Recenzja: Stax SR-009

Opublikowano 2012Stax_SR_009_1Nowy elektrostatyczny flagowiec  

   No i doczekaliśmy się. Po trwającym kilka lat wysypie nowych liderów od wiodących firm z kręgu słuchawek dynamicznych i tryumfalnym powrocie konstrukcji ortodynamicznych, nadszedł czas na ripostę ze strony trzeciego słuchawkowego obozu – elektrostatów. Tytułem rysu historycznego należy przypomnieć, że grupa elektrostatyczna od zawsze uważana była za wiodącą w sensie inżynieryjnym, co tłumaczono najszybszą odpowiedzią sygnałową i najmniejszymi zniekształceniami, uzyskiwanymi dzięki natychmiastowej reakcji całej powierzchni membrany w połączeniu z membrany tej wyjątkową czułością. Z uwagi na te zalety w latach 70-tych i 80-tych XX wieku słuchawki takie produkowane były przez wiele firm, że wymienię Audio-Technicę, Beyerdynamica, Sennheisera, czy Kossa. Aliści z upływem czasu od rozwiązań elektrostatycznych zaczęto odchodzić, by na koniec, w dobie współczesnej, pozostały przy nich (jeśli nie liczyć chińskich podróbek) jedynie firmy Jacklin Float i Stax. Trudno to racjonalnie wytłumaczyć, bo przecież na zdrowy rozum rejterada od konstrukcyjnego optimum, sprawdzonego w dodatku rynkowo i mającego wyrobioną między audiofilami markę, wydaje się całkiem bez sensu. W szczególności dotyczy to firmy Sennheiser, producenta najsłynniejszych słuchawek elektrostatycznych w historii, a także Audio-Techniki, której słuchawek elektrostatycznych czas jakiś byłem posiadaczem i naprawdę robiły znakomite wrażenie. W efekcie nie potrafię odnaleźć innego powodu tej dziwnej sprawy niż brutalna komercja. Najwyraźniej na gorszych technicznie słuchawkach dynamicznych zarabiało się więcejATH-8_2. Być może ze względu na niższy reżim technologiczny, a może z uwagi na fakt niemożności wyprodukowania tanich słuchawek elektrostatycznych, produkcja dynamików okazała się bardziej opłacalna. Na szczęście firma Stax nie poszła na lep łatwizny i pozostała przy elektrostatach. Możemy dzięki temu cieszyć się porównaniami i badać różnice, weryfikując zasadność poglądu o wyższości elektrostatów.
Nim do tego weryfikowania dojdziemy, rzućmy okiem na opis techniczny i rozważmy walory użytkowe.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy