Recenzja: Luna Cables Gris IC

Podsumowując

   To trzeba koniecznie napisać, gdyż to jest najważniejsze:

Nie mam najmniejszej wątpliwości, że Luna Cables Gris IC to interkonekt o najlepszym stosunku jakości do ceny z jakim miałem przyjemność. Spokojnie mógłby po wpakowaniu w grubszy i bardziej efektowny oplot żądać za siebie kilkanaście tysięcy, nikt nie miałby się prawa skrzywić. I jest też bardzo ważne, iż jest to kabel radosny. „Nie dla głupich” – jak ujął Karol; znaczy oferujący po prostu muzykę. Sedno tkwi wszakże w tym „po prostu”, ponieważ jest to bardzo trudne. Z interkonektów tego „po prostu” nie mających można usypać górę wielką jak kopiec Kościuszki. A z tych ją mających małą kupkę, że w bagażniku auta zmieścisz.

Nie będę wyliczał poszczególnych zalet, zaraz to zrobię w punktach. Napiszę jedynie z wielką satysfakcją, że oto jest – oto kabel niedrogi a jak drogi. Nie popiszecie się jego wyglądem przed znajomymi, ale spokojnie mogli będziecie się puszyć, mówiąc że macie coś wyjątkowego, pod względem jakości niezwykłego. A ci, dla których popisy są w złym tonie (chociaż przyznajmy, mile łechcą), ton będą mieli świetny inny – piękny samej muzyki. I powiem na koniec całkiem szczerze: jest mi naprawdę miło, że wraz z tym Luna Cables Gris wybitny interkonekt staje się łatwo dostępny. Niby już był, były takie, lecz nie do tego stopnia. Na pewno nie takiego.

W punktach:

Zalety

  • Niespotykany stosunek jakości do ceny.
  • Stuprocentowa muzykalność.
  • Pełna szczegółowość.
  • Pełne zaangażowanie emocjonalne.
  • Dynamika.
  • Rytm.
  • Trójwymiarowe obrazowanie dźwięków i sceny.
  • Zjawiskowo realne wokale.
  • Szczególnie dobrze doświetlające i naturalne światło.
  • High-endowego poziomu cały realizm.
  • Prawidłowo uchwycona tonacja.
  • Żadnego podbarwiania basowego czy sopranowego.
  • Wraz z tym minimalizowanie wszelkich nagraniowych przesterów.
  • Podatny na dostrajanie.
  • Stara miedź ukazuje swe nadzwyczajne zalety.
  • Wyzyskiwane dzięki świetnemu słuchowi konstruktora kabli.
  • Staranne wykonanie.
  • Żadnego głupiego zadęcia.
  • Ani tracenia pieniędzy na rzeczy zbędne.
  • Ogólnie biorąc rewelacja.
  • Ryka strongly approved.
  • Murowany kandydat do nagród.
  • Polska dystrybucja.

Wady i zastrzeżenia

  • Skromny wygląd.
  • Skromne opakowanie.
  • Mało znany producent.
  • Aż cztery serie wyższych jakościowo w rodzinie.
  • Cena: 1200 PLN (1m).

 

System:

  • Źródła: PC z Ayon Sigma i CD Ayon CD-T II/Ayon Stratos
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ALO Audio Studio Six, Ayon HA-3
  • Słuchawki: Final D8000, Final Sonorous X, Sennheiser HD 800 (kabel Tonalium), Ultrasone Tribute 7 (kabel Tonalium)
  • Przedwzmacniacz: ASL Twin-Head Mark III
  • Końcówka mocy: Croft Polestar 1
  • Kolumny:  Zingali 3.15
  • Interkonekty: Luna Cable Gris RCA, Sulek IC RCA, Sulek 6×9 RCA.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Synergistic Research Current Level 3, Entreq Challanger, Harmonix X-DC350M2R, Sulek Power 9×9.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Stopki antywibracyjne: Acoustic Revive RIQ-5010, Avatar Audio Nr1, Divine Acoustics KEPLER, Solid Tech Discs of Silence.
  • Listwy: Power Base High End, Sulek Audio.
  • Kondycjoner masy: QAR-S15.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

21 komentarzy w “Recenzja: Luna Cables Gris IC

  1. Piotr pisze:

    Panie Piotrze, mam wrażenie, że ten kabelki to przebrane duelundy 🙂
    Nie, żebym marudził, sam jestem ubrany w duelundy od sieciówek, przez IC, aż głośnikowych, tymi duelandami wyleczylem się z druciarstwa 🙂
    Pozdrawiam.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Może – nie wiem. Ważne jak gra.

    2. Maciej pisze:

      Mam nadzieje ze to nie przepakowane miedziane, powlekane cyna Duelundy, bo osobiscie uwazam je za kable ktore w zaden sposob nie zasluguja na jakiekolwiek zainteresowanie.
      Te Duelundy sa pozbawione zycia, detalu, mdle, nie oddajace prawidlowo skokow dynamiki. Graja zamazana scena, skupione na srednicy, ktora rowniez daleka jest od idealu.

      1. Piotr Ryka pisze:

        Jeżeli Duelundy tak grają, to Luny z pewnością nimi nie są.

  2. Colorfort pisze:

    Panie Piotrze.
    Jak zwykle, dobra, przekonująca recenzja.
    Mam jednak pytanie o kabel słuchawkowy Tonalium. Wspomina Pan o nim w tej i wielu innych recenzjach… a ja nie mogę znaleźć dystrybutora. Proszę o podpowiedź.
    Serdecznie pozdrawiam.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Nie można znaleźć, bo go nie ma. Można natomiast prawdopodobnie kupić, zamawiając za moim pośrednictwem. Kabla jako oficjalnej oferty nie ma, bo są tam jakieś problemy formalne odnośnie założenia firmy – kwestie własności intelektualnej itp. Nie wnikam w to, nie moja sprawa.

  3. Kopacz pisze:

    A jak ma sie ten IC do rzeczonego Harmonixa panie Piotrze?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Harmonix nieco cieplejszy, nie tak realistyczny, trochę węższe przekazywane pasmo, trochę niższa średnica.

  4. Jarek pisze:

    Panie Piotrze, świetna recenzja – zgadzam się w 100%, sam tego kabla używam i jestem więcej niż bardzo zadowolony. Polecam do przetestowania jeszcze zasilający z tej samej serii – warto :). Jednak mam pytanie odnośnie kierunkowości kabla – czy ma to faktycznie znaczenie w którą stronę jest podłączony? Niedawno zacząłem przygodę z hifi i powiem szczerze, że pierwszy raz o tym słyszę, stąd moje pytanie.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Kierunkowość ma znaczenie. Firma Sulek na AVS robi nawet czasem pokazy zmiany brzmienia wraz ze zmianą kierunkowości. Teoretyczne tego podłoże to ułożenie kryształów, czy nawet amorficznych łańcuchów cząstek, w przewodniku. Kabla zasilającego jeszcze nie zamawiałem, natomiast poprosiłem o głośnikowy. W przyszłości będę też cisnął o wyższe modele, ale na razie dużo innych recenzji pozostaje do napisania.

      1. Jarek pisze:

        Dziękuję za odpowiedź, dopytam jeszcze w takim razie czy kierunkowość określa w tym przypadku kierunek nazwy firmy na koszulce i czy powinien iść od DACa do wzmacniacza?

        1. Piotr Ryka pisze:

          Napis LUNA powinien iść od źródła (DAC) do wzmacniacza w kierunku czytania.

  5. Marcin pisze:

    Jeśli można, chciałbym zapytać o długość takiego kabla IC. Czy jeśli moje urządzenia stoją blisko siebie, to czy lepszą opcją będzie zakup 0,5m czy 1m? Spotkałem się z opinią że interkonekt musi mieć przynajmniej 0,8m. Ile w tym prawdy?
    Pozdrawiam.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Ile w tym prawdy nie wiem, ale spotkałem się nawet z taką, że 1,5 m gra lepiej niż 1,0. Jednak 0,5 m bym nie polecał ze względów praktycznych, bo w przyszłości się może okazać, że dłuższy będzie potrzebny.

      1. Marcin pisze:

        Dziękuję, jednak chyba przyzna Pan, że skoro kabel analogowy, to też przecież działa on jak opornik dla przepływającego prądu, a więc im krótszy tym lepszy? Oczywiście tak na logikę to biorąc, bo należałoby też posłuchać.

        1. Piotr Ryka pisze:

          Logika jest w tym, podobnie jak wielu innych, przypadku bardziej skomplikowana od potocznego zdrowego rozsądku. Chodzi o odpowiedni przepływ fali a nie oporność. Przynajmniej tak się to próbuje tłumaczyć.

  6. PlanarFun pisze:

    Jaki charakter ma scena na tym IC? Jest obszerna wielkościowo? Jeśli nie było wstydu porównywać do najlepszych, to czy prezentacja będzie zbliżona do Tary Labs Air?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Tara to kabel trudniejszy, ponieważ mający tendencję do czynienia dźwięku lżejszym i bardziej lotnym w zamian za powiększanie i przejrzystość sceny. Można ją tak ustawić, że nie będzie dawała mniej masy, ale to właśnie jest trudne. Natomiast Luna to kabel łatwy, z budowaniem dużej sceny niemający kłopotów. Nie zwiększa wprawdzie napowietrzenia, ale daje swobodę i obszar. I daje też sporą masę – nie trzeba jej, jak w przypadku Tary, szukać, choć nie jest też tak duża, jak u Sulka. Pamiętajmy jednak o różnicach cenowych. Poza tym dociążanie nie zawsze jest korzystne, aczkolwiek w większości przypadków jest.

      1. PlanarFun pisze:

        Dziękuję, moja ciekawość urosła jeszcze bardziej. Będę musiał kablek przetestować u siebie.

  7. PlanarFun pisze:

    Testuję ten kabel – już po paru godzinach grania jestem pod wielkim wrażeniem tego z wyglądu niepozornego kabelka.

  8. PlanarFun pisze:

    Pograł już ponad 50 godzin. Nie muszę czekać na dedykowane 100 godzin wygrzewania, aby stwierdzić, że przewód jest genialny. Muzykalność i naturalność w najlepszym wydaniu, super czysty detal, pełna kontrola nad basem. Bardzo obszerna i poukładana scena. Ze wszech miar godny polecenia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy