Recenzja: Denon AH-D7200

Podsumowanie

Denon AH-D7200 HiFi Philosophy 001 (2)   Ani się nie sprawdziło przewidywanie na podstawie cudzych opinii, że są to słuchawki gładkie, melodyjne, lubieżne. Ani także domysły własne, że może rozwinięcie albo przynajmniej utrzymanie stylu z D5000 i D7000. A już szczególnie takich poprawianych, bo i takie słyszałem. Tamte miały nie tylko coś z jasnego piękna, autentyczności i stylu wypowiedzi niezapomnianych R10, ale także zdumiewającą płynność, na miarę dzisiejszych Focal Utopia czy Audeze LCD-4. (Ta z R10 wciąż pozostaje niedościgła.) A nowe D7200 to trochę inna historia. Też raczej jasne i też naturalne, bez pogłębiających, zalatujących sztucznością upiększeń, tylko bardziej w kontakcie szorstkawe, oszczędniej epatujące pięknem. Za to szybkie, zebrane w całość, bliskie, otaczające, kumpelskie. Im dłużej się ich słucha nie czyniąc wyrywkowych porównań, tym bardziej nas wciągają i się przyjemnie robi. Bardziej sportowe niż baletowe, bardziej rockowe niż operowe i bardziej jazzowe niż symfoniczne – naprawdę mogą się podobać. Może i można powiedzieć, że są młodzieżowe, ale ja w moim wieku się już na młodzieży jakoś specjalnie nie znam.

 

W punktach:

Zalety

  • Żywe i naturalne granie.
  • Przyjemny meszek, czy lekki kurz na dźwięku.
  • A zatem coś bardziej z wytrawnego wina niż waniliowych lodów.
  • Mimo to całkiem przejrzyste, zupełnie oczyszczone medium.
  • Soprany dobrze widoczne, a całkiem niekrzykliwe.
  • Inspirujące chrypki, pozbawione przesady.
  • Bas mocny, nisko schodzący, jednorodny, akcentowany.
  • Ale poza tym basem, który zresztą pasuje, cały dźwięk dobrze zebrany, brak dźwiękowego rozstrzału.
  • To słychać także w pogłosach, mocno związanych z dźwiękiem.
  • W efekcie mało widocznych i krótko wybrzmiewających. (Co można lubić lub nie.)
  • Dobre oddanie cech indywidualnych, aczkolwiek nie mistrzowskie.
  • Leciutkie przesunięcie całości pasma do dołu przy jednocześnie jasnym a nie ciemnawym brzmieniu, co jest ewenementem.
  • Szybkość, rytm, równy krok.
  • Ogarniają dźwiękiem słuchacza.
  • Rockowy, młodzieżowy styl.
  • Im dłużej się słucha, tym bardziej się podobają.
  • Podobają się także po przejściu z dużo droższych.
  • Dobra izolacja do środka i na zewnątrz.
  • Niska impedancja i wysoka skuteczność predestynują do urządzeń mobilnych.
  • Ładny wygląd.
  • Drewniane muszle.
  • Zawieszenie pionowe dobrze trzyma.
  • Żadnego w polu widzenia plastiku.
  • Długi, odpinany i giętki wysokogatunkowy kabel.
  • Matowe wykończenie, nie rzucające się w oczy.
  • Stosunkowo umiarkowana cena.
  • Porządne opakowanie.
  • Renoma producenta.
  • Polski dystrybutor.

 

  • Wady i zastrzeżenia
  • Za twardy i za płaski pałąk. (Samemu trzeba dogiąć.)
  • Pady z prawdziwej skóry lub Alcantary byłyby jednak lepsze.
  • Brak krótkiego kabla lub chociaż przejściówki na mały jack. (?!)
  • To brzmienie nie jest rozwinięciem pierwszego ani drugiego flagowca.
  • Cokolwiek za mało dźwięczne i odrobinę za płytkie.
  • Nie dla lubiących poetykę, długie frazy i giętkie linie melodyki.
  • Także nie dla lubiących wyraźnie obecny pogłos.
  • Śledzenie pomniejszych źródeł dźwięku słabsze niż u konkurencyjnych Fosteksów.
  • Stojak w komplecie by nie zaszkodził. (Choć przy tej cenie za dużo wymagam.)

Sprzęt do testu dostarczyła firma: Horn Distribution

Dane techniczne:

  • Typ: słuchawki dynamiczne o budowie zamkniętej.
  • Pokrywy muszli: naturalny orzech.
  • Średnica membrany: Ø 50 mm.
  • Pasmo przenoszenia: 5 Hz – 55 kHz.
  • Impedancja wejściowa: 25 Ω.
  • Czułość: 105 dB/mW.
  • Dopuszczalna moc sygnału wejściowego: 1,800 mW.
  • Waga (bez kabla): 385 g.
  • Kabel: odpinany (przez małe jacki) z miedzi beztlenowej 7N długości 3,0 m, zakończony dużym jackiem.
  • Cena: 3500 PLN

 

System:

  • Źródła: PC, Accuphase DP-950/DC950.
  • Przetwornik: Aqua Acoustic La Voce.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark III, Phasemation EPA-007.
  • Słuchawki: AudioQuest NightHawk (kabel Tonalium Audio), Beyerdynamic T1 V2 (kabel Tonalium Audio), Fostex TH610 & TH900 Mk2.
  • Interkonekty: Tellurium Q Black Diamond XLR, Sulek Audio RCA, & Sulek 9 x 9 RCA.
  • Kabel USB: ifi Gemini + iUSB3.0.
  • iOne z kablem koaksjalnym Tellurium Q Blue.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, 2 x Siltech Triple Crown, Sulek Power.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Listwy: Power Base, Sulek Audio.
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H, Rogoz Audio 3T1/BBS.
Pokaż cały artykuł na 1 stronie

7 komentarzy w “Recenzja: Denon AH-D7200

  1. miroslaw frackowiak pisze:

    Za 550fun w Uk to duzo taniej teraz wychodzi(4.6zl)za te pieniadze swietne,sluchalem z Carym 300B i bylo super…

  2. Soundman pisze:

    Ja bym i za 1 tys zł nie wziął…nieciekawy przekaz i dźwięk z tych słuchawek, TH610 sporo lepsze a przecież tańsze ….he,he.

    1. Paweł pisze:

      Taki duży kontrast? Co to za wielkie różnice względem fostexów? Rozwazam tez ich zakup zastanawia mnie czy średnica w fostexach ma analogowy posmak…

      1. PIotr Ryka pisze:

        Na pewno bardziej niż w Denonach.

  3. BG pisze:

    Słuchałem ich po (wg zapewnień sprzedawcy) ponad 150 godzinnym wygrzewaniu z przetwornikiem Marantz HD-DAC1 i całkowicie rozminęło się to ich granie z moim gustem. O klasę wyżej brzmi mi AQ NightHawk z Red’em i muzyką z Tidala.

  4. miroslaw frackowiak pisze:

    Wszystko zalezy od toru odsluchowego,moj Cary 300B potrafi wydobyc ze sluchawek wszystko tak ze musicie wziasc poprawke i samemu posluchac u siebie…

    1. PIotr Ryka pisze:

      Cary to bardzo dobry wzmacniacz, ale ani wszystkiego wycisnąć nie potrafi, ani zmienić całkiem charakteru danych słuchawek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy