Relacja: High End Monachium 2015

High_End_Munich_2015_644_HiFi Philosophy1   Młodsza i bardziej ruchliwa połowa HiFiPhilosophy znów wyruszyła do Monachium, by porównać zeszłoroczne osiągnięcia z tegorocznymi. Niewiele podobno na korzyść się zmieniło, a poczucie ogólnego chaosu nieco nawet narosło, do spółki z niezbyt budującym faktem, że masa sprzętu stała i nie grała. Jaki jest sens wlec na wystawę audio aparaturę tylko po to, by można było ją sobie obejrzeć, oto słodka tajemnica wielu marketingowców. Od razu nasuwa się podejrzenie, że coś jest do ukrycia, a jeśli nawet nie, to i tak budzi się niechęć za takie lenistwo i lekceważenie. Ale ja się nie znam –  nie jestem specem od reklamy i efektów takiego postępowania na sprzedaż przełożyć nie umiem. Może faktycznie wystarczy się pokazać, a nawet to co nie gra budzi większe zainteresowanie, albo bardziej zapada w pamięć swym niedopowiedzeniem. Mnie w każdym razie tylko drażni i z satysfakcją przyjmuję fakt, że w Warszawie tak się nie dzieje, bo rzadko tam się zdarza by coś jedynie stało. Lecz że w Monachium nie byłem, przeto złoszczę się jeno pro forma, tak dla samego dania wyrazu. Za to co innego było tam godne pochwały i pozazdroszczenia, mianowicie słuchawki. Tych wysyp był kolosalny i zatrzęsienie słuchawkowego grania ogromne.

High_End_Munich_2015_003_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_645_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_646_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_648_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Zacznijmy od rzeczy najlepszych, a najlepsze w ocenie Karola były słuchawki Audioquest NightHawk. To będzie według niego prawdziwy pogromca, bo za niespecjalnie złowieszcze 600 $ oferują realizm jeżący włosy na głowie, nie ozdobiony wprawdzie tak piękną sceną jak u referencyjnych Ultrasone Edition 5, ale w zestawach tam słuchanych (grały między innymi z Chordem Hugo) porównawczo lepszym. Kameralna muzyka smyczkowa w wykonaniu tych NightHawk była ponoć ekscytującym przeżyciem, a struny wibrowały niczym prawdziwe. Jeśli to się w testach powtórzy, to za umiarkowane pieniądze będziemy mieli sensację.

Druga rzecz bardzo dobra, to identyczność wspomnianych Ultrasone Edition 5 w wersji Limited i Unlimited. Stały obok siebie i można było porównać, a z porównań tych wynikało, że są nie do odróżnienia. Tak więc za osiem a nie piętnaście tysięcy można posiąść obecną referencję słuchawek dynamicznych.

High_End_Munich_2015_032_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_149_HiFi Philosophy High_End_Munich_2015_092_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_103_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Bardzo dobrze też grała obecna już w Paryżu zamknięta Audio-Technica ATH-MRS7 – dźwiękiem pełnym, ciepłym, szczegółowym i muzykalnym. W dodatku jest wygodna i nie jakaś szalenie droga, a także bardzo ładna.

Godne odnotowania jest pojawienie się wyższego modelu konkurujących ze Staxem słuchawek KingSound, oferujących w tym wyższym modelu lepszą rozdzielczość od dotychczas prezentowanych. Tak więc konkurencja się nie ociąga ani nie zniechęca, a sam Stax niczego nowego nie pokazał. Można go za to było słuchać do woli, z czym przed rokiem były trudności. Źródła wprawdzie dał nędza, ale dobre i to. Poza tym to co dawny mistrz oferuje, to przecież super sława i legenda rynku, a przy tym te KingSound nie brzmią jak elektrostaty, co dla wielbicieli tego typu brzmienia z pewnością jest zniechęcające.

High_End_Munich_2015_448_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_188_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_201_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_301_HiFi Philosophy

 

 

 

 

W paru miejscach można było posłuchać chcących uchodzić za najlepsze w świecie nowych flagowych HiFiMAN-ów. Grały z własnego firmowego odtwarzacza i dedykowanego sobie wzmacniacza, które nie wydają się aż tak dobre, by ten dźwiękowy rekord świata miał zostać przy ich użyciu ustanowiony. Bardzo są w każdym razie te słuchawki szczegółowe, ale poza tym zaprezentowały się w sposób wymagający dokładnego zbadania, gdyż reszta nie okazała się już tak jakościowo oczywista. Zwłaszcza walory sceniczne.

Znów z magnetofonami popisywały się  wzmacniacze Eternal Arts dr Burkharda Schwäbe, ale to zeszłoroczna sensacja. Wzmacniacze są jedynie na zamówienie, a jeden już czekał na nabywcę ozdobiony kokardą.

Bardzo dobrze zaprezentowały się licznie przybyłe wzmacniacze słuchawkowe Violectrica, których można było słuchać z wieloma słuchawkami i z wszystkimi spisywały się świetnie.

High_End_Munich_2015_324_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_352_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_362_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_384_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Jeszcze lepiej, a w każdym razie bardziej nietuzinkowym brzmieniem, popisywał się  najbardziej wszechstronny na świecie wzmacniacz słuchawkowy Audiovalve Luminare, z którym Grado GS1000e dały popisowy spektakl. Porównując te słuchawki z egzemplarzem z recenzji Karol nabrał podejrzeń, że coś przy nich poprawiono. Ale może tylko akurat z tym wzmacniaczem tak dobrze się spasowały.

Z kolei firma Questyle pokazała jak w zeszłym roku swe słuchawkowe monobloki, wszakże już stawia na ich następcę – w jednym podobnym pudełku skrywającego słuchawkowy wzmacniacz i przetwornik. Tak więc integracja górą, a podobno niedługo taki zintegrowany zestaw przybędzie po recenzję.

Kosztowne słuchawki oBravo nie przypadły Karolowi do gustu, nie potrafiąc uporządkować brzmienia; lecz nie grały w dobrym torze, tak więc sprawa ich oceny pozostaje otwarta.

High_End_Munich_2015_456_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_295_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_459_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_476_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Opera Consonance w tym roku nie grała tylko stała. Szkoda, bo w zeszłym świetnie wypadła.

Ekipa Myteka zapraszała na Manhattan z Audeze LCD-XC, czyli w bardzo przyjemne miejsce, pokazując także nowy przetwornik analogowo cyfrowy (a nie cyfrowo analogowy).

Można było także i nareszcie posłuchać Final Audio Design Sonorus X i VIII. Jedne i drugie zaprezentowały się rewelacyjnie, operując znacznie lepszymi scenami niż niższe modele i jeszcze w dodatku wyższą kulturą brzmienia.

Astell & Kern sobie nie żałuje i wystrugał jeszcze wyższy model odtwarzacza przenośnego. Nie potrafi on wprawdzie na razie latać ani anihilować Marsjan, ale niedługo zapewne będzie umiał, a póki co potrafi i tak niemało.

Nowy narybek Sennheisera – model HD 630 – grał mocno problematycznie i wymaga testowego sprawdzenia.

High_End_Munich_2015_051_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_236_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_230_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_417_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Na miejscu były obecne upragnione przeze mnie do posłuchania Abyss Sound 1266, ale Karol je niestety przeoczył, choć się uwieczniły na zdjęciu. Stały cichutko w kąciku i nie rzucały się w oczy. Ale może będą w Warszawie? Byłyby gratka. Znajomy z Niemiec miał je przysłać do posłuchania, ale jakoś nic z tego nie wyszło.

Kończąc o słuchawkach trzeba dorzucić uwagę, że wbrew pewnym sugestiom nie pojawiły się nowe modele flagowe od Beyerdynamica i Sennheisera. O Sennheiserach nic nie wiem, a obecne na miejscu szefostwo Beyerdynamica na pytanie o nową referencję odparło, że nie mogli zaprezentować rzeczy jeszcze nie w pełni dopracowanej, tak więc premiera będzie miała miejsce dopiero przy następnej dużej okazji, czyli zapewne w Las Vegas albo za rok w Monachium. Albo może odpalą bombę bez żadnej okazji? Przekonamy się.

High_End_Munich_2015_233_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_461_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_274_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_290_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Zalew zalewem, ale Monachium to przede wszystkim miejsce ekscytujących odsłuchów wielkich i diablo drogich zestawów, zgodnie z nazwą wystawy oferujących przeżycia high-endowe. Bardzo różnie z tym nominalnym high-endem było i bywało, ale znów zacznijmy od rzeczy najlepszych.

A najlepsze według Karola były dwa zestawy – Vox Olympian i Raidho D5.

High_End_Munich_2015_075_HiFi PhilosophyJaki dźwięk niesie się na Olimpie – i w Warszawie będzie się można przekonać – jako że wizyta flagowego zestawu firm Living Voice i Kondo została już zapowiedziana. Karol ocenił to brzmienie jako wszechstronne i wszystko potrafiące, a tłumy oblegające spektakl rozstąpiły się przed nim tylko dzięki legitymacji prasowej. Bez niej stać trzeba by było w długaśnej kolejce i stracić masę czasu. Z kolei Iza patrząc na zdjęcia skomentowała, że Shrek miał takie same uszy jak ten Vox Olympian trąbkę, tyle że zielone.

Raidho to natomiast lepsza znacząco wersja zrecenzowanych D2. Dmuchają i czarują aż dech zapiera, a w tym roku także dzięki zintegrowanemu wzmacniaczowi własnej roboty, albowiem Raidho poszło w elektronikę. Wygląda na to, że bardzo udanie.

High_End_Munich_2015_536_HiFi PhilosophyAle nie tylko te dwa zestawy ocenić należy jako szczególne. Popisowo grały też pochodzące z estońskiego Talina głośniki Estelon Extreme, napędzane monoblokami szwajcarskiego Solution. Dmuchały ponoć niesamowicie i spektakl dawały maksymalny.

Popisowo grał również zestaw z głośnikami Vivid Audio, które już na Audio Show mimo zdecydowanie za małego pomieszczenia zwracały uwagę.

 

High_End_Munich_2015_603_HiFi PhilosophyŚwietnie zaprezentowały się szwajcarskie Boenicke ze wzmacniaczem zintegrowanym Trilogy, co nie jest żadną niespodzianką, jako że jedne i drugie – chociaż osobno – popisywały się już w Warszawie.

 

 

 

High_End_Munich_2015_594_HiFi PhilosophyRewelacyjnie wręcz wypadł zestaw poskładany na zasadzie „to-tamto”, czyli w jego wypadku z głośników Avantgarde Duo Omega, wzmacniacza Audiopax Maggiore M50, przedwzmacniacza  Audiopax Maggiore L50, przetwornika Lampizator B7 (pracującego na plikach DSD 128), zegara magistrali USB Uptone Audio Regen Green zasilanego przez dedykowany zasilacz Uptone Audio JS-2, i ze źródłem w postaci komputera pracującego w systemie Windows 10.

 

 

High_End_Munich_2015_275_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_491_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_617_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_588_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Tak więc okazuje się, iż komputer jako źródło potrafi już stanowić całkowicie równoważną alternatywę i pewnie wraz z upływem czasu zajmował będzie pozycję coraz bardziej eksponowaną. Ten tu akurat miał jeszcze wsparcie w postaci oprogramowania HQ Player 3.7.1, konwertującego pliki PCM do DSD 128, wraz z filtrem polisonicznym i modulatorem sigma delta ASDM7.

Trzeba już tylko czytając to przyznać, że komputerowe audio wymaga sporej wiedzy i umiejętności zestawiania składników.

High_End_Munich_2015_560_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_598_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_571_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_512_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Nie wszystkiego udało się posłuchać i nie wszystko wypadło tak dobrze. Rozczarowująco grały różne tuby i wstęgi, a fatalnie wręcz nowy Esoteric. Nie oczarował dCS, któremu znów zabrakło wypełnienia, a sławne głośniki szwedzkiego Martena grały wprawdzie dobrze, ale nie w sposób każący paść przed sobą na kolana. Także skądinąd fantastyczne głośniki Wilson Audio Alexia nie pokazały się tak dobrze jak dwa lata temu w Warszawie, gdzie elektronika MSB do spółki z monoblokami Audio Research napędzała je bez porównania lepiej niż tu sławna Nagra.

Przezornie nie usiłował się popisywać Naim Statement, którego występ we Wrocławiu okazał się katastrofą. Tak więc tym razem można go było jedynie pooglądać. A przecież Naim do jasnej cholery potrafi, tak więc co jest?

High_End_Munich_2015_367_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_336_HiFi PhilosophyHigh_End_Munich_2015_259_HiFi Philosophy High_End_Munich_2015_431_HiFi Philosophy

 

 

 

 

Głośniki Franco Sebrina też mogłyby odnotować lepszy występ, bo także więcej umieją. Również kolumny AudioSolutions – nie wiedzieć czemu – tylko sobie stały, a przecież grać potrafią że ho, ho. Tym bardziej szkoda, że był na miejscu w najnowszej wersji flagowiec Vantage, ale podobno w czerwcu będzie do posłuchania w gdańskim Premium Sound, tak więc nie wszystko stracone.

Ogólnie mnóstwo było wszystkiego i każdy mógł coś dla siebie wybrać, a w roku przyszłym będzie ponoć jeszcze więcej, gdyż miast czterech hal ma być pięć. Natomiast w tym sezonie kalendarzowym dla miłośników high-endu pozostał już tylko Paryż, Mediolan oraz Warszawa., I jeszcze High End w Szwajcarii. A poniżej galeria zdjęć. Bywaj Monachium.

25 komentarzy w “Relacja: High End Monachium 2015

  1. gość44 pisze:

    Ciekawe zdjęcia, szkoda, że bez podpisów. Co to za perełka zapakowana w czerwona kokardę?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Zdjęcia są bez podpisów, ale jest opis ogólny. A tam napisano, że to wzmacniacz Eternal Arts dr Burkharda Schwäbe :)

  2. Piotr Ryka pisze:

    Tak nawiasem ciężko jest wrzucić taką dawkę zdjęć. Internet to przyjmuje w konwulsjach. A taki miał być szybki.

  3. AAAFNRAA pisze:

    Ponieważ jestem prawie Poznaniakiem, to High End Monachium przypomina mnie Targi Poznańskie :)Czyli głównie marketing… Impreza przeznaczona chyba bardziej dla branży niż melomana/audiofila. Z drugiej strony systemów audio powinno się słuchać we własnym pokoju lub studio odsłuchowym w salonie.

    Widać po takich wystawach, zresztą nie tylko, że źródła zaczynają się polaryzować na dwa przeciwległe bieguny: analog i pliki. A gdzieś tam pośrodku trzyma się jeszcze poczciwy CD.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Pewnie masz rację. Producenci pokazują się przede wszystkim dystrybutorom a nie publiczności. Poza tym wynajęcie sali do grania jest na pewno droższe niż samo postawienie klocka. (Bez skojarzeń proszę.)

  4. Konrad Obravo pisze:

    Panie Piotrze.
    Kiedy będzie można przeczytać recenzje obravo hamt-1?
    Na targach była modyfikowana wersja, czy nie ruszana toolkitem?
    Czy miała nowe czy stare pady gdyż to bardzo dużo zmienia (nowe nie przepuszczają dźwięku i ciśnienia tak bardzo)
    Od siebie polecę że fenomenalnie grają z vioelectric hpa v281, czyli jasny, szeroko grający tranzystor o dużym zapasie prądu.
    Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na recenzje.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Słuchawki dotarły do mnie wczoraj z oboma rodzajami padów. Z oboma już ich słuchałem, bo zamiana to banał. Muszą jednak przed recenzją pograć sobie z dobrymi wzmacniaczami; tak ze dwa tygodnie, jak sądzę. Muszę też wypróbować modyfikacji z silikonowymi zatyczkami przy przetwornikach, ale to już zabawa w odkręcanie wielu śrubek.

      1. Konrad Obravo pisze:

        Jeżeli chodzi o klucz dostarczany w zestawie to jest on dosyć miękki i lichy, przerost formy nad funkcjonalnością.
        U mnie zużył się on bardzo szybko, więc nie dałem nawet rady później odkręcić całości śrub.
        Jakby pan szukał klucza ampulowego to pasuje rozmiar 1.5.
        Co do modyfikacji to szczerze polecam tą użytą w tej recenzji : http://www.absolutesounds.com/pdf/main/press/Obravo%20Review.pdf + mowe pady.
        Pozdrawiam.

        1. Piotr Ryka pisze:

          Dostałem dwa klucze, ale jeden wystarczył w zupełności do otwarcia i zamknięcia. Na początek zatkałem wszystkie trzy bass-refleksy. Jest lepiej. Normalniej.

          1. Konrad Obravo pisze:

            Ja ten produkt traktuje jako taki pomost pomiędzy graniem słuchawkowym a kolumnowym a tego poszukiwałem w każdej słuchawce.
            Pozdrawiam.

          2. Piotr Ryka pisze:

            Grają poza głową – to niewątpliwe.

  5. Maciej pisze:

    Dzięki Piotrze za ożywczą dawkę kolorowych zdjęć :) Najbardziej posłuchałbym zestawu Thoressa, Vox Olumpianów za ich ‚Asterixowy’ jednak dość specyficzny look i wzmacniacza Audiotechniki, A czy Tobie udało się posłuchać HE1000?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Nie udało, bo tam nie byłem. Inaczej więcej bym o nich napisał. Ale może uda się na test je ściągnąć.

  6. Maciej pisze:

    * asteriksowy oznacza dla mnie, że patrząc na nie mam skojarzenia iż mogłyby to być dyżurne kolumny legionów rzymskich za czasów Juliusza C. Nie wiem dlaczego, może to kwestia tych mosiężnych wykończeń i nawiązania do rogów wojennych.

    1. Piotr Ryka pisze:

      To chyba trzeba będzie przez te Vox Olympiany przepuścić Symfonię Jowiszową. Ich wygląd budzi najwyraźniej liczne skojarzenia, a cena westchnienia i przekleństwa.

  7. Stefan pisze:

    Bardzo ciekawy prawie seans z oglądania tych fotek, dzięki.
    Ciekawe czy te Aurioquesty będą u nas dostępne.
    Było nawet Albedo, a właśnie testuje sobie ich kabelek, razem z Tellurium,
    ale jakoś nie ma szału.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Słuchawki Audioquesta na pewno będą dostępne. Dystrybutorem jest Audio Klan. Mają mnie powiadomić kiedy, ale raczej nie tak zaraz.

    2. misiomor pisze:

      Bo kable nie graja, to tylko sugestia he, he, w slepym tescie nikt nie rozpoznaje kabli

      1. Piotr Ryka pisze:

        Założysz się?

  8. Piotr Ryka pisze:

    W tekście zapomniałem zwrócić uwagę na nowe, flagowe słuchawki Pioneera. Bardzo ciekawa konstrukcja za bardzo duże pieniądze (2 tys. euro). Na zdjęciu wyglądają trochę niepozornie, ale w rzeczywistości lepiej, a specyfikację mają oszałamiającą. Grały w Monachium świetnie, chociaż głównie szczegółowością a nie wypełnieniem. Ale to kwestia wzmacniacza. Fabrycznie kabel mają symetryczny, bardzo dobrej jakości.
    http://pioneer-headphones.com/japanese/se-master1/spec/

  9. Stefan pisze:

    Ciekawa konstrukcja pałąka w tych Pioneerach,
    a jeżeli chodzi o kabelki to nie grają, ale zmieniają brzmienie, niektóre nieznacznie na granicy percepcji albo wcale,
    a niektóre robią wręcz karykaturę z przekazu np. wyostrzając wysokie tak że się nie da słuchać, no ale to już trzeba się samemu
    przekonać bo w internecie kabelków nie słychać:)

    1. Maciej pisze:

      Coś w tym jest, ja kilkukrotnie choć słyszałem róźnicę w IC i sieciówkach to nie mam pewności któ®e z nich są fakatyczne lepsze. Bo to że przy droższych bardziej słychać różnicę nie oznacza wcale że musi być ona in plus.

      1. Piotr Ryka pisze:

        Wpadnij kiedyś Macieju, a pokażę Ci co znaczy lepszy interkonekt.

        1. Maciej pisze:

          Nie omieszkam, bo u Ciebie faktycznie pomieszkują hi-endy, na których kaucję w lokalnych sklepach mnie nie stać.

  10. Stefan pisze:

    Cena nie jest żadnym wyznacznikiem, tańszy może się podobać bardziej i na odwrót, trzeba samemu się przekonać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy