Recenzja: Unicorn Audio Vertico

Podsumowanie

Unicorn Audio Vertico HiFi Philosophy 03   Wygląda na to, że miałem do czynienia z kolejną krajową niespodzianką. A jest ich, trzeba przyznać, niemało i coraz, coraz więcej. Kolumny Audioforma, TR-Studio, Ifajstejo i wiele jeszcze innych; okablowanie Sulka, KBL-Sound, Illuminati, Albedo, Enner; fenomenalne systemy Destination i Ancient Audio, wzmacniacze Baltlaba, Abyss, Amare Musica, Divaldi; fantastyczne gramofony Sikory, sporo wzmacniaczy słuchawkowych, audiofilskie stelaże, ustroje…

Z tego się już uformowała cała ławica sprzętowa, wśród której płyną grube rybska, po wieloryby włącznie. A teraz, by to wszystko odpowiednio zasilić, dołączają jeszcze połyskujące ciepłym światłem kondycjonery od Unicorn Audio. Rewelacyjnie się sprawdzające, że bardzo chciałbym mieć taki, a na dodatek znakomicie się prezentujące, że wcale nie trzeba ich chować. Błyszczące polerowaną miedzią niczym rondle w profesjonalnej, pięciogwiazdkowej kuchni, do gotowania prądu pod najbardziej nawet utytułowane i drogie brzmienia. A dobry prąd – czy ktoś to lubi, czy przeciwnie – to jest nie nawet połowa audiofilskiego sukcesu, ale konieczny warunek całkowitego spełnienia. Nie zawsze do satysfakcjonującego brzmienia potrzebny – czasami udaje się tak dobrać urządzenia i same zasilające kable, że już jest znakomicie – ale co z tego, kiedy potem bierzemy dobrą listwę i okazuje się być lepiej. Działo się tak u mnie wielokroć, toteż wiem o czym mówię. A kondycjoner Unicorn Audio Vertico to jeszcze krok następny, ażeby się podziało, jak wyżej opisałem. Można bez niego żyć – no pewnie, da się – ale jak kogoś stać, to po co? Na jaką, panie, cholerę?

 

W punktach:

Zalety

  • Pod wieloma względami wzbogacony, a pod żadnym nie zubożony muzyczny obraz.
  • Głębsze brzmienie.
  • Barwniejsze.
  • Żywsze.
  • Bardziej połyskliwe.
  • Z głębszym, czarniejszym i pojemniejszym tłem.
  • Z większym dopieszczeniem i lepszą ekspozycją detali.
  • Bardziej hiperboliczne i czarujące.
  • W efekcie całościowo bardziej poruszające i angażujące.
  • Żadnych towarzyszących temu skutków ubocznych – zmęczenia dźwiękiem, agresji, zniekształceń, podbijania.
  • Nienaruszona też całościowa spójność.
  • Tak jak obiecywali twórcy, żadnego ujęcia dynamiki, mocy, potęgi, otwartości.
  • Sumarycznie daje to więcej niż nawet najlepsza listwa.
  • Można podpiąć cały system o dużej mocy.
  • Miedziana klatka Faradaya.
  • Zintegrowany przewód wysokiej klasy.
  • Można zamówić z innym.
  • Najlepsze gniazda Furutecha.
  • Kriogenicznie uszlachetnione listwy dystrybucji energii.
  • Elegancki, pasujący do drogich urządzeń wygląd.
  • Wielu zadowolonych użytkowników.
  • Made in Poland.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Trzeba się wykosztować.
  • Podświetlany szyld powinien dać się wyłączyć.
  • Mimo wszystko trzeba uważać podczas przenoszenia.
  • Podkładanie nóżek jest uciążliwe.

Sprzęt do testu dostarczyła firma: Vertico

Dane techniczne:

  • Kondycjoner sieciowy z filtracją magnetyczną i separacją transformatorową.
  • Dwa gniazda z filtracją magnetyczną o łącznej obciążalności 2000 W.
  • Dwa gniazda do mniejszych obciążeń z filtracją magnetyczną i separacją transformatorową o łącznej obciążalności 400 W.
  • Dwa gniazda do źródeł z filtracją magnetyczną i separacją transformatorową o łącznej obciążalności 400 W.
  • Miedziana obudowa o spawach miedzianych.
  • Kabel ścienny przyłączeniowy Furutech Alpha. (Opcjonalnie dowolny.)
  • Gniazda Furutech Schuko FI-E50 NCF.
  • Waga: 30 kg.
  • Cena: 26 800 PLN

 

System:

  • Źródło: Accuphase DP-950/DC-950.
  • Przedwzmacniacz: ASL Twin-Head Mark III.
  • Końcówki mocy: Accuphase A-200.
  • Głośniki: Dynaudio Confidence C4 Platinium.
  • Interkonekty: Siltech Triple Crown.
  • Kable głośnikowe: Sulek Edia 6×9.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Audio Illuminati Power Reference One, Siltech Double Crown.
  • Listwy zasilające: Power Base High End, Sulek.
  • Kondycjoner: Unicorn Audio Vertico.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H, Rogoz Audio 3T1/BBS.
  • Ustroje akustyczne: Audioform.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

19 komentarzy w “Recenzja: Unicorn Audio Vertico

  1. Tomek Czeczótko napisał(a):

    Dzień dobry panie Piotrze. To mój pierwszy komentarz ale okoliczności są szczególne. Otóż jestem szczęśliwym (bardzo!) właścicielem Jednorożca Vetico. Jest jednak pewna różnica; mój zasilany jest przewodem Acoustic Zen Absolute. Wcześniej dwukrotnie testowałem w swoim systemie kondycjonery Piotra Susuła zaopatrzone w przewody Furutecha. Ale z Absolutem to zupełnie inny poziom. Poprawa dotyczy wszystkich aspektów dźwięku. Jak lata temu napisał Edward Stachura: TO jest dopiero COŚ!
    Pozdrawiam i życzę dużo dobrych dźwięków.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Pozostaje zazdrościć. Może do mnie też trafi do poprawki taki z Absolute?

    2. Marek napisał(a):

      „całkiem inny poziom” daje do myślenia i właściwie nie wnosi nic oprócz emocji Pana Tomka. W jednym systemie zagra X, a w innym Y zagra lepiej. Zwrot całkiem inny poziom najbardziej pasuje do poziomu nagrań w obecnych czasach… w latach 70-tych był lepszy i tego niestety nawet najlepszy prąd nie zmieni.
      Tutaj mój gorący apel do radiowców 🙂 nie nadawajcie reklam o 10dB głośniej, bo nakręcacie wojnę, która kończy się miazgo-papką na płytach

      1. PIotr Ryka napisał(a):

        Sam producent deklaruje, że z Absolute jest lepiej, ale oczywiście też drożej. Ciekawe jak by było z polskim Iluminati, który jest rasowym i uniwersalnym kablem. Kabli zasilających Furutecha nie znam, tak więc nie mogę się do nich pozycjonująco odnieść.

      2. PIotr Ryka napisał(a):

        PS
        Nagrania w latach 70-tych faktycznie były znacznie lepsze, bo cały proces był tworzony analogowo. Podobno ma to wrócić, ale pewnie nie wróci, bo cyfrowo jest taniej. Najśmieszniejsze jest to, że latach 90-tych chwalono się DDD, czyli całym procesem cyfrowym. Ot, życie.

  2. Absolute Acoustic Zen niewątpliwie poprawia walory Vertico, jednak nawet ze standardowym okablowaniem furutecha alpha-occ (jak w recenzji) spokojnie staje w szranki z najdroższymi kondycjonerami na świecie. Tajemnica jego walorów kryje się gdzie indziej. Wykonaliśmy wiele testów różnych modeli Unicorn Audio z topowymi modelami kondycjonerów i listw najbardziej uznanych marek na świecie opinie były jednoznaczne na korzyść Unicorn Audio, chociaż czasem niektóre osoby mówiły to z zacisnietymi zębami 🙂 przekonane, że tak być nie może. Jednak polecam wszystkim nieufność i sprawdzenie tego, co napisałem w swoim systemie. Ewentualnie zrobienie testu z innym kondycjonerem w dowolnym pułapie cenowym.
    A może Susuł i Ryka kłamią?:-)

  3. Tomek Czeczótko napisał(a):

    Na zakup kondycjonera Vertico zdecydowałem się po odsłuchach „standardowego” Jednorożca z przewodem Furutech. W teście porównawczym mój – bardzo przyzwoity – kondycjoner IsoTek został przez Vertico dosłownie rozbity w pył. Decyzja o „zapęciu” Vertico na Absolucie wynikała z tego, iż mój cały system jest zasilany przewodami Acoustic Zen.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      A z Absolute o ile jest drożej? Bo o ile lepiej już wiemy 🙂

  4. Cena modelu Vertico z Absolutem Acoustic Zen w zaleznosci wybranego wtyku oscyluje w okolicach 40tyś zł.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Konkretna zwyżka. Ale sam kabel kosztuje zdaje się koło 15 tys. A który wtyk uważacie za najlepszy?

  5. Standardowo w kondycjonerach i naszych kablach zasilających używanymy dwóch wtyków furutecha
    FI-E38 rodowanych (ten wtyk był zamontowany w kondycjonerze z recenzji) lub złoconych (bardzo dobrze współpracuje z Absolutem). W wersjach specjalnych używamy najwyższego wtyku furutecha FI-E50 NCF. Testowalismy bardzo różne wtyki jednak te trzy modele okazały się bezkonkurencyjne we współpracy z naszym okablowaniem i kondycjonerami.

    1. A.B napisał(a):

      Kto testował ? Nietoperze ? 😉 Ale ogólnie gratki, że macie na to „pacjentów”.

      1. PIotr Ryka napisał(a):

        Pozdrowienia dla głuchych. Jak tam się słucha muzyki w przekazie migowym? Ostro dajecie czadu? Ręce nie bolą?

        1. A.B napisał(a):

          Piotrze nie wiem do czego pijesz ale jak już zacząłeś to też napiszę, bo świadomość kto jest kto masz zawsze przednią. OSTRO to dajecie czadu dopiero wy…w tym całym krakowskim kooperacyjnych Nautilusie jak odpowiedni pacjent sie wam właśnie trafi.

          Bogu dzieki, ze w porę sie zorientowałem o co kaman… i więcej nie napisze a mógłbym, chyba ze znowu zaczniesz to bardzo prosze…

          1. PIotr Ryka napisał(a):

            No, akurat świadomości nie miałem. Sprawdziłem dopiero po nazwisku przy logowaniu. A Nautilus to faktycznie dobrze znana mi firma, ale mój ci on nie jest w żadnym stopniu.

            A konkretnie, to o co z tym Nautilusem chodzi?

  6. Marecki napisał(a):

    😀 😀 😀 😀 😀 😀

    Konkretna riposta! 😀

  7. Marek napisał(a):

    Jeśli ten Absolut tyle wniósł, to może lepiej jest kilka Absolutów użyć, takich zacnych 2 metrowych co najmniej? ktoś testował porównywał?

    1. Marek napisał(a):

      mam na myśli system na Absolutach vs. system z kondycjonerem na Absolucie

      1. Tomek Czeczótko napisał(a):

        W moim systemie oprócz Absoluta wpiętego w kondycjoner pracują jeszcze 2 inne (preamp i końcówka mocy), „takie zacne 2 metrowe”. Do tego jeszcze 2 x Gargantua II, także oczywiście Acoustic Zen. I jest pięknie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy