Recenzje: Dynaudio Contour 60

Dynaudio Contour 60 HiFi Philosophy 001 (3)   O produktach Dynaudio już dwa razy pisałem, ale dla porządku przypomnę, że firma jest duża, duńska i powstała w 1977 roku. Od 1999 współpracuje w branży profesjonalnej z też duńskim TC Electronic, sięgającym w swych instalacjach także po produkty innego twórcy głośników – Tannoy – oraz elektronikę profesjonalną od TC-Helicon.

Trzeba w tym miejscu podkreślić, że na przestrzeni 40 lat działalności urosło Dynaudio do rozmiarów jednego z największych światowych producentów, którego wyroby stoją w przeszło tysiącu studiów nagrań i jeżdżą w samochodach takich marek jak VW, Volvo czy Bugatti. Mówiąc krótko – Dynaudio to potentat. Stosownie do tego wszystko ma pod kontrolą i odpowiednio wysokiej jakości – obudowy, zwrotnice, montaż i przede wszystkim same głośniki. Wszystko własne i we własnym zakresie z ostrą kontrolą końcową instalowane, w przypadku wyrobów z najwyższych serii bardzo rozbudowaną, a Contour 60 się zalicza do takich. To nawet kontrola nie jest, a wielotygodniowe strojenie.

Ze swej strony mogę dorzucić, że kolumny Dynaudio trafiały do mnie najczęściej z przydomkiem rocznicowych. Rocznicowe były monitory 1,4 LE i rocznicowe głośniki S3.4 LE. Jedne i drugie, zgodnie z nazwą, w limitowanej edycji i czymś się, jako specjalne, wyróżniające. Nie inaczej będzie tym razem, aczkolwiek tytułowe Contour 60 nie są nominalnie jubileuszowe ani limitowane. Tym niemniej powstały z okazji przypadającego na rok bieżący 40-lecia firmy, by wyjątkową jakością i nowatorstwem dźwigać jeszcze wyżej jej prestiż. Za konkretne zadanie dano im zachwycać jakością w przedziale okolic 40 tys. PLN, czyli tym dla audiofilizmu centralnym. Jeszcze nie wyjątkowo ekskluzywnym, ale już nie przeciętnym, czy takim średnio średnim. Można rzec – wyższa klasa średnia w całej okazałości i w związku z tym witaj nam ukochany luksusie.

Z tym luksusem, na bazie wyjątkowej jakości, Dynaudio nie zamierza się kryć po kątach. Gromko rozgłasza, że ich Contour 60 to kolumny specjalnego znaczenia dla posiadaczy dużych salonów oraz tych, którzy w mniejszych chcieliby słuchać naprawdę głośno. Nie jednak rozmiar jest najważniejszy a jakość, tak więc skupmy się na niej i jej na początek, przed właściwym słuchaniem, głos oddajmy.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

5 komentarzy w “Recenzje: Dynaudio Contour 60

  1. Łukasz napisał(a):

    Panowie, poprawcie ten fragment, bo jeszcze wyjdzie, że się wcale nie podobały:-)
    O tutaj: „Można zatem powiedzieć o Dynaudio Contour 60, że grają prawdziwym życiem – i to jest ich gówna wartość.”

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Może freudowskie przejęzyczenie? Byłoby śmiesznie – i tak jest – ale to tylko transkrypt łykną literkę, albo klawisz za słabo nacisnąłem. W każdym razie poprawię. I dzięki za zwrócenie uwagi.

  2. Marek napisał(a):

    Super są te myszy!! gdzie można je kupić??

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      O ile wiem, to tutaj

      https://www.gfmod.pl/

  3. Andrzej napisał(a):

    Myszy są fajne, sama zasada działania przekonuje do ich zakupu. W końcu to myszy domowe, pożyteczne w swej zachłanności na pewne pasma akustyczne. Kolumny z początku zdawały mi się „standardowe”, ale po wgłębieniu się w szczegóły konstrukcji i technologii, zrozumiałem, co autor miał na myśli… 3-drożny system do dużego pomieszczenia o odpowiedniej akustyce. Te kolumny braku poprawnej akustyki nie wybaczą. Na czele z ich ustawieniem, bo dwa tylne otwory bliskości ścian „nie trawią”. Co zreszta zostało tu podkreślone. A jak daleko z tyłu, to i słuchacz blisko być nie powinien. Kable to biżuteria na koniec, choć bardzo ważna biżuteria. Wydaje mi się, że wzmacniacz jednak powinien być mocniejszy. Tak 2x500W w monobloku. Może coś z elinsAudio, słuchałem ich wzmacniaczy z podobnymi konstrukcjami i potrafią „upilnować” nawet bardzo wymagające kolumny. A te są wymagające, ale dobrze zasilone odwdzięcza się wspaniałą dynamiką i szeroką, wyrazistą sceną ze świetną lokalizacją. Pole do kolejnych odsłuchów i porównań. Kolumny godne polecenia dla świadomych słuchaczy, którzy dysponują dużym pomieszczeniem, nie boją się słowa akustyka wnętrz oraz wiedzą, czym te gabaryty „nakarmić”. Dziękuję za test.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy