Recenzja: iFi Audio iDSD BL

Brzmienia: Po USB

Jednak największą aktualizacją nowego DAC/AMP'a marki iFi znajduje się we wnętrzu - zasosowanie wysokiej klasy komponentów producentów takich jak Panasonic ora Sanyo...

A w środku same najwyższej jakości komponenty.

   W porównaniu do prostszej wersji LE większa czarna jest narzędziem wymagającym czujniejszej obsługi. Pasowanie do wszystkich słuchawek przestaje być tak oczywiste, gdyż ilość informacji wzrasta a cyzelacja staje się dokładniejsza. Najbardziej na to wrażliwe okazują się jednak nie słuchawki a same nagrania. Ich ubytki jakościowe mogą się przemknąć przez sito Apogee Grove czy iDSD LE nano, ale iDSD BL wyłapuje je bez litości. Nie jest to urządzenie przede wszystkim do maskowania, upiększania i aby było miło. Skanuje bardzo starannie, że mysz się nie przemknie. Ba, żeby jeszcze myszka! Żuczek nawet nie przejdzie. To nie stoi w sprzeczności z przyjemnym całościowo obrazem, ale w przypadku przeciętnego pliku z YouTube jego dystans do tego z Tidala, nie mówiąc o takim rzeczywiście dobrym, wyraźnie się zwiększa.

Fakt – w recenzji nano LE pisałem, iż też głęboko drąży nagrania, a opisując całą wieżę na iRack, że gra w sposób łatwy w odbiorze. Ale sprzeczności w tym nie ma. iDSD BL obrazuje dokładniej niż nano, a jednocześnie jego wbudowany wzmacniacz nie gra tak gładko i melodyjnie jak wspierany przez iTube iCan. Inaczej te dwa moduły byłyby przecież zbędne, a iFi nie jest tak nierozumne, by samo sobie szkodzić. Efekt jest może nieco paradoksalny, bo i tańszy i droższy zestaw łatwiej pożenić ze słuchawkami i niedostatkiem plikowym. Słuchając iDSD BL możemy się cieszyć wierniejszym obrazowaniem niż z nano, ale jeszcze nie połączeniem tego z poetycko brzmiącym wzmacniaczem. To ma następstwa po obu stronach. Materiał źródłowy ciągnie silniej w stronę lepszości, a na drugim końcu słuchawki też powinny być możliwie najlepsze. Już nie wszystko wypadnie świetnie w przypadku tanich Grado, bo iDSD BL wyłuska ze słabszych nagrań zniekształcenia i brak muzycznej płynności. W tej sytuacji wydawałoby się, że najlepsze powinny być Crosszone i MrSpeakers Ether, jako same z siebie najbardziej muzykalne, ale to nie działa w ten sposób. Z jakichś powodów – nie wiem jakich i pewnie nikt tego nie wie – najbardziej spektakularnie wypadły AudioQuest NightHawk, Fostex TH900 i Sennheiser HD 800S. Bardzo też dobrze podejrzewane o to MrSpeakers, a także Sennheiser HD 600 i Beyerdynamic T1 V2, podczas kiedy najsłabiej same cenowe ekstrema – najtańsze Grado SR60 i najdroższe Crosszone.

...oraz autorskie opampy "Operationsverstärker" głównego inżyniera AMR/iFi. I efekt jest nadzyczajny!

…oraz autorskie opampy „Operationsverstärker” głównego inżyniera AMR/iFi. Efekt jest nadzwyczajny!

Jednakże fakt, że większość wypadła bardzo dobrze, a przy dobrej jakości plikach albo płytach CD z komputera to już w ogóle wszyscy, nie zmienia tego, że NightHawk i Fosteksy podobały mi się najbardziej. Że NightHawk, to jeszcze rozumiem, bo super są muzykalne, a poza tym niemałą rolę odgrywała moja ich faworyzacja, jako że po prostu je lubię. Ale że super transparentne i szczegółowe Fosteksy, darzące basem i pogłosem też świetnie wypadną, tego bym nie podejrzewał. Bez sprawdzenia raczej bym sądził, że one właśnie najsłabiej, a tu bęc, niespodzianka. Pikanterii dodawał fakt, że każde grały inaczej, właściwie biegunowo różnie. Fosteksy najbardziej transparentnie a NightHawk najbardziej gęsto. Już to opisałem, a teraz tylko dośpiewam, że oba style okazały się w różny ale podobnie atrakcyjny sposób dogadywać najlepiej ze sposobem obrazowania iDSD BL. Sennheisery, Beyerdynamic i MrSpeakers były blisko, ale mniej ujmowały, a dla Crosszone zabrakło owego czegoś, co potrafił im dać wzmacniacz Emperor przy Resteku. I nie ma się czemu dziwić, bo przecież to inna liga przetwornika i inny format wzmacniacza. A najbardziej cieszyło to, że znakomicie słuchało się nie tylko średnio drogich NightHawk ale też znacznie tańszych Sennheiser HD 600. Naprawdę bardzo dobrze, co pozwala przypuszczać, że także pozostałe co lepsze z tego przedziału, jak AKG K701 czy Beyerdynamic DT880, okażą się podobnie pasujące. I o to zapewne chodziło twórcom i z takimi iDSD BL był odsłuchiwany przed wypuszczeniem na rynek. Raczej nie będzie pasował do taniochy, bo dla niej jest bardziej nano, ale do przedziału średniego już całkiem, bez problemu.

Po kablu optycznym z baterii

Pełne wykorzystanie zaszytego w iDSD BL iDefendera jest możliwe jedynie w przypadku grania z baterii i nie po złączu USB. Wypróbowałem więc transfer optyczny i trzeba przyznać, że w tej konfiguracji przetwornik zagrał w niemałym stopniu inaczej. Zdecydowanie bardziej gładko i nieco pełniej. W sposób bliższy całej wieży na iRack, a więc łatwiejszy do pożenienia z różnymi słuchawkami. Nieco też bardziej dynamicznie, co dodatkowo poprawiało. Osobiście lubię szczyptę szorstkości a nie lubię maślanej gładzi, ale ani brzmienie po USB nie było nazbyt szorstkie, ani to po kablu optycznym przesadnie maślane.

Piękne, transparetne i gładkie granie bez względu na zastosowane źróło, i do tego tak pięknie róznicujące wszystkie zastosowane słuchawki - to naprawdę spore osiągnięcie. Polecamy!

Transparetne i ekscytujące granie bez względu na zastosowane źródło, i do tego dokładnie różnicujące wszystkie zastosowane słuchawki – to naprawdę spore osiągnięcie. Polecamy!

Różniły się co do stopnia gładkości, lecz po obu stronach w nawiasie jak najbardziej satysfakcjonującym. Odniosłem także wrażenie, że to z kabla optycznego jest nieco głębsze, ale to może była jedynie pochodna gładkości i wypełnienia a nie samoistna wartość. Tak czy inaczej było inne, w niewielkim stopniu także bardziej trójwymiarowe i z nieco głębszą sceną. Ogólnie zatem lepsze i przede wszystkim chętniejsze do współpracy; nie tak kapryśne i faworyzujące niektórych.

 

 

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

38 komentarzy w “Recenzja: iFi Audio iDSD BL

  1. BG napisał(a):

    Warto zatem dopłacić 150zł do nowinki względem pierwszego iDSD, prawda?
    Zastanawiam się jak sobie poradzi z Hifiman’ami He400i albo Audeze El8 lub MrSpeakers Aeon, jako że planuję zakup jednego z tych modeli i myślę nad idsd bl jako napędem dla niego.

  2. PIotr Ryka napisał(a):

    Tak, podczas testu całej wieży sprawdziłem i nowy BL jest lepszy od poprzedniej wersji przetwornika – dokładniej obrazujący.

  3. Miltoniusz napisał(a):

    Wersja srebrna w zestawie z iPhonem nie jest zła ale i tak znacznie lepsze brzmienie zapewnia sam wzmacniacz słuchawkowy Alo Audio Continental v3 napędzany z dziurki słuchawkowej. Ciekawe, co Pan Panie Piotrze o tym sądzi.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Continental już wypadł z produkcji, a szkoda, bo był wyjątkowy. Z drugiej strony przenośne lampy to nieco ekstrawagancki pomysł. iPhone to nie moja specjalność. Karol ma i woli słuchać z Sony Xperia. Sam porównania tych smartwonów jeszcze nie robiłem.

      1. Marecki napisał(a):

        A tu taka niespodzianka https://www.aloaudio.com/shop/continental-v5/

        Najwidoczniej Alo wróciło po rozum do głowy.

      2. Marecki napisał(a):

        I jeszcze takie cóś https://www.aloaudio.com/shop/continental-dual-mono/

        Jadą z lampami po całości : )

    2. Wiceprezes napisał(a):

      Dobre granie Appla skończyło się od modelu 5, gdzie świetnego DAC’a Wolfsona zastąpiono Cyrrusem. I zrobiła się straszna bieda. Niestety, 6S którego teraz posiadam z wyjścia słuchawkowego gra bardzo nijako, bez werwy, sceny, separacji. Taka buła 😉

      Natomiast jako źródło cyfrowe z Tidalem (poprzez camera adapter i iSilencer3.0) dla iDSD i TH-610 radzi sobie świetnie. Pisząc ten komentarz słucham tego zestawienia i jestem szczerze ukontentowany 🙂

      1. Miltoniusz napisał(a):

        Rozumiem, że model 5 to już jest ten zły, czy tak?
        Ja właśnie gram z iphone 6s który w szybkim porównaniu zabrzmiał lepiej niż wersja 6 (wyjście słuchawkowe prosto na słuchawki) a z Alo Continental v3 brzmi jak na mój gust lepiej niż ten sam iphone 6s po wyjściu cyfrowym na srebrnego ifi micro iDSD. Pewnie zależy od słuchawek – używam HD800. Alo Audio daje więcej barwy, potęgi, naturalności. No ale ponoć HD800 nie zgrywają się najlepiej z micro iDSD. Aha, niedawno kupiłem playera Sony NW-A35 za jakieś chyba 800 zł. Porównań nie robiłem ale nie odniosłem wrażenia aby grał lepiej niż iphone 6s. A kupiłem tego Sony aby mieć przenośne radio bo cholera w iphonie ani w lepszych DAPach nie ma.

  4. Paweł napisał(a):

    Panie Piotrze, czy jest możliwe porównanie jakości brzmienia tego sprzętu do przenośnego Ak kann, czy AK 380? ☺

  5. PIotr Ryka napisał(a):

    KANN ma brzmienie podobne, AK380 jest bardziej analogowy.

  6. Andrzej napisał(a):

    Panie Piotrze,
    jeżeli ma Pan jeszcze BL i iDefendera to proszę wpiąc go z zasilaczem iPower pomiędzy laptop a BL.
    Co Pan o sądzi o tym dźwięku? W środku podobno jest już iDefender, to dlaczego z tym dodatkowym brzmienie jeszcze bardziej się ożywia i klaruje?
    Jaki docelowy zestaw produltów iFi w komplecie z BL Pan by polecił?

    Pozdrawiam serdecznie 🙂

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      W recenzji wyjaśniałem, że iDefender w iDSD BL może przejawić pełną moc jedynie w transferze optycznym z trybem bateryjnym. Nie ma więc nic dziwnego w tym, że iDefender z iPower poprawiają jego brzmienie w transferze USB. Sam tego nie miałem okazji sprawdzić, bo iDefendera i iPower pisząc recenzję nie miałem, a teraz nie mam także iDSD BL. Ale może się jeszcze trafi okazja. W każdym razie to dobrze, że tym razem praktyka potwierdziła teorię, bo nieczęsto się to przytrafia.

      1. Andrzej napisał(a):

        A jaki docelowy zestaw produltów iFi w komplecie z BL Pan by polecił? Czy jest Pana zdaniem coś podobnego w podobnej cenie, formacie co mogłoby konkurować z iFi w możliwie najlepszej konfiguracji?

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Optymalny mały zestaw od ifi to iDSD BL + iTube2 + iCan SE + iDefender + i Silencer i albo kabel optyczny, o ile mamy optyczne źródło (na przykład płytę główną w PC), albo USB Gemini z iDSD3.0. Alternatywa to jakiś dobry a niedrogi przetwornik (może być ten sam iDSD BL) i wzmacniacz lampowy PhaSt. Nie porównywałem, ale to i to na pewno gra świetnie. PhaSt sam też robi przetwornik, ale go nie słuchałem.

          1. Andrzej napisał(a):

            „albo USB Gemini z iDSD3.0.”

            oczywiscie chodzi pewnie o iUSB3.0

          2. PIotr Ryka napisał(a):

            Tak, oczywiście.

  7. Michał napisał(a):

    Mam na głowie kilka kontrowersji odnośnie tej recenzji. Skąd wzięła się informacja o niby wbudowanym w iDSD BL iDefenderze? Z tego co mi wiadomo jedyną technologią zaaplikowaną przez wifi na wejściu jest iPurifier, sprzedawany również osobno stąd zbędny. Operuje on właśnie w domenie USB. Dalej mamy tryb bateryjny, wydaje mi się że można go używać razem z USB jest to nawet opisane w instrukcji.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Wzięła się prosto ze strony producenta. Obecnie informacja o wbudowanym iDefenderze zniknęła, ale to nie jest moja wina. Jeżeli ifi ma bałagan w głowach, sprzęcie albo na stronie, to może niech się weźmie do roboty i sobie wszędzie posprząta, bo recenzenci za niego tego nie zrobią.

      1. Michał napisał(a):

        Rzeczywiście ostatnio nieźle mieszają. Chciałem tylko pozbyć się nieścisłości by nikt nie był wprowadzony w błąd.

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Zapewne doszli do wniosku, że skoro jest już zewnętrzny iDefender, to lepiej na nim zarabiać. I po cichutku z iDSD BL go wyciągnęli. Albo też jest tam nadal, ale już się tym nie chwalą.

  8. Marecki napisał(a):

    Jaja : D

  9. Witold napisał(a):

    Szanowny Panie Redaktorze
    Posiadam słuchawki AQ Nighthawk wraz z AQ Dragonfly RED. Z ciekawości, na podstawie recencji wszedłem w posiadania Chord MOJO. Konfrontacja AQ Dragon z MOJO na słuchawkach NightHawk wypadła na korzyść Smoka -(proporcje 60/40). Ujmę to tak, RED lepiej zgrywa się z NH z uwagi na rozjasnienie i gradacje głebokości połozenia instrumentów IMHO. Pytanie….
    Jak Pan uważa czy IFI idsd wersja Black „przebije” RED tj. czy mozna uznać że to synergiczne połaczenie, skoro wg. mnie Chord – NIE ? Prosze o opinię

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Stawiam na iDSD BL. Chorda Mojo, tak nawiasem, nie znam. Słuchałem kiedyś chwileczkę, ale nie recenzowałem. Natomiast Hugo to inna sprawa.

    2. MirekM napisał(a):

      Do zestawu AQ Nighthawk, Dragonfly RED poleciłbym iFi Defendera. Defender wnosi, czy to z Androida, czy bezpośrednio z dysku w zestawie stacjonarnym. Do tego mam jeszcze Jitterbug. Korci mnie jeszcze tylko konfrontacja i podmiana Jitterbuga na iSilencera 3.0.

  10. Maciej Chiżyński napisał(a):

    Mam pytanie – jak iFi Audio iDSD BL buduje scenę? Zależałoby mi na wzmacniaczu słuchawkowym, który oferuje superprecyzję, czyli np. flet w orkiestrze jest punktowy i się nie rozlewa, a jednocześnie smyczki są nasączone „analogią” brzmienia i nie są wyprane „cyfrowo”.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      To są raczej wysokie, precyzyjnie określone wymagania. iDSD BL dobrze buduje scenę, ale czy łączy punktowość z nasyceniem wystarczająco, tego nie mogę zagwarantować. Konieczny odsłuch własny.

  11. Dariusz napisał(a):

    Zamierzałem zapytać, czy iDSD BL jest lepszym urządzeniem jako wzm. słuchawkowy i DAC niż iCAN SE + iONE nano, ale wypowiedź P. Piotra: „Optymalny mały zestaw od ifi to iDSD BL + iTube2 + iCan SE + iDefender + i Silencer…” wprowadziła zamęt w moich myślach. Bo jeśli iDSD BL miałby dobry wzmacniacz słuchawkowy, to po co go łączyć z iCAN SE? Proszę o rozwianie moich wątpliwości…

    1. Wiceprezes napisał(a):

      Generalnie koncepcja iOne + iCan SE po dołożenie iTube2 byłaby podobne jakościowo co wspomniany „optymalny” set. iFi umożliwia dojście do podobnych efektów różnymi drogami, ale akurat obecności lampowego bufora nie da się zastąpić niczym innym 🙂

      1. Dariusz napisał(a):

        A zatem który wzmacniacz słuchawkowy (bez dodatków) reprezentuje wyższą klasę: ten zaimplementowany w iDSD BL, czy iCan SE? Jeśli są tej podobne klasy, to nie widzę sensu dublowania urządzeń.

        1. AAAFNRAA napisał(a):

          iCAN SE, tylko, że to dwa różne urządzenia. iCAN to wzmacniacz, iDSD to DAC + wzmacniacz. Jak iCAN podłączysz do słabego DAC’a to zagra słabo, iDSD jest dobrze… hmmm zrównoważony.

          1. Dariusz napisał(a):

            Jeśli wzmacniacz iCan SE jest lepszy od tego w iDSD BL, to w tym świetle rozumiem wypowiedź Recenzenta. Tyle, że nie rozumiem polityki produktowej iFi. Bo jeśli iDSD BL jest ich flagowcem, to powinni mu zaimplementować wszystko, co maję najlepsze, włącznie z „poprawiaczami” typu iSilencer i iDefender. Bezsensowne jest łączenie w jednym klocku słabszego wzmacniacza z lepszym DAC-iem, bo skłania to użytkowników do zakupu dwóch klocków, co wiąże się z dublowaniem wzmacniaczy. Firma na tym zarobi, ale to może zniechęcić do zakupu część potencjalnych klientów.

          2. Wiceprezes napisał(a):

            iDSD BL w pojedynkę radzi sobie znakomicie, ale potrzeba osobnego przetwornika i wzmacniacza, by wstawić pomiędzy nie iTube, który daje sporą dodatkową poprawę. Więc kogo stać, to trzy kawałki, a kogo nie, to jeden.

  12. Dariusz napisał(a):

    Podsumujmy: optymalny DAC ze wzmacniaczem słuchawkowym w wykonaniu IFI składa się z następujących modułów: iDSD BL (2650 zł) + iUSB 3.0 Micro (1950) + kabel Gemini (940) + iTube2 (2000) + iCan SE + (1400) + iSilencer, iDefender, iPower (razem 690) – to w sumie koszt 9630 zł. Czy za tę kwotę nie znajdziemy nic lepszego? Może ktoś nas robi w balona?
    Bardzo brakuje w recenzji odpowiednich odniesień. Jestem ciekaw (i z pewnością nie tylko ja) jak w pojedynkę i w zestawie iDSD BL wypada na tle urządzeń z podobnej półki cenowej tj. z zakresu 2500-10000 zł. Kilka przykładów do porównań: Aune S16 lub S6 za 2500 zł, ASUS Essence One mk2 (2400), Music Hall dac25.3 (3000), Asus Xonar Muses One (3400), Matrix Quattro II (3700), Questyle CMA600i (4000,-), Audiolab M-DAC (4000), Hegel HD12 (4600), Moon 230HAD (7000), Matrix X-Sabre PRO (7200), Benchmark DAC1 (8000)…
    Zgaduję, że nawet integry wyposażone w DAC i wzm. słuchawkowy, jak np. Rotel RA-1572 (7700,-), czy Hegel H90 (7300,-) będą reprezentowały co najmniej równie dobry dźwięk przy niższej cenie i znacznie większych możliwościach niż wymieniony na początku zestaw…
    Tych urządzeń nie słuchałem, ale próbuję wsadzić kij w mrowisko i sprowokować do dyskusji osoby, które mają doświadczenia z tymi sprzętami. Pan Piotr recenzował nawet niektóre z nich; bardzo bym był rad, gdyby zabrał głos…

    1. Andrzej napisał(a):

      Jak malo tych urzadzen, zawsze mozna dolozyc nowy iGalvanic za ponad 1700zl 🙂

      A tak na powaznie, to najlepiej to smameu przetestowac, porownac itd.
      Kazdy ma inne preferencje.
      Niektorzy kochaja HD800, a niektorzy wola HD600.
      Kto ma racje? Odpowiedz jest prosta, kazdy kto jest zadowolony 🙂

    2. Michał napisał(a):

      Te integry, o których mówisz, to raczej chciałeś napisać, że mają znacznie mniejsze możliwości. Za wspomnianą cenę 9630zł otrzymujesz DACa w układzie dual mono z zegarem taktującym od AMR, posiadającym wysokiej klasy komponenty elektroniczne, ktory jakby mu było mało może pracować jako przedwzmacniacz. Dalej dostajesz wzmacniacz słuchawkowy klasy A, 4W mocy, wyposażony w filtry analogowe pozwalające dostosować moc basu i jakość sceny dźwiękowej, bez kondensatorów sprzęgających. Bufor/przedwzmacniacz lampowy z dwoma trybami pracy. Regenerator sygnału USB spełniający tonę zadań, między innymi
      eliminuje jitter, przywraca integralność sygnału, poprawia balans sygnału, tłumi zakłócenia ramki, tłumi szumy pakietów,zapewnia ultra czyste zasilanie, eliminuje zakłócenia masy, poprawia niedopasowanie impedancyjne. Ostatnie przy akcesoria z kolei odcinają zasilanie USB z komputera zamieniając je na czyste zasilanie zewnętrzne, zmniejszają szumy RFI/EMI o 40db czyli 100 razy i zmniejszają błędy pakietów.

      Znasz jakąś integrę która robi to wszystko?

      1. Dariusz napisał(a):

        Integry podałem jako przykład urządzeń zbliżonych cenowo. Ponieważ nie mam możliwości bezpośredniego porównania, informacja, że określone urządzenie deklasuje DAC i wzmacniacz słuchawkowy w określonej integrze byłaby (przynajmniej dla mnie, bo rozważam wymianę większości systemu) bardzo cenna. Ale zasadniczy niedosyt wynika z braku wiedzy, jak się ma określone urządzenie czy zestaw (mam na myśli ogół recenzji, nie tylko powyższą) do urządzeń zbliżonych cenowo lub nieco tańszych, choćby rzeczonego Moona, Hegla, Bursona Conductor V2+, czy nawet znacznie tańszego Matrixa…

  13. Dariusz napisał(a):

    Potrzeba testów indywidualnych jest oczywista, ale trzeba zwrócić uwagę, że w pełnej konfiguracji to konkretne urządzenie kosztuje nie ca 2,5 kzł a około 10 kzł i należy je porównywać do zabawek w tej kategorii cenowej. Ja nie mam możliwości przeprowadzenia takich odsłuchów, dlatego warto się zdać na opinie osób, które mają okazję do takich porównań. I nie chodzi tu tyle o preferencje osobiste, typu „ja wolę przestrzeń i rozświetlona górę, a dla ciebie liczy się np. potężny bas”. Informacje o charakterze brzmienia można wyczytać zwykle w recenzji, więc nie tu jest problem. Dobrze by było, gdyby Recenzent określił ogólnie klasę dźwięku (stąd potrzeba porównań wewnątrz- i międzyklasowych). Bo niezależnie od charakteru brzmienia, urządzenie za 10 kzł powinno grać z dużo większą kulturą niż urządzenie za 2,5 kzł. Natomiast, jeśli Recenzent mówi, że urządzenie ma taki i taki charakter, to zakładam, że odnosi je do swojej kategorii cenowej. A w jakiej kategorii rozważa np. iFi Audio iDSD BL? Czy jeśli z recenzji wynikają same superlatywy, to znaczy, że jest znacznie powyżej średniej urządzeń w kategorii 2-3 kzł, czy wyrasta ponad przeciętną urządzeń za 10 kzł? Takich odniesień oczekiwałym też po innych recenzjach.

    1. Andrzej napisał(a):

      Zaleta zestawu ifi jest to, ze nie musisz wszystkiego kupowac.
      Kupujesz iDSD i masz fajne all in one za 2,5. Chcesz miec cos lepszego, kupujesz sobie iDac2 (wzglednie IDSD) i nawet iDac2 mozesz uzywac na poczatku jako dac i amp w jdenym. Jak zechcesz miec lepszy amp dokupisz ican se i itube (taki zestawik zostal juz zrecenzowany). Jesli bedziesz chcial dodac „polepszacze” usb, to sobie dokupisz jakis wybrany. To ze ifi ma tyle produktow nie znaczy, ze musisz je miec wszystkie, to nie sa pokemony ;p

Komentowanie zamknięte na czas aktualizacji serwisu. Za utrudnienia przepraszamy

© HiFi Philosophy