Recenzja: FiiO FT5

Podsumowanie

      Trudno z powyższych doświadczeń wyciągnąć inny wniosek, niż to, że FiiO FT5 są w pierwszym rzędzie dla odtwarzaczy przenośnych, w drugim dla komputerowych plików. Zdaje się to nasilającą tendencją, a już szczególnie dobre pasowanie do odtwarzaczy DAP, z którymi znakomicie sprawdziły się wszystkie ostatnio testowane. Zarówno te planarne FiiO FT5, jak wcześniej MOONDROP Venus, Dan Clark E3 i Final D7000, także HEDDphone TWO, wykonane w zdawało by się jeszcze mniej pasującej technice AMT. A nie inaczej dynamiczne ES Lab ES-R10 i Austrian Audio The Composer – więc albo ten mój Astell & Kern KANN ULTRA jest aż taki uniwersalny, albo rzeczywiście tak jest.  

      Te FiiO nie są dla tych, którzy lubują się w niuansach i szukają poetyckich klimatów, a już szczególnie rzewnych. Do pewnego stopnia stanowią przeciwieństwo elektrostatów, z ich koronkową filigranowością i wzbijaniem szumowych obłoczków. FiiO stawiają na moc, na rytm i uczuciowo na optymizm. Wolą ciepło od chłodu i niosą radość w miejsce troski. Technicznie nie są tak zaawansowane jak minione NightHawk, ale ich sympatyczne brzmienie chłonie się z apetytem, to miła, przyjazna muzyka. Więc generalnie są przyjemne, ale nierzadko bywa, że technicznie także się wznoszą; ich granie z DAP Astella to było naprawdę coś, a kosztują relatywnie niewiele. Poza tym pozostaje kwestia, od której zacząłem odsłuchy, pozostaje kwestia kablowa. Śmiało można zakładać, że z lepszym okablowaniem brzmią lepiej, ale nie maiłem okazji sprawdzić.

 

W punktach

Zalety

  • Ciepłe, sympatyczne, przyjemne brzmienie.
  • Mocne i gęste, bez rozjaśnień i bez naddatku echa.
  • Imponujący bas.
  • Nawiązująca bezpośredni kontakt średnica.
  • Wcale dźwięczne, nigdy nie ostre soprany.
  • Przy pasującym torze całość brzmienia więcej niż dobra.
  • A przy tym dobrze wyważona.
  • Rewelacyjna współpraca z DAP.
  • Łatwe do napędzenia.
  • Można wysiedzieć wiele godzin.
  • Popularna technologia planarna.
  • Duże, 90-milimetrowe membrany.
  • Muszle z magnezowego stopu.
  • Miłe w dotyku pady (zarówno welurowe, jak te z wegańskiej skóry).
  • Tych padów łatwa wymiana.
  • Każde dające inny styl.
  • Odpinany i symetryczny kabel z posrebrzanej miedzi z wymiennymi zakończeniami.
  • Sztywne etui na błyskawiczny zamek.
  • Porządnie wykonane i zapakowane.
  • Jeżeli ktoś preferuje optymizm brzmieniowy, to niezły stosunek jakości do ceny.
  • Nie rzucają się w oczy, a zatem są dyskretne.
  • Znany i lubiany producent.
  • Sprawdzona polska dystrybucja.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Minione AudioQuest NightHawk kosztowały podobnie, a osiągały wyższy poziom.
  • Kabel niby jest przyzwoity, lecz prosi o lepsze zastępstwo.

 

Dane techniczne:

  • Typ: wokółuszne, otwarte
  • Rodzaj przetwornika: planarny
  • Pasmo przenoszenia: 7 Hz – 40 kHz
  • Średnica membrany: ø90 mm
  • Materiał membrany: folia polimerowa PAR ø6,0 μm
  • Cewki: stop aluminium i srebra
  • Impedancja: 36 Ω
  • Czułość: 110 dB/Vrms (przy 1 kHz)
  • 96 dB/mW (przy 1 kHz)
  • Maksymalna moc wejściowa: 2000 mW
  • Waga: 456g (bez kabla)
  • Docisk nauszników: 4,0N±0,3N
  • Długość kabla: 1,5 m
  • Materiał kabla: 392 żyły z posrebrzanej miedzi monokrystalicznej o wysokiej czystości
  • Złącze kabla: Podwójne wtyczki 3,5 mm po stronie słuchawek, z wymiennymi wtyczkami audio
  • W komplecie:
  • Słuchawki FiiO FT5
  • Wymienna wtyczka 3,5 mm
  • Wymienna wtyczka 4,4 mm (zainstalowana fabrycznie)
  • Adapter męski 6,35 mm na żeński 3,5 mm
  • Zbalansowany adapter XLR-4 męski na żeński 4,4 mm
  • Skórzany futerał do przechowywania
  • Aksamitna torba
  • Nauszniki ze skóry proteinowej
  • Zamszowe nauszniki zainstalowane fabrycznie)
  • Kabel słuchawek

Cena: 2399 PLN

 

System

  • Źródła: PC (pliki dyskowe, YouTube, TIDAL), FiiO K19, Astell & Kern KANN ULTRA, CD Cairn Soft Fog V2.
  • Przetworniki: FiiO K19, Phasemation HD-7A K2.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark III, FiiO K19, Phasemation EPA-007.
  • Słuchawki: AudioQuest NightHawk (kabel FAW Hybrid), Dan Clark Audio E3 & STEALTH (kable VIVO Cables i Tonalium), HEDDphone® TWO (kabel Tonalium – Metrum Lab), FiiO FT5, HiFiMAN Susvara (kabel Tonalium – Metrum Lab), RAAL Requisite SR-1b, Ultrasone Tribute 7 (kabel Tonalium).
  • Kabel USB: Fidata HFU2
  • Kabel koaksjalny: Hijiri HDG-R Million.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

19 komentarzy w “Recenzja: FiiO FT5”

  1. Marek S. pisze:

    Mam podobne odczucia. W systemie stacjonarnym tj. Violectric v222 i Moon 390 grają gorzej, jak z DAP-a Ibasso dx320x z AMP14. Wygląda na to, że to słuchawki stworzone do DAP-ów. Druga ważna sprawa to wymiana kabla. Nie czuje potrzeby zmiany, a mam już je pół roku. To długo jak na mnie, choć przyznam że te Heddphone Two wydają się ciekawą alternatywą. Kwestia czy zagrają równie dobrze z Ibasso jak ft5.

    1. Piotr+Ryka pisze:

      No tak, ale o kablu napisane zostało wcześniej: „Do FT5 musi Pan koniecznie wymienić kabel. Z oryginalnym one nie grały. Mam je od początku z nowym FAW Hybrid, na tyle długo, że zapomniałem już jak słabo grały z firmowym.”

      Sam też czułem taką potrzebę, choć nie jakąś przemożną, ale Tonalium-Metrum Lab na pewno je otwierał i pewnie też uszlachetniał. Tego drugiego nie jestem wprawdzie pewien, bo to były sekundowe migawki, ale należy zakładać, że tak.
      HEDDphone TWO to ogólnie wyższy poziom i produkują większe dźwięki. Do mocnego DAP jak najbardziej się nadają, ale ich rozbłysk to brzmienie z kilkuwatowym wzmacniaczem. Wymiana kabla w ich przypadku jak najbardziej uzasadniona.

      1. Marek S. pisze:

        Tak, wiem. Temat z kablem już chyba wszystkim wiadomy i do zamknięcia.

        Dodam tylko, że jak dla mnie z padami welurowymi grają gorzej. Robiłem dwa razy podchody w odstępach kilkumiesięcznych i szybko wracały do pudła.

        Pozdrawiam serdecznie
        Marek

        1. Piotr+Ryka pisze:

          Skórzane pady, tak jak napisałem w recenzji, to brzmienie bardziej przenikliwe, bardziej dbające o niuanse, złożoność harmonii i lepiej potrafiące odwzorowywać delikatniejsze brzmienia. Welurowe są bardziej prostoduszne, mniej pogłosowe, całościowo zwyklejsze i bardziej optymistyczne. Słuchało mi się ich dobrze, bo zapewniają relaks, ale skórzane to głębsza analiza, więcej finezji, lepsza ekspozycja szczegółów, bardziej wyrafinowany i wyżej sięgający sopran.

        2. Piotr+Ryka pisze:

          Też oczywiście pozdrawiam i życzę jak najprzyjemniejszego słuchania.

  2. taka prawda pisze:

    Swoją drogą, jeśli nie chcemy wkrótce mieć chińskich porządków w Europie, jeśli nie chcemy być chińską kolonią, to warto wybrać nie-chińskie prodkty, nie-chińskie samochody, nie-chińskie technologie energetyczne, nie-chińskie smartfony i także nie-chińskie słuchawki. To wojna cywilizacji.

  3. Marek pisze:

    Nie ze złośliwości, a ciekawości mam pytanie nt kabla: „392 włókien krystalicznej miedzi pokrytej srebrem”. Otóż, nie sadząc, że to miedź amorficzna – każda jest krystaliczna. Czy może chodzi o monokrystaliczną? Pozdrawiam. MS.

    1. Piotr+Ryka pisze:

      „Included 392 wires of high-purity silver-plated monocrystalline cooper cable”.

  4. Marek pisze:

    Dziękuję. Może nie powinienem uogólniać, rozumiem jednak, że miedź monokrystaliczna nie musi być wystarczającą…

    1. Piotr+Ryka pisze:

      Wystarczająca to jest ta miedź, którą daje do swoich przewodów Entreq. Z tym, że on żyły gorące robi z litego srebra, a tylko pasywne z miedzi.

  5. Alucard pisze:

    Żeby one jeszcze były robione większe głowy. Ja się nie do końca mieszczę w swoje i chyba ostatecznie się pozbędę bo nie mogę nigdy znaleźć odpowiedniej pozycji na głowie. Szkoda bo dźwięk mi leży bardzo.

    1. Piotr+Ryka pisze:

      Znajdziesz lepsze i wygodniejsze. Na pewno.

      1. Alucard pisze:

        Krzywdy nie mam, mam jeszcze SE Master 1 i D8000. Ultrasone PURE w zapasie i CAL! do telefonu. Ale myslę nad Audeze LCD3.

        1. Alucard pisze:

          Mój aktualny zestaw Chord Qutest + Anni zasilane zasilaczem Lucarto, wydaje się idealny do nich.

          1. Piotr+Ryka pisze:

            To czego Ci jeszcze brakuje?

  6. Alucard pisze:

    Hmmm jakbym miał powiedzieć czego mi jeszcze brakuje teraz to tego zestawu co słuchałem w siedzibie firmy Lucarto – topowego DACa Ferro z wzmacniaczem Songolo 😉 No i właśnie któryś Audeze, może LCD2 ale chyba LCD3 jednak lepsze. No i szkoda że słuchawki Solitaire P mają ten dziwny bląd w budowie który nie pozwala również ich zakładać na duże głowy. Gniecie mnie w nich w głowę ta stal przy muszlach.

    1. Piotr+Ryka pisze:

      Z tymi Solitaire to rzeczywiście pech, bo są rewelacyjne. Natomiast Audeze LCD-3 ponad wszelką wątpliwość przewyższają LCD-2, nawet nie będę o tym dyskutował, to zbyt oczywiste. Mniej oczywiste jest trafienie na idealny brzmieniowo egzemplarz, dotychczas miałem do czynienia z dwoma. A na lampy Łukasza przecież uzbierasz, to kwestia czasu.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© HiFi Philosophy