Podsumowanie
Zacznę może od wady. Jedyną bezdyskusyjną SP4000 jest jego duży ciężar. To jest dopiero dramatyczny kontrast względem najdawniejszego Astell & Kern AK100 (2012). Przejście o 122 do 616 gramów, to nie jest ewolucja, nawet nie rewolucja – to erupcja. W efekcie ciężar stał się taki, że mimo obłości kształtu będzie dokuczający; podczas trzymania odruchowo zjawia się myśl: „Gdzie by to, kurczę, odłożyć.” Kwestia najpewniej przyzwyczajenia, bo nie do takich rzeczy człowiek się przyzwyczaja, jednak lepiej bywało. W zamian jest wyrazistość, separacja i moc typu stacjonarnego. Każde słuchawki ruszą z kopyta, nie ma ograniczeń mocowych. Może jedynie starsze Susvary, Abyss 1266 i Crosszone CZ-1 wraz z jeszcze większym zapasem mocy mogłyby znacznie zyskać, ale to są ewenementy, a nie zasadnicza pula.
Tak jak wyszło przy porównaniu, flagowe modele Astell & Kern zmierzają ku wzrostowi wyraźności, wyeksponowanej szczegółowości i upiększania pogłosem. Pogłosem tym wzmacniają trzeci wymiar otoczenia i dźwięku, a wyraźnością i separacją zgęszczają strumień bitowy, tak więc zgęszcza się nawał informacji opisujących brzmienie. Pod wpływem tego ono samo staje się w większym stopniu poszatkowane na wyosobnione informacje, trochę zatraca się w tym muzyka jako całościowe zjawisko. I znowu rzecz do przywyknięcia, jak również kwestia gustu; wiem z doświadczenia, że młodzi ludzie na szczegółowość bardziej stawiają, więcej ona im imponuje od artystycznego wyrazu. Zarazem jest to to miejsce, w którym zostało coś do zrobienia, bo da się ogień szczegółowości łączyć z wodą formy ogólnej, ale to już najwyższa szkoła jazdy, jak na razie pozostająca w domenie stacjonarnej. Najłatwiej byłoby to podciągać poprzez użycie lampy, jak postąpił w swoim flagowym N8 Cayin, lecz u Astella na samym szczycie nie ma lamp i można zrozumieć dlaczego. Mają u siebie odpowiednik lampowy A&ultima SP3000T (14 tys. PLN) z dwiema RAYTHEON JAN6418 MIL-SPEC Vintage, ciągle on pozostaje w sprzedaży, ale to lampowa alternatywa dawana jako odrobinę niższy poziom, a bezwzględny flagowiec tranzystorowy (podobnie jak poprzedni SP3000 bez T) jest pozbawiony lamp nawet w roli alternatywnego obwodu, wszystko stawia na tranzystory i nadzwyczajną moc. Zapewne zjawi się z czasem i SP4000T, chociaż nie jestem poinformowany i tylko tak zgaduję. A wówczas zwolennicy cieplejszego i stawiającego bardziej na spójny obraz brzmienia znajdą cel poszukiwań.
Odpowiedź na pytanie czy warto zastępować SP3000 następcą o tysiąc wyższym, skrywa się przede wszystkim w zdiagnozowanym większym wyciszeniu tła, mniej, ale także, w przyroście dynamiki i separacji, ponownie stopień wyżej w sporym przyroście mocy. Do tego większym ekranie i postępie technologicznym odnośnie wielu węzłów obwodu. Największa z tego satysfakcja dla nie muszących zmieniać, kupujących tę flagę po raz pierwszy. Sam sobie bym jednak kupił SP3000T, o ile tylko by się okazało, że równie skutecznie napędza referencyjne Susvara Unveiled, bo jeśli nie to nie.
W punktach
Zalety
- Wyżyłowana wyraźność obrazu.
- Co za tym idzie separacja.
- Szczegółowość.
- Przezierność medium.
- Ukazanie konturów.
- Całe bitowe spektrum informacji.
- Tak samo spektrum akustyczne.
- Oraz danie specjalne: aksamitna cisza za dźwiękiem.
- Spektrum nie tylko rozciągnięte, ale też dobrze wyważone.
- Potężna jak na przenośny odtwarzacz moc skutkuje nie tylko łatwym napędzaniem, ale także imponującym basem.
- Również spektakularną dynamiką.
- Taka wyraźność i czystość otwiera bezpośredni kontakt, i to nie tylko w przypadku najlepszych jakościowo plików.
- Obfite operowanie pogłosem niezależne od włączonego filtra (dającego więcej lub mniej ale w każdym wypadku dużo) pozwala wzmacniać trzeci wymiar, ergo otrzymujemy trójwymiarowo modelować obiekty.
- Ale niejako przy okazji, jak to bywa z pogłosem, dostajemy lekkie odrealnienie, styl odmienny od lampowego.
- Konwersja PCM – DSD.
- Obszerna pamięć wbudowana, jeszcze większa obsługiwana.
- Cała plejada ulepszaczy stoi w pogotowiu użycia.
- Efektem cała masa dostępnych rodzajów brzmienia.
- Wszystkie też inne techniczne sprawy – współpraca ze smartfonami, bezprzewodowość, kompatybilność itd. – znalazły się w arsenale.
- Po raz pierwszy pełny Android.
- Większy niż u poprzednika ekran.
- Szybki start i dosyć szybkie ładowanie.
- Same najlepsze materiały.
- DAC w oparciu o osiem kości.
- I dwustufemtosekundowy zegar.
- Zadbano o dobre leżenie w ręce.
- I czytelność obsługi.
- Wyposażony standardowo w najwyższe gatunkowo etui.
- Tańszy od poprzednika, co naprawdę rzadko się zdarza.
- Producent z tradycjami i najwyższą renomą.
- Sprawdzona polska dystrybucja.
- Made in South Korea.
Wady i zastrzeżenia
- Już poprzednik był ciężki, następca jeszcze cięższy.
- Rozmiar też się powiększył.
- Nie dla lubiących lampowy styl.
- Ani też tych, którzy lubią tranzystory grające jak lampy.
- Pokaźnie się rozgrzewa.
- Tylko dwa wyjścia słuchawkowe (ale w praktyce to bez znaczenia).
- Filtry są wg mnie brzmieniowo zanadto do siebie zbliżone.
- Poza tym jeden ubył.
Dane techniczne
- Model SP4000 (PPF51)
- Kolor: Czarny, Srebrny
- Materiał obudowy: Stal nierdzewna 904L
- Wyświetlacz: 6-calowy ekran dotykowy 2K (2160 x 1080)
- Obsługiwane formaty audio: WAV, FLAC, WMA, MP3, OGG, APE, AAC, ALAC, AIFF, DFF, DSF
- Częstotliwość próbkowania: PCM: 8 kHz ~ 768 kHz (8/16/24/32 bity na próbkę)
- DSD Native: DSD64 (1 bit 2,8 MHz), Stereo | DSD128 (1 bit 5,6 MHz), Stereo
- DSD256 (1 bit 11,2 MHz), Stereo | DSD512 (1 bit 22,4 MHz), Stereo
- Poziom wyjściowy: Niezbalansowany 4,1 Vrms │ Zbalansowany 8,2 Vrms (stan bez obciążenia)
- CPU Octa-core
- DAC AKM4191 x4 + AKM4499EX x4 (Real Quad DAC)
- Obsługa dekodowania: do 32 bitów / 768 kHz Odtwarzanie bit do bitu
- Wejście: Wejście USB typu C (do ładowania i PC i MAC)
- Wyjścia: Niezbalansowane wyjście (3,5 mm), wyjście optyczne (3,5 mm)
- Zbalansowane wyjście (4,4 m, obsługiwane tylko 5-biegunowe)
- Wi-Fi 802.11 a/b/g/n/ac (2,4/5 GHz)
- Bluetooth V5.0 (A2DP, AVRCP, Qualcomm® aptX™ HD, LDAC, LHDC, SBC, AAC)
- Wymiary: 3,34” (85 mm) [szer.] x 5,89” (149,8 mm) [wys.] x 0,76” (19,5 mm) [gł.]
- Waga: około 21,7 uncji (615 g)
- Ulepszenia funkcji: Obsługiwana aktualizacja oprogramowania układowego (OTA)
- Temperatura robocza: 0℃ ~ + 40℃ (32℉~ 104℉)
- Pasmo przenoszenia: ±0,006 dB (Warunek: 20 Hz~20 kHz) Niezbalansowane │ ±0,006 dB (Warunek: 20 Hz~20 kHz) Zbalansowane
- ±0,06 dB (Warunek: 20 Hz~70 kHz) Niezbalansowane │ ±0,06 dB (Warunek: 20 Hz~70 kHz) Zbalansowane
- S/N: 129 dB przy 1 kHz, Niezbalansowane │ 131 dB przy 1 kHz, Zbalansowane
- Przesłuchy: -136 dB przy 1 kHz, Niezbalansowane │ -145 dB przy 1 kHz, Zbalansowane
- THD+N: 0,0005% przy 1 kHz, Niezbalansowane │ 0,0003% przy 1 kHz, Zbalansowany
- IMD SMPTE: 0,0004% 800 Hz 10 kHz (4:1) Niezbalansowany │Zbalansowany
- Impedancja wyjściowa: Niezbalansowane wyjście 3,5 mm (0,7 ohm) │ Zbalansowane wyjście 4,4 mm (1,7 ohm)
*Pomiary audio są oparte na trybie normalnym.
*Auto Mute nie jest używane podczas testowania audio.
Cena: 18 990 PLN














Ciekawa recenzja. Czy tak z pamięci jest Pan w stanie ocenić postęp w jakości dźwięku pomiędzy SP 1000 / 2000 / 3000 / 4000 ?
Nie wiem czy jestem. Wydaje mi się, że pomijając siłę wzmocnienia nie jest on jakiś spektakularny, choć pewien niewątpliwie jest. Już AK100 bardzo mi się podobał, nie zostawiając gigantycznego obszaru na dalszą poprawę. Ale może za bardzo lgnę do stylu lampowego i nie umiem docenić.