Podsumowując
Tak się złożyło (ciągle jakoś się składa), że jedne po drugich trafiły do opisu słuchawki realizujące to samo zadanie w wysoce odmienny sposób. Audio-Technica ATH-ADX7000 to skupienie na wyraźności obrazowania, a nie łagodzeniu obrazu, podczas kiedy Spirit Torino Centauri na odwrót. Czarodziej mózg adaptacyjnym stylem potrafi z tego wyładzać podobne stany świadomości – jednym dorzuca to, czego drugim ujmuje, żeby na finał stało się podobnie, iżby rodziła się fascynacja. Tu dochodzimy do clou, bowiem to nie jest tak, że on za pośrednictwem czegokolwiek takie fascynacje osiąga; u niektórych podobno tak, u tych mało wybrednych, lecz nie u audiofilów. Oni są za wrażliwi (gorzej, kiedy przewrażliwieni), im byle co nie wystarcza. Musi być jakiś wykwint, jakieś wyższej rangi doznania, inaczej mówią „to nie dla mnie”. W tym miejscu pies pogrzebany, chodzi o tego dozę; niezależnie jakimi środkami i od której strony, musi to być podejście na szczyt odpowiednio wysoki. Audio-Technica to wybór bardziej stromego podejścia – łatwiej polecieć w przepaść zniechęcenia, odpowiednie wyposażenie może być kosztowniejsze (ale pewnie nie musi, tylko trudniej wyszperać). Spirit Torino Centauri to zaś łagodniejsza droga, ale musi stać się na tyle stroma i otoczona takim pejzażem, by nie trąciło nudą. Na szczęście w obu przypadkach rzecz jest jak najbardziej do zrobienia: odpowiednio dobrane źródła, okablowanie i wzmacniacze zorganizują muzyczne wyprawy zdolne zadowalać wybrednych. Audio-Technica da więcej drajwu, a Centauri więcej wysmakowania; jedne i drugie swoje walory przedkładają na wysokich poziomach jakości i energii z bazowaniem na wielkich scenach.
W punktach
Zalety
- Podobno szło o złagodzenie i ono zaistniało.
- Ale nie takie, żeby było łagodnie i już.
- Ta łagodność się wycofała i prawie jej nie znać.
- Słabiutkim filtrem działa na rzecz kultury sopranów, zabija ich krzykliwość.
- Właśnie zabija, a nie łagodzi, bo krzykliwości nie ma wcale.
- Ale wtrącone w przestrzenną kulturę bycia wciąż pełnią swoją misję udźwięczniania i wyostrzania.
- Jest więc deficyt sopranów drapieżnych, a jakby go nie było.
- Instrumenty szczególnie potrzebujące popisać się sopranem (jak choćby skrzypce, fortepiany) nie doznają popisowego uszczerbku bądź jest on minimalny.
- Słuchacz wchodzi tu w świat łatwego do konsumpcji dźwięku, który nie popisuje się wyostrzeniem, a wysoką energią i rozmachem scenicznym.
- Potężny bas, wielkie obszary i w ramach tego wyraźne wizje, ale bez kładzenia nacisku na ostrość i kontrasty.
- Co nie przeszkadza barwności.
- Wielosmakowości.
- Nasyceniu materią.
- Głębi.
- Zniuansowaniu.
- Co z kolei też darzy ciepłem (nieprzesadnym).
- I całkowicie usuwa chłody pogłosowe bez usuwania samego pogłosu.
- Ten bez żadnego deficytu przynosi swój wkład twórczy, poprzez co całokształty wizyjne nie doznają uszczerbku.
- Nie doznaje go też nastrojowość.
- Paleta nastrojowa okazuje się pełna – smutek ani powaga nie osłabiają się poprzez to, że pogłos nie jest chłodny.
- Co najważniejsze z tego wszystkiego, nie słabnie realizm.
- Przy odpowiednio złożonym torze skala realizmu jest pełna.
- Pełna i dodatkowo wzmacniana potężną energią.
- Nie tylko nią, także rozmachem wielkoskalowej scenerii.
- Rozległość sceny i energia to obok ciepła, naturalności i zdjęcia wrzaskliwości główne atuty tych słuchawek.
- Za którymi stoi na warcie wysoka jakość ogólna.
- Które wspiera wygoda noszenia.
- Wysoka jakość wykonania.
- Same jakościowe surowce.
- Szacunek dla marki producenta.
- Tłum wspierających ją podwykonawców o najwyższej klasie branżowej.
- Włoska robota w muzycznym wydaniu.
- Made in Italy
- Sprawdzona polska dystrybucja.
Wady i zastrzeżenia
- Wzmacniacz powinien być mocny, a źródło jakościowe.
- Nie dla lubiących sopranowe iskry sypane snopami.
- Nie dla lubiących chłodny nastrój i echa jak w kościołach.
- Zalewy chińskiej konkurencji (ale nie tylko chińskiej), stawiają pod znakiem zapytania stosunek jakości do ceny.
- To zatem słuchawki dla tych, którzy cenią wysokie rzemiosło i unikalność wyrobu.
- Masówka to bowiem z pewnością nie jest, toteż nie znajdziemy w Centauri ani grama plastiku. (Co winno się znaleźć pośród zalet, ale tu też narracyjnie w porządku.)
- To także słuchawki dla tych, którzy potrzebują całymi dniami trwać w słuchawkach na głowie.
Dane techniczne
- Słuchawki wokółuszne, otwarte, planarne, przewodowe (można dokupić moduł Bluetooth)
- Napęd: obustronne magnesy N52
- Przetwornik oprawiony układem antywibracyjnym
- Pałąk z aluminium i nierdzewnej stali, opaska ze skóry Nappa
- Pasmo przenoszenia: 15 Hz – 40 kHz
- Impedancja: 22 Ω
- Skuteczność: 102 dB
- Maksymalna moc sygnału: 2500 mW
- Materiał muszli: Canaletto Walnut
- Pady: surowce – Alcantara i skóra Nappa; ukształtowanie – Dekoni Ventilation Pad System
- Złącza muszlowe: 2 x 3,5 mm
- Przewody marki Portento Audio na bazie miedzi OFC; długości 1,3 m i 2,2 m
- Ciężar: 490 g
- Opakowanie: ekologiczne pudło z grubej surowej tektury
Cena: 13 000 PLN
System
- Źródła: PC z przetwornikami Phasemation HD-7A i Gustard X30, odtwarzacz CD Cairn Soft Fog V2
- Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark III, Phasemation EPA-007
- Słuchawki: Audio-Technica ATH-ADX7000, AudioQuest NightHawk (kabel FAW Hybrid), Dan Clark Audio STEALTH (kabel Tonalium-Metrum Lab), HiFiMAN Susvara Unveiled (kabel Tonalium-Metrum Lab), Sennheiser HD 600, Spirit Torino Centauri 1706
- Interkonekty: Next Level Tech ETHER, Sulek RED, Tellurium Q Black Diamond
- Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, La Sound Titan, Sulek 9×9 Power
- Listwa: Sulek Edia
- Kondycjoner masy: QAR-S15
- Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS
- Podkładki pod sprzęt: Avatar Audio Nr1, Divine Acoustics KEPLER, Solid Tech „Disc of Silence”









No proszę: „Dekoni Ventilation Pad System”. A kiedyś Piotrze napisałeś, że pady Dekoni zrujnowały dźwięk jakiś tam – nie pamiętam – słuchawek. Ja w moich HiFiMan HE-1000se mam pady Dekoni welurowo skórzane, są bardzo wygodne a i dźwięk zyskał moim zdaniem. Z tym, że oryginalne pady rozpadły się dosłownie, przetarły, gąbki wyszły na wierzch…
Te Centauri to jak się mają do HIFiMan He-1000 (se, v3 bądź Unveiled) i do Susvar? duża przepaść?
Tak, zrujnowały Audio-Technikę ATH-L5000. Ale Dekoni ściśle współpracuje ze Spirit Torino i tam dobór ich padów ma charakter międzyfirmowego dopasowania, a nie indywidualnego zakupu na chybił trafił. Firmy współpracują tak ściśle, że właśnie w tych dniach odbywają się podmiany bardzo zaawansowanych technicznie, mających architekturę wewnętrzną padów Dekoni we flagowych Valkyriach na jeszcze doskonalsze. Tak więc wymiana na Dekoni może być udana i zapewne najczęściej jest, ale nie musi. Co gorsza, u tej Audio-Techniki powrót do oryginalnych okazał się podobno niemożliwy. Dość to dziwne, bo firma w razie ich zniszczenia albo zużycia powinna służyć pogwarancyjnym serwisem, ale podobno niemożliwy.
Jak mają się Centauri do HE-1000, tego drobiazgowo nie umiem ocenić, ale zgaduję, że w porównaniu wyszłoby, iż mają cieplejsze pogłosy i łagodniejszą górę pasma. Odmienność bardziej stylistyczna niż jakościowa, a co by komuś bardziej podchodziło, tego już wiedzieć się nie da. Centauri mają być na AVS, można sobie będzie porównać. Domyślam się, że jak ktoś woli brzmienia z nutką optymizmu, to Centauri, a kiedy pesymizmu, to HE-1000. Ale mogę się mylić. No i dużo zależeć będzie oczywiście od wzmacniacza. HE-1000 najpewniej w większości konfiguracji mocniej będą eksponowały szczegóły, Centauri płynność brzmienia. Długo można by jeszcze o tym, ale godziny teoretyzowania i tak przebije najkrótszy nawet moment odsłuchowy.
Dziękuję za odpowiedź. U mnie Pady Dekoni lekko dodały dołu i również lekko uspokoiły górę, tak więc z Twojego opisu wynika, że to brzmienie zbliża się do Centauri. I oczywiście należałoby posłuchać, tym niemniej na AVS się w tym roku nie wybieram.
Pady Dekoni kupiłem właśnie na AVS, a ponieważ w zeszłym roku też nie byłem to wynika z tego, że te pady mają już dwa lata – i nie widać śladów zużycia, porządna robota. Bo te oryginalne od HiFiMan zużyły się bardzo szybko. Jeśli teraz miałbym kupować nowe słuchawki, to wybrałbym zamknięte, a jakie to już uszy musiałyby mi odpowiedzieć.
Nowe flagowe Aune są podobno niebezpiecznie świetne.
Będzie recka? 🙂
Możliwe. Po AVS. Ale pewności nigdy nie ma, jak to w życiu. Sam ich jeszcze nie słyszałem.
Będzie recenzja Audiotechnica NARUKAMI? Staniały teraz 700 dolarów.
Audio Klan obiecał je ściągnąć na AVS, a potem przysłać do mnie. Może praktyka to potwierdzi.
Bardzo dobra wiadomość – na AVS będą Bandos Avija. Potem podobno też u mnie.
Na razie powstała recenzja Final DX10000 CL. Powinna się ukazać w poniedziałek lub wtorek.
Ciekawe z jakimi padami przyjada te Narukami. Podczas ich prezentacji, wersji przedprodukcyjnej, na jednym z amerykanskich AS, jeszcze w 2023, jeden z uczestnikow pozyczyl do nich pady ZMF Solid Universe Hybrid. Musialo sie ich granie bardzo spodobac przedstawicielom Audio Techniki bo pokiwali glowami i nie tylko ze sa te pady teraz dolaczane do tych sluchawek, co wrecz fabrycznie zakladane (chociaz to pewnie zalezy dla jakiego regionu), a 'oryginalne’, na jakich byly wstepnie strojone, dolaczane sa jako alternatywa.
Fajnie jakby i te dorzucili do porownania, tez zamkniete, cena zblizona, no i ten sam producent.
https://www.audio-technica.com/en-gb/ath-awx7000
Na razie mgła. Ale może coś się wyłoni?
Na Narukami fabrycznie były zakładane takie ich zwykłe skórkowe dość płaskie pady, także się nie wysilili.