Podsumowanie
No i po co to było, ta przygoda z tipsami? Prędko, prędko, po łebkach – a potem dodatkowa robota i niepotrzebne nerwy. Co mógłbym opisowo pominąć, usunąć cały podrozdział o brzmieniu przy niepasujących, ale on też ma wagę opisową, można się czegoś dowiedzieć. Na szczęście nie jest to wiedza ostateczna o brzmieniu Final A10000, a jedynie o niedociągnięciach po użyciu niepasujących. W razie dopasowanych (jedynej sytuacji dopuszczalnej), brzmienie się nie tylko ociera, ale jest „prawie jak” od elitarnych wokółusznych.
Nie lubię dokanałówek, nawet te koniec końców dobrze dobrane tipsy czułem cały czas w uszach (choć już nie jako dyskomfort, a coś do łatwego znoszenia), lecz niezależnie od tego zmuszony jestem przyznać, że dźwięk wywierał wrażenie. Wywierał zarówno wtedy, kiedy po prostu słuchałem, jak i przy sesjach porównawczych, gdy ten sam utwór był na wyrywki próbowany z A10000 i np., Susvara Unveiled. Co w tym wypadku było łatwiejsze niż działo się zazwyczaj przy ocenianiu dokanałowych: nie było bieganiny wokół mocy, nie trzeba było jej radykalnie zmniejszać, starczało trochę ściszać. (Przy Ultrasone T7 zgłaśniać.)
Nie ma potrzeby raz jeszcze przywoływać passusów odnośnie tego, jak się spisywał każdy jeden parametr brzmienia, plusy ponownie się zjawią w punktowym wyliczeniu zalet. Teraz tylko powtórzę, że grało „prawie jak” u referencji z tych referencyjnych najbardziej, co w zupełności wystarczało do pełnej satysfakcji. W obliczu czego gdy te Final trafiają do uszu kogoś, kto nie tylko bezproblemowo akceptuje wkładanie tipsów, ale nie ma problemu z akceptowaniem dźwięku bezdystansowo ładującego mu się w ucho (ja mam), zjawia się szansa darowania sobie posiadania innych słuchawek oprócz dokanałowych, no chyba, że dla tego kogoś, tak jak dla mnie, „prawie jak” to nie dosyć. Sam zatem z dwóch powodów nie przesiadłbym się na dokanałowe nawet tak znakomite jak te, ale przyjmuję do wiadomości, że wielu innych to nie tyczy, nawet kiedy jest mowa o zaawansowanych audiofilach.
W punktach
Zalety
- Brzmienie referencyjne w strefie dokanałowych, prawie jak od referencyjnych wokółusznych.
- Odznaczające się wyjątkową czystością i wyraźnością.
- Idealnie uchwyconą tonacją.
- Popisową szczegółowością i rozdzielczością.
- Bezpośredniością kontaktu.
- Wysoką mocą basu i imponującą ekstensją sopranów.
- Naturalnością ludzkich głosów.
- Nieobecnością przedobrzonych pogłosów.
- Ciepłem.
- Dźwięcznością.
- Piękną melodyką.
- Wszechstronnością emocjonalną.
- Zdolnością przywołania wyrafinowanych wibracji i kołysania dźwiękowego.
- Dobrym do bardzo dobrego budowaniem przestrzeni.
- I w jej ramach holografii.
- Zdolnością generowania wysokich ciśnień, odpowiedzialnych za aspekt potęgowy.
- Wrzucania na aktywne, otaczające muzycznie sceny.
- Instrumenty wszelkiego rodzaju prezentują się tu prawdziwiej niż u przeciętnych dobrych słuchawek.
- Cała galeria innowacji, w tym wyjątkowo zaawansowany diamentowy przetwornik, nowego typu obudowa i nowego rodzaju tipsy.
- Zaawansowany technicznie też kabel, powstały we współpracy z Junkosha, producentem profesjonalnych.
- Dość wygodne w noszeniu.
- Ponadprzeciętnie trwałe.
- Filtry przeciwkurzowe.
- Dwa rodzaje w pięciu rozmiarach tipsów.
- Eleganckie opakowania, zarówno w wersji limitowanej jak zwykłej.
- Cena nie jest przystępna, ale nie jest też zaporowa; są przykłady dokanałowych o dużo wyższych cenach.
- Made in Japan.
- Sławny producent.
- Sprawdzona polska dystrybucja.
- Wyróżnienie „Ryka Approved!”
Wady i zastrzeżenia
- Uwaga! – trzeba mocy jak dla wokółusznych.
- Niby to oczywiste i wszyscy to wiedzą, ale dobranie tipsów kluczem.
- Metal surowcem obudowy – nie są lekkie jak piórka.
- Dobrze będzie przeczytać instrukcję lub recenzję, by nie szarpać się po próżnicy, usiłując gołymi rękami odpiąć kabel.
- Trzeba pamiętać o tych filtrach, które po czasie się wymienia.
Dane techniczne
- Typ : Dokanałowe
- Przetwornik: dynamiczny (Diament)
- Obudowa : stal nierdzewna
- Czułość : 99 dB/mW
- Impedancja : 13 Ω
- Przewód : izolowany ePTFE pokryty srebrem, wtyk 4,4 mm (Pentacon)
- Waga : 63 g
Cena: 14 499 PLN (Limited); 12 999 PLN (Standard)













Witam wszystkich P.T. Audiofili.
Mój krótki komentarz nie do końca odnosi się do tych konkretnych słuchawek a bardziej został sprowokowany pewną refleksją dotyczącą konkretnego typu słuchawek.
Ciekawym opinii P.T. kolegów na temat powszechnego zjawiska w branży bezprzewodówek, a mianowicie produkowania niejednokrotnie kosztownych jednorazówek.
Pan z serwisu pewnej znanej firmy opowiedział jak to w najnowszym modelu dokonano zmian konstrukcyjnych uniemożliwiających w sposób definitywny wymianę baterii.
Oczywiście możemy przyjąć, że „kto bogatemu zabroni” bo jak ktoś wydaje na słuchawki kilkanaście kzł to się popłacze ze śmiechu nad biadoleniem potencjalnego nabywcy takich Technicsów czy Soniaków ale i tak uważam, że to zwykłe chamstwo.
Muszę o to popytać sprzedawców. Nie wiedziałem, że coś takiego ma miejsce.
A jakie marki dokanałówek ma Pan na myśli odnośnie tej jednorazowości, bo sprzedawca się drapał w głowę i nie kojarzył?