Relacja: Audio Video Show 2016 – Stadion Narodowy, część II

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-023   Na Stadionie Narodowym były także słuchawki, ale o nich już napisałem. Jednak też wiele innych jeszcze atrakcji.

Coś super ciekawego usłyszałem w sali z gramofonem Zonteka, przedwzmacniaczem Air Tight i kolumnami tubowymi Cessario Chopin I. Niewielkie tuby „nie mające prawa tak grać”, jak ktoś za mną skomentował, grały głęboko i przestrzennie. Tak właśnie powinny grać głośniki tubowe i tylko one tak umieją. Kubicznie porozciągane dźwięki a nie ikonicznie spłaszczane; doprawione były żywością, siłą ataku, jednoznaczną bezpośredniością i efektownością pogłosu, przymuszając do słuchania. Wszystkie walory analogu w pełnym pokazały się rozwinięciu, tak więc mimo pełnego jednocześnie wolumenu sopranowego słuchaniu nie towarzyszyły najmniejsze oznaki męczenia słuchacza.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-001avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-002avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-004avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-003

 

 

 

 

Przeciwnie – radość i chęć brania coraz to więcej. Bo jakże nie, skoro tak piękna średnica i bas bez zastrzeżeń, a wszystko w plastycznym, podkreślającym żywość dźwięków oświetleniu, przy brzmieniu zagarniającym i biorącym słuchacza w siebie. Zbudowany stamtąd wyszedłem, tak samo jak wcześniej od Vivid Audio. Da się, cholera, da się – nawet przy tych szkodliwych szklanych ścianach.

Stamtąd do kolumn Audiovector u Voica, no i dobrze tam grało. Kolumny mają trafić po recenzję, na tyle mi się spodobały.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-007avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-008avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-009avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-006

 

 

 

 

Następny pokój ostudził jednak rozpalone emocje, co stało się nieoczekiwanie, gdyż grała tam elektronika Amare Musica z kolumnami Zingali 3.15. Od jednego i drugiego oczekiwałem dużych emocji, a tymczasem poczęstowany zostałem dość ostrym dźwiękiem. Za mało też w porównaniu do słuchanych przed chwilą Cessario było tu tuby w tubie, a przecież Zingali potrafią – potrafią jak mało które.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-010avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-013avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-011avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-012

 

 

 

 

Także elektronika Amare słuchana w poprzednich latach prezentowała się znacznie lepiej, a najlepiej dawno temu z nieosiągalnymi niestety na rynku kolumnami od Twonka. Nic innego przeto nie pozostało jak zwalić doraźnie całą winę na debiutujący streamer Amare Musica Diamond Musi Server Mk2 – z nienajwyższą oceną którego zgodził się też spotkany dystrybutor Zingali. To urządzenie wymaga poprawek, tak żeby jego brzmienie wyszlachetniało i lepiej generowało przestrzeń. A może tak naprawdę zawiodła jedynie aranżacja akustyczna pomieszczenia? Nie wiem.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-014avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-015avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-017avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-016

 

 

 

 

Stamtąd ponownie wpadliśmy na tuby, czyli żegluga pozostawała chwilowo na stałym kursie tubowym, tym razem wiodąca do głośników VienaPhysix. W tym porcie znów powitał nas efektowny i przestrzenny w należytym stylu tubowym dźwięk; może minimalnie za bardzo chwilami się zlewający, ale ogólnie w porządku i z dużą dynamiką.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-018avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-021avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-019avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-020

 

 

 

 

Następny do zwiedzania był Trimex, zasobny urządzeniami sławnego i ekskluzywnego Unison Research. Tu najmniejszego zawodu nie było i sława marki bezproblemowo się obroniła. Obroniła popisową muzykalnością wspieraną przez bezpośredniość. Piękna mieszanka czaru i realizmu, zjednująca też sobie słuchacza bardzo dobrym wypełnieniem, a także efektownym naciskiem na średnicę i eleganckimi, spokojnymi sopranami. To było granie z wyraźnymi znamionami niezwykłości, wysoce jakością górujące nad średnim poziomem Show; operujące lekkim przyciemnieniem, naturalnym ciepłem i wyjątkowo dobrym nasyceniem. Ekstraklasa.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-022Zaraz obok trwała prezentacja, która znowu mnie zaskoczyła, ale tym razem pozytywnie. Ujmę to w taki sposób – na zeszłorocznym AVS odmówiłem napisania osobnego artykułu o nowych, omnikierunkowych głośnikach Zeta Zero, ponieważ mnie nie ujęły. Tak więc tym razem widząc plakat z ich wizerunkiem pomyślałem „Znowu te Orbitale…” Aliści od samego wejścia, od pierwszej po nim sekundy, usłyszałem że grają zdecydowanie lepiej i teraz to mógłbym ten artykuł… Głośniki grał na cały regulator a ścisk w pokoju panował taki, że trudno się było w pobliże sprzętu dopchać. Coś w nich zmieniłeś – powiadam do Tomasza, który z wielce zadowoloną miną wszystkim tym zawiadował. Nie uzyskałem jednoznacznej odpowiedzi ale nie ma przynajmniej wątpliwości, że system napędowy tym razem był całkiem inny, bazujący na elektronice Nagra. Grało to porywająco, wsysająco słuchacza. Nie będę się rozwodził, bo kolumny mają po recenzję przyjechać. Teraz to jak najbardziej napiszę o nich.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-025avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-028avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-026avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-027

 

 

 

 

O kolejnym miejscu pisałem już w artykule wstępnym. U Destination Audio, tak jak przed rokiem, płynęła i porywała słuchających naprawdę piękna muzyka. Brzmienie było nieco cieplejsze niż wtedy ale bardzo podobne i nie ma się co rozwodzić – bajeczne. Ogromna szkoda, że te kolumny są immobilne, ale przynajmniej mam zaproszenie do producenta na odsłuch u niego. Daję im pełną rekomendację i kto je nabywa staje się na pewno szczęśliwym człowiekiem. Oczywiście to tuby… Nie ma to jak muzyka z tubki…

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-029avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-030avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-031avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-032

 

 

 

 

Zaraz obok, też jak przed rokiem w tym samym miejscu, grały wielkie i bardzo ciężkie gramofony Sikory. Grały żywo, ze świetną głębią sceny i ogólną przestrzennością, a jednocześnie bez ocieplenia i z naciskiem na realizm. Dynamika, precyzja i atak były tam wyznacznikami, a rok wcześniej albo system był bardziej nastawiony na czarowanie, albo w tym dostała mi się taka zbyt realistyczna, zapewne cyfrowo nagrana płyta. Miał któryś z tych gramofonów po recenzję przyjechać, ale roczek upłynął i nie przyjechał. Może w przyszłym się uda?

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-033avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-034avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-035avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-036

 

 

 

 

Doszliśmy teraz do momentu, w którym pan sprawozdawca zaszczeka, a ściślej będzie odszczekiwał. Bo sobie, jak to mawia młodzież, urządził i toczył bekę z potwornie drogiego, flagowego wzmacniacza Naima, pisząc o nim, że nikt go nigdy i z niczym dobrze grającego nie słyszał. Że we Wrocławiu była kompromitacja a potem jeszcze kolejna, tak więc ten Naim to kupa pracy i pieniędzy zamienionych w audiofilskie nieszczęście. Nic podobnego – wzmacniacz jest kapitalny. W niewielkim i całkiem pustym pomieszczeniu, w którym poza prezenterem, mną i Karolem przez dobrych dwadzieścia minut nikt się nie pojawił, grał ten Naim z kolumnami Monitor Audio Platinium II i grał rewelacyjnie. Super precyzja, pełna bezpośredniość i dotyk żywej muzyki – to były pierwsze słowa odnośnej notatki. Prawdziwa magia realizmu, zapewniająca intymny kontakt z artystami. Śladu nie było w tym tranzystora, a za to uderzało piękno głosu i piękno pogłosu. To niewątpliwie było jedno z najlepszych brzmień wystawy, perfekcyjne pod każdym względem. Aż muszę przytoczyć w tej sytuacji wszystkie składniki toru: serwer Uniti Core, streamer NDS z zasilaniem XPS2, wzmacniacz Statement System i kolumny Monitor Audio Platinium II. Kolosalne razem pieniądze, ale efekt też kolosalny.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-037 avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-038 avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-039 avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-040

 

 

 

 

Zaraz obok też było niezwykle, na bazie aparatury w recenzji opisanej, konkretnie odtwarzacza Accuphase ślącego sygnał na własny wzmacniacz Avantgarde dedykowany ich kolumnom tubowym. To było super głębokie, wyraźnie ocieplone, analogowe na pełną skalę, bliskie i pełne brzmienie. Też zaliczające się do najlepszych, lecz tym razem całkiem bez zaskoczenia. No pewnie, że super to grać musiało, chyba że pomieszczenie ktoś by dokumentnie zawalił, ale tak się na szczęście nie stało.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-044avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-042avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-043avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-041

 

 

 

 

Kolejna prezentacja HiFi Clubu składała się z elektroniki Electrocompaniet i kolumn Wilsona Benescha. Miała swój lekki akcent sopranowy i ciepło mniej uwydatnione niż w systemie z Avantgarde, ale grało to przestrzennie, precyzyjnie, szczegółowo i elegancko. Na poczet tego, że cała wystawa była udana i na dobrym poziomie.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-045 avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-046 avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-047 avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-048

 

 

 

 

Obok też od HiFi Clubu małe Rockporty po kablach Transparenta prezentowały dźwięk bardzo wyraźny i dynamiczny, ale trochę za ostry i pozbawiony czaru. Pełna tam panowała przejrzystość ale za dużo było sopranów, a gramofon odtwarzał zapewne znów cyfrowy pseudo analog, bo analogowość była mizerna.

Opodal u Audio Systemu grał system od MBL z mniejszymi „cebulami”, grając z gramofonu inaczej, bo właśnie pięknie analogowo, bezpośrednio, ciepło i z życiem.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-049avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-051avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-052avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-050

 

 

 

 

Ten sam dystrybutor prezentował zaraz obok kolejne świetne głośniki – Blumenhofer FS3 Mk2 – też z gramofonem i tym razem elektroniką lampową Ypsylon. Bez powiększania źródeł, co zawsze jest cenne, kształtował się tam dźwięk robiący imponujące wrażenie rozmiarem i skalą. Organy zabrzmiały jak żywe, może bez naj-naj niższego zejścia, ale rewelacyjnie. To była prezentacja jak lubię – dźwięk kompletny, z naturalną temperaturą, naturalnym poziomem głębi, a także pełnością i spójnością brzmieniową zdolnymi odtwarzać bezproblemowo wielką symfonikę.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-056avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-053avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-054avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-057

 

 

 

 

Audio System nie byłby sobą, gdyby nie puścił w ruch jakże sławnych a nie jakoś zabójczo drogich, klasycznych głośników Harbeth 40. W 2011 grały tak, że niektórzy jeszcze to wspominają, a potem już tak nie grały. W tym roku przypomniały jednak jak grać potrafią, prezentując bogate, dynamiczne i o spokojnie eleganckim zwieńczeniu sopranowym brzmienie. System z nimi grał spektakularnie pod każdym względem i dłuższą chwilę tam przesiedziałem, nie mogąc zdecydować się na przerwanie odsłuchu.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-061avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-058avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-059avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-060

 

 

 

 

Zaraz obok Audiofast zaprezentował system tańszy niż za dwa miliony, złożony z odtwarzacza dCS, ponownie wzmacniacza od DʼAgostino i mniejszych kolumn Wilsona. Tu grało przestrzennie i efektownie, bez ocieplenia wprawdzie ale z ujmującą głębią i popisową przejrzystością. Świetny okazał się bas (co na całej wystawie było rzadkością) mocno się zaznaczający a nie przeciążony i nie dominujący przekazu. Jak pozostałe spektrum wyrazisty, szczegółowy i doskonale oddający akustykę.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-062avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-064avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-063avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-065

 

 

 

 

Za ścianą prezentował Audiofast kolejny system, z niedrogimi głośnikami Russell K i również dCS i DʼAgostino. Tu dla odmiany brzmienie pokazało się bogate ale łagodne. Znów z eleganckim, dobrze osadzonym basem i uzupełniane przez znakomite soprany. Do tego żywe, naturalne wokale, że aż chciałoby się te kolumny móc przetestować. Bardzo stamtąd wyszedłem zadowolony.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-067avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-068avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-070avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-069

 

 

 

 

Głośników tubowych z  roku na rok przybywa i bardzo dobrze bo lubię. W audiofilskim rezerwacie tubowym, w którym najstarsze wzorem budowy kolumny przygrywają, napotkać można także te od firmy hORNS by Auto-Tech i właśnie je spotkaliśmy. Grały z gramofonem i elektroniką lampową, a grały miękko, jak należy lampowo, dość żywo, ale tak żeby nie męczyć słuchacza realizmem i dosadnością tylko pozwolić mu długo, długo słuchać. Nieco więcej magii by temu brzmieniu nie zaszkodziło, ale to może znowu przez cyfrową płytę udającą analog.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-074avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-073avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-072avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-071

 

 

 

 

Następna supersensacja: poznański Koris ściągnął do Warszawy najnowszą wersję napędu Metronome Kalista CD Turntable z dedykowanym przetwornikiem. Pomnikowe dzieło audiofilizmu, wycenione na 69 tys. euro, tutaj mające światową premierę pod osobistym patronatem dyrektora generalnego Metronome Technologie pana Jean Marie Clauzel. Jako techniczne otoczenie wystąpiły kolumny Wilson Audio Sabrina i wzmacniacz DʼAgostino Momentum S250. Za wściekłe grające tu pieniądze ewentualny posiadacz może otrzymać brzmienie rzeczywiście analogowe, godne nazwy „gramofon CD”, a jednocześnie przestrzenne, sprężyste i dźwięczne; zdolne całkowicie pochłonąć. Posiadające jakże istotną cechę umiejętności szczelnego napełnienia gęstym, żywym dźwiękiem całego wnętrza i równie ważny przymiot bycia bezdyskusyjnym. Takim nie do analizowania i wydłubywania z miąższu wad, tylko ciągłego słuchania i podziwiania, gdyż nie chce się analizować i tracić cennego czasu.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-075avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-078avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-076avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-077

 

 

 

 

Głośniki ESA Continuum XXV Anniversary grały pod dyktando sygnału gramofonu Avid wzmacnianego lampowym Mastersound – i grały też bardzo zajmująco. Klimatycznie, subtelnie i przede wszystkim magicznie. Tu także pojawiała się atmosfera zmuszająca do słuchania bez wdawania się w analizy. Gdyby to mieć albo recenzować analizy po pewnym czasie przyszłyby same, ale tak w pierwszym odsłuchowym rzucie dominował podziw.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-079avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-082avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-080avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-081

 

 

 

 

Zupełnie inny i charakterystyczny dla siebie styl grania pokazało T+A. Dynamika, wyraźność, ostre kontury, żadna tam magia. Pikantne rajdy poprzez głośno puszczaną muzykę dla lubiących ostre krawędziowanie.

Na finał Mytek i Lipiński, czyli dwa polskie dania od kucharzy mieszkających od dawna w USA. Nowy przetwornik Manhattan II cierpi jeszcze na bóle porodowe, ale nawet w wersji nieostatecznej zaprezentował żywe, głębokie brzmienie. Szkoda, że te Manhattany tyle aż kosztują (a nowy będzie oczywiście droższy), bo znakomitego poziomu to urządzenie, zdolne zapewnić całościową obsługę muzyczną komputera. Nie znam przetwornika mającego na pokładzie tak dobry słuchawkowy wzmacniacz.

avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-083avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-084avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-086avs-2016-stadion-narodowy-ii-hifi-philosophy-085

3 komentarzy w “Relacja: Audio Video Show 2016 – Stadion Narodowy, część II

  1. RH napisał(a):

    Ze swojej strony chciałbym podkreślić, że dla mnie dźwiękiem wystawy był zestaw dCS / d’Agostino / Wilson Yvette. Absolutne mistrzostwo – nasycenia, przestrzeni, kontroli. Do tego bez ogarnięcia akustyki, a nic nie uwierało, wszystko było na swoim miejscu.
    Co więcej, grany na zmianę gramofon nie wybijał się w tym zestawieniu jakoś spektakularnie, co tylko potwierdza ekstraklasę dCS.
    Mówią, że pieniądze nie grają, ale dobrze wydane i dobrze zestawione potrafią zapewnić magię.
    Wracałem do tego pokoju ze 4 razy, również odsłuchując własne płyty.
    Na wystawie było kilku innych pretendentów, również tutaj wymienionych, ale król może być tylko jeden.
    Pozdrowienia.

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      No to mam szczęście, że się o tym mniejszym pokoju Audiofastu pozytywnie wypowiedziałem 🙂
      Tak dożylnie ale nie poza granicą przesady tam grało i rzeczywiście mogło się podobać. Bez żadnych ustępstw na rzecz złagodzenia, całkowicie realistycznie aż do krawędzi.

  2. miroslaw frackowiak napisał(a):

    Dla mnie oczywiscie najlepiej z tu wymienionych sprzetow graly:
    1)BLUMENHOFER FS3 MK2
    2)DESTINATION AUDIO
    W pokoju J.Sikory gralo bardzo realistycznie,wiadomo tu chodzilo o pokazanie wspanialych gramofonow Referec,Basic i nowego STARTERA ,ktory jakoscia wykonania i grania nie odstaje od tych wymienionych.Na tyle jest swietny ze zdecydowalem sie go kupic w najbizszej przyszlosci i ten wlasnie gramofon polecam tobie wziasc do recenzji, bo waga tylko 28kg a nie 85kg czy 120kg jest rewelacyjny,cena bardzo przystepna,same zalety.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy