Recenzja: HEDDphone TWO GT

Podsumowanie

      W podsumowaniu muszę powtórzyć, że mimo wcześniejszych pochwał nie spodziewałem się aż takiej jakości. Fakt, od początku wychwalałem HEDDphone, działo się tak w odniesieniu do obu poprzednich wcieleń. A te niedawne TWO bez sygnatury GT – czyż jakościowe zrównywanie ich z Susvarami to niewystarczająca rekomendacja? To miało jednak miejsce w torze wprawdzie ekstremalnej jakości, ale przyjaznym, wybaczającym, bo lampy 45’ i interkonekt Sulek RED są przyjacielskie, wspierające. Next Level Tech ETHER taki nie jest, tylko badawczy, obnażający. Mimo to HEDDphone TWO GT były niemalże tak bliskie Susvarom jak powieka do oka. Co zawdzięczały jednej cesze dźwigającej ich możliwości wyżej niż wersji poprzedniej – cechą tą muzykalność. Muzykalność, melodyjność, gładkość, elegancja płynięcia – chodzi o jedno i to samo, chodzi o piękno frazy. Muzyczne fale od GT kołysanie mają piękniejsze pośród bogatszej gamy kolorów, dzięki czemu nawet ten zdzierający zasłony ETHER nie mógł ich tak obnażyć, by super technologia utkwiona w HiFiMAN Susvara mogła pobić tą AMT. Ledwie-ledwie ją wyprzedziła, o pół łyżeczki aromatu, co stało się przy tym samym okablowaniu, zdecydowanie lepszym od własnego obu. Trudno więc nie mieć tego za okazję, tym bardziej, że napędzanie łatwiejsze, mimo iż też czerpiące jakość z dużej mocy.
      Trzy razy tańsze prawie-Susvary, połowa ceny innych drogich, to rzecz nie do pogardzenia. Może wygoda nie jest szczytowa, ale jest przyzwoita; z pewnością trzeba sięgnąć po lepszy kabel i zaopatrzyć się w mocny wzmacniacz, by wszystko z nich wycisnąć, ale potencjał na wyciągnięcie ręki. Fakt, da się świetnie za dużo mniej, są liczne takie słuchawki, ale niemalże Susvarami to żadne z onych nie są. Nie chcę zgadywać, ale coś mi się zdaje, że te Susvary poczuły na plecach oddech doganiającej czołówki pościgu i przeistoczyły się w wersję Unveiled. Ta jest na razie nieosiągalna dla konkurencji niższej rangi niż zrekablowane Entreqiem Olympusem T+A Solitaire P, Spirit Torino Valkyria czy RAAL Immanis z najlepszym srebrem, ale to już inna historia i inne budżety. (Elektrostaty zostawiamy w ich własnym, osobnym Wszechświecie.)

 

W punktach

Zalety

  • Pełnoskalowa technologia AMT jest bardzo konkurencyjna.
  • W mniejszych pieniądzach pozwala tworzyć słuchawki klasy mistrzowskiej.
  • Takie o szczytowej kulturze.
  • Muzykalności popisowej.
  • Energii zawstydzającej inne.
  • Wyraźności, czystości i szczegółowości na najwyższych poziomach.
  • Bezpośredniości dotykowej.
  • Masywności ze swoją masą.
  • A odstęp od zniekształceń jest większy niż u konkurencji, skądkolwiek by nie przyszła.
  • Szybkość miary elektrostatów.
  • Zarazem potężniejszy bas.
  • Perfekcyjne operowanie pogłosem.
  • A jednocześnie zwykła mowa przekonująco naturalna, pogłosami nie podbarwiana.
  • Przy całkowitej gładkości melodycznej faktury są należycie chropawe.
  • Sumaryczny zbiór cech nie ma żadnego słabszego punktu.
  • Nadają się do każdego gatunku muzyki.
  • Potrafią bez zarzutu oddawać wszelkie nastroje.
  • W miarę wygodne i niespecjalnie ciężkie.
  • Muszle regulowane we wszystkich płaszczyznach.
  • Miękkie pady w obszyciu ekologiczną skórą.
  • Kable wchodzące kątowo od przodu nie trą o obojczyki.
  • W komplecie znajdujemy dwa, każdy z odnośną przejściówką.
  • W efekcie można się podpiąć pod każde słuchawkowe gniazdo.
  • Te kable przyzwoitej jakości, choć warto poszukać lepszych.
  • Te lepsze oferuje sam producent, ale nie miałem okazji ocenić.
  • Etui z utwardzonego brezentu oznacza łatwy transport.
  • Wyjątkowo korzystny stosunek jakości do ceny.
  • Doświadczony, uznany producent.
  • Made in Germany.
  • Sprawdzona polska dystrybucja.

 

Wady i zastrzeżenia

  • Jest wiele wygodniejszych.
  • Duża siła wzmacniacza warunkiem ich jakości.  (Mimo to będą dobrze współpracować z co mocniejszymi DAP-ami.)
  • Wyjątkowo potężne magnesy to bardziej gęste niż gdzie indziej pole elektromagnetyczne wokół głowy.

 

Dane techniczne:

  • Otwarte, wokółuszne słuchawki AMT o przeznaczeniu audiofilskim
  • Przetwornik: pełnozakresowy Air Motion Transformer (AMT)
  • Membrana: folia poliamidowa Kapton
  • Pasmo przenoszenia: 10 Hz – 40 kHz
  • Czułość: 89 dB
  • Impedancja: 41 Ω
  • Waga: 550 g
  • Moc wzmacniacza: 200 mW minimum, zalecana powyżej 1000 mW
  • Kable: symetryczny i niesymetryczny wzmacniane kevlarem, z przejściówkami
  • Nauszniki i poduszka na głowę ze skóry wegańskiej
  • W komplecie:
  • Kabel słuchawkowy długości 2,2 m z końcówką 6,35 mm
  • Kabel zbalansowany długości 2,2 m z końcówką 4,4 mm
  • 3-pinowy adapter audio – 6,35 mm do 3,5 mm
  • 4-pinowy adapter audio – zbalansowany 4,4 mm na XLR
  • Etui na błyskawiczny zamek
  • Instrukcja i karta gwarancyjna

 

Cena:  9999 PLN

 

System

  • Źródła: PC (pliki dyskowe, YouTube, TIDAL), Astell & Kern KANN ULTRA, CD Cairn Soft Fog V2.
  • Przetwornik: Phasemation HD-7A K2.
  • Wzmacniacze słuchawkowe: ASL Twin-Head Mark III, Divaldi AMP-05 z zasilaczem Sbooster BOTW, Feliks Envy Performance, Phasemation EPA-007.
  • Słuchawki: Dan Clark Audio STEALTH (kable VIVO Cables i Tonalium), HEDDphone® TWO GT (kabel Tonalium – Metrum Lab), HiFiMAN Susvara (kabel Tonalium – Metrum Lab), HiFiMAN Susvara Unveiled (kabel Tonalium – Metrum Lab).
  • Kabel USB: Fidata HFU2
  • Kabel koaksjalny: Hijiri HDG-R Million.
  • Interkonekty: Sulek 6×9 RCA, Sulek Red RCA, Next Level Tech ETHER RCA, Tellurium Q Black Diamond XLR.
  • Kable zasilające: Acoustic Zen Gargantua II, Harmonix X-DC350M2R, Illuminati Power Reference One, GFmod, Sulek 9×9 Power.
  • Listwa: Sulek Edia.
  • Filtracja prądu: Echo Sound Power Guardian
  • Kondycjoner masy: QAR-S15
  • Podkładki pod kable: Acoustic Revive RCI-3H.
  • Podkładki pod sprzęt: Avatar Audio Nr1, Divine Acoustics KEPLER, Solid Tech „Disc of Silence”.

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

3 komentarzy w “Recenzja: HEDDphone TWO GT

  1. Sławek pisze:

    Ładnie grały na ostatnim AVS, na pewno to jest ten dźwięk który lubię. Z recenzji domniemywam, że w pobitym polu zostawiłyby moje HE-1000se. Przy muszlach gniazda na jacki 3,5mm – tak?

    1. Piotr+Ryka pisze:

      Jacki – tak, pobiły – nie. To znaczy gdy chodzi o naturalizm głosów i bezpośredniość kontaktu, to owszem, prawdopodobnie tak, skoro prawie są równe Susvarom, tyle że jak się lubi duże sceny przy możliwie częstych okazjach, to one tego nie zapewniają, w tej roli HE1000 będą lepsze.

      1. Sławek pisze:

        Czyli moje kable (FAW, Tonalium i Agrgentum) będą pasować, aż kusi do bezpośredniego porównania. A są HE-1000 Unveiled…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© HiFi Philosophy