Recenzja: Fostex TH1000RPmk2

    I proszę, oto są. W niedawnej recenzji flagowego modelu o konstrukcji zamkniętej z przetwornikami dynamicznymi, oznaczonego sygnaturą TH910 Limited, pisałem, że nie mogę go bezpośrednio porównać z równoległym zamkniętym flagowcem planarnym TH1000RP, ponieważ ten zaistniał już w doskonalszej wersji mk2, wraz z czym dla dystrybucji takie porównanie mija się z celem, a przede wszystkim pierwotną wersją ona już nie dysponuje, co ostatecznie zamyka sprawę w oczekiwaniu na nieprzybyłą jeszcze poprawioną wersję. Ale gdy tylko te mk2 się zjawią… Zjawiły się i słowa dotrzymano, to znaczy są teraz u mnie zarówno nowe mk2, jako ów nowo powstały poprawiony flagowiec planarny, jak również wciąż flagowe u dynamicznych TH910 Limited, dla których wersja mk2 jeszcze nie mogła powstać, skoro debiutowały ledwie pół roku temu.

    Pomylić jednych z drugimi w żaden sposób się nie da, mimo iż ten sam producent, jedne i drugie zamknięte, identyczne pokroje, rozmiary i drewnem osłaniane muszle, a nawet identyczne na pozór kable, ale poprawiony flagowiec planarny, tak samo jak pierwotna wersja, ma drzewo okryw wybarwione na matowe indygo, kiedy u dynamicznych lśniąca purpura.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© HiFi Philosophy