Tag: recenzja

Recenzja: Transrotor La Roccia Reference
   We wstępie do recenzji gramofonu Transrotor Max opisałem koncepcyjne dziedzictwo jego marki, wywodzące się z powstałego w 1975 roku modelu Transrotor AC. Pisałem wówczas o ekstrawaganckim wyglądzie, sporządzonym z lśniącego chromu i przeźroczystego akrylu, przeciwstawiając go o parę lat starszemu pierwowzorowi gramofonów brytyjskich, sławnemu Linn Sondek z 1972 roku. Transrotor AC zyskał nie mniejszą sławę – jego egzemplarz stoi nowojorskim Muzeum of Modern Arts – a... czytaj więcej...
4 Komentarze
Recenzja: Kennerton Vali
   W elegancko prezentującej się drewnianej kasetce możemy dostać od Kennertona nie tylko drogie Odin, ale też o połowę tańsze Vali. Krajowy dystrybutor, Audiomagic, życzy sobie za nie 4900 PLN, mimo iż nie tylko tak elegancko są pakowane, ale także z drewnianymi muszlami i generalnie podobnym wyglądem. Tak swoją drogą, to ciekawych dożyliśmy czasów, kiedy to słuchawki za pięć tysięcy uchodzą za niespecjalnie drogie. Lecz sensu powtarzać w kółko nie ma, że ceny... czytaj więcej...
2 Komentarze
Recenzja: Kennerton Odin
   Kennerton to ekskluzywna marka większego Fischer Audio, a Fischer Audio w oryginale pisze się Фишер Аудио. W materiałach o ich jubileuszowych słuchawkach na dziesięciolecie powstania (2006), modelu FA-011 10th Anniversary Edition, możemy przeczytać, że cewki w całości nawinięto z powstałych 40 lat wcześniej kabli miedzianych litz wyprodukowanych w ZSRR; firma pamięta zatem o Związku Radzieckim, a ja pamiętam o Fischerze – nie tym od audio, tylko od... czytaj więcej...
6 Komentarzy
Recenzja: Sony MDR-Z1R
   Już się zdawało, że te słuchawki w sensie recenzyjnym przepadły, albowiem sam dyrektor marketingu Sony Polska osobiście oświadczył mi w telefonicznej rozmowie, że nie ma i nie będzie, bo u nas nie będą oferowane. Wygląda więc na to, że dla wielu producentów, w tym także bardzo znanych, wciąż pozostajemy zaściankiem i rzeczy przedkładane jako oferta Amerykanom czy Niemcom w naszych katalogach nie figurują. Nie mnie to oceniać. Każdy swój rozum ma i nim się... czytaj więcej...
35 Komentarzy
Recenzja: Norma Audio HS-DA1 VAR
   Włoskiej Cremony miłośnikom muzyki przedstawiać nie trzeba. Tu działali najsławniejsi lutnicy: Guarneri del Gesù, Antonio Stradivari i Nicola Amati, tu także urodził się mistrz chórów i barokowych oper Claudio Monteverdi, a sławny Giuseppe Verdi miał tuż obok wiejską posiadłość. Monteverdi lata twórczości spędził jednak w Mantui i Wenecji, Verdi tryumfy odnosił w Mediolanie, a sławne skrzypce rozjechały hen, po szerokim świecie. Na miejscu wciąż działa jednak... czytaj więcej...
2 Komentarze
Recenzja: Ayon Scorpio Mono
   Ayon, Ayon i ciągle Ayon. A i to teraz recenzowanie to wcale jeszcze nie koniec, bo kroi się – i mam nadzieję serio – test szczytowego ich odtwarzacza CD-35 "High Fidelity". A potem znów pewnie coś wymyślą, bo ciągle wymyślają, i austriacka firma wyrzuca z siebie lampowe urządzenia jak wulkan lawę. Lampowe, bo tylko takie robi. Pod szyldem "Powrót do lampowości" powstała i trwa w tym pierwotnym zamiarze, przyznać trzeba, stanowczo, na tranzystory jej nie zarzuca. Za to... czytaj więcej...
Skomentuj
Recenzja: QAR S-15
   Przeciętny audiofil żyje w nieświadomości ważnej kwestii. Przekonany jest bowiem, że żyła uziemiająca to coś bardzo dobrego, dzięki czemu ukochana aparaturka go nie porazi, a dźwięk będzie znacząco lepszy. Zatem podwójna poprawa względem kabla bez uziemienia, jakimi podpina się lampki nocne i inne pomniejsze tałatajstwa nie mające kontaktu z wilgocią i nie pobierające dużo energii. O ile jednak dla żelazka, lodówki czy wiertarki brak lub dodatek żyły... czytaj więcej...
10 Komentarzy
Recenzja: Ayon CD-T II Signature Reference Transport
   Austriacki Ayon nie bawi się w dylematy. W modzie źródła plikowe? – proszę bardzo. Odtwarzacze CD i SACD wciąż potrzebne? – nie ma sprawy. Na kanwie tej drugiej opcji powstał w zeszłym roku flagowy model CD-35 Signature, czytający też gęstszy format, a zaraz po nim jego wersja ekstremalna z sygnaturą "High Fidelity". Pierwszy przypadek już opisałem, drugi jeszcze przede mną, a tutaj pochylimy się nad kolejną nowością; nowszą i oczywiście stosownie do tego... czytaj więcej...
Skomentuj
Recenzja: Woo Audio WA5-LE
   Wzmacniacze słuchawkowe od Woo Audio jak nie wchodziły, to nie wchodziły, ale jak już weszły, to weszły. Bardzo więc kiedyś żałowałem, że ich u nas nie ma, a teraz bardzo się cieszę, że są. Wielu jeszcze wprawdzie uznanych producentów tych urządzeń na naszym rynku brakuje, by wymienić choćby włoskiego Rudi Stora czy amerykańskiego Eddie Currenta, ale oferta Woo Audio szczególnie jest duża, poczynając od skromnego WA3 za $600, a na w pełni zbalansowanym WA33 za... czytaj więcej...
21 Komentarzy
Recenzja: Avatar Audio HOLOPHONY Nr2
   Było już o tym w relacji z AVS, ale dla porządku powtórzę: Avatar Audio to polska firma, oferująca szeroki asortyment audiofilskich różności – w tym  przede wszystkim głośniki w czterech kategoriach wagowych: od podstawkowego modelu Numer 4 o wadze szesnastu kilogramów, po 3-drożny podłogowy Numer 1 o wadze pięćdziesięciu. Ale także streamery Livebit, również w czterech jakościach, a ponadto pełny asortyment okablowania (także na czterech półkach), platformy... czytaj więcej...
9 Komentarzy