Recenzja: Audeze EL-8 Closed-Back

Audeze_EL-8_Closed-Back_001_HiFi Philosophy   Nieczęsto się zdarza pisać dwa razy recenzję tych samych słuchawek, nawet jeżeli występują w dwóch wersjach, aczkolwiek takie na przykład Sennheiser HD 800 opisywałem trzykrotnie. Podobnie jest i tym razem, jako że otwarty wariant najnowszych Audeze mamy już za sobą, a teraz pora zająć się zamkniętym. Nawet, mówiąc szczerze, bym się za te zamknięte nie brał, gdyby różnica była śladowa, w postaci na przykład mniejszej sceny albo samego pojawiającego się wraz z zamknięciem pogłosu. Ale tak nie jest, w związku z czym już teraz zmuszony jestem oznajmić, iż wersja zamknięta to właściwie inne słuchawki.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

8 komentarzy w “Recenzja: Audeze EL-8 Closed-Back

  1. Lord Rayden pisze:

    No i mamy kolejne słuchawki, które piwstały tylko dlatego,że jest trend na przenośny sprzęt. Tak jak PM3. Nawet HE400i mają kabel 1,5 m i udają przenośne.
    W tym przypadku, na ulicę PM3są ładniejsze. A to ma znaczenie dla kogoś kto wyda powyżej 2000 zł na słuchawki „mobilne” i chce nie tylko dobrego dźwięku ale i „szpanerów”.

    1. AAAFNRAA pisze:

      Szpaner to założy na ulicę słuchawki z czerwona literką „b” i to najpewniej białe :)

  2. miroslaw frackowiak pisze:

    Jak widac dalej najbardziej profesjonalny zestaw przenosny to OPPO MP2 z dedykowanym tej firmy DAC i kupujac to w USA mamy ten komplet za rowne 1000$ w europie za 2000$.Ktos z moich znajomych pojedzie to poprosze zeby taki zestaw mi kupil,bo czytajac uwaznie twoje wypowiedzi to caly czas prowadzi jako najlepszy.

  3. Marecki pisze:

    Z przedziału cenowego poniżej trzech tysięcy, jestem niesamowicie ciekaw Audioquest’a NightHawk, oraz Hifimana HE 400i!

    Z totalnego Hi-Endu, to ciekawe są najnowsze Pandory.

    Z tych pozycji będzie cóś w najbliższym czasie?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Niewykluczone.

  4. Lord Rayden pisze:

    Proponuję HE400i oraz HE400s.

    1. Maciej pisze:

      A dlaczego?:)

  5. Marecki pisze:

    Pardon! Jakie Pandory?! Teraz to Sonorusy! : ) Cena – Porażka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy