Recenzja: Harmonix RF-909X

Z czym do gościa

Małe, drewniane pudełeczka.

Tytułowe Harmonix RF-909X to czteroelementowe komplety podkładek pod te składniki toru, które osadzono na kolcach. Praktycznie poza kablami zatem każde – od gramofonów po kolumny. W przypadku tych ostatnich cztery, rzecz jasna, nie wystarczą, potrzebne będą dwa pudełka. Ale można też użyć  RF-909X do podpierania urządzeń pozostałych – zagłębianie się kolców w ich główki nie jest warunkiem koniecznym działania. Sam producent, jak zwykle w przypadku Harmoniksa, nie ujawnia prawie żadnych technicznych szczegółów, pisząc o nich w ten sposób:

Klasa średnia w serii bazowej dla wyrobów z kolcami. Podstawki przeznaczone dla systemów głośnikowych i elektroniki wyposażonej w kolce, w tym odtwarzaczy CD, konwerterów D/A i wzmacniaczy. Normuje spektrum częstotliwości do dobrze zbalansowanego, daje szybszą odpowiedź na sygnał, rozszerza bazę częstotliwościową, poprawia dynamikę, wzbogaca średnicę i uszlachetnia soprany.

• Metalowy top i drewniana podstawa.

• Rozmiary: 49 mm (średnica) x 13 mm (wys.)

• Limit obciążenia: kilkaset kilogramów.

• Wykończenie lakiernicze: lśniąca czerń

• Zestaw 4 szt.

Uzupełnieniem tego, w wyliczeniu pominiętym, jest z grubego sukna podściółka spodnia, chroniąca powierzchnie nośne przed porysowaniem i umożliwiająca łatwe suwanie. Ogólnie zaś dowiadujemy się, że rzecz jest ze średniej półki, surowce to drewno i metal, a przeznaczeniem głównie jednak audiofilskie precjoza mające od spodu kolce. Uzupełnijmy tę wiedzę o sprawę zasadniczą – czteroelementowy komplet kosztuje 1299 PLN. Dodajmy też, że w samej ofercie Harmoniksa widnieją trzy rodzaje podstawek dla urządzeń z kolcami o wyższej pozycji katalogowej, w tym najwyżej spozycjonowany zestaw RF-999M Million Maestro Spike Base za pięć tysięcy złotych. Prócz niego także mający kolce własne zestaw podpórek  z samego topu topów, zwący się TU-210ZX Million Maestro i kosztujący jeszcze trzy razy tyle. (Circa czternaście tysięcy.)

W nich małe drewniano-metalowe stożki.

Takie usytuowanie katalogowe jedynie zwiększa ciekawość, gdyż łatwo się domyślać, że kosztowne pozycje szczytowe coś za swe pieniądze dać muszą, ale co daje skromny dół oferty? Czy w tym wypadku baza ofertowa (jak sam producent to nazywa) będzie podporą dla głośników i elektroniki coś rzeczywiście wnoszącą? Albo – tak bardziej polityczno-historycznie: Czy taka baza rzeczywiście tym razem da coś nadbudowie i Harmonix okaże się lepszy niż marksowski Kapitał?

Zaraz do tego przejdziemy, ale wpierw rzućmy jeszcze na rzecz okiem. Mały piksel jest z wierzchu cały twardy i cały lśniąco czarny, a od spodu miękko wyścielony w kolorze nie lśniącej czerni, a matowej. Lśniący wierzch wygląda jakby był cały z metalu, ale z niego jest tylko kołpak szczytowy z malutką miseczką na kolec, podstawa pod nim to drewno. Z jakiego drzewa wykonana, tego producent nie zdradza, ale chyba z jakiegoś w miarę lekkiego. (Być może z orzesznika lub mahoniu, których używa Acoustic Revive?) Waży taki piksel 33 gramy i po podzieleniu ceny na cztery okazuje się kosztować 325 PLN, czyli prawie dziesięć złotych za gram. Co daje taki pikselowy zespół? Miejmy nadzieję – coś daje.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

4 komentarzy w “Recenzja: Harmonix RF-909X

  1. Sławek pisze:

    No i fajnie. Ale taki Hegel to chyba na 3 nóżkach stoi, nie na czterech?
    Czy ma to znaczenie dla działania tego ustrojstwa, że są 3 a nie 4?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Odnośnie zmian w brzmieniu Hegla nie mogę się wypowiedzieć, ponieważ widoczny na zdjęciu należy do Karola i w testach nie uczestniczył. Natomiast sama ilość nóżek na działanie podstawek wpływu mieć nie powinna, bo niby dlaczego? Ogólnie przyjmuje się, że trzy są lepsze od czterech (to rozwiązanie stabilniejsze, bo podłoże nie musi być idealnie równe), ale wielu to lekceważy, a same nóżki i ewentualnie dołożone pod nie podkładki tak czy tak powinny zrobić swoje, czyli zredukować wibracje.

  2. Piotr Ryka pisze:

    Dalej problemy z wpisami, teraz inny informatyk z kolei się pochorował. (Nie na Covid, ale poważnie.) Dlatego wrzucam komentarz ze skrzynki pocztowej:

    filipex132
    Używałem tych podkładek w ilości 3 szt. pod odtwarzaczem CD, efekt wyraźnie słyszalny i pozytywny. Teraz pod CD mam Stillpoints mini, a podkładki harmonixa wylądowały pod stolikiem audio. Tutaj efekt raczej minimalny. Ciekaw jestem jak byłoby pod kolumnami – czy są lepsze od podkładek Acoustic revive. Ktoś próbował?

    1. Piotr Ryka pisze:

      Są lepsze. W recenzji to napisałem. Z Harmonix ładniejsza góra, bardziej trójwymiarowe obrazowanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy