Recenzja: MrSpeakers Ether Flow C

MrSpeakers Ether Flow C HiFi Philosophy 015   Sfinalizujmy sprawę flagowych słuchawek od MrSpeakers. Odrobiona została już część tycząca otwartych, czas na zamknięte. Zwyczajem recenzji kolejnego produktu danej firmy migawkowo tylko przypomnę, że MrSpeakers to kalifornijska wytwórnia słuchawek, należąca do i kierowana przez Dana Clarka.

Dan jest człowiekiem w średnim wieku, ale doświadczenie inżyniera z branży audio ma za sobą długie, jako że jeszcze w latach 90-tych  konstruował kolumny głośnikowe oraz wzmacniacze, zyskując swój wszystko tłumaczący przydomek. Później rzuciło go w słuchawki, czyli głośniki zdecydowanie mniejsze, a ściślej wykonał modyfikację klasycznej konstrukcji ortodynamicznej Fostex TR-50, która tak klienteli przypadła do gustu, że skupił się tylko na niej. Dzięki zmodyfikowanym Fosteksom, ciągle zresztą oferowanym pod nazwą Alpha Dog, powiększył posiadany kapitał i mógł postawić duży zakład, a także rozwinąć badania nad produktem o wiele bardziej luksusowym, nowymi słuchawkami Ether. Te debiutowały stosunkowo niedawno, na przełomie 2014/15, zyskując z miejsca ogromną popularność i chłonny rynek zbytu. Nieco później, w połowie zeszłego roku, pojawiła się zmodyfikowana, jeszcze droższa wersja wzbogacona nazwowo o przydomek Flow, a związane z nią perypetie twórcze opisałem dokładnie w recenzji konstrukcji otwartej. Żeby się nie powtarzać, nie będę do tego wracał, zwłaszcza że temat jest obszerny i okraszony paroma wątkami; zachęcam jednak do bodaj pobieżnego jego przejrzenia, bo można się niejednego dowiedzieć. Tu natomiast skupimy się już tylko na samej technologii, wyglądzie i jakości surowców, a także na klasie wykonania i cechach użytkowych.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

14 komentarzy w “Recenzja: MrSpeakers Ether Flow C

  1. PIotr Ryka pisze:

    Przy okazji zwrócę jeszcze uwagę na taką ciekawostkę

    http://www.zmfheadphones.com/atticus-and-eikon/

    1. Marecki pisze:

      Takie trochę w retro stylu. Beryl i te sprawy – intrygujące : ) Szansa na recenzje pewnie póki co znikoma?

      A jak tam z iDSD? Już w drodze?
      Z Flow C mogłoby to ciekawie zagrać – Oby zdążyło : )

      1. PIotr Ryka pisze:

        iDSD Black już przyjechał, ale jeszcze go nie słuchałem, a dystrybutor prosił mnie, żeby recenzji tak zaraz po innym ifi nie pisać.

  2. fon pisze:

    Bardzo ciekawe zapowiadają się kabelki axios kimbera,tylko te ceny…Wireworldy też ponoć bardzo dobre ,czekamy na jakieś testy

  3. A ja mam pytanie. Ether Flow C czy Audeze X-C? Czytam, że te drugie lepiej wytłumione od otoczenia (co dla mnie ważne), strasznie ciężkie (co mi ogromnie nie przeszkadza), a dźwiękowo jakościowo jednak porównywalne. Czy faktycznie?

    1. PIotr Ryka pisze:

      To jest pytanie, na które nie ma prostej odpowiedzi. Z powodu dla Audeze sztandarowego – różnicy pomiędzy egzemplarzami. Podesłane do zrecenzowania grały fenomenalną holografią i dla niej samej warte były zakupu. Dwa inne egzemplarze, których później słuchałem, grały źle. Gorzej niż dobre słuchawki za dwa tysiące, a nawet takie za tysiąc. I co w tej sytuacji można poradzić? Jak trafisz na super egzemplarz, to warto brać. Pytanie, czy trafisz.

  4. Marecki pisze:

    A tu taka ciekawostka

    https://www.tajemnice-swiata.pl/zakazane-432hz/

    Nie miałem o tym pojęcia – pewnie jak wielu z was
    Posłucha się, się porówna : )

    1. PIotr Ryka pisze:

      Ten temat wiele lat temu był szeroko komentowany na forum audiostereo, w czasach gdy żyło ono jeszcze pełnią życia. Różnice brzmieniowe są nieco zbieżne z różnicami pomiędzy płytą CD a winylem oraz tranzystorem a lampą, choć biorą się z innych powodów.

    2. Tadeusz pisze:

      Coś w tym jest,moja stara raz w miesiącu nadaje na tej częstotliwości co potrafi być bardzo wkurzające :-)

  5. navigator pisze:

    Pozwolę sobie na pytanie z mojej „melodii” 1) Z recenzji można wnioskować, że grają gęsto dosyć po środku sceny. Rozumiem jednak, że miejsce pierwsze na podium w kategorii „zamiennik odsłuchu kolumnowego” należy do Crosszone.2) to jeszcze spróbuje dopytać, czy efektu Crosszone nie da się osiągnąć poopinając takie hd 800s do takiej wysokiej jakości wzmacniacza jak Phonitor 2 SPL. 3) Ponoć „crossowanie” kanałow we współczesnych nagraniach nie jest juz takie ważne, bo i tak podczas mixowania produkcyjnego do tego dochodzi?

    1. PIotr Ryka pisze:

      1) Crosszone faktycznie są bardziej gęste i podobniejsze do kolumn (wyraźnie).
      2) Coś dzięki Phonitorowi można osiągnąć, ale wyraźnie mniej.
      3) Moja opinia o współczesnych nagraniach jest bardzo negatywna. W zdecydowanej większości to komercyjne buble albo najwyżej jaka taka jakość. Wybitne to wyjątki, pożądanych binauralnych prawie nie ma.

      PS
      Z Crosszone trzeba uważać, bo nie wszystkim ich styl się podoba. Mnie się bardzo podoba, ale to jeszcze żaden argument. Najlepiej posłuchać samemu. Koniecznie z przenikliwym, szczegółowym źródłem.

  6. Emil pisze:

    Posiadam Ether C Flow. Dla mnie to póki co słuchawka docelowa. Piekielnie dobrze radzi sobie w niemal każdym połączeniu. Przyznam, że musi trochę pochodzić do finalnego brzmienia, ale pierwsze wrażenia już są znakomite.

    Przerobiłem z zamkniętych Audeze, Denon, Final Audio, Sony, Audio-technica, Fostex. Z tych ostatnich zatrzymałem sobie jedynie T900MKII bo uwazam je za szczególnie dobre.

    Sporo otwartych słuchawek w porównaniu z zamkniętymi mrspeakers wypada naprawdę blado.C Flow uważam za wyśmienite słuchawki pod każdym względem. Jeśli kogoś stać, to można przestać szukać.

    1. Andrzej pisze:

      Nie mozna tak generalizowac. Nie sluchalem etherow, napewno sa to dobre sluchawki.
      Ale napewno tez warto posluchac innych.
      Byc moze komus innemu np. fostexy czy audeze przypadna do gustu bardziej.
      Wielu osobom podobaja sie sluchawki troche gorsze technicznie objektywnie, ale majace to „cos” co akurat tego kogos porwie.

      1. Emil pisze:

        Zgadza się. W tej kwestii ciężko dyskutować. Po przesłuchaniu sporej ilości słuchawek jednak ostateczna decyzja padła na ten model. Kupiłem jeszcze przed tym jak stały się dostępne w Polsce.

        Ogółem najlepiej wypadły w moich uszach i maja to coś.

        Ale jest sporo słuchawek, które są o połowę tańsze i również bardzo dobre. No i w tym segmencie jest ich sporo – jest w czym wybierać i wiele jest wartych uwagi za dużo lepsze pieniądze.

        Z droższych, uważam jeszcze Focal Utopia za świetne. Ale biorąc pod uwagę, że MrSpeakery kosztują połowę taniej – w tym wypadku wybór staje się prosty

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy