Relacja: Audio Video Show 2016 – Hotel Sobieski

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-006   Na tego Jana III w kolorowe łaty zostało niewiele czasu, tak więc selektywnie i raczej pośpiesznie słuchałem. Zaczęło się od Marantza, który zdaje się usilnie próbować wrócić do dawnej sławy jako firma będąca marką wielkiego koncernu a nie pojedynczego konstruktora. W ramach tego zaprezentowała wyraziste, głębokie granie o mocnych konturach, co jest charakterystyczne dla klocków od wytwórców masowych, z tym że nie zawsze proponują oni brzmienia głębokie, często zadowalając się samą wyraźnością i na okrasę dynamiką. Mający większe aspiracje Marantz głębokości jednak nie skąpił i doprawiał ją znakomitą transparencją. W sumie grało to nieźle.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-005avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-006avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-008avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-009

 

 

 

 

Następny ze słuchanych był Focal. Pod moją bytność grało tam dużo jeszcze głębiej i mocno klimatycznie. Przyciemnione pomieszczenie oferowało przyciemnione brzmienie o dużej wyrazistości, pewnej nadrealności stylu i przy potężnym basie. Focal wyraźnie aspiruje do ponadprzeciętności w sensie nie bycia lampowym milasem głaszczącym słuchacza przytulnym analogiem, ani zwykłym łubu-dubu-trach-gruch na bazie przejrzystej wyraźności i dynamiki, tylko oscyluje ku klimatom bardziej surrealnym, ezoterycznym, skrywającym jakąś tajemnicę. Chce być czymś więcej niż samą prezentacją o łagodnym albo dosadnym obliczu – chce dodać własny klimat i sączyć własne esencje. Tu pomagała mu w tym elektronika Audio Research wraz z odtwarzaczem dCS, a więc partnerzy jak najbardziej się nadający.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-015avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-016avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-014avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-019

 

 

 

 

Małe monitory Tagi grały dynamicznie, z kulturą. Przyjaźnie i z dobrym basem wspieranym ładnymi sopranami.

Wstęgowy Martin Logan oferował prezentację bardzo żywą, ale jak na mój gust nieco zbyt ostrą.

Ostro, żywiołowo i dynamicznie grał system Arcama, opierający przekaz głównie na skrajach pasma.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-020avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-022avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-024avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-025

 

 

 

 

Znacznie lepiej od niego wypadło Cambridge Audio, bowiem nie tylko żywo ale także z kulturą, głębią i eleganckim spokojem. Wiadomo, takie budżetowe systemy nie oferują pełnej bezpośredniości i prezentację mają uproszczoną, ale jak na swój skromny budżet grało to naprawdę w porządku.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-027avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-028avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-029avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-030

 

 

 

 

Cieszyński Voice wystawiał się także tutaj, prezentując nowo powstałe głośniki Audio Physic Code z elektroniką Primare. Ta prezentacja wypadła znakomicie i gdyby ten system przenieść do domu słuchałoby się bez żadnej umowności, a to przecież w audiofilizmie jest najważniejsze. Raz jeszcze potwierdziło się, że lubię kolumny Audio Physica. Mają swą pieśń, która mi odpowiada.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-011avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-012avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-013avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-010

 

 

 

 

Bydgoski Audio-Connect bazował jak zawsze na kolumnach włoskiego Diapasona, przetwornikach i napędach Aqua Acoustic (w tym na nowym zestawie  flagowym) oraz wzmacniaczach Wells Audio plus własne okablowanie Albedo. Jak zawsze pojawiały się tam brzmienia magiczne, z małych sal wyczarowujące ogromną przestrzeń, co w przypadku wielkich Diapason Dynamis osiągnięto ustawiając je pod nietypowymi kątami. Genialnie w tym nietypowym ustawieniu łączyły brzmieniowe głębie z nasycaniem powietrzem – czarując bardzo przekonująco, jednym z najmocniejszych na całym AVS czarów.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-031avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-033avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-035avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-034

 

 

 

 

W zeszłym roku poświęciłem temu magicznemu miejscu osobny artykuł, tak więc się nie będę powtarzał, napomykając jedynie, że pozyskałem stamtąd potężny wzmacniacz słuchawkowy Wells Audio Headtrip i oparty na krystalicznym srebrze flagowy Albedo interkonekt, tak więc znów będzie o czym pisać.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-045avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-037avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-039avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-032

 

 

 

 

Tonsil to firma-legenda, nie wymagająca anonsów, na której starsi audiofile przeważnie się wychowali. W dobie zalewu zagranicznych różności próbuje wracać, a w ramach tych prób grały polskie głośniki wcale przestrzennie i dość głęboko. Ogólnie całkiem nieźle.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-006-2avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-001-2avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-005-2avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-004-2

 

 

 

 

Wyjątkowo ciekawie grało u HiFi Station i było to coś, co nazywam małym-wielkim graniem. System oparty o niewielkie kolumny i sumarycznie kosztujący wraz z całym okablowaniem Cardasa circa 60 tysięcy (a więc mniej niż u niektórych pojedynczy klocek), pokazał prawdziwą klasę. Dla podgrzania atmosfery wywołałem na wstępie u dumnych z siebie wystawców paroksyzm oburzenia, mówiąc że dobrze o nich napiszę, o ile mi dobrze zapłacą. To oczywiście był skandal i jak można… Coś podobnego…Sami zgadnijcie czy zapłacili, a ja napiszę w ten sposób: grało tam na pełny wymiar obszaru i pełny samego brzmienia, pomimo małego pokoju i niespecjalnych pieniędzy. Głęboko, zajmująco, zadowalająco pod każdym względem i z dbałością o każdy aspekt. Fachowa robota ludzi znających się na rzeczy, przede wszystkim Patryka. Udało się to uzyskać za sprawą streamera Auralic Aries, przetwornika Hegel HD30 (a mówiłem, że jest muzykalny), wzmacniacza Audio Analog Puccini oraz kolumn Audiovector QR3 (za zaledwie 8 tys.). Gratulacje.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-002-2 avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-003-2avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-046 avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-047

 

 

 

 

Opodal też grali znajomi ale z drugiego końca kraju. Gdańskie HiFi Ja i Ty prezentowało – no jakżeby – okablowanie Sulka. Ale takie prototypowe, ulepszone względem tego z recenzji i jeszcze nie do nabycia, natomiast do posłuchania z głośników przez firmę Sulek wykonanych okazjonalnie tylko na tę wystawę ze szczególnego powodu. Rok wcześniej dostali bowiem nagrodę za jeden z trzech dźwięków wystawy od recenzentów z 6moons, Mai i Henka, ale wówczas mówiono, że to zasługa monitorów Sterling Broadcast, tak więc maestro Sulek postanowił się zabezpieczyć, żeby znów nikt tak nie myślał.

avs-2016-sobiwski-tulip-hifi-philosophy-046avs-2016-sobiwski-tulip-hifi-philosophy-050avs-2016-sobiwski-tulip-hifi-philosophy-037avs-2016-sobiwski-tulip-hifi-philosophy-036

 

 

 

 

Kolumny zrobił własne i wpiął do własnych klocków – pasywki i wzmacniacza, zasilanych sygnałem przez starego Marantza. Te klocki nie są i nigdy nie mają być do kupienia, ponieważ ich wykonanie (z uwagi na selekcję podzespołów) nazbyt jest pracochłonne i nie do końca powtarzalne. Za to grało… Tak gra, kiedy się chce i umie. Niczego nie było do poprawienia. No, może w systemach za miliony spotyka się żywszą przestrzeń i lepsze skraje pasma. Trochę tam dla wytchnienia posiedziałem, a skoro już, to w ruch poszły testy. Zwykłej mowy i stepowania przeszedł tor śpiewająco, podobnie jak samego śpiewu. Szkoda jedynie, że same kable z tego toru to produkt sprzedażowy.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-055avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-051avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-076avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-077

 

 

 

 

Dobrze grało u Harmonixa, ale o tym napiszę oddzielnie, podobnie jak o systemach Norma Audio z Graham Audio oraz Trenner & Friedl z Batlabem.

Bardzo dobrze też grało w sali z elektroniką Audiomica Laboratory i kolumnami Bodnara. Całościowe brzmienie w wysoce analogowym wydaniu i z mocnym, konkretnym basem. A do tego prąca ku słuchaczowi średnica i ładnie zbudowany sopran. Czegóż jeszcze potrzeba?

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-057avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-058avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-059avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-061

 

 

 

 

Bardzo chwalone przeze mnie w zeszłym roku serbskie Auris Audio pojawiło się i w tym roku, prezentując najlepszy swój system ze stosunkowo niewielkimi głośnikami. Mimo to format dźwięku był duży i jak zawsze u nich analogowy. Ocenę utrudniał audiofilski repertuar, przy którym brzemienie było szczególnie pogłębione i o nie pogłębionej scenie. Ogólnie takie efekciarskie, może nazbyt, ale gdyby się za to zabrać i trochę pokombinować, to na pewno rezultat byłby spektakularny.

Elektronika Hegel Audio z głośnikami Roberto Barletty, czyli popularne Xaviany, grały także w porządku, a bez przesadzania z efekciarstwem.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-070avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-067avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-063avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-068

 

 

 

 

Coś znów wyjątkowo ciekawego usłyszałem w sali Audio Atelier, czyli nowego audiofilskiego miejsca ulokowanego w pobliżu sławnej Piotrkowskiej, czyli w szacownym mieście Łodzi. Kolumny austriackiego AEquo Audio powstawały przez wiele lat i pracował nad nimi sztab inżynierów. W efekcie powstał dźwięk tak przestrzenny, że w małym pomieszczeniu ma się wrażenie przebywania w dużym salonie zaopatrzonym w najwyższej klasy kinowy zestaw głośników. Nie było na wystawie drugiego zestawu stereo zdolnego przywoływać tej miary doznania przestrzenne, wychodzące daleko poza ramy tego, czego zwykliśmy oczekiwać od kolumn stereofonicznych. O wiele droższe kolumny Bang & Olufsen zostały daleko z tyłu.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-069avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-065avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-064avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-066

 

 

 

 

W sali gdańskiego Premum Sound udało mi się niezamierzenie wywołać ogólny popłoch. Właściciel Arek powitał mnie gdy już wychodziłem ze śmiechem, mówiąc, że żona pobiegła po niego, bo z sali wszyscy wyszli na widok faceta robiącego notatki. Powiało zdaje się grozą i polityczną policją w czasach niepewności i przesilenia. A ja tylko sporządzałem notatki o kolumnach Gradienta i elektronice Pathosa, grających blisko słuchacza, klimatycznie i na ciekawie zorganizowanej scenie. Zapisałem podczas tego siania popłochu, że było to świetne granie do bycia z nim na długich odsłuchach – z mocnymi akcentami czaru przy braku takiej zupełnie jednoznacznej obecności i realności. Bajkowe granie, jednocześnie łatwe w odbiorze i wciągające. A jako uzupełnienie ładny stolik szwedzkiego Solid Techa ze świetnie wyglądającymi mocowaniami półek, ażurowo kutymi w metalu.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-071avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-075avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-072avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-073

 

 

 

 

Na finał wylądowałem w Szemis Audio Consultant, o którym już pisałem, że stworzyło orientalny klimat, włącznie z doznaniami zapachowymi. Pośród kadzideł, kolorowych świateł i kontrastów światłocienia grała tam bynajmniej nie orientalna elektronika Sugdena z własnymi kolumnami Sugden LS21 i szczególnie promowanym wzmacniaczem A21, biorącym sygnał od CD Sugden Fusion lub z gramofonu Michell. W sumie niedrogi zestaw, bo kolumny to ledwie piętnaście tysięcy a wzmacniacz jedenaście, grał jak za pieniądze naprawdę bardzo duże, jak za setki tysięcy. Z szalejącymi sopranami, koncertowym rozmachem i dużą dawką realiów. Przejścia z gramofonu na cyfrowy odtwarzacz były wyjątkowo łagodne, co mnie naprawdę zdumiało.

avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-079avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-080avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-083avs-2016-sobieski-hifi-philosophy-082

4 komentarzy w “Relacja: Audio Video Show 2016 – Hotel Sobieski

  1. AAAFNRAA napisał(a):

    Na zdjęciach widać wzmacniacz DIMD, grał może? Jakieś wrażenia?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Tak, grał i powinienem o tym napisać. Karolowi się ogromnie podobał i specjalnie mnie do niego zaprowadził. Grał bardzo wyrazistym, jednoznacznie realistycznym dźwiękiem. Bez lampowego czarowania, zmiękczania, przeciągania. Żywy, realistyczny przekaz. Firma ma już polskiego dystrybutora – audio-connect z Bydgoszczy.

      1. navigator napisał(a):

        Najdłużej siedziałem w pokoju z tym właśnie wzmacniaczem; podpiętym pod kolumny Jean Marie Reynaud (Euterpe). Grało to dla mnie laika oszałamiająco w stosunku do ceny (jak na hi-fi poziom cen). Plastycznie, przestrzennie, magicznie, nie chciało się wychodzić. Choć po pewnym czasie wątpliwość mnie przeszyła, czy aby nie za miękko, i na ostrych utworach ,by nie dał rady (we Francji Euterpe jest dedykowana do muzyki klasycznej raczej). Ale jeśli za miarę wyboru zestawu uznamy: ja stad nie wychodzę, to na tych prezentowanych utworach tak miałem (dopiero Guader Akustik potem zdetronizował to wrażenie). Nie wiem, czy zespól Hifiphilosophy.com miał podobne wrażenia. W każdym razie ja zacząłem oglądać się po tym pokoju na serio za jakąś świnką-skarbonką.

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Jak mówiłem – Karolowi się tam ogromnie podobało i mnie specjalnie zaciągnął. Nie słuchał potem ze mną, a trafiłem chyba na jakiś niereprezentatywny utwór, ponieważ odniosłem wrażenie, że gra trochę za ostro. Słuchałem tylko kilka minut, więc w żadnym razie nie mogę się definitywnie wypowiadać. Natomiast poza małymi uwagami w odniesieniu do sopranów byłem pod wrażeniem miary realizmu. Przywołanie autentycznego koncertu było bardzo mocne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy