Recenzja: Astell&Kern KANN CUBE

Podsumowanie

   Zachwyty i rozczarowania to część audiofilskiego życia. W przypadku odtwarzacza… hmm, w sumie jak go nazwać? – chyba: „odtwarzacza stacjonarnego do bardzo łatwego przenoszenia”; w każdym razie z grubsza biorąc dużego odtwarzacza przenośnego ze średniej półki cenowej, zachwyty zdecydowanie przeważyły nad rozczarowaniami. Jakie rozczarowania? – zapytacie. Właściwie tylko jedno – że mianowicie po złączu niesymetrycznym nie gra tak zjawiskowo. Gra znakomicie, ale znakomicie-normalnie, że byś powiedział: ”Faktycznie, dobra rzecz” – i może nie poszedł dalej, ale o ile nie miałbyś Sennheiser HD 800, albo innych słuchawek też potrafiących szczególnie dużo w mierze produkowania przestrzeni, nie dostałbyś audiofilskiego zawrotu głowy, nie stanął urzeczony. Natomiast przy złączu symetrycznym… A pamiętajmy, że KANN CUBE ma jeszcze lepsze złącze symetryczne dla zewnętrznego wzmacniacza, którego z braku przejściówki  nie mogłem wypróbować. Złącze o wyższych parametrach dynamicznych i mniej też zaszumione. Jaka poprzez nie jazda, mogę się tylko domyślać, ale wystarczyło mi zwykłe złącze symetryczne 2,5 mm przy dwóch parach jakościowych słuchawek, abym audiofilskiego zawrotu głowy doznał i słuchał właśnie w urzeczeniu. Rewelacyjny odtwarzacz i tyle. Moja rekomendacja.

W punktach:

Zalety

  • Zjawiskowa magia przestrzeni.
  • W jej ramach rzadko spotykana holografia.
  • I wyjątkowo mocno odczuwalne utopienie dźwięków w przestrzeni.
  • Także samych tych dźwięków przestrzenność.
  • I jednoczesna „biologiczność”.
  • Brzmienia mokre.
  • Wyjątkowo głębokie.
  • Nasycone.
  • Masywne.
  • O znakomicie obłych krawędziach.
  • Potężne.
  • Szybkie.
  • Precyzyjne. (Choć nie jak w AK380).
  • Moc i dynamika godne dużego wzmacniacza stacjonarnego.
  • Całościowe poczucie magii – i to poczucie wyjątkowe.
  • Jak zawsze na wielkich połaciach mniejszy czy większy zew melancholii.
  • Refleksyjna więc nastrojowość.
  • Budzona też lekko przyciemnionym, ale dobrze omiatającym detale światłem.
  • Efektowny wygląd.
  • Bardzo duży ekran.
  • Czytelna i prosta obsługa.
  • Duże pokrętło potencjometru.
  • 5-pinowe złącze symetryczne o podwyższonych parametrach.
  • Dwie kości ESS SABRE ES9038PRO 8-channel DAC.
  • Potężny wzmacniacz.
  • Femtosekundowy zegar.
  • Trzy zakresy wzmocnienia.
  • Brak wrażliwości na impedancję.
  • Pojemna bateria, a wraz z nią długi czas podtrzymania.
  • Renomowany producent.
  • Polski dystrybutor.
  • Ryka approved.

Wady i zastrzeżenia

  • Nie wejdzie do kieszeni.
  • Najdroższe plejery od Astell&Kern  rysują precyzyjniejszy kontur. (Ale podczas słuchania to znika.)
  • Kabel symetryczny dla słuchawek wydaje się koniecznością; po prostu głupio go nie mieć.

 

Dane techniczne:

Kolor: Wolf Gray

Materiał obudowy: aluminium

Wyświetlacz: 5 cali, 720 x 1,280, dotykowy

Obsługiwane formaty audio: WAV, FLAC, WMA, MP3, OGG, APE, AAC, ALAC, AIFF, DFF, DSF, MQA (wsparcie wkrótce)

Częstotliwość próbkowania: PCM: 8kHz ~ 384kHz (8/16/24/32bits per Sample) / DSD Native: DSD64(1bit 2.8MHz), Stereo / DSD128(1bit 5.6MHz), Stereo / DSD256(1bit 11.2MHz), Stereo

Poziomy wyjściowe:

[Słuchawkowe]

High: Unbalanced 6Vrms / Balanced 12Vrms

Mid: Unbalanced 4Vrms / Balanced 8Vrms

Low: Unbalanced 2Vrms / Balanced 4Vrms

[XLR]

4Vrms

DAC: ESS ES9038PRO SABRE 8channel x2 (Dual DAC)

Dekodowanie: obsługa odtwarzania do 32bit / 384kHz Bit-to-Bit

Wejścia: USB typu C (dla PC i Mac)

Wyjścia: słuchawkowe 3,5 mm, optyczne 3,5 mm, zbalansowane 2,5 mm, XLR (Mini 5 pin)

Wi-Fi: 802.11 b/g/n (2.4GHz)

Bluetooth: V4.2 (A2DP, AVRCP, aptXTM HD)

Wymiary: 87,75 mm x 140 mm x 31,5 mm

Waga: 493 g

Możliwość aktualizacji firmware (OTA)

Pasmo przenoszenia:

[słuchawkowe]

±0.027dB (Condition : 20Hz~20kHz) Unbalance / ±0.025dB (Condition : 20Hz~20kHz) Balance

±0.07dB (Condition : 10Hz~70kHz) Unbalance / ±0.087dB (Condition : 10Hz~70kHz) Balance

[XLR]

±0.025dB (Condition : 20Hz~20kHz) / ±0.032dB (Condition : 10Hz~70kHz)

SNR:

[słuchawkowe] 117dB @ 1kHz, Unbalance / 117dB @ 1kHz, Balance

[XLR] 128dB @ 1kHz

Przesłuch:

[słuchawkowe] 129dB @ 1kHz, Unbalance / 136dB @ 1kHz, Balance

[XLR] 146dB @ 1kHz

THD+N:

[słuchawkowe] 0.0004% @ 1kHz, Unbalance / 0.0005% @ 1kHz, Balance

[XLR] 0.0004% @ 1kHz

IMD SMPTE:

[słuchawkowe] 0.0005% 800Hz 10kHz(4:1) Unbalance / 0.0006% 800Hz 10kHz(4:1) Balance

[XLR] 0.0006% 800Hz 10kHz(4:1)

Impedancja wyjściowa: słuchawkowe 3.5mm (1.2ohm) / Balanced out 2.5mm (1.6ohm)

Źródło zegara: 250 femto sekund, Reference Clock Jitter

Bateria: 7,400 mAh 3.8V Li-Polymer

Czas odtwarzania bez przerwy: do 9 godzin (Standard – MUSIC: FLAC, 16-bit/44kHz, Unbalance, Volume 80, EQ OFF, LCD OFF, LOW GAIN)

Czas ładowania:

Ok. 4 godzin (9V/1.67A – szybkie ładowanie)

Ok. 5,5 godzin (5V/2A – standardowe ładowanie)

Pamięć:

Wbudowana: 128GB (NAND)

Rozszerzalna: micro SD x 1

OS: Windows 7,8,10 (32/64bit), MAC OS X 10.7 I nowszy

Cena: 7499 PLN

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

16 komentarzy w “Recenzja: Astell&Kern KANN CUBE

  1. Sławomir S. pisze:

    Kolejny nowy standard gniazda dla słuchawek – złącze 5-pin. Oj, brak standaryzacji w tym obszarze jest uciążliwy. Dlatego do wad dodałbym brak gniazda symetrycznego 4,4mm, które wydaje się mocno już okrzepło na rynku (Sony, Sennheiser, Ibasso, Fio, Questyle)

    1. Piotr Ryka pisze:

      Można by tak postąpić, ale dopiero po ustaleniu, czy to 5-pin przypadkiem nie jest lepsze.

    2. rlc pisze:

      To nie jest wyjście słuchawkowe tylko liniowe.

      1. Piotr Ryka pisze:

        Czyli w błąd wprowadził mnie dystrybutor. Trochę szkoda, bo słuchawkowe 2×3-Pin jest najlepsze ze wszystkich.

  2. Miltoniusz pisze:

    Czy to jest wyższy poziom niż WA8?
    Czy planuje Pan test SP1000? Słuchałem przez moment na ostatnim AVS i jestem pod wrażeniem. Drogi ale odlotowy we współpracy z lampą.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Poziom ogólny nie jest wyższy, ale holograficzność mocniejsza. Test SP1000 pewnie będzie, bo dystrybutor nalega.

      1. marcinl0 pisze:

        Bardzo proszę: koniecznie Test SP1000 we współpracy z lampą.

        – A także uzupełnienie niniejszej recenzji o test 5-pin podłączonego do 2×3 pin zbalansowanego wzmacniacza lampowego.

        Swoją drogą dystrybutor mógł zadbać o dostarczenie do testu przejściówki do 5-pin…

        1. Piotr Ryka pisze:

          Odnośnie przejściówki, to nie wina dystrybutora – to Astell nie dostarczył jemu.

          Dostałem propozycję przetestowania wchodzącego na rynek SP2000. Czy to nie wystarczy?

          1. Piotr Ryka pisze:

            Uzupełniając: SP1000 wypada z produkcji – SP2000 w tej samej cenie następcą. (Ma dotrzeć do mnie w przyszłym tygodniu.) Przejściówka z 5-pin dla KANN CUBE będzie prawdopodobnie dopiero we wrześniu. Dystrybutor zapewnia, że odnośnie jej funkcjonalności dostarczył mi prawidłowych danych, tak więc sam musiałem to przeoczyć i pokręcić.

  3. Piotr Ryka pisze:

    Astll&Kern SP2000 przyjechał. I nawet coś tam gra 🙂

    1. Miltoniusz pisze:

      Świetnie. Co do testu SP1000 – lepiej oczywiście testować nowego SP2000. Tym niemniej przychodzi taka myśl do głowy, że SP1000 jako model schodzący pewnie będzie można kupić taniej. Z drugiej zaś strony gdyby w teście wzięły udział obydwa – pewnie pracy nie było by dwa razy więcej – byłby to test SP2000 z odniesieniem do jak sądzę grającego nieco gorzej ale podobnie SP1000. Czyli takie dwa w jednym. Ale sam SP2000 też będzie super. No i może odniesienie do Kanna będzie nawet ciekawsze. A jak pierwsze wrażenia?

    2. Przemysław pisze:

      Jak coś tam gra, to dobrze rokuje 😉 Czekam na recenzję i uważam podobnie jak Miltoniusz, że takie porównanie z poprzednikiem byłoby wartościowe.

      1. Piotr Ryka pisze:

        Doskonale rozumiem pragnienie takiego porównania, ale dystrybutor nie podziela Waszej opinii i woli test samego nowego. Przy czym jest z tym wszystkim małe zamieszanie, bo Astell zrobił wzmacniacz dla SP1000, który nie wiadomo czy będzie pasował do SP2000. Ale póki co tego wzmacniacza nie ma. Osobliwa dość sytuacja, trzeba przyznać. Ale może do SP2000 będzie jednak pasował i wszystko się unormuje.

        1. Miltoniusz pisze:

          No tak, jak dystrybutor tak woli to trudno. W sumie dystrybutor to może przecież podesłać ulotki a tam jest pewnie wszystko napisane. Więc jak ktoś ma wątpliwości czy warto wydać te 17 tyś. to zawsze może sobie poczytać.

          1. Piotr Ryka pisze:

            Kolega szanuje moją pracę? Jaki jest sens opisywania urządzenia schodzącego z rynku i zastępowanego przez niemal identyczne?

          2. Piotr Ryka pisze:

            No dobrze, plejerowcy mogą się odobrazić – przyjechał SP1000 Aultima i będzie porównanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy