Recenzja: Acoustic Revive LINE 1.0R/X triple C-FM interkonekt oraz EE/F2,6 3M głośnikowy

Inżynieria i praktyka

   Pożyczmy tytuł rozdziału do niemieckiego T+A i weźmy rzecz do ręki oraz poczytajmy o danych.

Acoustic Revive RCA LINE-1.0R-tripleC-FM interkonekt

Przepasane fioletem czerwone pudełka.

By wziąć do ręki, trzeba wyjąć z pudełka – które jest tekturowe, czerwone i pociągnięte finalnie przeźroczystym lakierem. Przez środek czerwoności przebiega szlaczek barwy biskupi fiolet w oprawie (jak na biskupa przystało) złotych lamówek, na który naniesiono napis ACOUSTIC REVIVE i pod nim małym druczkiem zapewnienie, że rzecz jest rękodziełem całkowicie japońskim na bazie miedzi Solid Core. Biała naklejka poniżej wyjawia typ przyłącza i długość; w zasięgu recenzenta znalazły się oba typy, będzie okazja do ewentualnych porównań. Aczkolwiek w sumie licha, bo skąd można wiedzieć, jak dane urządzenie samo z siebie gra w inny sposób po danym typie wtyków.

Interkonekty nie są grube, w naszym przypadku półtorametrowe. Są za to, rzecz sama przez się zrozumiała, dosyć sztywne, skoro to solid core. Gną się jednak bezproblemowo przy swej niewielkiej grubości i z innej jeszcze przyczyny, o której zaraz będzie mowa, a prócz litych żył mają stosunkowo masywne wtyki. Końcówki RCA i XLR są całe metalowe, oznakowane marką wytwórcy i stosunkowo dużo ważą. RCA są zakręcane, XLR z zatrzaskami. Przy wtykach po obu stronach opaski czerwone lub niebieskie – w połowie długości kabla takie samo oznakowanie dodatkowo ułatwia rozpoznanie. Każdy metr ponad standard to 690 złotych, a co znajduje się w środku kabla poza magicznym solid core z dodatkiem słowa „kucie”?

Samo Acoustic Revive powiada na ten temat niemało i zaczyna od tego, że:

Ideałem kabla jest wolność od strat i zaburzeń; innymi słowy transmisja niczym pozbawiona przewodów, w sensie całkowitej eliminacji obu deformujących czynników. Nie ma bowiem na świecie kabla mogącego poprawiać oryginalną jakość dźwięku; wymiana okablowania może jedynie zmniejszać straty i redukować deformacje. Firma ACOUSTIC REVIVE do tego właśnie dąży i dzięki współpracy z najlepszymi producentami materiałów zdołała opracować optymalną strukturę kabla.

We współpracy z FCM Co., Ltd.  powstały pierwsze na świecie przewody w technologii PC-Triple C, czyli kucia eliptycznego kształtu, pozwalającego eliminować charakterystyczny dla okrągłych przewodów pasożytniczy rezonans.

A w środku czarne kable RCA lub XLR.

Z kolei dzięki współpracy z Shinagawa Shoko Co., Ltd. tak uformowane przewody  pokrywa się teflonem i wkłada w o wiele skuteczniejszy od dotąd używanej miedzianej lub aluminiowej folii gruby rękaw elastycznej na wzór prysznicowego węża rurki miedzianej. Ta metoda ekranowania zapewnia litym przewodom zarówno większą elastyczność, jak i potrójną izolację – teflon, powietrze (najlepszy diamagnetyk), gruba miedź. Tym sposobem powstaje optymalne połączenie ekranowania z giętkością, do czego dochodzi zewnętrzna osłona przeciwdrganiowa z naturalnego jedwabiu, pozyskiwanego od  Ebisawa Co., Ltd., największego producenta jedwabiu w Japonii. Dalszą poprawę uzyskano dzięki eliminacji lutowania, zastępując je łączem śrubowym od Matsugane Co., Ltd. Ekran wierzchni to ponownie od Ebisawa Co., Ltd. plecionka włókien PVC (polichlorku winylu) – montaż całości ręczny, z zachowaniem najwyższych standardów.

Do czego dołączają nowo opracowane wtyki – konieczne dla całkowitej perfekcji, a często zaniedbywane. Kabel XLR-1.0 Triple C-FM wykorzystuje bezlutowe, śrubowe złącze militarne, na rzecz tego kabla we współpracy z wojskowym dostawcą opracowane od nowa w ulepszonej formie. Wtyczka jest z brązu fosforowego, precyzyjnie wypolerowanego dla zwiększenia powierzchni styku i pokrytego srebrem oraz rodem, celem zapobiegania starzeniu. Aby jeszcze bardziej usprawnić przewodnictwo, cały wtyk jest poddawany finalnej obróbce kriogenicznej w temperaturze -196 °C, uzyskując niespotykane wcześniej własności przewodzące. Natomiast wtyki RCA są z aluminium lotniczego.

Acoustic Revive EE/F2,6 3M kabel głośnikowy

Nazwa tego kabla bierze się od grubości przewodnika – przy czym ø2,6 mm to jest naprawdę dużo. Wobec czego kabel ma wysoką pojemność, tym samym dużą energetyczną bezstratność. Zastosowana izolacja jest tego samego rodzaju co w interkonektach, osiągnięto zatem te same unikalne właściwości z przełożeniem na brzmienie. Różnica polega jedynie na użyciu zewnętrznego ekranu nie z polichlorku winylu, a z polietylenu, którego większa przenikliwość cieplna poprawia przy takim przekroju i tej długości własności przewodzące.

Opisując ten kabel Acoustic Revive mocniej podkreśla znaczenie metody eliptycznego kucia litych przewodów, jako że dzięki niej udało się usunąć żużlowe resztki obecne nawet w monokrystalicznej miedzi PCOCC, czyli tej wytwarzanej przez Furukawa Electric Co., Ltd. wg chronionej patentami receptury Hideo Ohno (szefa Spintronics Integrated Systems Center na Tohoku University; taki japoński Oxford). Efektem zarówno poprawa własności tonalnych (wzrost różnorodności brzmieniowej), jak i poprawa gładkości dźwięku. Wtyki, jak wspominałem, pochodzą od Oyaide – są miedziane, pokryte złotem i mają sygnaturę Oyaide GNB.

Obydwa lekko sztywnawe, ale łatwe do ułożenia.

Odnośnie wyglądu i cech użytkowych. Kabel jest średnio gruby i średnio sztywny; na rynku mamy masę o wiele grubszych i sztywniejszych. Przy czym sztywność w jego wypadku zupełnie nie ma znaczenia, ponieważ brak sprężynowania. Można zatem bezproblemowo układać w najbardziej pożądany sposób i na dodatek, w razie stosowania podstawek antywibracyjnych, nie będzie niczym linka zwisał, wymuszając użycie wielu. Kierunkowość wyznacza bieg napisów, izolacja zewnętrzna jest gładka lecz nie śliska, a zastosowane przyłącza Oyaide tak samo opierają się na żyłach solid core by Ohno i są przy swej cienkości zaskakująco sztywne. Opakowanie dawane przez polskiego dystrybutora to duże pudło z kartonu o białym wierzchu i czarnym obwodzie. Kabel bezproblemowo w nim się mieści i bezproblemowo rozwija ze zwojów. Wtyki banan są – jak to banany – łatwostrawne, ale gdyby ktoś sobie życzył, mogą być zamiast nich widełki. Cena już padła, ale przypomnę, że dwu i pół metrowy komplet to 2694 PLN.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

sennheiser-momentum-true-wireless
© HiFi Philosophy