Recenzja: Verictum X Bulk

Verticum_X_Bulk_002_HiFi Philosophy   Verictum jest marką firmy CTG, czyli Commercial Technology Group z siedzibą w Jastrzębiu Zdroju, której główny ośrodek badawczy mieści się we Wrocławskim Parku Technologicznym. Sama nazwa Verictum to z kolei złożenie słów veri i ictum, oznaczających w po łacinie „prawdziwy wpływ”. Macierzyste CTG na co dzień zajmuje się technologiami przesyłu danych i transferu energii oraz sterownikami urządzeń przemysłowych, szczycąc się szeregiem unikatowych rozwiązań na skalę światową, a obecnie wkracza także pod marką Verictum do akcji na obszarze najwyższej klasy domowego audio. Stało się tak, jako że jej kierownictwo oraz wielu członków kadry pracowniczej to prywatnie audiofile, co oczywiście musiało powodować już wcześniej korzystanie z wiedzy zawodowej na użytek domowych rozwiązań, a na koniec zaowocowało także produktami skierowanymi na rynek. A że zaplecze badawcze CTG obejmuje zespoły elektroników, teletechnologów, fizyków i informatyków, nie mamy do czynienia z efektami pracy pojedynczego zapaleńca, czy nawet kilku, tylko rozwiązaniami stworzonymi przez całą grupę specjalistów.

Wkraczając na rynek produktów audiofilskich Verictum rzuca tym oczywiście wyzwania, a rzuca je uznanym i mocnym, bo na cóż komu rzucane nieznanym i słabym. Nic się na takich nie zyska, a tu chodzi o budowanie wizerunku, sławę i pieniądze. Rzuca je zatem między innymi amerykańskiemu Synergistic Research oraz szwedzkiemu Entreqowi, które oferują zbliżone rozwiązania, także mające poprawiać jakość środowiska pracy urządzeń audio.

O samym tytułowym X Bulk tyle można powiedzieć, że jego twórcy bardzo swego są pewni i przekonani o wartości tej propozycji, której efekty pracy sprawdzali podczas odsłuchów szeregu najwyższej klasy systemów, jednocześnie porównując z efektami działania wyrobów konkurencyjnych – w jego przypadku szeroko znanych platform tłumiących zakłócenia elektromagnetyczne i radiowe od Synergistic Research, a także systemów uziemiających Entreq Minimus i Tellus. Bo chociaż X Bulk nie jest dla tych ostatnich dosłowną alternatywą i nie zastępuje uziemienia, to jego działanie jest co do efektów bardzo zbliżone. Poza tym Verictum zamierza rzucić wyzwanie Audio Researchi Furutechowi gdy idzie o ofertę audiofilskich bezpeczników, które też właśnie wprowadza i zapewnia o ich wyższości, jak również wszystkim producentom kabli zasilających oraz sławnym „cegłom” od Shakti, ponieważ kondycjoner masy X Bulk, pasywny filtr zakłóceń elektromagnetycznych i radiowych X Block oraz dwa typy audiofilskich bezpieczników wraz z kablami zasilającymi stanowić mają szpicę oferty rynkowej Verictum.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

34 komentarzy w “Recenzja: Verictum X Bulk

  1. wpszoniak pisze:

    Recenzja powyższa, choć interesująca, to jednak daje mało informacji o wprowadzanych zmianach przez XBulk’a. Od ponad dwóch miesięcy Bulk podpięty jest do mojego odtwarzacza CD w sposób podobny jak w powyższym teście (przez pewien czas łaczyłem XBulk poprzez wtyk RCA z wyjsciem cyfrowym). Zmiany jakie wprowadził XBulk określę jako bardzo istotne dla wywoływania wrażenia obcowania z odtwarzaną muzyką na podonieństwo żywego koncertu. Wielkość instrumentów, od fortepianu po skrzypce, zwiększyła się do rozmiaru naturalnego (słuchanego z niewielkiej odległości), jednocześnie barwy instrumentów, czy głosu ludzkiego, nie uległy podbarwieniom. Sybilanty, które wcześniej drażniły cyfrowym nalotem stały się akceptowalne- analogowe (jeśli ktoś z czytelników słucha muzyki z płyt winylowych to wie o czym piszę). Te zmiany wystarczyły (a przecież są i inne korzystne) bym siegnął do wcale niewypełnionej po brzegi kieszeni nauczycielskiej.

    PS
    Jeśli w tekscie popełniłem błędy ortograficzne to przepraszam za nie. Jestem dysortografikiem.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Przyjmuję to wszystko do wiadomości i bardzo się cieszę, że urządzenie okazało się tak pomocne. Niemniej nie zamierzam ze swej strony konfabulować ani niczego dodawać. Dla przykładu „nalot cyfrowy” w odtwarzaczu Accuphase DP-700 jest rugowany przez szesnaście przetworników fazowo przesuniętych w każdym kanale i wiele tam już do poprawiania pod tym względem nie ma, zwłaszcza gdy jest podpięty dobrym interkonektem i dobrym kablem zasilającym, gra z torem lampowym i jeszcze stoi na platformie Rogoz Audio. Tak przy okazji byłoby miło, gdybyśmy dowiedzieli się z jakim odtwarzaczem i w jakim torze X Bulk zdziałał tyle dobrego.

      1. wpszoniak pisze:

        Opisana przeze mnie poprawa nastąpiła w systemie złożonym z odtwarzacza Pioneer PD-S06, wzmacniacza Leben 300XS (z użytym bezpiecznikiem Verictum XFuse), głośników Chario Delphinus, kabli zasilających- Furutech FP-3TS20 oraz Van den Hul The Mainstream z wtykami Furutech, interkonektu Ixos 100.X03 Studio, kabli głośnikowych QED Silver Spiral z wtykami Furutech, listwy sieciowej Audio Agile. Powyższe urządzenia działają w pomieszczeniu akustycznie adaptowanym o kubaturze- 13mkw*2,5m.

        1. Piotr Ryka pisze:

          Dziękuję za odpowiedź. Zarazem wydaje się zrozumiałe dlaczego działanie X Bulk pod względem analogowości w systemie z odtwarzaczem Accuphase DP-700 musiało być słabsze. On już sam z siebie jest solidnie analogowy, chociaż dobremu gramofonowi nie dorównuje. Poza tym wzmacniacz Lebena jest bardziej pikantny niż moje single-ended triody..

    2. Tomek Kłys pisze:

      Wojtek, dziś testowaliśmy X-Bulka podłączonego do listwy zasilającej i wypadł tam bardzo dobrze. Ale kluczowy dla wyniku testu okazał się rodzaj materiału na którym postawiono odtwarzacz CD. Gdy był umieszczony na moim granicie, brzmienie stawało się bardzo wyczynowe, aczkolwiek można było odnieść wrażenie nadmiernego przesunięcia równowagi rejestrów w górę pasma. Sytuacja zmieniła się diametralnie kiedy granit zastąpiliśmy dębową płytą. Wymagało to oczywiście również zmiany absorberów. W tym ustawieniu X-Bulk okazał się niezastąpiony, powodował niesamowitą przejrzystość, detaliczność i zdecydowanie kontrolował dźwięk, przy zachowaniu całej szlachetności drewna. Całościowo to ustawienie czyli dąb + absorbery Verictum + X-Bulk na listwie wydaje mi się bardziej muzykalne niż używane na codzień czyli granit + G-FLEX M2 + Enacom. Pozdrawiam, Tomek.

      1. wpszoniak pisze:

        Tomku, ważne to co opisujesz. Nigdy nie zaniedbywałem walki z drganiami, ani też nikogo nie odwodziłem od eksperymentów w tym czy innym zakresie. W moim systemie, skutecznie na ile to jest możliwe, sprzęt (w tym i Bulka) posadowiłem na grubych (7cm) granitach. Każdy element na oddzielnym. Ułożyłem je bezpośrednio na wykładzinie. W moim odczuciu, równowaga tonalna jest zachowana.
        Bulk wciąż zaskakuje… Ostatnio przełączyłem go z odtwarzacza CD na wzmacniacz. Dźwięk w stosunku do wyżej opisanych efektów dociążył się i uprzestrzennił co wyraźnie zauważyłem słuchając na słuchawkach (Sennheiser HD600). Wcześniej słuchawki służyły mi do testów gdy chciałem pominąć wpływ akustyki pomieszczenia, a teraz trudno mi oderwać się od wsłuchiwania się w fortepian brzmiący Satie’m).
        Zgadzam się z Tobą, że to na czym stoi Bulk ma wpływ na końcowe brzmienie. Po próbach zdecydowałem się na trzy 2.cm grubości podkładki filcowe pod Bulkiem, natomiast kabel zawieszam (nie ma kontaktu ani z granitem, ani wykładziną). To, że lubię wieszać kable to fakt znany (choćby z forum AS), tu natomiast rozwijać tego zagadnienia nie będę, żeby nie zanudzać.

        1. Tomek Kłys pisze:

          Ułożenie kabli sieciowych jest bardzo ważne, podobnie zresztą jak w przypadku głośnikowych, przy czym u mnie bardziej słychać to czy sieciowe są odpowiednio odprężone. Szczególnie ten który mam podłączony do listwy zasilającej musi być ułożony na kształt pętli albo okręgu w płaszczyźnie pionowej. Testowaliśmy to nieraz i zawsze słychać;-) Jak chodzi o Bulka to przy CD grającym na dębowej płycie wypadł po prostu fenomenalnie. Zarówno Marek jak i Paweł używają w swoich systemach dębu, więc zestroili to urządzenie pod ten materiał. Dąb jest lepszy niż granit jeśli słuchacz muzyki akustycznej, małych składów, jazzu, itp. Ja chyba zrobię sobie alternatywne półki dębowe do powiedzmy smaczniejszej muzyki. A co ciężkiego łojenia typu Dreamtheater, Iron Maiden czy Metallica pozostanie granit, który lepiej oddaje impulsy i ma generalnie większy oddech w dole pasma. Od soboty mam u siebie 3 X-Blocki i choć wydawało mi się to wcześniej mało prawdopodobne, to jednak zanotowałem dalszy i to istotny postęp, zwłaszcza w kwestii oddania rytmu, mocy impulsów oraz ogólnej przejrzystości. Spróbuj pożyczyć od chłopaków dodatkowe X-Blocki, jeden na CD, a drugi na Lebena. U Marka porównywaliśmy X-Blocka m.in. z kostkami Shakti i te ostatni w porównaniu z X-Blockiem zabrzmiały wręcz karykaturalnie;-)

          Pozdrawiam
          Tomek

          1. wpszoniak pisze:

            Tomku, jesteś trzecim audiofilem (zapewne jest jeszcze paru) mi znanym, który ułożenie kabli uważa za bardzo istotne dla końcowego efektu brzmieniowego. To temat odrębny, którym powinni zająć recenzenci (ukłon w stronę Pana Piotra).
            Mam w tej chwili 2 Bulki. Testuję położenie ich. Dzięki uprzejmości przedstawicieli firmy Verictum próbowałem też X Band’y… Toż to dopiero rewelacja! Niestety, były wersjami prototypowymi, więc musiałem je oddać.

          2. Maciej pisze:

            Cardas chyba też pisze o tym naprężeniu. I dlatego wystawy audio najlepiej brzmią na drugi dzień po ich odprężeniu :)

  2. Piotr Ryka pisze:

    Ponieważ kilka osób już mnie o to pytało, tak więc rzecz najwyraźniej nie została w recenzji wyłożona dość jasno. Wyjaśniam zatem, że działanie X Bulk, deStat i Minimusa nawzajem się uzupełniają a nie zastępują, tak więc nabycie jednego z nich nie zwalnia od nabycia pozostałych. To urządzenia komplementarne a nie analogiczne, czyli nie jak muszka i krawat, tylko jak krawat, buty i spinki do mankietów. Kto chce się nosić elegancko, musi mieć wszystkie.

    1. wpszoniak pisze:

      Proszę mnie poprawić jeśli coś pomylę- wydaje mi się, że Entreq Minimus spełnia to samo zadanie (a przynajmniej powinien), więc nie rozumiem, po co powielać (dokładać) jeszcze jeden element (XBulk), który z założenia oczyszcza z zakłóceń typu EMI/RFI? Nie „kłóciłyby się” oba te elementy?
      Wiem, że dodawanie XBulk’ów do jednego z urządzeń (np odtwarzacza CD) nic już dodatkowego nie wnosi… Inna sytuacja następuje gdy dodamy Bulka do wzmacniacza, czy listwy sieciowej, ale moje pytanie nie odnosi się do tej sytuacji.

  3. Piotr Ryka pisze:

    Albo powiem inaczej. Działanie X Bulk może zastąpić platforma od Synergistic Research. Tyle że ona kosztuje dziesięć tysięcy, a jej działania z X Bulk nie porównywałem, tak więc nie wiem co jest lepsze w relacji cena/jakość ani skuteczniejsze na skali absolutnej.

    1. wpszoniak pisze:

      A w jaki sposób może zastać zastąpionu Bulk platformą? Czy platforma ma też odprowadzać fale EMI i RFI? Przestałem rozumieć powyższe treści.

      1. Piotr Ryka pisze:

        Platforma tak działa, że jak położysz na nie smartfona, to nie odbierze żadnego połączenia. Izoluje zakłócenia elektromagnetyczne i radiowe naprawdę nieźle, co mogłem osobiście sprawdzić. Natomiast Minimus jest przede wszystkim dodatkowym uziemieniem a nie eliminatorem zakłóceń radiowych.

        1. wpszoniak pisze:

          Czy opisuje Pan wpływ platformy SYNERGISTIC RESEARCH TRANQUILITY?

          1. Piotr Ryka pisze:

            Tranquility Base

  4. Maciej pisze:

    Czyli na dobrą sprawę zdrowiej i taniej wyjdzie: wyłączać telefon na odsłuchy, mieszkać na wsi, z dala od aglomeracji, elektrowni, komponenty audio mieć usytuowane w bezpiecznej odległości od siebie, nie używać płyt indykcyjnych – gotować na piecu kaflowym, nie używać Wi-Fi – posługiwać się LAN. No i nie mieć sąsiadów…

    Smog elektromagnetyczny precz!

    1. wpszoniak pisze:

      Hi hi hi… No tak Macieju, tak jest zdrowiej nie tylko dla audiofila.

    2. Piotr Ryka pisze:

      Gitarę sobie kupić i podręcznik gry będzie jeszcze o wiele prościej.

      1. Maciej pisze:

        O nie nie, raczej stylowy domek z drewna, położony nad wodą. Z dobrą, naturalne ukształtowaną akustyką. Czarna, paląca się koza. Lampowy zestawik. I jedyne zakłócenia wtedy to cykady za oknem…

        No ale w miastach trzeba walczyć z żywiołem prądowym. Wiem coś o tym :)

        1. Piotr Ryka pisze:

          Mieszkałem wiele lat na podkrakowskiej wsi. Napięcie w gniazdku z reguły wahało się od 205 do 185 V. Ludzie w miastach pojęcia nie mają jakie na wsi są z prądem jaja. Jakie skoki, migania, częste wielogodzinne wyłączenia, zakłócenia przemysłowe od spawarek i innych urządzeń. Najlepiej mieć przy domu własne trafo. Cena od 60 tysięcy w górę.

          1. Tomek Kłys pisze:

            Piotrze, u mnie w Bielsku jest dokładnie tak samo. W Wigilię miałem w gniazdku 199V, musiałem przepinać fazy, na szczęście mam taką możliwość;-)

            Pozdrawiam
            Tomek

  5. Jędruś pisze:

    Piotrze
    Miałem x-Bulka prawie dwa tygodnie.. Dla mnie nie ma juz zastanawiania, teraz zbieram kasę by nabyć go drogą kupna Twoja recenzja w czesci potwierdza moje spostrzeżenia, ale brakuje mi bardziej szczegółowego opisu działania, oraz jednoznacznego Twojego stanowiska co do używania go w systemie.
    Ja ze swojej strony będę rekomendował ten produkt wsród znajomych, przynajmniej do wypróbowania.
    Według mnie eliminuje on zakłócenia EMI/RFI , zbiera cały ten syf, przez co dźwięk staje się bardziej przestrzenny, słychać wiecej szczegółów. Najlepiej to doceniłem, kiedy musiałem X-Bulka odesłać do producenta, wtedy dzwiek mi „siadł ” wszystko jest jakby szare, z mniejszą ilością sybilantów, przestrzeni, mniej namacalnych wokali.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Naprawdę się cieszę, że to urządzenie tak dobrze potrafi się spisywać i najwyraźniej w innych torach jeszcze lepiej niż u mnie. Każdemu mogę spokojnie rekomendować jego sprawdzenie, co w recenzji zostało napisane.

    2. wpszoniak pisze:

      A dlaczego Pan Piotr prosił mnie o informację o sprzęcie na jakim Bulk wspaniale oczyszcza z „badziewia” magnetyczno-radiowego, a Ciebie Jędrusiu nie prosi? To niesprawiedliwe!

    3. Piotr Ryka pisze:

      To w takim razie proszę, bo sprawiedliwość musi być. Jędrusiu, na czym ten X Bulk działał tak dobrze?

      1. Jędruś pisze:

        dobrze Piotrze.. u mnie na ARC cd 7/8

        1. Piotr Ryka pisze:

          ARC podobno są pierwsza klasa.

        2. Tomek Kłys pisze:

          U mnie próbowaliśmy na ARC CD 7/8 z założonym Tent Labs i paroma innymi tweakami, ale o dziwo nie dało to tak spektakularnych efektów jak przy podłączeniu do listwy zasilającej. I to co ciekawe, pomimo faktu, iż moje ARC założone złote NIEFILTROWANE gniazdko sieciowe Furutecha. Jak chodzi o podłączenie Bulków do systemu ARC to świetnie wypadają na końcówce Reference 150, ale tam potrzebne są dwie sztuki, ona jest dual mono i słychać że jeden nie daje rady. Na listwie Bulk wypada rewelacyjnie, przy czym u mnie w systemie musi być wtedy zainstalowany dąb a nie granit (przynajmniej pod CD).

  6. Maciej pisze:

    Dobra, czuję że tego X Bulka posłucham jeśli tylko będzie dostępny w warszawskich salonach audio. A niech mnie. Ale techniczny opis zasady działania nie zaszkodziłby.

    1. wpszoniak pisze:

      Macieju, ja kupiłem bezpośrednio od producenta i Tobie też proponuję tak postąpić. Ryzyko równe zeru, bo przecież producent gwarantuje (ja i moi znajomi z forum AS mogli się o tym przekonać) czas na odsłuch w swoich warunkach, tym samym czas na decyzję.

  7. Maciej pisze:

    Kurcze, bardzo mi brakuje salonowej wersji HiFiPhilosophy. Tak aby można było sobie usiąść przy kawie lub gatunkowej herbacie i pogadać o tym wszystkim. Tylko nie w sklepie, bo tam jednak zawsze lekka atmosfera napięcia co by nie urazić sprzedawcy lub dystrybutora, tylko na wolnym od rynkowych obyczajów, gruncie.

  8. AAAFNRAA pisze:

    Audioquest NightHawk ma swój unboxing na youtube: https://youtu.be/0g2km_DnuuM

    Wyglądają bardzo dobrze, dwa kabelki z miedzi wysokiej czystość (po producencie kabli można się było spodziewać dobrych kabelków) w tym ten „główny” ze srebrnymi wtykami. Jedno ale, które mnie się nie podoba… Oba kable mają wtyki 3,5 mm i przejściówkę na 6,3 mm. Amerykanie… do iPhona chcą się podłączyć? Jeden mógłby mieć dużego jacka!
    Kable są odłączane of kors, ciekawe jak wypadną porównania z alternatywnym? :)

  9. wpszoniak pisze:

    Od pierwszego mojego komentarza minęły dwa tygodnie prawie, a mój system audio wzbogacił się o drugiego X-Bulka i X-Blocka. Bulki wspomagają listwę zasilającą oraz wzmacniacz, natomiast Block (nieopisywany w recenzji element pasywny nakładany na odtwarzacz czy wzmacniacz) położony jest na odtwarzacz CD w miejscu takim by obejmował zasięgiem sekcję zasilacza. Dlaczego aż tyle kondycjonerów? Bo w komplecie efekt opisywany przeze mnie w pierwszym komentarzu jest znacznie większy i jeśli się nieszczęśliwie dla konta bankowego wypróbuje taką opcję to oddanie tychże X’ów producentowi jest trudnym zadaniem. Ja temu zadaniu nie sprostałem!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy