Recenzja: Fostex TH1000RPmk2

Podsumowanie

    Referencyjne brzmienie w tych pieniądzach, ta rzecz bez wątpienia. – I poetyka, i technika, i przede wszystkim bogactwo – imponujące bogactwo brzmieniowe. W tym przepiękne wokale, znakomicie zrealizowane orkiestry i jak żywe kapele rockowe, znakomita też organizacja przestrzenna, wielka obfitość wszelkich dźwięków, kapitalne sumarycznie słuchanie. Jedno „ale”, niestety zasadnicze: bardzo duża wrażliwość na jakość sygnału. Co jednak nie bierze się z tego, że dopiero przy takim z grupy naprawdę wybitnych zaczynają porządnie grać. Porządnie grają nawet przy dopiero mocno przeciętnym, chociaż przyznajmy i ucieszmy się: ogólna jakość sygnałowa poszła wyraźnie w górę, natrafienie na źle grający system przestało być czymś prostym, łatwiejszym niż na dobry. Chwała za to rynkowi, ale pomimo tego różnice między torami, nawet poczynając od już niekiepskich, bywają bardzo duże. I tu dochodzi do głosu jakość pomieszkująca w tytułowych Fostex TH1000RPmk2. One nie dają ograniczeń od góry, posiadają wrodzoną zdolność osiągania najwyższych pułapów. Słuchane ze średnio dobrym sprzętem ukazują elegancję brzmieniową, znakomitą organizację sceny i nastrojowość bardziej refleksyjną niż spontanicznie radosną. Przy wypełnieniu dobrym, ale nie maksymalnie sycącym, potęgowości również średniej. Można wtedy dochodzić do wniosku, że to słuchawki bardzo dobre i takie pod każdym względem, ale nie jakaś rewelacja. Zwłaszcza że skanowanie tekstur oraz relacja gładkość/chropawość nie są aż oszałamiające. Ale kiedy podać im sygnał z naprawdę wysokiego pułapu, wtedy z wilka robi się niedźwiedź – zupełnie inna waga zawodnika. Wtedy taranują brzmieniem ekstatycznie wspaniałym, rodzi się zachwyt dla możliwości. Przestają też być głównie nastrojowe, stają się głównie potęgowe. Przestajemy badać nastroje, już nie ma na to czasu, wkracza sama żywa muzyka – podziwia się doskonałość odtwórczą i skalę prawdziwości. Dlatego mogę napisać, że to coś więcej niż spełniające oczekiwania słuchawki z grupy „za dziesięć tysięcy”. W nich przyczajona jest, czekająca na uwolnienie, jakość za trzydzieści tysięcy. 

W punktach

Zalety

  • Ogólnie wybitne słuchawki.
  • Ogromny skrywany potencjał.
  • Jedne z referencyjnych dla grupy dziesięciotysięcznych.
  • Tym wybitniejsze, że zamknięte, a takie stworzyć trudniej.
  • Żadnych problemów z sopranami – ani wad, ani niedostatków.
  • Naturalna, bardzo obfita brzmieniowo średnica.
  • Na zawołanie tego nie ma, ale z dobrym sprzętem towarzyszącym bas może stawać się potężny.
  • I w ogóle cały przekaz epatować potęgą.
  • Rozległa scena.
  • Uporządkowana.
  • O zmiennej charakterystyce odnośnie dystansu do pierwszego planu.
  • Zmienne też aranżacje – od spokojnych z nutą nostalgii, do dynamicznych skrzonych żywością.
  • Czerń tła także stopniowana – od nienarzucającej się do smoliście czarnej i tym przytłaczającej.
  • Potrafią z wielką delikatnością traktować sprawy delikatne.
  • A jednocześnie potężnie uderzać.
  • Szereg poprawek względem pierwowzoru.
  • Ale ten sam wygląd i charakter brzmieniowy.
  • Firma Fostex to prekursor i mistrz przetworników planarnych.
  • Unikalne barwienie na kolor indygo.
  • Dobrze się sprawdzające klonowe muszle.
  • Dobrej jakości kabel, teraz łatwiejszy do zastępowania innymi.
  • Bardzo wygodne.
  • Porządnie opakowane.
  • Słuchać można całymi dniami.
  • Do każdego repertuaru i każdego nastroju.
  • Made in Japan
  • Sprawdzona polska dystrybucja
  • Sensowny stosunek jakości do ceny.
  • Wyróżnienie „Ryka Approved!”

 

Wady i zastrzeżenia

  • Kabel symetryczny trzeba kupić oddzielnie albo zamówić z takim.
  • Nie ma etui, jest sam ochronny worek.
  • Nie ma też żadnych przejściówek.
  • Bardzo zyskują ze wzrostem jakości toru, co potencjalnie naraża na koszty.
  • Bardzo szybka rewizja ich pierwszego wydania może trochę zezłościć posiadaczy pierwotnych. (Ale na szczęście wiele nie tracą.)
  • Równoległy dynamiczny flagowiec ofertuje radośniejszy typ brzmienia, więc gdy ktoś takie woli…

 

Dane techniczne

  • Typ: wokółuszne zamknięte
  • Przetwornik: RP planarny magnetyczny
  • Impedancja: 32 Ω
  • Czułość: 100 dB
  • Moc maksymalna sygnału: 3000 mW
  • Odpowiedź częstotliwościowa: 10 Hz – 40 kHz
  • Waga: 420 g (bez kabla)
  • Kabel: Przewód OFC miedź 7N, 2,5 m długości, odłączany
  • Terminal kabla: jack 3,5 mm
  • Wtyk: 6,35 mm pozłacany
  • Akcesoria: pokrowiec

    Cena: 9999 PLN

System

  • Źródła: PC z przetwornikiem Phasemation HD-7A, Accuphase DP-770, Cairn Soft Fog V2
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark III, Phasemation EPA-007
  • Słuchawki: AudioQuest NightHawk (kabel FAW Hybrid), Dan Clark Audio STEALTH (kabel Tonalium-Metrum Lab), Fostex TH910 RP, HiFiMAN Susvara Unveiled (kabel Tonalium-Metrum Lab), Sennheiser HD 600
  • Interkonekty: Next Level Tech Ether, Sulek RED, Tellurium Q Black Diamond
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, Sulek 9×9 Power
  • Listwa: Sulek Edia
  • Kondycjoner masy: QAR-S15
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS
  • Podkładki pod sprzęt: Avatar Audio Nr1, Harmonix SF-200, Solid Tech „Disc of Silence”

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© HiFi Philosophy