Recenzja: Ayon HA-3

Budowa i użytkowanie  

ayon ha-3 01

Obiekt recenzji i pożądania: Ayon HA-3.

   Wzmacniacze lampowe raczej nie należą do tanich, a te korzystające z dużych triod to już zwłaszcza. Ich konstrukcja odznacza się bowiem swoistą przewrotnością. Powinna być możliwie najprostsza, a jednocześnie domaga się szczególnie kosztownych rozwiązań. Wszystko co tam się znajdzie: obudowa, transformatory, same lampy, okablowanie, kondensatory, rezystory i potencjometr, będzie doskonale słyszalne i przed jakością tym razem w tranzystorowy labirynt nie zwiejesz. Każde ustępstwo, każdy kompromis, da się natychmiast usłyszeć, a jeszcze tak to trzeba zorganizować, by nie pojawił się brum i muzyka była godna najbardziej szlachetnego spośród wszystkich wzmacniających rozwiązań. To suma nie byle jakich wyzwań i każdy biorący się za to doświadczony konstruktor jest tego w pełni świadom. Nieuchronnie pociąga to wysokie koszty i czasochłonne selekcjonowanie podzespołów, a jeszcze potem trzeba się brać za bary z najlepszymi konkurentami, jako że sławnych wzmacniaczy na dużych triodach uzbierało się przez dekady trochę.

Rozejrzyjmy się w sytuacji. Na tle obecnie produkowanych wzmacniaczy słuchawkowych bazujących na dużych triodach propozycja od Ayon Audio, z jej wyceną 3490 €, wypada stosunkowo skromnie. Wyjątkowe pod względem konstrukcyjnym monobloki słuchawkowe Woo Audio, mogące używać wszystkich najsławniejszych dużych triod (wystarczy przekładać specjalną zworę), a więc 300B, 2A3 i 45ʼ – cenią się na $16 000; a wzmacniacz Egoista od włosko-estońskiego Viva Audio, bazujący na wielkich triodach 845, kosztuje 11 500 €. Fostex swojego HP-V8 na lampach 300B przy wsparciu KT-88 (też konstrukcyjny ewenement) wycenił na prawie 10 000 € – i ładnych jeszcze parę ekskluzywnie kosztownych przykładów można z czasów współczesnych i minionych przytoczyć. Na tle tych monstrów jawi się Ayon HA-3 niczym zbawca portfela, bo nie dość że używa najlepszych spośród najlepszych triod 45-GLOBE, to jeszcze kosztuje niecałe 15 000 złotych, a nie dolarów czy euro. Względnie tanio go zatem serwują w relacji do innych na dużych triodach potworów, a wcale przy tym nie jest ułomkiem, mając oddzielną część zasilania i ważąc łącznie 15 kilogramów. To zatem nie jakieś chuchro i niczego się bać nie musi.

HA-3 to high-endowy wzmacniacz słuchawkowy najwyższych lotów, tak więc jego sekcja zasilania zasilania została oddzielona od jednostki zasadniczej.

HA-3 to high-endowy wzmacniacz słuchawkowy najwyższych lotów, tak więc jego sekcja zasilania została oddzielona od jednostki funkcyjnej.

Jak zawsze u Ayon Audio rzecz rozgrywa się w obrębie obudów z czarnego aluminium o szeroko zaokrąglanych narożach, przy czym konfiguracja idzie na głębokość, a więc jest głębsza niż szersza. Dla części zasilającej przewidziano rolę podstawy, ale można też oba składniki postawić obok siebie, a wówczas wzmacniacz powierzchniowo się zdwoi. Obie części są bowiem identyczne obwodem, jak również na wysokość, z tym że ta zasilająca ma płaskie, nie obarczone żadną lampą wieko, czyli się na podstawę nadaje. Cały jej wystrój to z przodu czerwony punkcik lampki sygnalizującej aktywność, a z tyłu gniazdo zasilania i gniazdo kabla scalającego sekcje, plus od spodu po lewej zapadkowy włącznik sieciowy. Co innego sekcja lampowa, zasobna też w transformatory. Na niej dzieje się wiele i nic tam postawić się nie da. Jak już wspomniałem, na samym przodzie sterczy para małych triod sterujących 12AU7/ECC82, a za nią dumnie wypiętrza się para triod 45-Globe. Ich dopełnieniem są dwa srebrzyście chromowane walce osłon transformatorów wyjściowych nawiniętych drutem żelazowo-niklowym, oznaczające, że całe urządzenie pracuje w trybie non-OTL. Poniżej, na matowo czarnym frontonie, znajdujemy jeszcze trzy rzeczy – charakterystyczny dla Ayona 47-krokowy potencjometr z niewielkim, sympatycznym w użyciu pokrętłem, i odniesione doń okienko cyfrowego wyświetlacza, świecące jedynie podczas zmieniania wartości. Jako trzeci, ostatni lecz jakże ważny, widnieje tam pojedynczy wtyk słuchawkowy 6,3 mm, czyli tak zwany duży jack. Na tylnej stronie znajduje się jeszcze 12-pinowe, zabezpieczone mocną nakrętką, gniazdo przewodu połączeniowego, a także pojedyncza para wejść RCA ze złoconymi stykami. Brak zatem regulatorów biasu, jako że bias jest automatyczny, i nie ma regulatorów brumu, który ma być zbyt mały, by wymagał regulacji.

Wszystko to razem funkcjonuje bardzo sprawnie i wywiera przy bliższym i dalszym oglądzie pozytywne wrażenie. Wykonywane na indywidualne zamówienie gniazda lamp są z powlekanej złotem miedzi berylowej i okazują się bardzo solidnie trzymać (żadnego chwierutania), a same lampy ponumerowano i przypisano w instrukcji każdą do swego miejsca. (Małe triody noszą oznaczenia na szkle, a duże od spodu na cokołach.) Kabel łączący jest kierunkowy, giętki i ma zaznaczone punkty orientacji dla wtyków, a potencjometr chodzi gładko i przy 47-krokach nie stwarza problemów z za dużym skokiem.

ayon ha-3 03

Jakość, jak zwykle u Ayona, nie budzi najmniejszych zastrzeżeń.

Na jeszcze większą osłodę i tak efektownego wyglądu lampka z przodu świeci łagodnie, a okienko indykatora gaśnie; toteż jeśli ewentualnie czegokolwiek się czepiać, to jedynie tego, że duże triody posiadają orientację boczną, tak więc słuchający nie będzie mógł podziwiać ich złoconych, siatkowych anod ani czerwonych napisów Ayon. Można jeszcze ewentualnie marudzić co do braku pilota, ale w przypadku wzmacniacza słuchawkowego i tak siada się blisko pokrętła, dzięki czemu zmiana płyty też się okaże łatwiejsza. Od siebie dodam, że wolałbym widzieć lampy mocy stojące na czarnych cokołach, ponieważ białe jakoś mi nie pasują; a także rad bym wiedzieć jakich użyto lamp sterujących, bo o tym nie piszą ni słowa. Prawdopodobnie są to NOS-y, ale tylko zgaduję. Drogich i bardzo drogich zamienników nie będzie brakowało, aż po ECC802S Telefunkena, wycenianych aukcyjnie na $1000 za parę. W produkcji bieżącej są ich dość odległe od oryginału jakością kopie słowackiego JJ, a także kilkanaście innych pozycji, w tym selekcjonowane lampy dla japońskiego TAD po $75 za parę.

Wszystkich kwestii odnośnie konstrukcji i podzespołów nie będę poruszał, bo zbyt wiele by to miejsca zajęło (wymienione zostaną wraz z danymi technicznymi); wspomnę jedynie, że wzmacniacz pracuje w klasie A, przenosi pasmo 15 Hz – 35 kHz, a stosunek szumu do sygnału ma oszacowany na 100 dB; i przede wszystkim pracuje na transformatorach wyjściowych a nie w trybie OTL, co zdaniem Gerarda Hirta zapewnia mu mocniejszy bas oraz szybsze soprany.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

62 komentarzy w “Recenzja: Ayon HA-3

  1. MIROSLAW FRACKOWIAK pisze:

    Super wmacniacz jak widac,ladny i solidny,recenzja jak zawsze swietna.

  2. Marcin pisze:

    można poprawić tytuł, który sugeruje, że jest to news, a nie recenzja

    1. PIotr Ryka pisze:

      Słuszna uwaga, już poprawiłem. Dziękuję za pomocny komentarz.

  3. Blue pisze:

    Skoro już Pan przelotnie wspomniał o Woo Audio, można się kiedyś spodziewać recenzji? Słyszałem że dystrybutorzy nie są zbyt łasi na amerykańskie marki. Ciekawi mnie jak by Pan odniósł ten wzmacniacz do trilogy 933, według mnie reprezentował poziom Bakoona więc uwzględnia go pan również do jednego z najlepszych wzmacniaczy słuchawkowch na rynku?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Pytanie, o którego Woo Audio chodzi, bo oni robią sporo słuchawkowych wzmacniaczy. Polskiego dystrybutora nie ma, bo dyktują za niskie marże. Jest natomiast recenzja jednego Woo tutaj, wystarczy wpisać Woo Audio w wyszukiwarkę.

  4. Stefan pisze:

    Piotrze, czy T1 v2 brumiały z HA-3?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Nie. Sennheiser HD 800, Beyerdynamic T1 i HiFiMAN HE-6, a także na pewno wszystkie inne słuchawki o wysokiej impedancji albo niskiej skuteczności, pracują z tym wzmacniaczem bez zarzutu. A sam wzmacniacz jest warty grzechu – zapewniam.

  5. Stefan pisze:

    Dziękuję, mogę też dodać że z HE1000 też jest ok, ale takie Utopie i Eleary to już słabo.

    1. PIotr Ryka pisze:

      A co to był za egzemplarz HA-3? Bo właśnie jestem w sporze z twórcą, wg którego to skandal, że napisałem o jakimś w HA-3 brumieniu.

  6. Stefan pisze:

    Raczej nie ten sam.

  7. Panie Piotrze słucham tylko plików z tidala hifi z komputera a ostatnio z takiego ustrojstwa co to się nazywa sonore microrendu (swoją drogą rzecz jest genialna i daklasuje nawet komputer zbudowany specjalne pod audio) i w związku z tym mam pytanie, czy Pana zdaniem warto zainwestować w ten wzmacniacz czy np ifi pro ican z tymi plikami będzie grał tak samo lub bardzo podobnie, to po pierwsze , po drugie niech Pan doradzi , oczywiście Pana zdaniem czy do tego lepszy byłby hegel hd 30 czy np auralic vega wystarczy.czy może ma Pan jakiegoś faworyta. Pytam bo jak wiemy najdrożej wychodzi wieczna zmiana sprzętu.Dodam że mam słuchawki hifi man 1000 ale z czasem chciałbym kupić jeszcze jakieś zamknięte żeby się odciąć od domowników i tu może być problem bo te najlepsze to chyba sonorous viii a te nie za bardzo chcą współpracować z ha 3.
    I jeszcze jedno pytanie mianowicie chodzi o kabel czy sułek czy jakiś inny. Z tym mam największy problem bo tylko sułka można wypożyczyć inne niestety trzeba kupić, więc tu muszę sie Pana z całym szacunkiem poradzić jako osobę względem tych kabli osłuchaną.
    I teraz najważniejsze pytanie natury ogólnej. Czy za „dobry” sprzęt nie ukaże w pełni mizeri plików z tidala powodując frustrację zamiast radości , w związku z tym co robić Panie Piotrze Co Robić

    1. Zapomniałem dodać że oczywiście posiadam ifi usb 3, 0 i kabel gemini.
      Pozdrawiam Serdecznie Darek

      1. PIotr Ryka pisze:

        Bardzo dużo pytań więc może w punktach:
        1. Do HE-1000 Ayon wydaje mi się lepszy, bo gra cieplej. Ale wyklucza wszystkie słuchawki o niskiej impedancji, tak więc z zamkniętymi będzie problem bardzo ograniczonego wyboru. Poza tym trzeba mu będzie kupić lepsze lampy sterujące, a to wydatek minimum kilkuset złotych. Tu zatem na dwoje babka wróżyła. Każdy ma plusy i minusy. iCan PRO bardziej uniwersalny, HA-3 cieplejszy, bardziej rozszumiany. Ale jak mają być któreś zamknięte koniecznie, to raczej ifi.

        2. Jak chodzi o DAC, to Auralic i HD30 są brzmieniowo w podobnym typie i podobnej jakości. Polecić mogę jeden i drugi, trzeba by zrobić najlepiej porównanie, sam nie miałem okazji. ifi ma zrobić DAC dedykowany do iCan PRO, ale jeszcze go nie ma, ma debiutować w Monachium.

        3. Mnie interkonekty Sulka bardzo pasują, bo dają brzmienie całościowe, uporządkowane, skupione na muzyce. Ale jak się lubi przede wszystkim szczegółowość, to taki szczytowy Acoustic Zen miedziany będzie bardziej efektowny.

        4. Z dobrym sprzętem pliki na pewno zabrzmią lepiej.

        1. Bardzo dziękuję za szybką odpowiedź, a jakie te lampy by Pan polecił i jak wg Pana, w prostych żołnierskich słowach powinno wyglądać zasilanie takiego systemu (od gniazdka do przetwornika i wzmacniacza po kolei) chodzi o nazwy kabli ew kondycjonerów i listew i co tam jeszcze trzeba nie np za 50k ale takie żeby na tych parę lat jak to się mówi stykło czyli taka porządna średnio wyższa półka. Z góry dziękuję i pozdrawiam.

          1. PIotr Ryka pisze:

            Ayon ma dobre lampy mocy, trzeba tylko dokupić sterujące, najlepiej Mullarda. Kable zasilające proponuję średnie Harmonix, takie za circa 3 tys. Dobre listwy w średnich cenach oferują polscy producenci. Trzeba poszukać ofert i rozejrzeć się w cenach oraz opiniach.

  8. A.B pisze:

    Piotrze, a testowany HA-3 kontra Twin Head Mark III pod LCD -3 ? w niedalekiej perspektywie Crosszone CZ-1.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Twin-Head jest lepszy, ale to nic dziwnego, bo ma optymalne lampy. Sterujące w HA-3 są do wymiany. I tak, jak napisałem w recenzji – HA-3 to najlepszy wzmacniacz słuchawkowy na naszym rynku, jeśli nie liczyć kolubryn Fostex HP-V8 i Headtrip. Alternatywą, bardzo mocną, jest Cary 300-SEI, któremu trzeba wymienić wszystkie lampy a nie tylko sterujące, no i jest droższy. Pod LCD-3 i Crosszone wzmacniacz Ayona na pewno będzie pasował.

  9. Stefan pisze:

    Będzie update 😉

    1. PIotr Ryka pisze:

      Tak, mówili mi dziś w Nautilusie, że podobno ulepszona wersja przyjeżdża.

  10. Stefan pisze:

    No i lampy są inne już nie GLOBE.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Ja słyszałem o dwóch gniazdach słuchawek – dla niskiej i wysokiej impedancji.

  11. Stefan pisze:

    Tak to też, w środku zniknęło parę rzeczy, zamiast drabinki scalonej jest potek, prawdopodobnie alps niebieski.
    Nie ma też wyświetlacza i całego sterowania z tym związanego.Jest dużo lepiej, tylko lampy sterujące nie wiem
    jakiego producenta, teraz mają napis czerwony 12AU7.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Jak czerwone, to prawdopodobnie RCA albo JJ. Grunt, że jest lepiej.

      1. Stefan pisze:

        Zastanawiam się tylko czemu zmienili 45.

        1. PIotr Ryka pisze:

          Jeżeli zmienili na 45 bottle zamiast globe, to chyba przeczytali recenzję 🙂

          1. Stefan pisze:

            Tu nie da rady fotek zamieszczać, ale zobacz na stronie Ayona już jest nowa wersja.
            Jest też w newsach link to recki ze Stereoplay z fotkami wnętrza, ale jeszcze wersja z Globe.
            A Crosszone dużo czasu potrzebują aby doszły do siebie?

          2. PIotr Ryka pisze:

            No to walnęli swoje tradycyjne lampy od wzmacniaczy, tyle że w wersji 45. Zapewne brzmieć będą lepiej. (To nie są Globe tylko Bottle.) Crosszone nie wygrzewają się jakoś szczególnie długo. Po stu godzinach grają już dobrze. Ale oczywiście na swój sposób.

  12. Stefan pisze:

    Tak teraz są Bottle, ale ta wersja testowana w Stereoplay miała jeszcze Globe.
    Fakt Crosszone są „specyficzne”.

  13. Piotr pisze:

    Piotrze, twoim zdaniem do tego wzmacniacza będą może nie lepsze ale bardziej odpowiednie LCD4 czy HD800S?
    A może żadne z nich?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Najlepsze będą Final Audio D8000.

      1. piotr pisze:

        Ale słyszałeś czy to tak na fali zauroczenia D8000?

  14. Tadeusz pisze:

    Ten Ayon HA-3 z opisu ostatniej recenzji słuchawek Final Audio to już ten „nowy” czy jeszcze „stary” ?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Ten nowy i z lampami sterującymi Sylvanii.

  15. Tadeusz pisze:

    Czy doczekamy się jego recenzji ,czy to tylko zmiany kosmetyczne plus różnice wynikające z zastosowanych lamp ?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Recenzji nie ma sensu pisać, bo zmiana dotyczy przede wszystkim tego, że teraz już nie brumi i można spokojnie słuchać nawet z bardzo czułymi słuchawkami. Zmieniono też lampy sterownicze, a chociaż to chiński no name, to i tak od poprzednich są lepsze. Zmieniono także lampy mocy na charakterystyczne dla Ayona i też chyba są lepsze, ale bezpośrednio nie porównywałem.

      1. Stefan pisze:

        Zmianie uległa też regulacja gośności z elektronicznej na potencjometr Alpsa.
        Także ubyło trochę w środku;)

        1. Piotr Ryka pisze:

          Fakt – okienka z cyfrowym wskaźnikiem wysterowania nie ma.

  16. Piotr pisze:

    Szkoda, myślę o recenzji czy chociaż porównaniu.
    Tym bardziej, ze Ayon potrafił zepsuć fantastyczny CD-1sx i (moim zdaniem oczywiście) wydać na świat dużo mniej ciekawy CD-10 – więc może być różnie.

    1. Piotr Ryka pisze:

      W tym wypadku poprawiona wersja jest lepsza.

  17. Piotr pisze:

    Piotrze, mam właśnie okazje posłuchać takiego zestawu :HA3+D8000+CD35 i jest aż za tłusto, brakuje zwiewności a bas jest na pograniczu zniekształceń. Wzmacniacz gra 5 godz. Myślisz, że to może się uspokoić po wygrzaniu?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Myślę, że tak. Poza tym, jakie kable?

  18. Piotr pisze:

    cardas reflection

    1. Piotr Ryka pisze:

      Do kabli Cardasa pełnego zaufania nie mam, podobnie jak zresztą do wszystkich. Dlatego warto sprawdzająco użyć innych. Jeżeli jest za tłusto, to Tary albo Acoustic Zen. Z niedrogich szczególnie polecam Acoustic Zen Matrix Reference II.

      1. Piotr pisze:

        No i proszę.
        Pomysł jak najbardziej dobry ale nie miałem jak na szybko wypróbować Acoustic czy Tary więc wpiąłem teoretycznie gorszy i praktycznie dwa razy tańszy Albedo Solid. Pod 3 czy 4 godzinach już nawet nie chciało mi się przepinać na Cardasa. Wszystko na swoim miejscu, bas nie gorszy a nie rozwlekły itd.
        Ha, czyżby więc po raz kolejny – dobre a polskie?

        1. Piotr Ryka pisze:

          Kable z reguły dają popalić. Na szczęście robią to w obie strony.

  19. Piotr pisze:

    Piotrze jak myślisz czy warto wymienić 45 na Emission Labs. No chyba że to EM tylko z napisem Ayon wtedy oczywiście bez sensu. Jest trochę starych np. RCA – może warto sprawdzić ten trop?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Sprawdzałem w odniesieniu do wersji baloon w tych pierwszych HA3 i Emission Labs grały lepiej. Grały też lepiej od klasycznych 45 z lat 40-tych, bo i takie porównywałem.

  20. Piotr pisze:

    Dzięki, to już jakiś trop.
    Mam tą poprawiona wersję Ayona i na moje niewprawne oko budowa lamp jest identyczna jak EML – na stronie maja duże fotki.
    Czyli wychodzi że skoro ta wersja limitowana 45 jest nieosiągalna to chyba można przyjąć, że firmowe są najlepszym wyborem.
    Ale za to można poszaleć z 12AU7

    1. Piotr Ryka pisze:

      Też mam tą poprawioną wersję, ale jeszcze mi się nie zebrało na porównywanie lamp. Może przy najbliższej okazji.

  21. Piotr pisze:

    Piotrze, czy HE1000 (czyli już pewnie wersję SE należy rozważyc) bedą twoim zdaniem dobrym partnerem dla tego Ayona?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Zapewne dobrym, ale tego zestawienia nigdy nie słyszałem.

  22. Stefan pisze:

    HE1000 jak najbardziej ładnie przestrzennie, do tego można jeszcze sterującymi dopasować brzmienie pod siebie.

  23. Artur pisze:

    Czyli można przyjąć że nowy egzemplarz nie będzie już brumil nawet z meze empyrean?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Oczywiście.

  24. Bogdan pisze:

    Panie Piotrze, odkopuję temat, a pamięta Pan czy ten wzmacniacz „brumił” na lcd 3? Recenzja była dawno, ale sprzęt wyjątkowy i może Pan pamięta. Dla mnie istotna informacja.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Nie brumi nowsza wersja, ta z kanciastymi lampami mocy. Nie robi tego, ponieważ producent wziął sobie tę recenzję do serca.

      1. Bogdan pisze:

        Dziękuje, a czy pierwsza wersja testowana przez Pana brumiła na lcd 3? Pytam w kontekście ewentualnego nabywania z rynku wtórnego. Fakt brumienia na niskoomowych słuchawkach może nacząco obniżyć tu cenę, a ja zamierzam używać z lcd 3 właśnie. Jeśli i na lcd 3 brumi to starsza wersja nie ma sensu, a nowsza jednak droga.

        1. Piotr Ryka pisze:

          Tak, trochę brumiła.

          1. Bogdan pisze:

            Dziękuję to cenne i unikalne informacje. Jest problem z dobraniem dobrej pełnej lampy do lcd 3. Albo bardzo drogie, albo nie ma synergii. A jaką lampę zamiast Anyona może Pan polecić do lcd3? W tekście jest wspomniany jeden wzmacniacz, ale bardzo drogi. Rozważałem też wa22, ale tutaj chyba jakość/cena nie jest najlepsza, choć są (preferowane przeze mnie) okazje z rynku wtórnego.

          2. Piotr Ryka pisze:

            Znakomicie grały poprzez oferowaną kiedyś przez HiFiMAN-a przejściówkę dla HE-6 do podpinania 4-pinem w wyjścia głośnikowe normalnego a nie słuchawkowego wzmacniacza. Z tańszych konstrukcji FEZZ Audio Omega Lupi powinien być wystarczająco mocny. Takaże Little Dot VI+ oferowany przez Audiomagic (Uwaga, ma wentylatory, które trochę szumią.) Obecnie oferowany Ayon HA-3 też będzie dobry. Tym bardziej Cary CAD-300-SEI albo Woo Audio 5-LE

  25. Tadeusz pisze:

    A czy te „oczyszczacze brumienia” wpłynęły na brzmienie ?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Jeżeli, to pozytywnie. Te kanciaste lampy wydają się grać lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy