Recenzja: Woo Audio WA6-SE

Podsumowanie

wa6-se3Woo 6 to wzmacniacz atrakcyjny zarówno od strony wizualnej jak i użytkowej. Z łatwością wysteruje każde słuchawki i z wieloma zagra bardzo satysfakcjonująco. Brak mu nuty czarownego powabu, ale ma drajw, czystość brzmienia i piękną rozwartości spektrum, a także dynamiki. Do muzyki rockowej nada się najlepiej, a rozrywkowa i klasyczna również pozwolą się słuchać z dużą dawką satysfakcji. Kiedy używać tylko jego, pamięć o tym zmysłowym brzmieniu stopniowo się zaciera, a dobrze rozgrzane lampy Woo też zaczynają śpiewać, wprawdzie nie głosem anielskim, ale za to czystym i mocnym. Basu jest kawał, a soprany są przejrzyste i nie męczące. Zbierając to wszystko pospołu cena wydaje się niewygórowana, zwłaszcza biorąc pod uwagę jakość wykonania i prezencję.

 

Dane techniczne:

Impedancja słuchawek: 8-600 Ohms
Impedancja wejściowa: 100 Kilo-Ohms
Pasmo przenoszenia: 15 Hz – 40 KHz, -3dB
Moc wyjściowa > 1 Watt
Stosunek szumu do sygnału: 93 dB
THD: < 0.3%
Napięcie zasilania: 110/220 V, 50/60 Hz
Wymiary: 6″(H), 5½(W), 13″(D)
Waga części: 6 i 5 kg.
Standardowe wyposażenie:
Montarz typu „Point-to point”.
Jedna lampa prostownicza 5AR4 lub 5U4G.
Dwie lampy mocy 6DE7 / 6EW7.
Konstrukcja całkowicie lampowa.
Osobne gniazda dla słuchawek o wysokiej i niskiej impedancji.
Dwa przełączane wejścia RCA.
Osobne dławiki dla każdego kanału.
Własnej produkcji 80 watowy transformator mocy.
Aluminiowa obudowa.
Złocone wejścia RCA.
Potencjometr i włącznik produkcji Alps.
Okablowanie ze srebrzonej miedzi w teflonie.
Cena 1050 USD. (Brak polskiego dystrybutora.)

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy