Recenzja: iFi iDSD LE nano

Podsumowanie

iFi Audio nano iDSD LE HiFi Philosophy 003   Właściwie nie wiem co napisać, więc na wszelki wypadek napiszę prawdę. Tytułowe iFi iDSD LE nano nawet z tanimi (byle dobrymi) słuchawkami sprawia nie lada wrażenie. Od pierwszej sekundy słychać, jak pochowane w nim super zegary dokładnie i głęboko skanują muzykę i ile mocy wzmacniacz ładuje w sygnał. Nie jest natomiast do końca jasne, jak bardzo analogowo to grać może i pierwszym zwiastunem, że analogowość też może być wybitna są AudioQuest NightHawk. Po dużym skoku cenowym flagowe MrSpeakers pokazują, że może być niemal na miarę lampowego wzmocnienia, a strasznie już drogie Crosszone dają popis analogowości zupełnej. Wówczas człowiek głupieje, bo nie ma żadnego punktu zaczepienia, na którym by mógł się uwiesić, żeby nie runąć w ocenny blamaż. Kiedy sygnałem są najwyższej jakości pliki, nie da się w ciemno zgadnąć za jakie pieniądze gra system. Zgadując można się kompletnie wyłożyć i zrobić z siebie idiotę. Bez trudu nawet ktoś doświadczony może sobie przy takiej zgadywance wyobrazić elektronikę i kable za bardzo grube pieniądze, podczas gdy gra ukryty w malutkim pudełku nano przetwornik z nano wzmacniaczem, a kabli poza wziętym z kompletu przewodem USB nie ma żadnych. To jest diabelska zmyłka i biada ci, gdybyś ambitnie próbował komuś udowodnić, że zawsze rozpoznasz drogi wzmacniacz i zawsze drogi przetwornik. Nie radzę stawać w takie szranki, a już na pewno się zakładać, bo sparowany z Ether czy Crosszone nano z każdego zrobi durnia. To jest debeściak, kiler i lepiej z nim nie zaczynać. Natomiast warto kupić i mieć po swojej stronie.

 

W punktach:

Zalety

  • Mały diabeł.
  • Rozmiar to okropna zmyła.
  • Drżyj konkurencjo.
  • Vintage kości Burr-Brown w wyjątkowej formie.
  • Wspierane przez super zegary.
  • Plus mikroskopijny a niezwykle potężny wzmacniacz.
  • Efektem dobra analogowość.
  • Też dobre wypełnienie.
  • Rewelacyjna dynamika.
  • Rewelacyjna analityczność.
  • Popisowa precyzja obrazowania.
  • Popisowa szybkość i siła ataku.
  • Bardzo dobre operowanie pogłosem.
  • Efektowne, przyciemnione światło.
  • Jako ich wypadkowa plastyczność dźwięku.
  • Przetwornik można bezproblemowo parować z dowolnie drogim zewnętrznym wzmacniaczem.
  • Wbudowany wzmacniacz tryska energią i z wysokiej klasy słuchawkami imponuje pod każdym względem.
  • Moc pozwala napędzać nawet bardzo trudne słuchawki.
  • Natywny odczyt formatów PCM, DSD, DXD.
  • Hi-Res compatible.
  • Całkowicie samowystarczalny.
  • Nie potrzebuje żadnego okablowania.
  • Osiem godzin pracy bezprzewodowej.
  • A więc również na użytek pozadomowy.
  • Rozpoznawalna, elegancka powierzchowność, charakterystyczna dla iFi.
  • Stosunek jakości do ceny przebija skalą ocen.
  • Uznany producent.
  • Polski dystrybutor.

 

Dane techniczne iFi iDSD LE:

  • Przetwornik: Burr-Brown PCM1794 DAC (?)
  • Taktowanie: dwa (osobne na kanał) oscylatory krystaliczne z kontrolowaną temperaturą pracy.
  • Technologia redukcji jittera: AMR’s Zero Jitter®.
  • Stopień wyjściowy DirectDrive® (wyjście bez kondensatorów).
  • Formaty:
  • PCM 44.1 – 384kHz/16-32bit
  • DSD 2.8, 3.1, 5.6, 6.2 MHz/1bit
  • DXD 352.8, 384 kHz/24bit
  • High-Speed Asynchronous USB 3.0 (32bit/384kHz).
  • Hi-Res Audio: tak.
  • Bateria: Lithium-polymer 1000 mAh.
  • Czas pracy: 8 godzin.
  • Maksymalna moc wyjściowa: 1.5W.
  • Wymiary: 106 (l) x 67 (W) x 28 (h) mm
  • Waga:  167 g.
  • Cena: 649 PLN.

 

Oznakowanie rodzaju pliku kolorem diody:

  • Zielony: 44/48 kHz
  • Żółty: 88/96 kHz
  • Cjan 176/192 kHz
  • Biały: DXD 352/384khz
  • Niebieski: DSD 2.8/3.1 MHz
  • Magenta: DSD 5.6/6.2 MHz

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

61 komentarzy w “Recenzja: iFi iDSD LE nano

  1. Radziu napisał(a):

    Z AKG k812 ma szanse zagrać to ustrojstwo jako system All in One?
    Mam Questyle CMA800r i zastanawiam sie czy byłaby odczuwalna przepaść pomiędzy moim wzmacniaczem a tym wbudowanym w iFi…

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Przepaść na pewno nie, bo Questyle 800 to obiektywnie wysokiej klasy wzmacniacz. Sam jednak miałem do niego uwagę, że gra trochę za ostro. Ale co szkodzi kupić tego nano i posłuchać jak gra solo i po podłączeniu Questyle? Nie podejmuję się zgadywać, jakie byłyby wnioski.

  2. A.B napisał(a):

    Z produktami Ifi sytuacja przypomina z leksza motyw z branży samochodowej.
    Pędząc ostatnio na A1 moim V8 uczepiła się ogona niepozorna Skoda Octavia. W pierwszym momencie myślałem, że to „lotna” ale co tam przyśpieszam – on za mną, 200 km/h dalej za mną, kogutów nie widzę to gaz w podłodze i 270km/h…no to zgubiony, ale w lusterku dalej widoczny 🙂

    Spotkaliśmy się na stacji benzynowej kilkadziesiąt kilometrów dalej, gość zagadał co tam pod maską itd, to ja też zapytałem. I co się okazało ? Że, to ów mały 1.8 litra pyrtek na sterydach i z programem „chipem” na dodatek.

    No i co ? Ktoś by odpowiedział, pogonił za tym 4200 cm V8 ?
    Odpowiem retorycznie, ile taki mały pociągnie na wyśrubowanych parametrach? W moim leciwym starej szkoły V8 prędzej buda zgnije niż coś tam z silnikiem będzie 🙂

  3. Radziu napisał(a):

    a zapytam jeszcze…regulacja poziomu wyjściowego jest tylko na gnieździe słuchawkowym czy na RCA też?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Na RCA też.

  4. fon napisał(a):

    W tym Nano jest faktycznie pcm1794 czy 1793

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Nie wiem, nie podają.

    2. Radziu napisał(a):

      PCM1793/1794 na pewno nie. jak już to wersja DSD1793/1794 ale i tak nie jest to pewne bo w nocie katalogowej podają że przyjmują te DACi do 24bit/192kHz. Chociaż pierwsza wersja iDSD nano na pewno miała kość DSD1793 i przyjmowała 32bit/384kHz jakim cudem? Niewiem.

  5. Marecki napisał(a):

    Strach pomyśleć co potrafi iDSD Black Label! Piotrze jest szansa na jego recenzje? Fajnie by było,gdyby zdążył jeszcze zagrać z Mr.S i Crosszone. Byłaby to miarodajna ocena progresu w stosunku do Nano. Podejrzewam, że progres pewnie nie mały, ale człowiek lubi mieć wyłożone wszystko na tacy : ) Pozdrowienia

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Mam tego Black obiecanego, ale pojechał zdaje się po recenzję do „HiFi Choice”.

  6. AAAFNRAA napisał(a):

    A jak zagrał z Fostexami?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Gra bardzo dobrze. Nie robiłem z nimi opisu, bo TH900 Mk2 czekają dopiero na recenzję.

  7. Andrzej napisał(a):

    Jest tez, albo bedzie iTube2, ktory podobno jest bardziej podobny do iCan pro niz do starego iTube.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      iTube2 też będzie w recenzyjnej obróbce. Przynajmniej takie są zapowiedzi.

      1. Marecki napisał(a):

        A właśnie, też chciałem zapytać o nowego iTube’a. Jestem niezmiernie ciakaw jak by to zagrało z Black Label, wspomnianym iSilencer3.0 i może innymi nowymi od iFi „pierdółkami”. IEMatch to też warta obadania rzecz. W sumie jak wszystko od iFi. Wiem, że nie na wszystko pozwala czas, ale gdybyś mógł przynajmniej te akcesoria („gówienka”) w kupie, (:D) ogólnikowo opisać, to byłoby super. : )

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Wszystkie gówienka będą w obróbce. Nawet te jeszcze nie zapowiedziane. iDSD Black ma przyjechać po recenzję pod koniec marca – dziś dostałem taką informację.

          1. Marecki napisał(a):

            Elegancko 🙂

  8. BG napisał(a):

    A jak wypada ten maluszek na tle idsd micro? Zastanawiam się jak bardzo opłaci się wyłożyć prawie 4 razy większą sumę na tego dużego?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Trzeba poczekać na test tego nowego iDSD Black, albo próbować samemu gdzieś porównać, co w tym momencie jest raczej awykonalne, ale za parę tygodni pewnie da się.

  9. AAAFNRAA napisał(a):

    A jak wypada w porównaniu do Chord Mojo? To chyba największy konkurent jeżeli chodzi o przeznaczenie, możliwości, parametry, itd. A brzmieniowo?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      W redakcji był tylko Hugo, a to już zupełnie inna liga. Ale i Mojo, ze swoimi ponad dwoma tysiącami, to całkiem co innego. Powiem jednak w ten sposób – nawet od Hugo, który powinien od nano oferować zdecydowanie więcej pod każdym względem, jest nowy przetwornik/wzmacniacz ifi łatwiejszy w użyciu, bo mniej brzmieniowo agresywny a też niesamowicie przenikliwy. Gra z każdymi porządnymi jakościowo słuchawkami i niczego nie trzeba z nim negocjować w sensie kompatybilności. A czy Mojo więcej potrafi, to trzeba by sprawdzić w bezpośrednim porównaniu.

  10. Jakub napisał(a):

    „Kiedy sygnałem są najwyższej jakości pliki, nie da się w ciemno zgadnąć za jakie pieniądze gra system.”
    Bardzo podoba mnie się to zdanie i w pełni się z nim zgadzam. Miałem do niedawna parcie na posiadanie sprzętu grającego za duże pieniądze, bo przecież tani nie może grać dobrze. A jednak może i pełną satysfakcję znalazłem w przetworniku Asus Essence One Mk2 i słuchawkach NightHawk. Swoją drogą polecam serdecznie tego DAC.
    Nadwyżki czasu wolę spędzać na poszukiwaniu muzyki zrealizowanej w wysokiej jakości.
    Pozdrawiam.

  11. miroslaw frackowiak napisał(a):

    Maly, ale figlarny i pracowity w tym kierunku budowy nowosci widac ida firmy.

  12. miroslaw frackowiak napisał(a):

    BLACK LABEL -mysle ze jak jego szczeniaczek jest az tak dobry to juz on bedzie duzo lepszy,czytalem ze bas jest duzo lepszy i schodzi nizej jak i DAC jest bardziej dopracowany i wszystko chodzi bardzo cicho,calkowity brak szumow,cena tez przystepna bo ok.500fun(2500zl) ceny sa te same w Polsce jak i w UK widze.
    Wykonanie Blac Label bardzo solidne i zobaczymy po recenzji Piotra…

  13. miroslaw frackowiak napisał(a):

    Dalem koledze w Londynie przeczytac twoja recenzje ,tego malenstwa,zaplacil 130fun i sluchalismy troche razem ,szkoda ze nie ma lepszych sluchawek ,ale na tych za 200fun tez swietnie gralo,malenswo naprawde mocarne.
    Nie wiem jakie mu doradzic sluchawki do powiedzmy 400fun tyle chcialby zainwestowac,chcialby zamknite,slucha z laptopa…?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Wypróbować Beyerdynamic Amiron Home (łagodne), Sennheiser HD600 i HD700 (klasyczne), AudioQuest NightHawk (potężne brzmienie), AKG K712 (też łagodne). Jeśli nie za drogie, spróbować też Fostex TH610 (uniwersalne). Można również polecić Meze Classics99 i Final Audio VI. Każde są dobre i każde inne. Kiedyś poleciłbym także Grado, ale te nowe jakoś nie bardzo mnie przekonują. Niemniej RS-2 są do wypróbowania.

      1. Tomasz Czernik napisał(a):

        Nie wiem, jakie wybrać słuchawki. Nie mam możliwości ich wypróbować wcześniej. Jakie by Pan wybrał dla siebie? Będę wdzięczny za sugestie. Ja wiem, że trudno trafić w gusta, ale jak nie ma się innych możliwości to trzeba zdecydować się na cokolwiek – chociaż wiem, że to nie jest profesjonalne podejście. Ostatecznie, jak się coś kupi to trudno oddać. Mam tego ifi idsd nano le. Używam program Amarra 4 do słuchania plików o wysokiej rozdzielczości oraz słucham muzykę z itunes.
        Pozdrawiam

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Jeżeli kwota nico ponad czterech tysięcy nie jest za wysoka, to AKG K812. Schodząc niżej – Fostex TH610. Jeszcze niżej – Meze Classic99. I jeszcze niżej – Beyerdynamic DT990 PRO. Bezproblemowo mógłbym także używać Sennheiser HD600 i Beyerdynamic DT880. Paru też innych, ale nie chcę jeszcze bardziej mieszać w głowie. Jako główne kryterium obrałem uniwersalizm oraz łatwość podobania się. Sam bardzo chętnie używam także AudioQuest NightHawk.

          1. Tomasz napisał(a):

            Bardzo dziękuje za pomoc, zakupiłem AudioQuest Nighthawk. Gra pięknie. Ja mam jeszcze słuchawki HiFiman he-4. Ale one wymagają bardzo wydajnego wzmacniacza. Dlatego na tym ifi nano idsd le grał trochę słabo, chociaż dźwięk nie jest zły. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

  14. 1piotr13 napisał(a):

    Zakupiłem to maleństwo w zeszłym tygodniu i potwierdzam REWELACJA. Napędzam nim Meze 99 Classics

  15. adi napisał(a):

    Panie Piotrze,
    a jak Pana zdaniem wypada porównanie ifi idsd nano le z AQ Dragonfly Black (1,5)? Przy czym DAC pracowałby w 80% z dużym torem audio (PC-> DAC -> wzmacniacz stereo -> monitory) / 20% ze słuchawkami i pierwszorzędne znaczenie ma jakość dźwięku (a nie możliwości techniczne).

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      ifi moim zdaniem jest lepsze. Chyba nawet wyraźnie, choć bezpośrednio nie porównywałem. Zwłaszcza wspierane przez iDefender z iPower.

      1. adi napisał(a):

        Dzięki wielkie za Pana opinię i recenzję. Jeśli nie uda mi się odsłuchać, to chyba faktycznie wybiorę iFi. Właśnie ta możliwość „rozbudowy” i polepszenia dźwięku jest kusząca. Dzięki.

      2. ph88 napisał(a):

        A jak wyglądałoby porównanie (warunki takie jak u autora pytania) do Audioquest Dragonfly Red (ES9016), który jest lepszy od Black i droższy o ~100zł od iFi Nano iDSD LE? Czy chip od Sabre będzie lepszy od BB do rocka/metalu?

        1. AAAFNRAA napisał(a):

          Jak komu gra to rzecz gustu i preferencji. Ja na przykład lubię Dragonlfy Red. Zdarza się, że wyłączam Lebena i podłączam się pod Red i słucham kilka godzin z przyjemnością. W niektórych utworach, wolę go nawet od Mojo, który potrafi z TH900 zagrać za ostro. Red ma jednak za słaby mocowo wzmacniacz, nie wszystkie słuchawki wysteruje, takie Eleary nie dają rady ukazać potencjału.

          Zależy czego szukasz. Red ma ograniczenie do 24bit/96kHz plus MQA. ifi natomiast to mocarz jeżeli chodzi o formaty, obsłuży do: PCM (32bit/384kHz), DSD (6.2MHz/1bit) i DXD (384kHz/24bit).

          1. ph88 napisał(a):

            Wiem, że to rzecz gustu, dlatego określiłem też muzykę, bo jak wiadomo jeden sprzęt lepiej sprawdzi się w popularnej, inny w alternatywnej.
            Moje potrzeby to 95% PC->DAC->(mały wzmak + monitory) i 5% PC->DAC->(słuchawki 32Ohm) oraz telefon->DAC->(małe słuchawki). Muzyka: progresywny metal (sporo gęstej gitary i perkusji), trochę jazz i instrumentalna muzyka filmowa. Najważniejsze dla mnie jest to, żeby dźwięk się nie gubił przy szybszej, cięższej i wymagającej muzyce, bo z tym jest zawsze największy problem…

  16. MaciekB napisał(a):

    Panie Piotrze,
    Zastanawiam się nad zakupem tego ifi, ale nie wiem, które wybrać – ifi idsd Nano od czy ifi idsd nano?
    Mam już wzmacniacz ifi Ivan Nano, który mógłbym sparowac z przetwornikiem…

  17. MaciekB napisał(a):

    Chodzi oczywiście o porównanie ifi idsd Nano le i ifi idsd nano?
    Wzmacniacz ifi ican nano ?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Nie umiem w tej chwili odpowiedzieć.

  18. Jakub Westfalewski napisał(a):

    Panie Piotrze,

    Zrobił mi Pan ogromnego smaka na to urządzenie. Niestety nigdzie poza Pana blogiem nie znalazłem potwierdzenia posiadania przez to urządzenie tak dużej mocy na wyjściu słuchawkowym.

    http://ifi-audio.com/portfolio-view/nano-idsd-le/
    Na stronie producenta wskazany jest tylko Power(max): 1.5, natomiast na wszystkich zdjęciach spodu urządzenia (również na Pana zdjęciach) widnieje napis sugerujący, że jednak moc na wyjściu słuchawkowym wynosi cały czas 130mW.

    Dopytuję się także dlatego, że ogólnie czuję się trochę zagubiony widząc tego typu cyfry. Raz producenci podają oporność docelowych słuchawek (mimo istnienia przecież parametru SPL), czasami moc dla konkretnej oporności, a czasem samą moc. Czasem napiszą jakiego wyjścia dotyczy, a czasami nie 🙂

    Ale może poprostu nie powinniśmy próbować porównywać cyferek w tak bardzo przecież subiektywnym świecie audio 🙂

    Pozdrawiam!

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Urządzenia nie ma już u mnie, ale pamiętam, że ta moc była podana w danych. Sam się zdziwiłem jej rozmiarem i później na wszelki wypadek raz jeszcze sprawdziłem. Niezależnie jednak od tego jaka jest dokładnie w pomiarach, nano bez problemu napędzał naprawdę trudne Crosszone.

  19. Nehero napisał(a):

    Panie Piotrze
    Trafiłem na tą recenzje przeglądając oferty sprzedażowe na forum Mp3 Store i zaciekawił mnie ten szkrab.
    Szukam wzmacniacza do AKG K240 Studio jak narazie muzyka leci z Samsung Note 4. Mając do wyboru A&K XB 10, Aune B1 oraz iFi iDSD LE nano to co by Pan mi polecił? Niestety mam mętlik w głowie, XB 10 jak i Aune B1 z tego co slyszalem i czytalem sprawują się dobrze z K240 a jak jest z iFi iDSD względem K240, testował Pan?
    Pozdrawiam.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      K240 dawno temu miałem. Wydaje mi się, że iDSD LE powinien do nich i w ogóle do stylu AKG dobrze pasować.

  20. audiofan86 napisał(a):

    Jak sie ma granie testowanego urządzenia w porównaniu do Hegel super dac?

  21. ph88 napisał(a):

    Czy podłączenie słuchawek wyłącza wyjścia RCA czy wszystkie wyjścia są aktywne zawsze?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Nie pamiętam i nie mam jak sprawdzić, ale chyba wyłącza.

    2. ph88 napisał(a):

      Ok, mam urządzenie, więc mogłem już to sprawdzić. Podłączenie słuchawek WYŁĄCZA wyjścia RCA.

  22. Damian napisał(a):

    Naprawdę to maleństwo zdołało napędzić HD600? Ciężko mi w to uwierzyć, gdyż właśnie go testuję i stwierdzam, że mocy na wzmacniaczu słuchawkowym ma mniej więcej tyle co mój Calyx Coffee, a który w pojedynku z HD600 poległ sromotnie(albo jestem zupełnie głuchy i potrzebuję niebotyczny gain, żeby cokolwiek słyszeć – jest taka szansa). Do HiFimanów HE-400s mocy ma „prawie w sam raz”, do AKG K550 troszeczkę na wyrost, jakieś 10-20% zapasu kiedy słucham „na maxa”, a obydwa te modele są raczej łatwe do napędzenia, podczas gdy HD600 wręcz przeciwnie. Nie wiem jak brzmi sam DAC, ale po wzmacniaczu prezentuje się mam wrażenie adekwatnie do swojego przedziału cenowego, z niezłą szczegółowością i dynamiką, ale dosyć wąską sceną. Osobiście bardziej odpowiada mi brzmienie w.w. Calyxa – jest bardziej muzykalne z szerszą sceną, ale gorszą szczegółowością. Na obydwu brakuje mi trochę mocy w HiFimanach.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      No to chyba słuchaliśmy różnych urządzeń.

      1. Wacław napisał(a):

        To ja też słuchałem czegoś innego w takim razie, bo potwierdzam to, co napisał kolega Damian… nie ma opcji, by to dobrze grało z Senkami. U mnie HD650 to anemiczne granie, wyraźnie brakuje skali, gra to ŹLE. Jakim cudem, jak był tu autor recenzji napisał, grało to u niego bez zarzutu na HD600 pozostanie jego słodką tajemnicą. Proponuję każdemu właścicielowi ww HDeków weryfikacje w salonie z IFi w ofercie. Gwarantuję, że mocno się zdziwicie…

        Z HE-400i podobnie jak przedpiśca so, so… tj. też bez zapasu. A to te prostsze, bo robione pod mobile, ortodynamiki HiFiMANa. Stąd też nie bardzo rozumiem jak autorowi wyszło, że to ustrojstwo napędzi wszystko jak leci, że demon mocy, że wysokoomówki to na śniadanie. Moje spostrzeżenia są krańcowo odmienne, uprzedzając… słuch u mnie na razie bez zarzutu, bez deficytów.

        Z minusów (których to autor recenzji nie wymienia żadnych, widać uznał, że to sprzęt bez wad) wymieniłbym formę, która utrudnia użytkowanie na wynos z mobile, bo jest nieergonomiczna (duże, kanciaste, bez szans na pożenienie w kieszeni z fonem), mamy ponad to krótki czas działania na baterii (wystarczyło potestować intensywnie przez parę tygodni w scenariuszu z handheldem), czasami zrywa komunikację, kabel dołączany nie będzie kompatybilny ze smartfonem/tabletem (bo kabel usb 3.0, a w mobile nadal standard 2.0 króluje), ma tendencję do nagrzewania się.

        To fajna rzecz jak za te 650, ale wg mnie te zachwyty recenzenta są mocno naciągane (HD600… nie ma opcji!), są też wady, o których w recenzji w ogóle nie wspomniano.

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Mogę z całą odpowiedzialnością powtórzyć, że grając z komputera stacjonarnego grało to dokładnie jak opisałem. Z pewnością nie brakowało mocy nawet Crosszone, przy których każde Sennheisery to dla wzmacniacza bułka z masłem. Nie brakowało także jakości; przeciwnie, była zaskakująco wysoka. A że komuś nie gra to tak dobrze ze smartfona, to chyba nie należy tego oczekiwać, nie? Kwestii wytrzymałości baterii nie studiowałem, bo nie prowadzę laboratorium mierzącego wytrzymałość długodystansową. Tę kwestię trzeba wyjaśnić z dystrybutorem. Postaram się specjalnie jeszcze raz ściągnąć to Nano, by sprawdzić inny egzemplarz, ale powyższy opis na pewno odpowiada dokładnie stanowi faktycznemu testu. Dobrze pamiętam i dźwięk, i własne zaskoczenie.

          1. Wacław napisał(a):

            Chwila, moment. Po pierwsze to „ze smartfona nie gra za dobrze” jest bez sensu w kontekście wykorzystania takiego źródła w roli cyfrowego transportu. Co to zatem ma do rzeczy? Przecież to właśnie IFi nam konwertuje sygnał z C na A i jeszcze wzmacnia, bo to mobilny wzmak jest. Przecież to, co Pan napisał nie ma najmniejszego sensu w kontekście jakościowym. Owszem, na wyjściu może być tylko 24/48, może być 24/192 PCM (wsio bitperfect), może nie być możliwości przesłania strumienia 1bitowego (w zależności od mobilnego sys, konkretnego modelu handhelda oraz odtwarzacza programowego mamy/nie mamy takich możliwości), ale to w sumie nic nie zmienia… komputer (laptop, desktop) nie dedykowany, nie wyspecjalizowany w niczym nie będzie tu lepszy (ba może być gorszy, bo zasilanie, bo interferencje z płyty, kart, wielu peryferiów etc.). Także to, co powyżej Pan napisał, w ogóle nie odnosi się do meritum, bo tu nie o źródło komputerowe, a o Nano się rozchodzi…

            To szkoda, że Pan nie prowadził/ nie prowadzi takich testów, bo w takim produkcie to jedna z ważnych, a nawet kluczowych rzeczy… po pierwsze granie z baterii (nie magistrali) może robić różnicę, po drugie (ważniejsze) to podstawowa sprawa w sytuacji podpięcia telefonu/tabletu w roli źródła. Jak można ten aspekt pominąć, zlekceważyć zatem? A stabilność działania w takim środowisku to kolejna zero-jedynkowa sprawa. Albo dźwięk jest, albo go nie ma, albo gra bez problemów, albo przerywa, pojawiają się zakłócenia w transmisji… Inni dają przykładowo stosowne kabelki (micro & lightning) w komplecie, tutaj jest tylko komputerowy, do tego niekompatybilny (o czym wspomniałem wcześniej) z mobile przewód. To produkt budżetowy – fakt – ale taki kabelek (poza jabłkowym, bo tam zawsze drogo być musi) to grosze. Firma sugeruje CCK (camera connection kit) pod Apple, a to nie w kij dmuchał 130 zł… znowu inni dają już w hware mobilnego daka taką funkcjonalność i wystarczy przewód podpiąć ino tylko (a nie adapter / przejściówkę). Tu nie.

            Widać, IFi musi różnić się w zależności od posiadanego egz. bo jw. podtrzymuję, że z HD650 grało to źle, grało anemicznie, WTRAŹNIE brakowało soczku. Jako że do posłuchania był podobny produkt (usb dac, z wbud. ampem), można było dokonać bezp. porównania w tych samych warunkach testowych (Mac, ten sam software, te same ust.). I co? Ano Nano nie był w stanie wysterować tych słuchawek. W żaden sposób tego nie potrafił. Zaintrygowany (bo wcześniej przeczytałem Pana recenzję) pobuszowałem i …mocno się zdziwiłem. Wielu innych recenzentów, wielu użytkowników wspominało o niemożności wysterowania Senków (i nie tylko Senków).

            Co więcej, natrafiłem także na ciekawe spostrzeżenia dotyczące niskiego poziomu napięcia na wyjś RCA w Nano. Nie jest to stand. 2,0V a niżej, konkretnie mamy 1,8V, co oznacza, że stacjonarny pre/amp z jakim skojarzymy tego daczkoampa też nie może być jakikolwiek się nawinie… korelacja? Nie wiem, ale wiem, że Pana opis zupełnie nie pokrywa się z moimi i jak widać, nie tylko moimi obserwacjami.

          2. PIotr Ryka napisał(a):

            Słuchałem z Sony Xperia i grało bardzo dobrze. Smartfon smartfonowi nierówny. A tak w ogóle, to cała ta pisanina pachnie mi hejtem, ponieważ uwagi o niemożności napędzania HD 600 to są po prostu bzdury. Doskonale pamiętam jak nano grał z tymi słuchawkami. Pytałem także dystrybutora – nikt nie zgłaszał żadnego problemu z bateriami.

    2. Tomek napisał(a):

      Posiadam te „pudełko” w parze z HD650 i nie ma najmniejszych problemów.

  23. Wacław napisał(a):

    Aha, no to Czytelnik minus jeden. Napiszę to otwarcie: ta recenzja to nierzetelny tekst. Bzdury?

    Pierwszy przykład z brzegu:
    https://www.techpowerup.com/reviews/iFi_Audio/Nano_iDSD_LE/3.html

    „Cała ta pisanina”, jak to Pan ujął, jest rzeczowa i na temat. To, że wyraziłem swoją negatywną opinię, to nie hejt, tylko właśnie brak zgody na wprowadzanie w błąd Czytelników. Nie ma mowy o napędzeniu HD650, o HD600 wspomina kolega Damian. Pańska reakcja sugeruje, że jest tu miejsce tylko dla klakierów, nie można wyrazić negatywnej opinii. Daleko od profesjonalizmu. Co się tyczy baterii – sam Pan przyznał, że tego dokładnie nie sprawdził, zatem…

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Bynajmniej nie sugeruję, że jest to miejsce dla klakierów. Gdyby tak było, teksty krytyczne z łatwością mógłbym usuwać, a zdaje się tego nie robię. Nie sugeruję też a twierdzę, że z napędzaniem Sennheiser HD600 ifi Nano LE nie ma żadnych problemów. Nie potwierdziły się także doniesienia o wadliwych bateriach. I tyle. Ale jeżeli ktoś ma problemy z napędzaniem Sennheiserów przez przedmiot recenzji i z bateriami, to się możemy umówić na spotkanie i rzecz zweryfikować. Firmie ifi powinno zależeć na rozwianiu tych wątpliwości, więc powinna w tym pomóc.

  24. Michał napisał(a):

    Wczoraj na HD-OPINIE pojawiła się recenzja IFI Nano LE.Autor tekstu napisał że sprzęt poradził sobie z HE-400 I HE-1000, z niewielkim zapasem mocy. Natomiast,nie dał rady AKG K701 i HD650! Przy czym(cytuje) „K701 dało się słuchać,a HD650 nie dało!”

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Sam mogę tylko powtórzyć, że egzemplarz obecny u mnie nie miał najmniejszych problemów z HD600. Nie ma niestety takiej możliwości, żeby egzemplarze testowane zostawały wszystkie u mnie, choć nie miałbym nic przeciw temu. Może coś w międzyczasie producent zmienił, może moje wyjątkowo stare HD600 są łatwiejsze? Nie sądzę jednak by to ostatnie zachodziło, bo nie miałem także problemu z Crosszone, a one są o wiele trudniejsze niż HD600, HD800 czy K701. Może moje wyjście USB z komputera jest mocne? – bo z tym bardzo różnie bywa. Może na przykład laptopy się nie wyrabiają? Nie wiem. U mnie problemów na pewno nie było, a przykro czytać, że inni mają.

  25. emcek napisał(a):

    A dlaczego tak …hmmm…kretyńsko wyjścia RCA ma z przodu ?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      No bo jest mały. Sam też maż wejścia u góry a wyjścia na dole, nie?

  26. Paweł napisał(a):

    Panie Piotrze jaka jest roznica w brzmieniu miedzy tym małym nano a flagowcem ifi BL? Warto dozbierać do wiekszego brata,czy moze jest cos innego jeszcze godnego uwagi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy