Recenzja: Beyerdynamic Xelento Remote

Podsumowanie

Beyerdynamic Xelento HiFi Philosophy 018   Sprawa jest całkowicie jasna i nie ma się nad czym rozwodzić. Świeżo powołane do życia flagowe dokanałówki Beyerdynamica są pod każdym względem udane. Elegancko się prezentują i są elegancko opakowane. Mnogość dołączonych końcówek zapewnia dopasowanie do każdych uszu, dwa kable gwarantują podpięcie symetryczne bądź zwykłe, a brzmienie nikogo nie rozczaruje. Poziom całościowy mają równorzędny względem kosztujących 4-7 tysięcy słuchawek wokółusznych, a sygnaturę brzmieniową wyjątkowo sympatyczną, taką na każdy gust. Odpowiednie wypełnienie i imponujące zejście basowe gwarantują satysfakcję osobom nie lubiącym brzmieniowych chucher, a detaliczność, miara indywidualizmu i stopień separacji zadowolą fascynatów brzmień subtelnych, szczególnie nawet wyrafinowanych. Wyraz całościowy dzięki dociążeniu dźwięku jest raczej sympatyczny niż oschły, ale zdecydowanie bierze stronę neutralności, z gotowością oddania każdego nastroju. Nakarmione, wypielęgnowanie i pięknie odziane dźwięki defilując przed każdym słuchaczem wzbudzą jego uznanie i na dodatek są te Beyerdynamic nieco łatwiejsze do napędzenia od konkurenta Sennheisera. Nie w sensie oczywiście mocy, bo tej jedne i drugie nie wymagają, ale w mierze łatwości przyjęcia dowolnego sygnału i przetworzenia go na piękne słuchanie. Nie są pod tym względem Xeleno ideałem na każdą okazję, toteż nie każdy muzyczny „źródłosłów” okaże się pięknie wydeklamowany, ale są łatwe – jak to się mawia – do powszechnego użycia. Ze zdecydowaną większością odtwarzaczy, przetworników i wzmacniaczy wypadną bardzo dobrze; nie będzie się trzeba naszukać. A że grać potrafią wyjątkowo potężnie, z super drajwem i wypełnieniem, to co ja się będę dalej produkował? Są po prostu dobre i już.

 

W punktach:

Zalety

  • Wyjątkowo pełne, sycące brzmienie jak na słuchawki dokanałowe.
  • I w ogóle nie odstające od tego z wysokiej klasy słuchawek wokółusznych.
  • Treściwe.
  • Mocne.
  • Dynamiczne.
  • Detaliczne.
  • Wyważone.
  • Wysoce zindywidualizowane.
  • O potężnym ale dobrze wpisującym się w całość basie.
  • Strzelistych sopranach.
  • Żywych, bardzo obecnych wokalach.
  • Ogólnej potędze.
  • Bliskim pierwszym planie.
  • W efekcie też bardzo intymne.
  • Podczas słuchania nie dające wrażenia grania w głowie.
  • Całościowo gładkie, wypukłe i muzykalne.
  • Ale nie zaniedbujące ukazywania szumów tła i chropawości tekstur.
  • Jako wypadkowa efektowny naprawdę realizm.
  • Doskonale pasujące do sprzętu przenośnego.
  • I w ogóle łatwe dla urządzeń towarzyszących
  • Podobnie jak łatwość napędzania i wygoda noszenia.
  • Dwa wysokiej jakości wyposażone w piloty kable (symetryczny i zwykły).
  • Plus dziesięć par końcówek dokanałowych.
  • Technologia Tesla przetworników.
  • Szerokie pasmo przenoszenia.
  • Piękny wygląd i wykonanie.
  • Praktyczne etui przenośne.
  • Luksusowe opakowanie.
  • Renoma najstarszej marki produkującej słuchawki.
  • Made in Germany.
  • Polski dystrybutor.
  • Dobry stosunek jakości do ceny.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Brak dłuższego kabla na użytek sprzętu stacjonarnego.
  • Co by nie mówić, konkurent od Sennheisera jest tańszy.

Sprzęt do testu dostarczyła firma: Konsbud HiFi

Dane techniczne Beyerdynamic Xelento Remote:

  • Dynamiczne, jednoprzetwornikowe słuchawki dokanałowe o konstrukcji zamkniętej
  • Ultra elastyczny odłączany przewód (1,3 m) z uniwersalnym pilotem i mikrofonem, posrebrzane przewodniki
  • Pasmo przenoszenia: 8 Hz – 48 kHz
  • Impedancja: 16 Ω
  • Skuteczność: 110 dB SPL (1 mW / 500 Hz)
  • Mocy wyjściowa: 100 mW
  • THD:< 0.2%
  • Długość przewodu 130 cm, odłączany (MMCX)
  • Waga: 7 g.

 

AKCESORIA W ZESTAWIE:

  • 2 x kabel przyłączeniowy z pilotem i mikrofonem,
  • 7 par silikonowych wkładek dousznych
  • 3 pary wkładek dousznych Comply™ (typ Tx-200)
  • Klips do kabla
  • Etui
  • 1 dodatkowa para kratek ochronnych
  • Cena: 3990 PLN

 

System:

  • Źródła: Astell & Kern AK380, PC z Ayon Sigma, Accuphase DP-950/DC-950.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark III, Ayon HA-3.
  • Słuchawki: AudioQuest NightHawk (kabel Tonalium Audio), Beyerdynamic T1 V2 (kabel Tonalium Audio) & Xeleno, Crosszone CZ-1, Fostex TH900 Mk2, HiFiMAN HE-6, Sennheiser HD 800S.
  • Interkonekty: Sulek 6×9, Siltech Triple Crown.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Audio Illuminati Power Reference One, Siltech Double Crown.
  • Listwa zasilająca: Power Base High End.
  • Stolik: Rogoz Audio 6RP2/BBS.
  • Podkładki pod kable zasilające: Acoustic Revive RCI-3H.

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

10 komentarzy w “Recenzja: Beyerdynamic Xelento Remote

  1. Mariusz pisze:

    Witam co by Pan wybral do ak 120 Xelento czy Ie 800.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Nie mogę chcąc zachować odpowiedzialność zgadywać, a nie słuchałem ich z AK120. W ciemno wziąłbym dla siebie Xeleno, ale może po odsłuchach wolałbym IE800? Nie umiem powiedzieć.

  2. BG pisze:

    Jak wypadają na tle NightHawk?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Bardziej wyraziste, o mocniej zaznaczonych konturach. (To na przeciętnym audiofilskim poziomie nie jest wada ani zaleta. Dopiero na szczytach high-endu dźwięk bez konturów jest lepszy.) Poza tym Xelento mają bardziej przejrzyste, mniej zawiesiste medium. I to też jest kwestia stylu a nie wad albo zalet.

  3. Mariusz pisze:

    Witam posiadam ak 120 używam go w torze stacjonarnym z Bakonem hpa 21 czy wymiana na ak kann coś poprawi a moze jakiś inny odtwarzacz co by Pan polecił słuchawki hd 800 w przyszłości jako drugie lcd3.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Nie miałem okazji porównać AK120 do KANN, ale wydaje mi się, że jakością są bardzo zbliżone. KANN ma mocniejszy wzmacniacz, lecz przy Bakoonie to nie ma żadnego znaczenia. AK380 natomiast na pewno jest lepszy, tylko ma to swoją bardzo konkretną cenę. Alternatywą byłby może topowy Sony; nie jest jednak dystrybuowany w Polsce.

  4. Dziękuję za recenzję tych bardzo interesujących słuchawek.

    Na początek małe sprostowanie. Obawiam się, że ten drugi kabel dołączony do Xelento to nie kabel zbalansowany, lecz 4-pinowy pod telefony komórkowe (obsługujące mikrofon na jednym z pinów – podobna sytuacja jak w AKG K3003i… które notabene przypadkiem posiadłem i odbieram dużo lepiej, niż we wstępie, jednak to temat na inną dyskusję:)).
    Niestety kabel zbalansowany jest chyba tylko we wcześniejszej wersji słuchawki robionej pod Astell&Kerna czyli T8ie.

    Czytałem natomiast, że T8ie oraz Xelento mają nieco inną sygnaturę, trzeba więc uważać przy wyborze.
    Rzekomo Xelento są lepsze… Szkoda, że nie mają tego kabla 2.5mm trrs w zestawie.
    Z tego, co T8ie słuchałem, powinny być raczej lepsze od Sennheiserów IE800. To w odpowiedzi na komentarz Mariusza. IE800 mam i oceniam jako słabsze również od AKG K3003i.

    Dalej na początku artykułu mowa oczywiście o Final Lab II, nie Sonorous – drobna poprawka.

    Mam w tym momencie pytanie, jak wytłumienie otoczenia w tych Xelento się sprawuje? Czy nadają się do jazdy pociągiem, do lotu samolotem…?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Nigdzie w nich nie jechałem ani nie leciałem, ale jak to pchełki – wyciszenie mają wybitne. Przynajmniej moim zdaniem. Z pewnością znacznie lepsze niż zamknięte słuchawki wokółuszne.

  5. Mateo pisze:

    Witam. Po ostatnim odsłuchu Campfire Audio został niedosyt. Moje zainteresowanie zwróciło się w kierunku właśnie Xelento. Czy mógłby Pan powiedzieć czy połączenie z Qp1r dawało dużo powietrza i czy instrumenty były jak to bywa u questyle dociążone , ciężkie? Co z wokalem jest audiofilski kuszący czy bardziej normalny ? Nie lubię technicznosci ponad przyjemność z odsłuchu a najlepiej kiedy jedno umiejętnie przeplata się z drugim.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Myślę, że odpowiedzią na te wszystkie wątpliwości jest słowo realizm. Xelento grają wyjątkowo realistycznie. Czar mogą czerpać z zewnątrz, a same są odtwórczo bardzo wierne. Mnie się ogromnie podobały.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy