Recenzja: Aurender A1000

Podsumowanie

     Może to były za dobre dni, kiedy Aurendera słuchałem, bardziej niż zwykle chciałem muzyki? Na wszelki wypadek jeszcze raz posłuchałem w najlepszych kombinacjach towarzyszących i śmiem twierdzić, że chwaląc jednak się nie myliłem. Może jedynie (ale i co do tego mam wątpliwości) aspektu ukazywania delikatności w całej jego gamie finezji nie realizuje on perfekcyjnie, bardziej stawiając na siłę niż na delikatność. Czort z tym – świetnie się słucha! A już szczególne wrażenie robi zdolność podnoszenia jakości wraz towarzystwem lepszego sprzętu. Bo z tym naprawdę różnie bywa i niejednokrotnie pisałem, że to czy tamto tańsze, uchodzące za mniej jakościowe, z czymś lepiej się sprawdziło na zasadzie synergii. Aurender nie ma takich wahań i bezlitośnie krzywdzi tych, wg których wszystko gra z grubsza jednakowo, szkoda pieniędzy na droższe. U niego lepsze znaczy lepsze, nie ma żadnej względności. Ale na szczęście obowiązuje też zasada pasowania wszystkiego, więc nawet z tanim będzie dobrze. Gdyby miał wbudowany wzmacniacz porównywalny jakościowo do wbudowanego przetwornika i przedwzmacniacza, byłby już jawnie antyaudiofilskim urządzeniem, grążącym piramidy starannie dobieranych klocków łączonych wyszukanymi kablami. I taki wzmacniacz Aurender daje, w postaci streamera Aurender AP20 z wbudowanym Class D 200W/8Ω, ale to już inna liga cenowa, przeszło 108 tys. złotych. Recenzje sugerują, że urządzenie jest wybitne, a ta recenzja sugeruje, że dużo tańszy A1000 znakomicie się sprawdza w roli bazującego na plikach źródła z rasowym przetwornikiem i przedwzmacniaczem. O efektownym wyglądzie i dużym ekranie, który pozwala się napatrzyć na okładki płytowe, teraz jeszcze z własnym pilotem, który uwalnia od trzymania coraz większych i cięższych smartfonów. Ekran można wygaszać albo nie, są wersje srebrna i czarna, a dźwięk jest zawsze świetny – dynamiczny i finezyjny. Analogowość tchnie autentyzmem – konkret mieszany z subtelnością pozwala chłonąć muzykę w jej prawdziwej postaci.    

 

W punktach

Zalety

  • Trzy w jednym: źródło plikowe, przetwornik i przedwzmacniacz.
  • Wszystkie high-endowego poziomu.
  • Rezultatem głębokie poczucie autentyzmu.
  • Na bazie analogowości.
  • Potęgi brzmienia mieszanej z finezją.
  • Wyjątkowo szeroko rozciągniętego pasma.
  • Braku na obu jego skrajach kłopotów nie tylko z niedoborem, ale także zniekształceniami.
  • A pomiędzy spotkaniem z żywymi, dreszcz autentyzmu wywołującymi wykonawcami.
  • Właściwie dobranego oświetlenia.
  • Szybkiego tempa i dynamiki, a jednocześnie długich podtrzymań.
  • Namacalnej, dającej poczucie konkretności tkanki brzmieniowej.
  • Zdolności odtworzenia każdego dźwięku w całym splendorze postaci.
  • Wszystkiego tego zanurzonego w dobitnie trójwymiarowej przestrzeni.
  • Zatem i same dźwięki, i sceniczny aranż mają trzecie wymiary o wizualnie silnej formie.
  • Wszystko przy tym bardzo wyraźne – ani nie gubi się w przymgleniach czy rozmyciach, ani w dalekich planach.
  • Ale wyraźność nie jest okupowana nienaturalną ostrością krawędzi, czemu trójwymiarowość zapobiega.
  • Przy całym tym trzeźwym autentyzmie o pełnej wyraźności nie brakuje poczucia magii dawanej przez nagrania.
  • Mimo iż nie ma odwołania do podpierania się pogłosem, jako dawcą tajemniczości.
  • Całość pasuje do każdej muzyki i każdego nastroju.
  • Słucha się jednocześnie łatwo i z zaangażowaniem.
  • Pełna synergia z materiałem plikowym o dowolnej postaci.
  • Żadnego wybrzydzania odnośnie aparatury towarzyszącej.
  • A jednocześnie nie ma ograniczeń – duże różnice jakościowe będą ukazywane, jeśli tylko zachodzą. 
  • I to ukazywane bardziej niż to ma miejsce przeciętnie.
  • Dual-mono na bazie dwóch kości AKM.
  • Hardware i software jednego producenta.
  • Zgrabna i efektowna obudowa, cała aluminiowa.
  • I wielki wyświetlacz, pozwalający się napawać widokiem nieobecnych materialnie płyt.
  • Szybkie dochodzenie do pełnej sprawności, nie trzeba czekać wiele godzin.
  • Ciągnie niewiele prądu i minimalnie się rozgrzewa, co ma także znaczenie dla stabilności zegarów i umożliwia trzymanie non stop pod napięciem.
  • Lekki, wielofunkcyjny pilot.
  • Można zainstalować dysk.
  • Mnogość przyłączy.
  • Znany i ceniony producent.
  • Made in South Korea
  • Sprawdzona polska dystrybucja
  • Wyróżnienie „Ryka Approved!”

 

Wady i zastrzeżenia

  • Gradacja finezyjności nie jest miary szczytowej, ale coś trzeba zostawić Aurenderom kosztującym wielokroć drożej.
  • Dla osiągów to nie ma znaczenia, ale brak wyjścia XLR.
  • Podświetlenie włącznika jest trochę za intensywne
  • Dysk trzeba kupić samemu.

 

Dane techniczne

  • Wymiary (szer. x gł. x wys.): 35 x 35,5 x 9,6 cm
  • Waga: 8,3 kg
  • Materiał obudowy: aluminium obrabiane maszynowo
  • Wyświetlacz: 6,9″ 1280 x 480 Wide IPS Color LCD
  • Pilot zdalnego sterowania: Bluetooth LE
  • Zasilanie: liniowy zasilacz toroidalny
  • Procesor: czterordzeniowy procesor 2,0 GHz (ARM Coretex-A55)
  • Pamięć RAM: 4 GB DRAM
  • SSD dla systemu i pamięci podręcznej: 32GB eMMC dla systemu, 120GB NVMe dla pamięci podręcznej
  • Port USB na dane: 1x dla zewnętrznej pamięci masowej
  • Oprogramowanie: Aurender Conductor
  • Port Ethernet: 100/1000 (Gigabit)
  • Pobór mocy: odtwarzanie (15 W), szczytowo (20 W), standby (1,4 W)
  • ARC: 1x ARC-in dla portu TV ARC
  • 12V Trigger: 1x dla urządzeń zewnętrznych
  • Wyjścia analogowe: RCA (niezbalansowane)
  • Chipset DAC: AKM4490REQ Dual Mono
  • Obsługiwany format wyjść analogowych: do 32 bitów/768 kHz, DSD512 (natywny)
  • Wyjścia cyfrowe: COAX RCA, obsługa zewnętrznego przetwornika cyfrowo-analogowego USB
  • Wyjście USB: obsługiwany format Do 32-bit/768 KHz, DSD512 (natywny)
  • Wejścia cyfrowe; COAX RCA, optyczne/Toslink, USB typu B, ARC
  • Kompatybilne formaty DSD (DSF, DFF), WAV, FLAC, AIFF, ALAC, M4A i inne
  • Obsługa protokołów przesyłania strumieniowego Tidal Connect, Spotify Connect, Airplay
  • Google Cast Audio umożliwia przesyłanie z Qobuz, Youtube, Deezer, Bugs, Melon i innych (do 96khz/24 bit)
  • Bluetooth AptX-HD

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

4 komentarzy w “Recenzja: Aurender A1000

  1. Michal Pastuszak pisze:

    Oferta Aurendera jest dosc osobliwa. Obiekt recenzji bylby znakomitym rozwiazaniem 'all in one’ przy malym wysilku, gdyby mial wbudowany solidny transport CD umozliwiajacy zrzucaniem muzyki na wewnetrzny dysk, niechby nawet kosztowalo to dodatkowe 5-7.5k PLN, a ekran zmiejszono o polowe na wysokosc, dajac miejsce szufladzie. Juz bym testowal go w domu, a tak cala elegancja proponowanego rozwiazania ma dla mnie wielka skaze bo wymaga szarpaniny z osobnym ukladem rippujacym muzyke i transferem danych na dysk wewnetrzny.

    Owszem, Arender oferuje takie urzadzenie ale juz za grubo ponad 100k PLN, co prawda z paskudnym napedem szczelinowym (Aurender A30).

    Jest tez i sam server z napedem cd (ACS10) za dwakroc ceny modelu z recenzji, temu jednak dla odmiany ujeto sekcje konwertera i dano mocno ograniczony wybor wyjsc cyfrowych.

    Wszystko jest zatem tak zmyslnie przemyslane aby klient nie mogl wybrac nic za znosne pieniadze co da mu pelna wygode obslugi i sensowna jakosc, mimo ze nie wymagalo by to wcale nowych rozwiazan, bo poszczegolne technologie juz sa w ofercie, tyle ze porozrzucane na wielosc osobnych produktow, z nadanymi im ograniczeniami funkcyjnymi. Mowa o tych jeszcze znosnych cenowo.

    1. Piotr Ryka pisze:

      Jak widać lekceważą posiadaczy kolekcji płyt. Stawiają na młodszych, osadzonych w plikowym świecie, pewnie dopiero jakiś duży nawrót do CD by ich pogonił. Jakiś podobno już jest, ale na razie chyba mały.

      1. Michal Pastuszak pisze:

        Takie realia, niestety.

        Mnie ta nowosc od Shanglinga mocno zaintrygowala, cena chyba identyczna do Aurendera z recenzji bedzie, ma bardzo sensowny przetwornik R2R, sporo wejsc cyfrowych i najwazniejsze, czyta tez plyty CD/SACD, ladowanie odgorne. Zakladajac ze gra niezgorzej, to mialbym zgrabne rozwiazanie do grania wszelakich mediow cyfrowych, bo dobry streamer i obsluge Qobuza juz mam. Bede zatem chcial to wypozyczyc. W najgorszym wypadku kupie Accuphase DP-570, tez juz mam upatrzony egzemplarz, choc to bardziej specjalistyczny odtwarzacz plyt, jako zewnetrzny DAC do streamera pewniej mniej by wniosl.

        https://en.shanling.com/product/484

        1. Piotr Ryka pisze:

          Shanling raczej w zasięgu, tylko miejsca w kalendarzu brakuje.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

© HiFi Philosophy