Recenzja: Synergistic Research HOT – Headphone Optimized Transducer

Synergistic_Research_HOT_003_HiFi PhilosophyAudiofilska strzykawka, czyli adrenalina dla słuchawek

   Działająca od ponad dwudziestu lat amerykańska Synergistic Research z Irvine na obrzeżach Los Angeles, to niewątpliwie kopalnia pomysłów, oferująca szeroki asortyment audiofilskich precjozów. Powszechnie znane są jej znakomite zamienniki zwykłych bezpieczników, mniej znane, ale także ciekawe, dokonania w mierze redukcji zakłóceń radiowych, a prócz tego każdy audiofil wie, że Synergistic Research to producent najwyższej klasy okablowania i kondycjonerów, spośród których goszczony niedawno przewód USB Galileo LE wywarł piorunujące wrażenie, ale niestety równie piorunującą posiada on cenę, tak więc pozostał w sferze niespełnionych pragnień. Owa bolesna przypadłość nie dotyczy na szczęście przedmiotu tej recenzji, czyli słuchawkowego filtra HOT, mającego według zapewnień producenta „dramatycznie poprawiać jakość dźwięku słuchawek”. Kosztuje taki filterek dokładnie 1210 złotych, a więc w porównaniu do wspomnianego kabla USB rozdają go wręcz darmo, a spogląda się przez to na niego inaczej, bo mieć takie coś, nie jest wielką sztuką. Ale czy mieć warto? – oto jest pytanie. Bo jednak za 1200 można już sobie kupić całkiem porządne słuchawki, albo dołożywszy tę kwotę do zakupowej puli zaopatrzyć się w jeszcze lepsze. Tak się wszakże składa, że pomiędzy 1200 a 2400 nie dzieje się w przypadku słuchawek nic szczególnego, bo za pierwszą kwotę można nabyć AKG K712, Sennheisery HD 600, albo Beyerdynamiki DT 990 Edition, a za podwojoną Sennheisery HD 700 albo Beyerdynamic T90, czyli co prawda nieco lepiej, ale nie jakoś szczególnie. A więc może ten filtr będzie lepszym pomysłem? Wypada sprawdzić. Nim się to jednak stanie, pozwolę sobie nadmienić, że producent wcale nie sugeruje pozostawania na niższych pułapach cenowych i jakościowych, tylko nonszalancko oświadcza, iż sporządził swój produkt w oparciu o odsłuchy przy użyciu wzmacniacza słuchawkowego Luxman P-700 oraz wielu innych lampowych, a za słuchawkowy wzorzec służyły mu Sennheisery HD 800 i Audeze LCD-3, tak więc posiadacz nawet drogich słuchawek może śmiało po HOT sięgać, oczekując diametralnej poprawy, która to poprawa objąć powinna holografię, czystszą i gładszą artykulację sopranów oraz potężniejszy bas. A wszystko to bez ryzyka, bo produkt objęty jest 30-dniową gwarancją zwrotu w przypadku braku satysfakcji nabywcy. Raj zatem szykuje się ziemski za nasze 1200 złotówek, a już na pewno przygoda, bo skoro można zwracać, to czemu nie spróbować? Zatem spróbujmy.

 

Budowa

Nie ma to jak skromna prostota małego przedmiotu. Całość faktycznie przypomina tytułową strzykawkę, której igłą jest wtyk słuchawkowy 6,3 mm, cylindrem korpus obudowy samego filtra, a tłokiem wtyk własnych użytkownika słuchawek. Nawet kolor jest biały, jak po napełnieniu jakąś ampicyliną, czy innym chloramfenikolem (zrobiło się w życiu parę zastrzyków), a na nim napis HOT, czyli Headphone Optimized Transducer.

Co jest w środku, czort niech zgadnie, ale coś niewątpliwie być musi, bo dźwięk rzeczywiście się zmienia. Samo stosowanie jest przy tym całkowicie banalne, bo tylko się wtyka we wzmacniacz i już gotowe, a jedyna odnośnie tego użytkowania uwaga jest taka, że kiedy mamy słuchawki z ciężką końcówką przewodu od Furutecha, robi się z naszego transducera ramię sporej siły, toteż mały i lekki wzmacniacz może się gibnąć.

Filtr dostajemy w tekturowym pudełeczku z napisem HOT, w którym oprócz niego nic nie ma, a teraz pora wziąć się za testy.

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

30 komentarzy w “Recenzja: Synergistic Research HOT – Headphone Optimized Transducer

  1. kabak1991 napisał(a):

    Jak tak czytam to przekonanie mnie nie opuszcza takie, że ten sprzęcik był robiony dla LCD2 albo LCD3, nawet na zdjęciu na oficjalnej stronie są LCD2 chyba. Zalety tego maleństwa idealnie równoważą się jakoby z „wadami” Audeze. Jeśli można uznać za wady te zagęszczenie, przyciemnienie i braki „pazura” w tych słuchawkach. Ale w nich nie o pazur chodzi. Pomimo to, z opisu brzmienia jakoś taka refleksja się formuje trochę. Oczywiście teoretyzuję tylko 🙂

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Działanie filtra jest nieco większe w przypadku HD 600 i HD 800 niż AKG K712 i Audeze LCD-3, chociaż w przypadku tych ostatnich większa klarowność ma faktycznie znaczenie istotne. Postanowiłem nareszcie wgrzać te LCD-3 do stanu z pisania recenzji, a wówczas będzie można lepiej to wszystko ocenić.

  2. Maciej napisał(a):

    A ja na na razie czuję się zmieszany bo widziałem co w środku siedzi na jakiś zdjęciach na head-fi i nie umiem się ustosunkować to do tego. Czy to inżynieria czy alchemia.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      A co to za różnica? Jak powiadał Arthur C. Clarke: Każda dostatecznie zaawansowana technologia nie różni się niczym od magii.

      1. Maciej napisał(a):

        Dobre!

        Z żalem wspominam czasy kiedy na Discovery były jego programy. A teraz tylko rozwalanie przyczep kampingowych zrzucanych z dźwigu budowlanego…

  3. Piotr Ryka napisał(a):

    Zdjęcia są tu i niewiele tłumaczą

    http://cdn.head-fi.org/5/56/56350e9a_hot.jpeg

  4. Pan Jaroslaw napisał(a):

    w tej cenie powinni dać przynajmniej złocony wtyk

    1. Maciej napisał(a):

      Plastic górą, Beyerdynamic wie o tym od dawna 😉 Waga waga waga.

      1. Maciej napisał(a):

        Już widzę cenę dla nowych LCD – 12K PLN. Bo 8K to już standard i masówka…

    2. Piotr Ryka napisał(a):

      Dzięki za link.

  5. Piotr Ryka napisał(a):

    Te słuchawki to prawdopodobnie odpowiedź na nowe OPPO. Zapewne daje się we znaki z tą swoją lekkością. A cena może akurat będzie konkurencyjna. Nie wyglądają jakoś szczególnie ekskluzywnie. Natomiast nowe flagowe HiFiMAN-y już się zapowiedziały w najwyższej rubryce cenowej.

  6. Marcin napisał(a):

    ciekawe jak ma się ten model do innego prototypu audeze:
    http://www.head-fi.org/t/738025/new-audeze-prototype-z

    tak czy siak widać, że ta marka dynamicznie się rozwija, obecnie najbardziej ze wszystkich. Ten rok może być ciekawy pod względem premierowych flagowców, bo oprócz tych audeze i hifimana głośno się mówi o nowym flagowcu od beyerdynamic oraz od sennheisera. Biorąc pod uwagę to, co robi konkurencja (choć trudno jednoznacznie ocenić w tym miejscu wypuszczenie przez Grado serii „e” w połowie roku 2014, bo to niby krok do przodu, ale taki w ich stylu, czyli krok pijanego woźnicy), a także uwarunkowania rynku (wypuszczenie przenośnego odtwarzacza za 10tyś zł już nikogo nie dziwi, podobnie jak słuchawki dokanałowe za tę samą kwotę) to można oczekiwać, że wspomniane niemieckie „koncerny” także coś wypuszczą.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Rozmawiałem parę dni temu z dystrybutorem Beyerdynamica i nic mu nie wiadomo o nowym flagowcu. Ale w Monachium chodziły słuchy.

  7. Piotr napisał(a):

    Czy po wpięciu tego małego ustrojstwa, które tak wygładza, ociepla i klaruje, nie ucierpiała czasem rozdzielczość i dynamika nagrań? Nie zmieniło się też nic w scenie i lokalizacji dźwięków?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Nie zmienia się ilość informacji, tylko sposób ich odbioru. Staje się bardziej przyjaźnie i normalnie w miejsce obcości, chłodu i odrealnienia. Jak chodzi o scenę i lokalizację dźwięków, to obszar sceniczny staje się większy i bardziej wieloplanowy. Jednak nie w jakiś szokujący sposób.

  8. Piotr Ryka napisał(a):

    Nagrody za innowacyjność przyznane na CES 2015, gdyby to kogoś interesowało

    http://www.cesweb.org/innovation

  9. Marcin napisał(a):

    jest już mini recenzja tych nowych audeze:
    https://www.youtube.com/watch?v=0VbKHYQj8BU

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Tak, poszli w niższy segment, a właściciel Head-Fi najwyraźniej pracuje dla nich, bo jemu zawsze Audeze najbardziej się podobają.

      1. Maciej napisał(a):

        Piotr, nie bronię właściciela Head Fi, ale wydaje mi się że Audeze mogą mu się najbardziej podobać. Co by nie mówić to kwintesencja amerykańskiego brzmienia, duuuużo niskieeeego basu, gęste granie, ścięta góra niczym z blueasowego lampowego pieca gitarowego, a to że przestrzeni i finezji brak to przecież od tego są Europejczycy i Japończycy.

        1. Maciej napisał(a):

          Stąd duży sukces Lampizatora w USA, bo on ma potężnie rozbudowany dół i gęstość. Choć finezji i przestrzeni mu nie brak.

        2. Piotr Ryka napisał(a):

          Właśnie nie brak Audeze przestrzeni, a nawet finezji. W modelu LCD-XC. Natomiast takie amerykańskie granie mają także planarne OPPO. Dopuszczam oczywiście możliwość, że Audeze mu się najbardziej podobają, ale mówienie, iż średnioligowe Audeze są wydarzeniem roku, kiedy na tych samych CES nagrodę za innowacyjność dostają też amerykańskie AudioQuest NightHawk jest już mocno podejrzane. O tamtych ani słowa, a Audeze sensacyjne? To jest już niestety marketing.

          1. Maciej napisał(a):

            To prawda, ten nadzachwyt lekko przesadzony.

  10. Piotr Ryka napisał(a):

    Trochę jednak jude już o NightHawk napisał. Niestety nic bliższego o dźwięku. Ale także bardzo chwali i zapowiada przebój. Cena na razie nieznana. Szkoda.

    http://www.head-fi.org/t/741957/audioquest-nighthawk-headphone-unveiled-today

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Ciekawy tekst. Dzięki.

  11. Marcin napisał(a):

    Polecałbym również zwrócić szczególną uwagę na słuchawki marki Ergo; może udałoby się je przetestować, chociaż w Polsce nie ma ich dystrybutora i w ogóle mało kto i nich słyszał.

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      W zeszłym roku pisałem do niemieckiego dystrybutora, który tłumaczył się chwilowym brakiem egzemplarza testowego i obiecał odezwać się jak tylko będzie go miał. Od tamtego czasu cisza.

  12. Adam napisał(a):

    Panie Piotrze, a jak widziałby Pan wpływ tego filtra w przypadku słuchawek Beyerdynamic DT 880 (edycja 2005)? Słucham ich na wzmacniaczu zintegrowanym Marantz Ki Pearl Lite i czasami bywa trochę za ostro i za chłodno. Czy dobrze myślę, że filtr mógłby wnieść pozytywne zmiany?

    1. Piotr Ryka napisał(a):

      Wydaje się, że powinien. Podobno można oddać, więc może warto spróbować. Choć z drugiej strony T90 można by za te pieniądze kupić, a one są od DT 880 jednak nieco lepsze. Z tym, że na pewno nie ocieplą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy