Recenzja: Fostex TH909

Podsumowanie

   Fostex obiecał postęp i postęp się dokonał. Nie jakiś zasadniczy – różnica pomiędzy nowymi TH909 a starymi TH900 to przede wszystkim nieco lepiej zeskanowane tekstury, dające bardziej chropawe powierzchnie. Nieznacznie wzbogaca to przekaz, ale różnica nie jest duża i nawet na dobrym sprzęcie nie słychać będzie zbyt wyraźnie innych odmienności. Dopiero Twin-Head, czerpiący sygnał z dCS Rossini via bardzo drogi interkonekt pokazał większą wilgotność, więcej powietrza i wyższą analogowość nowych. Także większą ich bliskość, bezpośredniość i dynamikę. Trochę łatwiej te nowe też napędzić; w tych samych warunkach grają głośniej i bardziej energicznie. Te różnice były słyszalne, ale na sprzęcie przenośnym i przy komputerze nie tak bardzo. Czy znaczy to, że nowe TH909 są głównie do ekstremalnie drogich torów? W żadnym razie. Już z odtwarzaczem przenośnym dają kawał muzyki, choć nie bez racji można argumentować, że do niego lepiej pasować będzie starsza wersja zamknięta. Natomiast przy komputerze i odtwarzaczu nawet nie tej miary co Rossini, dają te nowe pokaz brzmień spektakularnych niezależnie od muzycznego gatunku. Mocny bas, sopranowa otwartość, realizm i głębia nasyconego indywidualizmem brzmienia wraz z popisową szczegółowością i energią, co każe ci je kochać.

I nie ma co ukrywać – by wejść w posiadanie jeszcze wyższej jakości przyjdzie zapłacić dwakroć więcej. Grado PS2000e, Focal Utopia, Final D8000 czy Meze Empyrean to duży skok cenowy, wyraźne przekroczenie bariery dziesięciu tysięcy. Przy czym – i to też nie bez znaczenia – nie dostaniemy wraz z tym przekroczeniem słuchawek lepiej się prezentujących ani bardziej wygodnych. Dostaniemy ciut lepiej wypełnione i lepiej ogniskujące źródła przy lepszej trójwymiarowości dźwięków, nieznacznie też trafniej dobierające tonację i trochę jeszcze potężniej brzmiące. Ale gdy się zasłuchasz, nie będziesz tego czuł. A nie poczujesz wcale, gdy nie wykonasz porównań.

W punktach:

Zalety

  • Stuprocentowa szczegółowość.
  • Stuprocentowa przejrzystość.
  • Szybkość na miarę elektrostatów.
  • Energia i dynamika brzmienia.
  • Leciutkie ciepło, tak dla nawiązania przyjaźni. (Dopiero po wygrzaniu i na pewno nie z każdym torem.)
  • Wyraziste i dobrze separowane dźwięki.
  • Wydatne skraje pasma.
  • Oferująca brzmieniowy indywidualizm i wyrafinowanie średnica.
  • Czar, słodycz i giętkość głosów.
  • Ogólna potęga brzmienia.
  • Czarne tła i przyciemniona atmosfera na rzecz większej efektowności.
  • Efektowne także połyski.
  • Żadnych kłopotów z sopranami.
  • W tym brak sybilacji.
  • Mocny podkreślający się bas, mający tylko minimalną tendencję do wpadania w skrajnych sytuacjach w przestery.
  • I niskie tego basu zejście, rzadko spotykane w słuchawkach.
  • Wielka i żywa przestrzeń.
  • A jednocześnie bliski, zapewniający bezpośredni kontakt pierwszy plan.
  • Głębokie przenikanie w strukturę harmoniczną.
  • Świetnie rozwiązana kwestia pogłosu.
  • Żadnego dziwaczenia i obcości.
  • Żadnego naprężania dźwięku.
  • Otwartość na różne nastroje z nieznaczną preferencją pogodnych.
  • Bardzo łatwe do napędzenia.
  • Wyjątkowo wygodne.
  • Stosunkowo lekkie.
  • Najwyższej klasy surowce.
  • Innowacyjna membrana Biodyna.
  • Moc magnesów neodymowych 1,5 T.
  • Wyjątkowo wysokiej jakości okablowanie z miedzi OFC czystości 7N. (Zewnętrzne i wewnętrzne.)
  • Z daleka rozpoznawalne pokrycie lakierem urushi i wielka finezja wykończenia.
  • W komplecie firmowy stojak.
  • Można dokupić kabel symetryczny albo zamówić z takim.
  • Made in Japan.
  • Renomowany producent.
  • Bardzo dobrze przyjęte przez rynek poprzednie wersje zamknięte.
  • Polska dystrybucja.
  • Dość korzystny na tle całego rynku stosunek jakości do ceny.
  • Wady i zastrzeżenia
  • Najlepsze słuchawki z ligi „ponad dziesięć tysięcy” potrafią jednak trochę więcej.
  • Powłoka lakiernicza jest piękna, ale trzeba na nią uważać.
  • Stojak mógłby być nieco elegantszy.

Dane techniczne Fostex TH909:

  • Typ: słuchawki dynamiczne, wokółuszne, półotwarte.
  • Moc magnetyczna przetworników: 1,5 T.
  • Membrana „Biodyna” – kompozyt biocelulozy i włókien sztucznych.
  • Pasmo przenoszenia: 5 Hz – 45 kHz.
  • Impedancja: 25 Ω.
  • Czułość: 100 dB.
  • Maksymalna moc wejściowa sygnału: 3 W.
  • Waga: 410 g (bez kabla).
  • Akcesoria: kabel ET-RP3.5UB z jack 6,3 mmm, adapter 6,3/3,5 mm, etui transportowe, stand słuchawkowy.
  • Kable opcjonalne:
  • ET-RP2.5BL 2,5 mm, zbalansowany
  • ET-RP4.4BL 4,4 mm zbalansowany
  • ET-RPXLR 4-pin zbalansowany
  • Cena: 7499 PLN

System:

  1. Źródła: PC, Astell & Kern AK380, dCS Rossini.
  2. Przetwornik: Ayon Sigma.
  3. Wzmacniacze słuchawkowe: ALO Audio Studio Six, ASL Twin-Head Mark III, Ayon HA-3.
  4. Słuchawki: AudioQuest NightHawk (kabel Tonalium), Beywedynamic T1 V2 (kabel Tonalium), Fostex TH909 & TH900 Mk2, Meze Empyrean (kable własny, Furukawa, Tonalium), MrSpeakers Ether Flow 2 (kabel Tonalium), Sennheiser HD 800 (kabel Tonalium).
  5. Interkonekty analogowe: Siltech Royal Emperor Crown, Sulek Audio, Sulek 6 x 9.
  6. Kable cyfrowe: iFi iOne z kablem iUSB3.0 oraz koaksjalnym Tellurium Q Black Diamond.
  7. Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, Sulek Power 9×9.
  8. Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  9. Stopki antywibracyjne: Acoustic Revive RIQ-5010, Avatar Audio Nr1, Solid Tech Discs of Silence.
  10. Listwy: Power Base High End, Sulek Audio.
  11. Kondycjoner masy: QAR-S15.
  12. Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

26 komentarzy w “Recenzja: Fostex TH909

  1. Adam K. pisze:

    Dziękujemy za kolejną recenzję. Panie Piotrze, a kiedy można się spodziewać recenzji MrSpeakers Ether Flow 2?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Trochę na te Ether 2 trzeba będzie poczekać, bo dwa kable bardzo pilnie do zrecenzowania (w poniedziałek je zabierają), a prócz tego trzeba dokończyć relację z AVS.

  2. Calluna pisze:

    Tak z ciekawości jednej stajni – jak ma się brzmieniowo 909 do 60?

    1. Piotr Ryka pisze:

      TH909 gładsze, nieco cieplejsze, mniej spójne, bardziej podkreślające skraje pasma. Bardziej też akcentujące szczegóły i trochę lepiej je wyłapujące. Potęga brzmienia u obu jednakowa.

  3. Kuba pisze:

    Zdaję sobie sprawę z tego, że jest zupełnie inna sygnatura dźwięku, ale jakie słuchawki wolałby Pan dla siebie? MrSpeakers Ether Flow czy Fostex TH909. I może słówko od siebie, dlaczego właśnie taki, a nie inny wybór 😉 Nie podlega wątpliwości że te pierwsze są wybitne, odnoszę wrażenie, że te drugie także są godne tego miana.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Ale chodzi o Ether Flow 1 czy 2?

      1. Kuba pisze:

        Nie ma czegoś takiego jak Ether Flow 2. Jest Ether, Ether Flow i Ether 2. Dla ułatwienia możemy nadać liczby wyżej wymienionym słuchawkom, i tak: Ether (0), Ether Flow (1), Ether 2 (już oficjalnie z liczbą ;]). Mi chodziło o porównanie Ether Flow (1), choć z tego co pamiętam wyżej cenił Pan model zamknięty (?).

        1. Piotr Ryka pisze:

          Tak, wyżej ceniłem zamknięty, jako poprawniejszy tonalnie. Odnośnie pytania, to nie mogę udzielić wiążącej odpowiedzi, ponieważ nowego flagowca MrSpeakers za mało jeszcze słuchałem. Odpowiedź będę się starał zawrzeć w jego recenzji, ale to jeszcze kwestia około dwóch tygodni. Z pewnością jedne i drugie słuchawki są bardzo dobre, ale wyścig dopiero przed nimi.

    2. Alucard pisze:

      Z planarów znacznie lepsze słuchawki od Ether Flow to Finale D8000. Porównywałem łeb w łeb, Ethery są bez szans. W każdym jednym aspekcie. Fostexów nie słyszałem.

      1. Mirosław pisze:

        D8000 faktycznie najlepsze z planarow choć nie baz wad, ale ogólnie nie można się oderwać od słuchania…

      2. Kuba pisze:

        Nie wątpię, jednakże D8000 kosztują dokładnie dwukrotność Etherów, więc nie jest to najszczęśliwsze porównanie. Dla mnie D8000 w ogóle są the best, ale nie stać mnie na je, a do tego Ethery są dużo wygodniejsze.

        1. RH pisze:

          Ja z kolei słuchałem zaraz po sobie D8000 i Ether 2, na tym samym wzmacniaczu.
          I jak siadając do słuchania dałbym się pociąć za D8000, to ostatecznie w głowie mam teraz Ether 2. Są IMO bardziej zwiewne, może trochę mniej nasycone, ale ich eteryczność jest zniewalająca. I tak, słuchałem też na nich ciężkiej muzyki i zawsze z tarczą. Dałem sobie czas na ochłonięcie…
          Porównywałem też jednocześnie do Ether Flow – to zupełnie inna bajka, inna parafia i inna szkoła grania. Odłożyłem grzecznie na bok po kilku szybkich minutach.
          Pozdrowienia

          1. Kuba pisze:

            Jakie źródło i wzmacniacz? Gdy ja słuchałem Etherów 2 na targach AVS, to miałem wrażenie że są zepsute lub cholernie niewygrzane. Zagrały mi naprawdę słabo, na tle zarówno Fostexów jak i Ether Flow i Ether Flow C. Na marginesie, to u pozostałych ludzi będących na targach, można było usłyszeć identyczne opinie.

          2. Piotr Ryka pisze:

            Właśnie słucham Ether 2 i są na pewno w porządku. High-endowe słuchawki ze średnicą postawioną wyżej niż u Empyrean. Nic na razie ponad to, bo to tylko takie sobie słuchanie słuchawek faktycznie nie do końca wygrzanych.

          3. PlanarFun pisze:

            Miałem odwrotnie, po przesiadce z D8000 na Ether 2 wręcz można było się pociąć z rozpaczy. Granie bez najmniejszego oddechu,zero sceny i rozdzielczości.

  4. RH pisze:

    @Kuba – zaskakująca opinia.
    Słuchałem wszystkiego na topowym stacku Questyle, 2 osobne wzmacniacze na kanał.
    Ja nie miałem się do czego przyczepić. Wszystko podtrzymuję.
    Ciekawe jest też stwierdzenie „u pozostałych ludzi będących na targach”. Rozumiem, że „wśród innych ludzi na targach, z którymi miałem okazję o tym rozmawiać”? 🙂
    Z pewnością nie były zepsute, miały absolutnie różny styl od pozostałych MrSpeakers, który mi osobiście dużo bardziej pasował. Tamtych bym nie kupił. Wziąłbym je jeszcze raz na warsztat porównawczy z D8000, bo to zbliżony styl moim zdaniem.
    Pzdr

  5. Max z Gorlic pisze:

    Fostex to Fostex. Najlepsza relacja ceny do jakości dźwięku. To konstytucyjny i autonomiczny dźwięk prosto od producenta topowych przetworników audio. A nie wtórny. @Piotr Ryka, wielkie dzięki za recenzję.

  6. Pawel pisze:

    Ether 2 to szlachetne brzmienie które należy docenić. Aczkolwiek mogą być wybredne co do źródła. Polecam poświęcenie im trochę czasu.
    Odsłuchy podczas targów mogą być mylące. Sam słuchałem to wiem. Już nie mówiąc o gustach czy dojrzałości akustycznej.
    Jeśli chodzi o Fostexa to w 100% zgadzam sie z przedmowca. Sam mam akurat th900mkII Oraz T50Rp. Czas na duże , otwarte. Jak nie Ether 2 to Ether Flow.

  7. n pisze:

    Te na targach Ether 2 były popsute, MrSpeakers nawet uwzględnił to w poście na HF chociaż czy liczba jaką napisali jest prawdziwa to nie wiadomo.

    1. Kuba pisze:

      Czy masz może jakieś źrodło? Nie siedzę na HF i nie mam ochoty wałkować całego tematu poświęconego tym słuchawkom, za dużo spamu 😉

  8. n pisze:

    https://www.head-fi.org/threads/ether-2-impressions-and-discussion.890282/page-66 – post 987

    Wcześniej też była podana ta informacja, nie chce mi się szukać.

    1. PlanarFun pisze:

      Informacja owszem była, dotyczyła targów ale dużo wcześniej niż AVS. „Zepsucie” egzemplarzy na AVS mogło być jedynie wrażeniem jak kiepsko grają. Nielicznym jak narazie brzmienie się spodobało, ale dajmy szanse recenzentowi.

      1. PlanarFun pisze:

        Sprostowanie – nielicznym jeśli chodzi o Polskę i AVS, bo na head-fi użytkownicy gdyby wcześniej słuchali Orfeuszy, to pewnie i od nich Ether 2 byłby lepsze.

        1. n pisze:

          Nielicznym to nawet jakbyś guano zawinął w złotko to by się podniecali więc mnie to nie przekonuje.

          Ja podejrzewam, że ta historia jest prawdziwa, ale liczba pewnie była sporo większa. Dan pewnie też wysyła te gorsze egzemplarze do mniej znaczących rynków, byleby trzymać je z dala od USA. To samo było z Aeonami zamkniętymi. Na jednym forum jest nawet pomierzona kiepska para i nowa poprawiona, różnica jest spora.

  9. Kuba pisze:

    Panie Piotrze, jaki kabel będzie się najlepiej nadawał do Clear, jeżeli chcemy tego samego (a więc rewelacyjnie wyważone pasmo itp.; ogólnie zgadzam się, ze wszystkimi plusami które Pan skrupulatnie wypunktował i chcę żeby tak pozostało) tylko trochę lepiej. Miedź, hybryda czy srebro? Z jakiego surowca jest wykonany osławiony kabel Tonalium?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Tonalium to jedna żyła z miedzi a druga ze srebra. (System wymyślony przez Entreqa.) Entreq podobno wrócił do produkcji kabli, a z tańszych do Focali bardzo dobrze pasują kable Atlas Cable.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy