Recenzja: Aune SR 7000

Podsumowanie

    Aune SR 7000 nie są nadzwyczaj spektakularne, ale pod każdym względem w porządku. Nie popisują się na zasadzie umyślnego, dziwaczącego popisu, mają zjednać słuchacza perfekcją odtwórczą. O tym można było przeczytać w ich technicznym opisie, to znalazło odzwierciedlenie w faktach. Żadnej przesady z kontrastami ani akcentowaniem któregoś zakresu pasma, sama dokładność i wierność. Pośród tego jedna rzecz nadzwyczajna – predyspozycje analogowe. Ale ponieważ wielu teraz też na to kładzie nacisk, nie okazały się pod tym względem lepsze ani od Fosi, ani MIRPH – ale od FiiO, NightHawk i Fostex, tak. Z pewnością są też odtwórczo bardziej wyważone od nowych flagowych Grado, które kosztują przecież aż cztery razy tyle. Są te Aune słuchawkami nie dla zwolenników popisów, a tych, którzy cenią piękno tworzone przez naturalizm. Jeśli komuś nie wadzi dudnienie basu, echowy wokal ani przestery, to może sobie wybrać inne za zbliżone pieniądze i będzie miał spektakularyzm oparty na popisach. Może też wybrać FiiO, które są pikantniejsze, bardziej chropawe i dożylne, lub o ciemniejszych barwach i bardziej obecnych echach klasyk od Sennheisera. A kiedy ceni analogowość i duży dystans od zniekształceń, to będzie się musiał głowić: – czy MIRPH, czy Fosi, czy Aune? A przecież są też inne – innych są całe plejady. Ja mu w wyborze nie pomogę, bo to za bardzo by wchodziło na pole samych gustów, a ani myślę swym zagłuszać gustów cudzych. Jedna rzecz, bardzo ważna – to są słuchawki zamknięte. Więc gdy potrzebne takie, to już stajemy przed wyborem – czy one, czy Fosteksy, czy może któreś od Final albo Beyerdynamic.

 

W punktach

Zalety 

  • Analogowe, one są analogowe, niweczące cyfrowe wyboje.
  • Także dalekie od innych typów zniekształceń: dudnienia basu, echowych wokali, spięć i świdrów na obszarze sopranów.
  • Równocześnie nie są przesadnie wygładzone, ani tym bardziej nudne.
  • Muzyka wartko płynie, ma kontrast i dynamikę. (Ale z tym wszystkim nie przesadza, trzyma się bliżej środka.)
  • W efekcie dostajemy brzmienie pozbawione popisów, ale jednocześnie ciekawe.
  • Wystarczająco efektowne i przede wszystkim prawdziwe – chętnie się tego słucha.
  • Bezbłędnie szczegółowe.
  • Prócz tego mają atuty o niepomijalnych walorach.
  • Ludzkie głosy są autentyczne autentyzmem jak prosto z życia.
  • Holografia jest popisowa.
  • Sceny duże i ze swobodą narracją czytelnie rozmieszczonych źródeł.
  • A same brzmienia efektowne i oczywiście niezniekształcone.
  • Sumą tego autentyzm.
  • Sumą dobra zabawa.
  • Same słuchawki lekkie, ładnie wyglądające i wygodne.
  • Za tym ich brakiem zniekształceń, naturalizmem i holografią stoi zaawansowana technika.
  • Mało, że zaawansowana – ona jest innowacyjna.
  • Przecież to są słuchawki zamknięte, a grają całkiem jak otwarte, nikt by się zamkniętości nie domyślił, czemu też sprzyja wygląd.
  • Ten wygląd bez zarzutu – aluminium i skóra.
  • Elegancko opakowane i eleganckie etui w komplecie.
  • W komplecie też dwa kable, w tym symetryczny z gatunkowej miedzi.
  • Cena odpowiada jakości.
  • Mający już tradycje, szeroko znany producent.
  • Made ich China brzmi coraz dumniej.
  • Sprawdzona polska dystrybucja.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Nie dla smakoszy popisów choćby za cenę zniekształceń.
  • Ogromna konkurencja, jakością nie ustępująca.
  • W tym wielu marek silniej kojarzących się ze słuchawkami. (Co nic w praktyce nie znaczy, prócz nastawienia kupującego.)
  • Cośkolwiek mocniejsze nasycanie by się jednak przydało, zwłaszcza dla słabszych jakościowo torów.

 

Dane techniczne

  • Rodzaj: słuchawki zamknięte, wokółuszne, dynamiczne
  • Komory akustyczne z teksturą Dragon Scale
  • Przetworniki w układzie Tilted Acoustic Matrix
  • Membrana: W-Shape ø50 mm z zawieszeniem Multi-Layer Sound Distribution
  • Pasmo przenoszenia: 5 Hz – 44,5 kHz
  • Impedancja: 55 Ω
  • Skuteczność: 106 dB SPL
  • THD: poniżej 0,03% @ 1 kHz
  • Ciężar: 390 g
  • Złącza przy muszlach: 2 x 3,5 mm 
  • W komplecie pudło z tworzywa, sztywne etui na zamek, 2,5-metrowy kabel niesymetryczny (końcówka 3,5 mm) z miedzi OFC oraz 2,5-metrowy symetryczny z miedzi OCC (końcówka Pentacon), przejściówki 3,50/6,35 mm i Pentacon/4-pin.

Cena: 2990 PLN

 

System:

  • Źródła: PC z przetwornikiem Phasemation HD-7A, Cairn Soft Fog V2
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark II, SAEQ Astraeus (z lampami CCa, E88CC Telefunken i E188CC Philips)
  • Słuchawki: ArcTec AB92 Berlin, AudioQuest NightHawk (kabel FAW Hybrid), Aune SD7000, Dan Clark Audio STEALTH (kabel Tonalium-Metrum Lab), FiiO FT7, HiFiMAN Susvara Unveiled (kabel Tonalium-Metrum Lab), Fostex TH610, Grado HP100 SE Signature, Sennheiser HD 600, Spirit Torino Valkyria
  • Interkonekty: Next Level-Tech ETHER, Siltech Double Crown, Sulek RED, Tellurium Q Black Diamond
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, Shunyata Omega, Sulek 9×9 Power
  • Listwa: Sulek Edia
  • Kondycjoner masy: QAR-S15
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS
  • Podkładki pod sprzęt: Avatar Audio Nr1, Harmonix SF-200, Solid Tech „Disc of Silence”

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

5 komentarzy w “Recenzja: Aune SR 7000”

  1. Piotr U pisze:

    Panie Piotrze czy Aune SR 7000 to poziom grania Kennerton Vali?
    pozdrawiam
    Piotr

    1. hifiphilosophy pisze:

      Dla siebie wolałbym Kennerton.

  2. Marcin pisze:

    Czyli poziomem ogólnym z Fosi raczej przegrywają? Coś czuję że chyba trzeba te Fosi kupić zanim z rynku znikną lub cena wzrośnie 🙂

    1. Piotr Ryka pisze:

      Poziomem technicznym nie, ale magią to raczej.

  3. Piotr Ryka pisze:

    Aune rusza po flagę, będzie chciało mieć prymat w dziale circa 10 tys. PLN: https://en.auneaudio.com/news/ar9000-flagship-over-ear-headphones-coming-soon-mkqmvjz9

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© HiFi Philosophy