Recenzja: Takstar HF-580

Podsumowanie

  Słuchawkowe ciasto rynkowe ma swe zakalce i rodzynki. (Skądinąd zakalec bardzo lubię, ale nie w tym wypadku.) Są tam wielkie, drogie migdały, do których migdalić się mogą sami jedynie bogaci, ale też tańsze wyjątkowe bakalie, bardziej dla wszystkich będące. Dziura powstała po tym, gdy AudioQuest swe rodzynki zabrał, ale się ta dziura teraz zapełnia nowością od Takstara. Nie są te nowe Takstar jedynym smakowitym kąskiem – ot, choćby klasyk planarny od Fosteksa to też jest duża sprawa, ale jak ktoś lubi przejrzystość, nie zgęszczanie, to tu miał będzie alternatywę. Potęga brzmienia – tak; muzyczne wyrafinowanie – też; ale nie trzeba się przebijać przez gęste medium mocą wzmacniacza ani specjalnym okablowaniem – tu jest przejrzyście, ot tak. Cena? Cóż, społeczeństwo się bogaci i przeciętny Kowalski ma już pieniądze. Większe czy mniejsze, ale są środki na zaspokajanie przyjemności, nie samych podstawowych potrzeb. Z czasów tak dawnych, że mało kto pamięta, płynie taka nauka, że jedną z dróg wyzwalania się z ubóstwa ciągnącego szarzyznę życiową  jest obcowanie z muzyką. Nie taką byle jak podaną, co dawniej znajdowało wyraz w tranzystorowych radyjkach, a dziś się odnajduje w najtańszych słuchawkowych pchełkach dokupowanych do smartfona. Tu chodzi o muzykę ekstra, o taką, co zachwyca. Kiedyś to były amplitunery i lepsze czy gorsze, ale stereofoniczne magnetofony. Też oczywista gramofony, ale te były znacznie w używaniu droższe, bo drogie były płyty. Z tymi płytami się nie zmieniło – akurat wczoraj kupowałem album za dwieście czterdzieści złotych. Ale dobrych słuchawek kiedyś nie było wcale, ani wzmacniaczy do nich, potem się pojawiały coraz lepsze, a teraz mamy te Takstary i kilka innych takich, które w okolicach tysiąca złotych dają upajające brzmienia – czemu można tylko przyklasnąć.

 

W punktach:

Zalety

  • Czystość, klarowność i bezpośredniość brzmienia bez żadnych nadzwyczajnych zabiegów przy zestawianiu toru.
  • A jednocześnie brzmienie o wymiarze stricte już artystycznym.
  • Przez co rozumiem szereg cech charakterystycznych dla słuchawek dysponujących dużym wyrafinowaniem.
  • W skład którego wchodzą:
  • Śpiewność. (Która nie jest tożsama z muzykalnością.)
  • Długie wybrzmienia (aż po zaśpiew, czyli coś jeszcze innego).
  • Pełny indywidualizm i słodycz głosów.
  • Mienienie się koloratur.
  • Umiejętność czynienia tekstur czymś więcej niż gładkimi; nawet więcej niż tłoczonymi – dawania im swoistego meszku, którego dotyk nie przechodzi niezauważony, ale się w postrzeganiu odciska.
  • Nieprzesadna, ale dająca pełną satysfakcję dźwiękowa głębia.
  • Zmysłowość.
  • Nastrojowe światło.
  • Otwartość brzmienia.
  • Odchodzenie w dźwiękową dal.
  • Swoboda kształtowania postaw emocjonalnych. (Smutek i radość równie łatwe do oddania.)
  • Do czego dołączają klasyczne cechy high-endu:
  • Szeroko rozwarte po obu stronach pasmo.
  • Dynamika.
  • Szczegółowość.
  • Brak zniekształceń.
  • Brak spadku jakościowego na bardzo wysokich poziomach głośności.
  • Mocny bas i soprany przy twórczym ich powiązaniu z całością.
  • Klarowna scena.
  • Holograficzny potencjał.
  • Nieprzeinaczanie (lub bardzo małe) mowy potocznej.
  • Trójwymiarowość w całym paśmie ze szczególnym naciskiem na skraje. (Gdzie ta trójwymiarowość najłatwiej znika.)
  • Obfita paleta barw.
  • Ciemne tło.
  • Żywa przestrzeń.
  • Czujność na bodźce jak psiego nosa.
  • Ogólna melodyjność.
  • Do czego dołączają świetne cechy użytkowe:
  • Mocny DAP sobie poradzi i będzie grało jak ta lala.
  • Całościowa wygoda.
  • Bezproblemowe mieszczenie uszu w muszlach.
  • Płynna tych muszli regulacja.
  • A mimo to brak opadania. (Co jest u innych nagminne.)
  • Miłe w dotyku, ekologiczne i wentylowane pady.
  • Dobrze dobrane zgięcie pałąka.
  • Lekki, giętki i gładki kabel.
  • Duża tego kabla długość.
  • Porządne opakowanie.
  • Rewelacyjny stosunek jakości do ceny.
  • Znany dotąd z wyrobów bardzo tanich, ale ogólnie znany producent.
  • Polska dystrybucja.
  • Bardzo chwalone.
  • Ryka approved.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Nieodpinany kabel.
  • Brak symetryczności.
  • Duża, mimo aż takich zalet, konkurencja rynkowa w tym samym przedziale cenowo jakościowym.

 

Dane techniczne:

  • Słuchawki wokółuszne, otwarte, planarne.
  • Wymiary przetwornika: 76 x 97 x 12,4 mm
  • Membrana: aluminiowa ∅0,005 mm
  • Impedancja: 32 Ω ± 20%
  • Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 25 kHz
  • Czułość: 90 ± 3 dB
  • Moc znamionowa: 10 mW
  • Moc szczytowa: 20 mW
  • Kabel połączeniowy: rozgałęziony 3 m
  • Złącze: stereo 3,5 mm
  • Waga netto: 550 g
  • Kolor: czarny

 

W zestawie:

  • Słuchawki
  • Adapter 3,5mm do 6,3mm
  • Bawełniane pady nauszne
  • Instrukcja obsługi

 

Cena: 1199 PLN

 

System:

  • Źródła: PC, Astell & Kern AK 380, Astell & Kern KANN CUBE, Ayon CD-10 SIgnature.
  • Przetwornik: Ayon Sigma.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head, Niimbus Ultimate, Phasemation EPA-007.
  • Słuchawki: Meze Empyrean (kabel Tonalium), Ultrasone Tribute 7 (kabel Tonalium-Metrum Lab), Sennheiser HD 600, Takstar HF-580.
  • Interkonekty: Acoustic Zen Absolute Cooper, Sulek Edia & Sulek 6×9, Tellurium Q Black Diamond XLR.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Acrolink MEXCEL 7N-PC9500, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, Sulek Edia i Sulek 9×9 Power.
  • Listwy: Power Base High End, Sulek Edia.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Kondycjoner masy: QAR-S15.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H, Rogoz Audio 3T1/BBS.
  • Podkładki pod sprzęt: Avatar Audio Nr1, Acoustic Revive RIQ-5010, Divine Acoustics KEPLER, Solid Tech „Disc of Silence”.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

4 komentarzy w “Recenzja: Takstar HF-580

  1. Andrzej pisze:

    Czy byłaby możliwość recenzji konkurencyjnych cenowo wobec Takstar -ów chińskich słuchawek Soundmagic hp1000?. Na AVS grały na tyle dobrze że wszystkie je wykupiono.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Jasne. Z tego co widzę, to MIP dystrybutorem, a mamy dobre kontakty. Ale że szybko, to nie obiecuję, bo kalendarz wypełniony.

  2. Marcin pisze:

    Panie Piotrze,
    Takstar, Fostex 60RP czy Night Hawk. Które z tych kupił by Pan dla siebie i dlaczego?
    Pozdrawiam

    1. Piotr Ryka pisze:

      Każde mogę szczerze polecić. Wszystkie są high-endowe, każdych używałbym z przyjemnością. Takstar najbardziej przejrzyste, Fostex najcieplejsze, NightHawk najbardziej gęste, basowe i echowe. Ale bas u wszystkich mocny. U Takstar najbardziej z tej trójki eksponowane soprany. Ale z pełną kulturą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy