? Porsche, Ferrari, Lamborghini, Bentley jakoś sobie w Polsce radzą. Jakoś, czyli świetnie. Ostatnio otwarto salon McLarena. A geniusze marketingu z Sony Polska myślą, że ich wypierdkowatych słuchawek za 10 tys. nikt nie kupi. Skandal, Panie.

        1. n napisał(a):

          To nie o to chodzi, że nikt nie kupi tylko ich nie interesuje sprzedaż 5 sztuk w naszym kraju :). Sony podobnie jak inni skupia się na Azji (głównie Chiny, Japonia) i potem USA. Słuchawki nawet zestrojone są pod jpop.

        2. Piotr Ryka napisał(a):

          Oszacować pewnie by się dało pytając Audiomagic, Q21 i MP3Store. Oczywiście z grubsza. Ale dużo mówi już samo to, że 80% całego wolumenu sprzedawanych słuchawek to bezprzewodowe. I może jeszcze uwaga – Final X sprzedało się w Polsce kilka sztuk, a we Francji ponad pięćdziesiąt…

          1. Piotr Ryka napisał(a):

            Ale Focal Utopii sprzedało się podobno dużo i większość bez odsłuchu. Magia nazwy działa.

  2. Patryk napisał(a):

    Panie Piotrze: Ja dodalbym jeszcze Final Audio X do najlepszej czolowki i wlasnie te sluchawki KUPIE ktoregos dnia, bo one czaruja. Zadne inne nie mialy dla mnie tego CZARU, tej muzykalnosci i zlota w sobie. Gdybym dodal te „X” do tych 4 tutaj: ktore wybralby pan dla siebie na zawsze??

    Trudne pytanie, prawda?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Tak, pytanie praktycznie niejadalne. Wszystkie wymienione reprezentują ten sam poziom i nie umiałbym wybrać. Każde by mnie zadowoliły i nie zadowoliły zarazem. Mam swoje K1000 i chciałbym mieć Orfeusza oraz R10, a także Stax SR-Omega. Ale posiadanie zbyt wielu rzeczy jest szkodliwe, więc dobrze jest jak jest.

      1. Patryk napisał(a):

        Tak tez myslalem, ze nie ma odpowiedzi na moje pytanie. A tak przy okazji to jaka rzecz maja dla pana Final X , ktorej nie znajdziemy w zadnych innych sluchawkach?
        Chcialbym porownac pana zdanie i ocene z moim zdaniem zwiazanym z odpowiedzia na moje zadane pytanie. Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Wyróżnikiem dla Final X jest moim zdaniem specyficzna, im tylko właściwa atmosfera muzycznego natężenia. W recenzji nazwałem to bodaj „pianą” – i jest to podobne do tego jak grają kolumny Raidho czy Avatar Audio. To coś więcej niż samo ożywanie przestrzeni; to mieszanie się przestrzeni i dźwięków. Piękna sprawa, charakterystyczna dla najwyższego mistrzostwa.

  3. Patryk napisał(a):

    Panie Piotrze; pieknie opisane i wlasnie z tego powodu czytam pana recenzje juz od wielu lat. Nie znam osoby, ktora potrafi opisac dzwiek takimi slowami jak pan.

    Final X opisane moimi slowami to (pozwolilem sobie na przetlumaczenie moich slow z jezyka niemieckiego na polski):

    Percepcja siły barwy i bogactwa poszczególnych tonów. Szalona dynamika w połączeniu z muzykalnością, która przytłacza, ponieważ jest tak bogata w informacje i eksplozje naturalnej i autentycznej muzyki, bliskiego kontaktu. Odbieram głos tak, jakby muzycy byli bardzo blisko przede mna, jakby śpiewali dla mnie patrzac prosto w twarz. Final X i ich dzwiek to jak prywatny koncert dla sluchacza. Cos tak pieknego to magja dzwieku.

    Nadejdzie TEN dzien na te sluchawki…..

    ….a do tej pory czaruja mnie nadal Final VI oraz Nighthawk 🙂

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Życzę więc jak najszybszego nadejścia tego dnia 🙂

  4. Alucard napisał(a):

    Umówiłem sie na odsłuch w którym będą brały udział Ultrasony 7, D8000, Utopie i nowe GS1000e. Prawdziwa uczta. Chciałem aby pojawiły się też PS2000e ale nie ma na to chyba szans. A więc arcyważne pytania do Ciebie Piotrze. Jako że 90% słuchanej przeze mnie muzyki to rock, jak myślisz czy te PS2000e to absolutny mus przed ostatecznym wyborem? Celuję że jeśli chodzi o rock ostateczna walka w tym porównaniu będzie między Utopiami a Ultrasone 7. No i pytanie drugie czy te dwie słuchawki Twoim zdaniem przegrywają w rocku z PS2000e?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Według dyktatu mojego gustu i w połączeniu z moimi torami Utopie przegrywają. Ultrasonów Edition 7 słuchałem tylko na ostatnim AVS i tu się nie umiem wypowiedzieć. Mając je do rocka (i nie tylko) – były genialne, ale to było dekadę temu. Do napędzenia na pewno są od PS2000e trudniejsze w sensie doboru pozostałych składników brzmienia.

  5. Patryk napisał(a):

    Jak mozna zmienic sobie zdjecie? (zamiast tego z glowa i sluchawkami)

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To chyba przy logowaniu jest gdzieś zakładka na fotkę avatara. Nigdy mnie to nie interesowało, szczerze mówiąc. W razie trudności z samodzielnym działaniem mogę zapytać informatyków.

  6. miroslaw frackowiak napisał(a):

    Super recenzja,akurat kolega chce kupic sluchawki, wlasnie takie jak tu przedstawione,czyli referencyjne,ta recenzja akurat mu pomoze.Bedziemy mieli mozlwosc tez ich posluchac, pod koniec miesiaca w Londynie, gdzie na wystawie audio sluchawki profesjonalne sa bardzo licznie reprezentowane z roznymi wzmakami.
    Tak dla ciekawosci ,ktore z tych czterech sluchawek sa najlepsze do wokalu,saksofonu,trabka,malych skladow..

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Przy dobrej jakości nagrań Final D8000 albo Abyss (te będą mniej intymne). Chyba że preferujemy brzmienie łatwiejsze a troszkę mniej realistyczne – upiększone, to Focal Utopia. Ale to także kwestia preferencji słuchacza, całego toru itd. One wszystkie do wszystkiego się nadają. Bardzo się nadają. Bo to już taki poziom, właśnie referencyjny. Więc może ktoś właśnie będzie wolał Grado, z ich pozbawionym całkowicie piskliwości i też realistycznym, tyle że mniej nieco zróżnicowanym, bardziej jednolitym brzmieniem?

  7. Grzesiek napisał(a):

    Może trochę nie w temacie, ale może ktoś wie co jest wart wzmacniacz słuchawkowy w Naim Uniti 2 ?
    Dziękuję

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Naimy zwykle z Naimami, więc pewnie Headline będzie odpowiedni. Ale to tak tylko zgaduję.

      1. Grzesiek napisał(a):

        Pytam, bo nie mogę się doszukać różnicy między dziurką w Naimie,a dziurką w telefonie. Słuchawki Nighthawk.

        1. Piotr Ryka napisał(a):

          Nie znam Uniti2, natomiast Headline to bardzo dobry słuchawkowy wzmacniacz. Tym lepszy, im lepszy zasilacz Naima z nim pracuje.

  8. Patryk napisał(a):

    Posiadam wzmacniacz Headline + zasilacz Teddy Headline: „Dream Team”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy