Recenzja: Focal Clear

Odsłuch: Aparatura przenośna

O wyrafinowanym wyglądzie i nadzwyczajnej jakości padach.

Z Astell & Kern AK380

Zacząłem od rasowego DAP-a, bo raz, że tak dyktuje moda, dwa, że w komplecie słuchawek ten krótszy dla aparatury przenośnej kabel, stanowiący jasną sugestię. DAP-a rasowego tak maksymalnie, flagowego Astella, który przy skuteczności badanych nauszników 104 dB powinien dawać popisy nawet bez dodatkowego wzmacniacza. I do porównania dwie pary słuchawek też jak najbardziej odpowiednich dla sprzętu przenośnego oraz z analogią cenową – otwarte MrSpeakers z kablem symetrycznym na mały jack oraz zamknięte Fostex TH900 poprzez przejściówkę z symetrycznego 4-pin na niesymetryczny mały jack.

Zacząłem od TH900, które zagrały wyjątkowo spokojnie, elegancko, przestrzennie i gładko. Bez żadnego podkręcania muzycznych treści sopranami i niepotrzebnej akceleracji basowej. Nad wyraz efektowny spokój i wyjątkowo miłe dla ucha utrafienie w tonację, poprzez bardzo nieznaczne jej obniżenie. Także leciutko przyciemnione światło i przede wszystkim ta całościowa elegancja oraz tonacja miła. Żadnych oznak sztucznej pogłosowości (a przecież one tak często), gładź jedwabista i urok, że naprawdę wybornie, a już zwłaszcza jak na granie przez dwie przejściówki. (Najpierw na duży jack, potem jeszcze na mały.)

Następnie wziąłem się za trudniejsze do napędzenia planarne MrSpeakers, ale trudniejsze nie jakoś specjalnie, bo dzięki symetrycznemu złączu mogły korzystać z dual mono. I tu zaskoczenie, gdyż te słuchawki są znane z gładkości, a tu tymczasem grały nieco bardziej nerwowo; tak bardziej w manierze poszukiwań. Mniej gładko, bardziej szeleszcząco i z gruzełkami tekstur widoczniejszymi, przy sopranach troszkę bardziej nerwowych i całościowo mniej przyjemnym odbiorze. Ale jeśli się lubi kęs ekscytacji i brzmienie trochę pdrasowane, to to było akurat. Bo jakość pierwszorzędna – piękna głębia, ciemne, nasycone kolory, potężna też jak na DAP bez zewnętrznego wzmacniacza dynamika, a wokal nieobojętny, emocjonalnie zaangażowany. Bardzo czytelne przy tym dalsze plany, poprawiające wizualizację i całościowy odbiór, a plan pierwszy bliski, angażujący, przenikający słuchaczowi w duszę. Basu kawał, soprany z trzecim wymiarem i bez zbytecznej agresji a mocne, i środek substancjalny, dożylny, uczuciowy.

Naprawdę!

I teraz, po tym podwójnym rozbiegu, nadeszły tytułowe Clear z ich krótszym, oryginalnym kablem. I na ich tle dopiero okazało się, że Focale grały bardziej górą i dołem, a środek minimalnie wycofywały; w bardzo przyjemny sposób nasycając go z jednej strony brzmieniową elegancją, a z drugiej minimalną obojętnością gładzi. Nie narzucały się z uczuciami, wolały mniej się angażować, ale to czasem działa silniej od zaangażowania, budząc większe zaciekawienie. Poza tym ich wokale brzmiały najniżej i śladu nie miały sopranowej przymieszki, podczas gdy MrSpeakers wyczuwalną, chociaż niczego nie psującą. A Clear mniejszą od nich, ale mimo wszystko powodującą wyższy głos niż Fosteksów. Japońskie i francuskie słuchawki grały bardzo podobnie w sensie gładkiej spójności i braku nerwowych poszukiwań, niemniej wyraźnie można było usłyszeć, że środek pasma u Clear jest nieco wyższy, a nacisk na oba skraje z kolei mają mniejszy. Bas u Focali i MrSpeakers nieznacznie bardziej dominował, za to u Clear lepiej się wiązał z resztą i także nisko schodził. Soprany ich były minimalnie bardziej echowe, a przez to ładnie podkreślające trzeci wymiar, a zarazem nieco mniej agresywne i się eksponujące niż u MrSpeakers.

Ogólnie zaś trzy brzmienia podobne i na podobnym poziomie z niewielkimi przesunięciami akcentów. I oczywiście w tej sytuacji konieczność przywykania, ale nie jakaś duża. Kilka minut i dane słuchawki już w pełni przekonywały. Dla tego tekstu najważniejsze są jednak Focal Clear więc ich zdecydowanie dłużej słuchałem, brnąc głównie poprzez gęsty materiał plikowy. I piękne zaiste brzmienia w oparciu o rozciągnięte pasmo i mocno odczuwaną przestrzeń. Zarówno soprany instrumentów dętych, jak i bas kotłów oraz ludzkie głosy miały imponującą objętość, która wyraźnie dominowała przekaz. Do tego absolutna czystość medium i odpowiednia dawka materii, więc śladu odchudzenia. Na dalszym etapie porównań ustaliłem też większy udział w przypadku Fosteksów budowania przestrzenności pogłosem, co się wyraźnie ujawniło dopiero po dłuższym słuchaniu Focali i przejściu na Fosteksy. W tak ujętym kontekście głosy u Clear wydały mi się bardziej autentyczne i jednocześnie pośrednie pomiędzy lekko wycofanymi u słuchawek japońskich a mocno zaangażowanymi u amerykańskich.

Zaangażowanie u Clear wyraźnie jednak się wzmogło wraz z przejściem z kabla oryginalnego na przewód Tonalium, który zaoferował szersze pasmo, większe właśnie zaangażowanie i lepszą szczegółowość. Bardzo teraz Focale i MrSpeakers zagrały podobnie, ale u tych ostatnich za bardzo czuć było pogłos jako obcą przymieszkę, a u Focali nie. Wszystkich więc po kolei postanowiłem dłuższą chwilę słuchać bez mieszania sobie w głowie szybkimi przejściami, i w rezultacie doszedłem do wniosku, że Focale grają najnaturalniej. Nie tak się narzucały jak MrSpeakers, a mniej były uwodzicielsko obojętne od Fosteksów (to poprzez najcelniejsze utrafienie w naturalną tonację). Nie podwyższały nerwowo głosów i nie obniżały ich pogłębiająco, tylko dawały je jakimi są – i to mi się najbardziej podobało.

Zasobne w trzy dopasowane kolorystycznie przewody.

Najlepiej też operowały pogłosem, w całości używając go do subtelnego powiększania objętości brzmieniowej, tak żeby trzeci wymiar się zjawiał, a pogłosu zdawało się nie być. Można jednak powiedzieć, że każde z porównywanych po dłuższym słuchaniu przyzwyczajały do siebie słuchacza i wypadały o wiele lepiej niż w pierwszych sekundach po przejściu z innych. Niemniej wrażenie najbardziej prawidłowo postawionego dźwięku u Focal Clear z kablem Tonalium mnie już nie opuściło. Mniej podbijane skraje, najlepiej utrafione ludzkie głosy i najnaturalniej podawana przestrzeń składały się na największą dawkę autentyzmu, choć dla wolących obniżanie głosów Fosteksy pewnie byłyby lepsze, mimo że mniej prawdziwe.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

16 komentarzy w “Recenzja: Focal Clear

  1. Psychedelic Warrior napisał(a):

    Witam Panie Piotrze,

    Dziękuję za recenzję. Zgadzam się w zupełności, iż dopiero porównania z innymi słuchawkami i w konfigyracji z różnymi urządzeniami pozwalaja na prawdziwe zrozumienie ‚jestestwa’ danego urządzenia…

    Czy jest szansa na synergię recenzowanych Focali ze wzmacniaczem Phast? Słucham niestety (albo na szczęście) niemal wszystkich gatunków… Jak długo te słuchwaki się wygrzewają? Pytam, gdyż z racji miejsca zamieszkania muszę je zamówic online (a zatem będę miał 2 tygodnie na odsłuch).

    Pozdrawiam

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Jak długo się wygrzewają, tego niestety nie wiem, bo dostałem egzemplarz długo przez dystrybutora używany. Ale podejrzewam, że długo.

      Odnośnie PhaSta, to sprawdzę, bo właśnie w wersji top i z własnym przetwornikiem przyjechał po recenzję. Tylko może jutro, bo dziś mam inne pilności.

      Odpowiedz

  2. Patryk napisał(a):

    A wedlug pana Piotra; Final Pandora VI czy te Clear?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      To zależy: jak chcemy żywiej i więcej góry, to Pandora; jak chcemy więcej wypełnienia i spokoju, to Clear.

  3. Mirek napisał(a):

    kiedy recenzja ATH-ADX5000?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Od polskiej dystrybucji otrzymałem informację, że będą je mieli dopiero w sierpniu. Dziwne, ale co począć?

  4. Patryk napisał(a):

    podobno bardzo dobre , czy ktos mial mozliwosc ich posluchac?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Jeżeli to odnosi się do flagowej Audio-Techniki, to potwierdzam. Bo słuchać, to jej słuchałem, tyle że przez chwilę na AVS.

  5. Psychedelic Warrior napisał(a):

    Witam Panie Piotrze, czy miał Pan możliwość sprawdzić jak ‚Cleary’ wspópracują z Phastem? Czy jest mariaż warty przetestowania?

    Pozdrawiam

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Dobrze grają. Nie jest to może jakaś szczególna synergia, ale brzmienie wysokiego poziomu, bardzo satysfakcjonujące.

  6. Wiktor napisał(a):

    Witam,
    chciabym podziękować za doskonałe przeglądy, które zawsze czytam, są dogłębne, wciągające i uczciwe, według mnie. Dzięki podobnym recenzjom i nieustannym poszukiwaniom swego słuchawkowego Graala (super Sennheiserów HD650:) stałem się zadowolonym posiadaczem słuchawek Mr Speakers Ether Flow Open, Focal Clear, poprzez Sennheiser HD650. Gra to dziś na następującym sprzęcie: oppo105 ->chord qutest -> HeadAmp Gilmore Lite Mk2, no i ten ostatni okazał się zbyt analityczny jak na mój gust. Dlatego zwracam się do autora recenzji po poradę, czym to zastąpić: Sugden Masterclass HA-4,Trilogy 933(931) czy Bryston bha-1? A może lampowy woo, Trafomatic Head 2, starsza wersja Ayon HA-3. Aha i czy ten ostatni nie brumi z Mr Speakers.
    A może mógłby pan polecić coś innego, o podobnym poziomie jakościowym/cenowym? Szczególnie cokolwiek dopasowanego do MrSpeakersów, bo coś mi się zdaje, że Focale są mniej kapryśne.
    Z góry dziękuję i gorąco pozdrawiam.

  7. Alucard napisał(a):

    Będzie recenzja Ultrasone Tribute 7?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Wygląda na to, że nie. Ale znam te słuchawki, miałem je, więc można o nie pytać, mogę odpowiedzieć.

  8. Alucard napisał(a):

    Piorze, jeśli stanąłbyś przed wyborem: D8000 czy Utopia to które byś wybrał?

  9. Alucard napisał(a):

    No i parę słów o tych Ultrasonach, jak one się mają do dwóch powyższych?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie wiem, które bym wybrał. Jedne i drugie są referencyjne. Bardzo chciałbym móc je choć jeden wieczór porównywać, zwłaszcza gdyby były wyposażone w lepsze od oryginalnych kable. Chociaż D8000 już podobno lepszy mają, albo można taki dokupić. Z bieżących doświadczeń mogę powiedzieć, że słuchane niedawno Utopie, nawet z tym swoim dość przeciętnym kablem, zdecydowanie przewyższają wszystkie słuchawki z przedziału 4-10 tys. To było dla mnie oczywiste. Też oczywiście własnej firmy Clear. Różnicę są ujęte w tej recenzji.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy