Zupełny przypadek, zabawna sprawa, recenzja A1000 następuje zaraz po A10000. Ale wcześniejsza, ta wyższa liczbowo, dotyczyła słuchawek dousznych Final, a obecna „tysiączka” streamera od Aurender. Jedno maciupkie, drugie duże, ale jedno i drugie z Azji. Słuchawki z wysp japońskich, z Kawasaki na Honsiu, a streamer z półmilionowego Anyang na północnym-zachodzie Korei Południowej. Zachodzi jeszcze jedna analogia: Kawasaki jest miastem satelickim Tokio, a Anyang Seulu – jedno i drugie zatem z obrzeży nastomilionowych metropolii.
On jest spory, ten streamer – szeroki na 35 centymetrów i osiem kilo ważący. Nie pierwszym na tych łamach streamerem tej marki, przypomnijmy więc sobie, kto zacz ten Aurender.
Początkiem technicznej drogi powstała w 2002 roku koreańska TVlogic z siedzibą w Seulu, wyspecjalizowana w produkcji ekranów LED i OLED; to dzięki takiemu pochodzeniu streamery od Aurender będą się popisywać wielkimi wyświetlaczami. Siostrzana marka (spin-off) TVlogic – poszerzający ofertę Aurender – wystartowała w 2010, inspiratorem przedsięwzięcia podobno był Harry Lee, inżynier i meloman. Filozofia nowopowstałej to tworzenie zamkniętego systemu, w którym zarówno sprzętowy hardware, jak i obsługujący go software (autorskie oprogramowanie „Aurender Conductor”) są opracowywane w ramach jednej jednostki tworzącej, pozwalając na optymalną synergię i w następstwie niezawodną stabilność działania oraz najwyższą jakość finalną produktu, w tym wypadku audiofilskiego dźwięku. Dzięki tej samowystarczalności ze ścieżki systemowej może być usuwany komputer: serwer może się bezpośrednio komunikować przez Internet z dowolną biblioteką muzyczną, może też czerpać z zasobów wbudowanego dysku, o ile ten, jako opcja, zostanie zainstalowany.
Serwery od Aurender to oprócz źródła plików też znakomite przetworniki i przedwzmacniacze, mogące samodzielnie obsługiwać wzmacniacze torów audio oraz kino domowe. Wszystko to w ramach scalania, którego inni nie mają, jako bądź producenci samego sprzętu, bądź tylko oprogramowania. Co pozwala Aurender nad tamtych się wynosić, zwać swoją jakość „niezrównaną”.
Firma startująca od jednego streamera oferuje teraz mnogość produktów: poza gamą serwerów analogowych i cyfrowych także magazyny plikowe, wzmacniacz zintegrowany ze streamerem, atomowe zegary, centra sieciowe i akcesoria.














Oferta Aurendera jest dosc osobliwa. Obiekt recenzji bylby znakomitym rozwiazaniem 'all in one’ przy malym wysilku, gdyby mial wbudowany solidny transport CD umozliwiajacy zrzucaniem muzyki na wewnetrzny dysk, niechby nawet kosztowalo to dodatkowe 5-7.5k PLN, a ekran zmiejszono o polowe na wysokosc, dajac miejsce szufladzie. Juz bym testowal go w domu, a tak cala elegancja proponowanego rozwiazania ma dla mnie wielka skaze bo wymaga szarpaniny z osobnym ukladem rippujacym muzyke i transferem danych na dysk wewnetrzny.
Owszem, Arender oferuje takie urzadzenie ale juz za grubo ponad 100k PLN, co prawda z paskudnym napedem szczelinowym (Aurender A30).
Jest tez i sam server z napedem cd (ACS10) za dwakroc ceny modelu z recenzji, temu jednak dla odmiany ujeto sekcje konwertera i dano mocno ograniczony wybor wyjsc cyfrowych.
Wszystko jest zatem tak zmyslnie przemyslane aby klient nie mogl wybrac nic za znosne pieniadze co da mu pelna wygode obslugi i sensowna jakosc, mimo ze nie wymagalo by to wcale nowych rozwiazan, bo poszczegolne technologie juz sa w ofercie, tyle ze porozrzucane na wielosc osobnych produktow, z nadanymi im ograniczeniami funkcyjnymi. Mowa o tych jeszcze znosnych cenowo.
Jak widać lekceważą posiadaczy kolekcji płyt. Stawiają na młodszych, osadzonych w plikowym świecie, pewnie dopiero jakiś duży nawrót do CD by ich pogonił. Jakiś podobno już jest, ale na razie chyba mały.
Takie realia, niestety.
Mnie ta nowosc od Shanglinga mocno zaintrygowala, cena chyba identyczna do Aurendera z recenzji bedzie, ma bardzo sensowny przetwornik R2R, sporo wejsc cyfrowych i najwazniejsze, czyta tez plyty CD/SACD, ladowanie odgorne. Zakladajac ze gra niezgorzej, to mialbym zgrabne rozwiazanie do grania wszelakich mediow cyfrowych, bo dobry streamer i obsluge Qobuza juz mam. Bede zatem chcial to wypozyczyc. W najgorszym wypadku kupie Accuphase DP-570, tez juz mam upatrzony egzemplarz, choc to bardziej specjalistyczny odtwarzacz plyt, jako zewnetrzny DAC do streamera pewniej mniej by wniosl.
https://en.shanling.com/product/484
Shanling raczej w zasięgu, tylko miejsca w kalendarzu brakuje.