Wracamy do Audio Reveal, a więc wracamy do wzmacniaczy (choć może to być też przetwornik) i wracamy do polskich konstrukcji. Wracamy też do amerykańskich lamp 300B i raczej rzadkiej, z uwagi na wysokie koszty, architektury wzmocnienia w konwencji monobloków. A poprzez Audio Reveal wracamy do inżyniera Michała Posiewki i jego starszej firmy Altronik (1989), zajmującej się systemami alarmowymi, z której w 2015 Audio Reveal wykiełkowało.
Monobloki rzecz rzadka i jak mówiłem kosztowna, a kosztująca tym więcej, że potrzebują przedwzmacniacza. Takowy nieodzowny, przez niego się przyłącza i poprzez niego reguluje; zdarzały się wprawdzie próby łączenia wprost z odtwarzaczami mającymi regulację głośności, ale o ile mi wiadomo, te pomysły się nie sprawdziły. Oczywistym w tej sytuacji pytanie, gdzie przedwzmacniacz od Audio Reveal?
– Ale takowy jeszcze nie powstał, jest dopiero na etapie tworzenia, monobloki poddane testom skorzystają z redakcyjnego.
Znając życie (słowa na wyrost, ale niechaj zostaną), ten powstający przedwzmacniacz będzie na lampach 300B, ulubionym materiale lampowym firmy w szczytowych rozwiązaniach, co spowoduje nieco odmienny charakter brzmienia finalnego kompletu, ale lampy wyjściowe 45’ w pre redakcyjnym to kwintesencja lampowości, zakładam więc, że nic nie zepsują, a może nawet… Zobaczymy. (Ech te ciągłe odwołania do wzroku, nawet gdy chodzi o słyszenie.)
Może jeszcze o kosztach, by od razu było wiadome, co tutaj jest za ile. Monobloki REVEAL Classique Duo można uczynić własnymi za 109 tys. złotych w przypadku obsadzenia lampami mocy Psvane, albo za 122 tysiące przy 300B Western Electric. Dystrybutor Nautilus szedł wakacjowiczom na rękę i do końca wakacji obiecał za 109 tysięcy dawać Western Electric; ale ja się z recenzją i tą informacją spóźniam (słuchać w trakcie upałów nie było sensu) więc może jakaś prolongata? Ale to już nie moja sprawa, ja miałem tylko opisać i w razie nie spóźnienia przekazać wiadomość. A nim ewentualne przepychanki o lampy nastaną, dobrze się będzie dowiedzieć, jak gra z tymi, jak z tymi oraz jak gra w ogóle.
Już ku temu zmierzamy, wnikając w tematykę poczynając od spraw inżynierskich, jeszcze tylko wcześniej napomknę, celem orientacji ogólnej, że duże triody 300B względem starszych krewniaczek 45’ to generalnie brzmienie kładące większy nacisk na dynamikę oraz wyraźność wizji, podczas gdy słabsze mocowo czterdziestkipiątki są gorętsze, bardziej namiętne i bardziej analogowo ludzkie. Ale to wszystko ma niuanse aż po duże odchyły z zamianami charakterystyk włącznie, odnośnie poszczególnych marek dane lampy oferujących – 300B mogą się okazać cieplejsze, a 45’ bardziej wyraźne. (W sensie nacisku na nadrealną wyraźność wizji, a nie melodykę przepływu.) I oczywiście, jak ze wszystkim, są gorsze i są lepsze oba rodzaje lamp.
Jeszcze na koniec zagajenia poinformuję potencjalnych, że akurat lamp 300B mamy szczególnie duży wybór, że przywołam zapamiętane marki te lampy oferujące: Sovtek, Genalex, JJ Electronics, Shuguang, Psvane, Electro Harmonix, Linlai, Stradi, Ray Tubes, Full Music, Sophia Electric, Create Audio, KR-Audio, EAT, Takatsuki, Emission Labs, Elrog i na zwieńczenie historycznego wynalazcę (rok 1933 jeszcze z pierwotnym oznakowaniem 300’, czyli z pierwotnym cokołem) – koronną markę Western Electric.













