Recenzja: Questyle CMA600i

Budowa

Bohater niniejszej recenzji - Questyle CMA 600i.

Bohater recenzji – Questyle CMA 600i.

   Podstawowe wyznaczniki konstrukcji mamy już określone – napisałem kto zacz i jak się prezentuje. Teraz bardziej konkretnie. A skoro już zaczęliśmy od powierzchowności, to w nią brnijmy.

Urządzenie prezentuje się świetnie. Stoi tuż koło mnie, świecąc dwiema niebieskimi diodami selektora cyfrowych wejść i trybu odtwarzania (PCM/DSD), ani trochę nie męcząc wzroku. A taki Headtrip? Dziesięć razy wyższa cena, a świecił niczym niebieski diabeł, że nie szło bez zaklejania jego niebieskich ślepiów wytrzymać. Ale jak się postarać, to widać można.

Płaski fronton centymetrowej grubości o ładnych bokami skosach zaprojektowano schludnie i pod dyktando kółek. W kolistych lejkach tkwią dwa regulacyjne skobelki – włącznika wewnętrznego wzmacniacza oraz wyboru wejścia; w kolistych zagłębieniach są dwa gniazda słuchawek na duże jacki i zdecydowanie większe na symetryczny 4-pin, a zaraz obok niego identycznej wielkości kółko potencjometru. To Alps, także osadzony w kolistym wgłębieniu; średniej wielkości i dobrze pasujący do ręki, chodzący z ułatwiającym regulację oporem; za czym stoi silniczek, bo urządzenie obdarzono pilotem. Ten jest mały, czarny, lekki i schludny, a pozwala nie tylko ustawiać głośność, ale także selekcjonować wejścia, włączać i wyłączać całość oraz wyciszać.

Z tyłu jest równie bogato, ponieważ te cyfrowe wejścia są trzy: USB, koaksjalne i optyczne, a oprócz nich analogowe RCA oraz trzy wyjścia: cyfrowe SPDIF (aktywowane włącznikiem) oraz po parze analogowych gniazd RCA i XLR. Prócz tego jeszcze wtyk zasilania z łatwo dostępnym bezpiecznikiem, a także oznakowany na czerwono przełącznik napięcia 230/110V, którego nie należy ruszać.

CMA 600i to nowoczesny wzmacniacz słuchawkowy z sekcją DAC.

CMA 600i to nowoczesny wzmacniacz słuchawkowy z sekcją DAC.

Wraz z urządzeniem dostajemy zdawkową instrukcję obsługi i opatrzony wykresami certyfikat jakości, będący świadectwem tego, że urządzenie wygrzewano u producenta przez 72 godziny, a następnie dokładnie pomierzono i odsłuchowo zweryfikowano. Prócz tego jeszcze dostajemy w komplecie płytkę ze sterownikami USB, które bezproblemowo można też ściągnąć z Sieci.

Całość stoi na czterech ładnie frezowanych aluminiowych nóżkach z miękkimi podkładkami, które bardzo chwaliłem, jako że naprawdę nie lubię odgłosów tarcia metalu o metal przy stawianiu na sobie niezabezpieczonych urządzeń. Wszystko to przychodzi do nas w porządnym pudle lakierowanym na biało i za wyposażenie ma oprócz pilota kabel zasilający.

Równie ciekawie jak na zewnątrz jest w środku, przede wszystkim dlatego, że wzmacniacze od Questyle posługują się tą samą technologią wzmacniania prądowego co sławny Bakoon. Pozwala im to osiągać dużą moc w klasie A, bezproblemowo mogącą napędzać nawet bardzo trudne słuchawki, dodatkowo jeszcze mnożoną przez cztery na wyjściu symetrycznym. Pozwala też redukować zniekształcenia do rekordowo niskiego poziomu 0,00042%, przy bardzo jednocześnie szerokim spektrum pasma, sięgającym na górze aż do 600 kHz (+0,-3dB), a także godnym uznania odstępie szumu od sygnału 113 dB. Dochodzi do tego funkcja przedwzmacniacza, a także przetwornika; który to kolega przetwornik urasta ostatnimi czasy do rangi czegoś w całym audiofilizmie najważniejszego. Jaki masz przetwornik? – to teraz pytanie padające chyba najczęściej, ale także pod względem przetwornika Questyle CMA600i może być z siebie dumny. Dano mu bowiem przetwornikową kości AK4490EQ, czyli od wiodącego teraz producenta Asahi Kasei Microdevices (AKM), zapewniającą – zgodnie z nazwą „asahi kasei” – obwody śpiewające niczym ptaszyny o brzasku…

Sekcja wzmacniacza słuchawkowego otrzymała to, co firma Questyle ma najlepszego do zaoferowania - prądowy układ wzmacniający.

Sekcja wzmacniacza słuchawkowego otrzymała to, co firma Questyle ma najlepszego – napięciowy układ wzmacniający.

Kpiny kpinami, a kości AKM uchodzą teraz za najlepsze i alternatywą dla nich w najdroższych przetwornikach są tylko te od Sabre (mniej chętnie) lub niegdysiejsze od Analog Devices (chętniej). Dzięki tej kości – pojedynczej niestety – Questyle CMA600i może obsługiwać na wejściu USB próbkowanie z przedziału 44.1-384 kHz/16-32bit PCM, a także bez żadnej redukującej konwersji DSD-64, DSD-128 i DSD-256 oraz DoP 64 i DoP 128 (czyli DSD over PCM) dla użytkowników MAC. Na wejściach koaksjalnym i optycznym wartości te spadają do 192 kHz/24bit, ale co to w praktyce oznacza, to niebawem okaże się niespodzianką.

Przyznam szczerze, że jak na cenę 3990 PLN urządzenie jest w środku naprane jakością, choć pojedyncza a nie podwójna kość przetwornika studzi nieco entuzjazm. Bo nie tylko mamy tam to innowacyjne wzmacnianie napięciowe oraz najlepsze przetwarzanie od AKM i potencjometr Alpsa z silnikiem, ale też tor symetryczny z dodatkową siłą wzmacniania, a także wysokiej jakości transformator toroidalny od specjalistycznej firmy Plitron; i jeszcze kondensatory od WIM-y oraz Nichicona wraz z przyłączami zewnętrznymi Neutrik. Jak dodać do tego gruby panel przedni i całą obudowę wyfrezowaną super starannie w technologii CNC, to otrzymujemy pokaźny naprawdę pęk zalet, godny urządzenia o wiele droższego. A tu jeszcze dochodzą najlepsze oporniki DALE i super staranny montaż, że słowa złego nie można powiedzieć, nawet gdyby chcieć. Ewentualnie te przetworniki mogłyby być chociaż po jednym w kanale, bo współdzielenie międzykanałowe to nie jest najlepszy pomysł. Jednak i z nimi aż tak źle nie jest, bo Questyle słusznie chwali się oddzielnym przetwarzaniem sygnałów PCM i DSD, za co odpowiada łańcuszek trzech przetworników: WM8741 (24-bit 192kHz DAC z obsługą PCM i DSD) – CS4398 (Cirrus Logic 192kHz Multibit DAC z natywną obsługą DSD) – AK4490EQ. Ta trójprzetwornikowa obsługa standardów PCM i DSD została nawet przez firmę Questyle opatentowana pod nazwą „True DSD” i ma oznaczać o wiele czystszy, staranniej przetwarzony sygnał.

O jakości wzmacniaiczy typu Current mieliśmy już okazję się kilkukrotnie przekonać

O jakości wzmacniaczy Current mieliśmy okazję się kilkakrotnie przekonać

Dodajmy na koniec, że producent mocno akcentuje kwestię długotrwałego strojenia swego urządzenia na słuch, które to strojenie w procesie projektowym traktowano jako ważniejsze od samego zaprojektowania obwodu i laboratoryjnych pomiarów, w czym pomagało sześć par referencyjnych słuchawek: Sennheiser HD 800, Beyerdynamic T1, Fostex TH-900, Audeze LCD-3, Final Sonorous X oraz dokanałowe DITA Balanced. Ponoć o wiele szybciej skonstruowano niż nastrojono, co ma stanowić dowód szczególnej dbałości o brzmienie.

 

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

59 komentarzy w “Recenzja: Questyle CMA600i

  1. Tadeusz pisze:

    Ciekawa jak zwykle dogłębna recenzja,podlinkowałem mojemu niecierpliwemu koledze :-)

  2. Patryk. pisze:

    Swietna recenzja.(w ogole jak zwykle wspaniala z pana strony)Ten Questyle musi grac naprawde swietnie, poniewaz czytajac oraz dzieki temu jak jest opisywany przez pana mozna sobie wyobrazic jego dzwiek. Mam pytanie: Czy sluchal pan Piotr juz Burson Conductor Virtuoso?
    Pozdrawiam i mam nadzieje ,ze nastepny rok przyniesie nam duzo nowych „zabawek-HIFi” i dalszych, wspanialych recenzji.
    Patryk.

    1. Patryk. pisze:

      P.S: Mam na mysli nowego V2 lub V1.

      1. PIotr Ryka pisze:

        Nie, nie słuchałem. Jak już kiedyś wspominałem – dystrybutor Bursona nie podnosi słuchawki, a bez tego raczej trudno o posłuchanie.

        1. slawsim pisze:

          Skoro główny dystrybutor się nie odzywa, to proszę spróbować wypożyczyć Conductora Virtuoso w Audeos. Mają wersję z DAC-iem i bez. Jak mniemam, wielu czytelników Pana recenzji czeka na jego test.

  3. Patryk. pisze:

    Szkoda bardzo.Moze znajdzie sie ktos z czytajacych i wypozyczy panu swojego Bursona Virtuoso na test?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Może?

  4. Tadeusz pisze:

    Panie Piotrze wiem,ze trudno przywoływać z pamięci i porównywać brzmienie ale jak się ma obiekt recenzji do M-DACa czy czy „800-setki” tegoż Producenta ?
    Oczywiście jako wzmacniacz słuchawkowy .

    1. PIotr Ryka pisze:

      Od „osiemsetki” po koaksjalu podobał mi się bardziej, bo grał muzykalniej. Odnoszę to do pojedynczej, bo jako monobloków Questyle 800 nie słyszałem. Co do M-DAC, to Questyle gra żywiej i dynamiczniej, a także prawdopodobnie szczegółowiej, natomiast nie sprawdzałem go z Beyerdynamic DT 880, ale wątpię by dawał z nimi taką jak M-DAC holografię.

      1. Tadeusz pisze:

        Dziękuje za opinię ,mam podobne odczucia co do M-DACa i Beyerdynamiców .
        Z Sennkami HD800 grało poprawnie ,rozdzielczo i z niezłą dynamikom ale nie było takiej przyjemności słuchania jak z Bayerami :-) .
        Panie Piotrze ten Questyle ma wejście RCA można chyba podłączyć „normalne” żródło ,czy miał Pan okazję wypróbować z odtwarzaczem CD ?

  5. Sławek pisze:

    Po USB nie do końca hula? A jakby odpiąć ten ifi usb power + Gemini i w kablu USB od strony wtyczki A (czyli od strony komputera) zakleić styk nr 1 – próbował Pan? Oczywiście ma to sens gdy gniazdo USB w przetworniku ma własne dobre zasilanie z tegoż przetwornika.
    Ja próbowałem i jest lepiej niż z tym cudem od ifi (przetwornik Audio-gd NFB-1 2014, kabel USB WireWorld Starlight 7).Dzwięk jest bardziej naturalny, z ifi jest bardziej „zrobiony”, zwłaszcza bas się rozmiękcza.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Szczerze mówiąc nie bardzo mam czas na nietypowe eksperymenty, bo sprzęt do opisania w kolejce czeka, a niestandardowe połączenia i tak się szerzej nie przyjmą. Trudno więc na nich opierać wycenę sprzętu. Ale jeżeli tak faktycznie może być lepiej, to czemu nie, można próbować.

      1. Sławek pisze:

        Oczywiście, rozumiem sytuacja pojedynczego słuchacza jest inna niż recenzenta.
        Pozdrawiam

  6. Tomasz G pisze:

    Czy tylko do sluchawek ?
    Jak sie zgra z lampami ?
    Szukam czegos do polaczenia z lampa, zrodlo tidal. Stawialem na lampizatora ale podejscie tej firmy do klienta w Polsce….

    1. PIotr Ryka pisze:

      Dobry DAC pozostaje dobrym DAC-kiem, tak więc z lampowym wzmacniaczem nie powinno być problemu, tak jak nie było go z Phasemation.

    2. AAAFNRAA pisze:

      Lampizator do Tidala? Nie szkoda kasy? ifi iDAC2 wystarczy. A jak chcesz coś lepszego to posłuchaj Cayin iDAC-6 ma taki sam chipset jak omawiany Questyle czyli Asahi Kasei AK4490, ale po 1 na kanał. A jak chcesz zaszaleć, to Chord 2Qute (to taki Hugo tylko, że stacjonarny i sam DAC) i myślę, że pozamiata :)

  7. szklarz pisze:

    W czasie ostatniego spotkania forumowego mp3store Questyle z przymusu robił za główne źródło odsłuchowe. Muszę przyznać, zresztą jak i większość osób uczestniczących w spotkaniu, że 600i w tej roli sprawdził się bardzo dobrze. Nie sprawdzaliśmy go pod USB, jedynie po optyku, i było naprawdę mięsiście i z przytupem, a kiedy trzeba delikatnie, kojąco. W tej cenie dla mnie bomba :) Warto odsłuchać osobiście.

  8. Tadeusz pisze:

    Panie Piotrze pisząc o wyjściach zbalansowanych i niezbalansowanych i małej pomiędzy nimi różnicy ,miał Pan na myśli wyjścia do połączenia słuchawek czy wyjścia z dac-a na wzmacniacz ?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Wyjście na słuchawki.

  9. Tadeusz pisze:

    To dobrze ,pocieszył mnie Pan :-)
    Jak wspomniałem kolega kupi sobie ten przetwornik/wzmacniacz słuchawkowy ,on ma HD800s a tam teraz na wyposażeniu dwie pary kabli: niezbalansowany Jack 6,3mm i XLR to on nie będzie miał problemu .
    Natomiast ja jak bym się zdecydował to mam „stare” HD800 z kablem Jack ale jak gra podobnie to zaoszczędzę na wydatkach .

    I jeszcze jedno ,pytałem wcześniej czy testował Pan urządzenie z odtwarzaczem CD ?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Do odtwarzacza CD nie podłączałem. Porównałem jedynie do przetwornika Ayon Sigma używając napędu CD w komputerze.

  10. Andres pisze:

    Udało mi się posłuchać CMA600i. Źródłem był też Questyle -tym razem mój prywatny Qp1R podłączony do CMA600i po optyku.
    Jak dla mnie rewelacja. W zasadzie nie było słuchawek, które by źle z nim zgrały. Miałem możliwośc odsłuchu na: Sennheiser HD800, Fostex Th900MK2, Pandora VI, beyerdynamic T90, T1V2, Audeze LCD2, Grado PS100, Focal Elear. W zasadzie już nie musze szukac , ale biorę pod uwagę wersje CMA800 lub CMA800R + CS192.

    Po USB słuchałem tylko przez moment -Mac Book, kabel ADL (by Furutech) -oczywiście było inne granie, ale równie bardzo donbre chociaż nie takie jak z przenośnego grajka QP1r, który jest znakomity sam w sobie.

  11. PaweL pisze:

    Polecam zestawienie CMA800R + CS192. W Polsce i tak cena duzo ciekawsza niz w Europie.
    Pozniej jest jeszcze opcja zeby dokupic kolejnego CMA800R i zrobic tor z dwoma monoblockami dla sluchawek. Nie trzeba tego robic od razu, ale różnica w brzmieniu warta takiej inwestycji. Wrecz zalecam bo to niesamowity skok jakosciowy. U mnie gra to po syemtrycznym, zasilanym z dwom CMA800R z HD800 oraz zamknietymi Fostex THA900 MK2. Rewelacyjne zestawienie. Wyciaga z tych sluchawek tyle, ze poki co niewiele rzeczy gralo podobnie. Swietnie rowniez zgrywalo sie z Audeze LCD3 mojego kolegi

  12. Tadeusz pisze:

    Takie dwa „monobloki” CMA800R to wyjdzie pewnie w okolicach Bakoona HPA-21 ,pytanie czy zagra to lepiej ?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Z HD 800 nie.

  13. PaweL pisze:

    Bakoon gra pewnie bardziej cieplo, lampowo. Przyznam ze Bakoon + Chord 2Qute to tez ciekawe zestawienie.
    Cena wyjdzie podobna jak za zestaw Questyle. Ale i ten zestaw i ten nie ze wszystkim idzie w parze wiec ostatecznie kwestia co kto lubi.

  14. Rafał pisze:

    Panie Piotrze, posiadam Sennheisery HD 600 i zastanawiam nad zakupem Aune S16. Po przeczytaniu tej recenzji mam trochę mętlik w głowie. Jak wypada w skrócie konfrontacja brzmieniowa S16 i CMA600i ? Czy warto trochę dołożyć i kupić CMA600i ? Proszę o opinie i radę.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Sprawa przybrała niestety banalny obrót – Aune S16 (tak mnie powiadomiono) wypadł z rynku. Zostaje więc sam Questyle. Ale jest na pewno nie gorszy, może nawet lepszy. Nie porównywałem bezpośrednio, ale stawiałbym na Questyle.

      1. Andrzej pisze:

        aune s16 wypadl bo wszedl s6 jako Dac/amp zabalansowany i do kompletu odzielny zbalansowany wzmacniacz s7. Swoja droga bedzie recenzja? 😉

        1. PIotr Ryka pisze:

          Jak podeślą, to będzie :)

  15. Rafał pisze:

    Tak zgadza się. Coraz ciężej dostać S16. Jeszcze można się załapać na ostatnie sztuki. Za S16 wchodzi S6, tak mnie poinformowano u dystrybutora. Czekamy w takim razie na recenzję S6 :).

  16. Tadeusz pisze:

    Piotrze czytałem Twoją recenzję tego urządzenia ,nawet go zakupiłem ,gra u mnie z HD800 bez „s” po coaxialu i jestem zadowolony .
    Rozważam zakup jeszcze drugiej pary słuchawek takich alter ego dla Sennheiserów pomyślałem o Audeze .
    Chwaliłeś LCD-3 jak myślisz czy LCD-2 też by się sprawdziły czy to jednak trochę inna liga w stosunku do „3” ?

    1. PIotr Ryka pisze:

      Nie jestem wielkim fanem LCD-2, więc ich nie polecę, chociaż to dość ciekawe słuchawki, mające swoje atuty. Trudno mi też polecać LCD-3, w sytuacji gdy z czterech słuchanych egzemplarzy każdy grał inaczej. Alternatywa dla HD 800S? Wydaje mi się, że przy kablu Tonalium nie potrzebują alternatywy. Ale znowuż tego kabla nie ma. Jak chodzi o odmienność stylu na wysokim poziomie, to chyba HiFiMAN HE-6. Im też wprawdzie trzeba wymienić kabel, ale wystarczy wymiana na niedrogi.

  17. Introverder pisze:

    Witam.
    Co według Pana najlepiej będzie pasować do Sonorous 6, HE400S oraz Edifierów R2600:
    Aune S6, Questyle cma400i czy może Questyle cma600i?
    Do tego posiadam PS4 i przez optyka łączę ją z X1S – który obecnie jest moim głównym sprzętem.
    I czy Pana zdaniem warto iść w kable zbalansowane czy nie?
    Zastanawiam się też nad tym,by może ten sprzęt był uniwersalny – tj. dobry pod różne słuchawki.

    1. PIotr Ryka pisze:

      Zbalansowanie bym sobie darował, a kupił CMA600i. To naprawdę świetne urządzenie.

    2. Introverder pisze:

      Oprócz

  18. Introverder pisze:

    Dzięki – tamta odp. to błędnie musiałem wysłać. A to będzie brzmienie naturalne, detaliczne i przestrzenne z cma600i? Nieprzebasiowione i uniwersalne?

    1. Introverder pisze:

      Uniwersalne w sensie synergii ze słuchawkami czy głośnikami i dostępną mocą.

    2. PIotr Ryka pisze:

      To będzie brzmienie jedno z najlepszych, jakie można mieć za te pieniądze.

  19. Introverder pisze:

    A brzmienie cma400i i cma600i są b. podobne? i jak jedne – cma600i – napędzają planary typu LCD-3 to i drugie?, bo w tej chwili myślę między cma400i a cma600i, bo chyba słuchanie Aune S6 sobie odpuszzę bo to wzorem X1S w pełni techniczne brzmienie, bo jednak Questyle’e dają Sonorousom 6 muzykalności myślę najkrócej, a HE400S tchnienie życia, bo z X1S się źle zgrywają.

  20. Introverder pisze:

    Jutro będę miał jeszcze może możliwość posłuchania przynajmniej cma400i i cma600i i się zastanawiam czy w ogóle jeszcze coś innego słuchać. Słyszałem, że Aune S6 to taki trochę lepszy X1S, słyszałem, że tonalność ta sama, a więc muzykalnośći i pewnego ugładzenia może brakować, a już z własnych odsłuchów wiem, że cma400i dobrze się zgrywają – choć jutro się upewnię – z Sonorous 6 i b. dobrze chyba z HE400S.

  21. Introverder pisze:

    No i funkcjonalność też ma jakieś znaczenie i Questyle w tej cenie mają najwięcej chyba opcji, nie wiem czy 400i wszystkie słuchawki na przyszłość napędzi, ale jest jednak tańszy i podobno bardziej muzykalny z werwą (tak przynajmniej słyszałem), 600i ma więcej mocy i może robić jako klasyczny wzmak jak rozumiem, a 400i nie, ale DAP-y chyba nie będę podpinać pod DAC-a(?) by używać wzmaka z DAC-a, za to cma400i ma wyjścia zbalansowane aż 2 – w tym 2,5 mm jack, co może mieć znaczenie przy chęci wpinania naraz kabla do DAP i DAC-a (na razie mam AK Jra bez zbalansowanego i tak). Optyka mają oba (do dźwięku z konsoli potrzebne np. albo jakby na przyszłość przesyłać dźwięk z DAP-a na DAC-a) i oba jak rozumiem mogą po balansie i nie po balansie po 2x RCA puścić sygnał na głośniki z regulacją z poziomu głośników przy opcji fixed (przy cma600i zgaduje taka opcja też jest) albo z potencjometru również przy adjust.

    Przy cma400i podoba mi się takie dotykanie, nurzanie się pewne w muzyce, jest substancja, pewna kleistość i spoistość – jak rozumiem z Aune’m S6 tego nie uzyskam.. i będzie technicznie trochę jak z X1S, gdzie Sonorousy 6 grają trochę za pikantnie myślę, a HE400S zbyt matowo.

    Pytanie wraca pierwsze – jutro może się dowiem – czy cma400i i cma600i grają b. podobnie.

    1. AAAFNRAA pisze:

      Grają podobnie. Mają ten sam DAC i wzmacniacz. Różnią się m.in. sekcją zasilania, co ma wpływ na sposób, w który napędzają słuchawki. Tak w skrócie 600i lepiej napędzi wymagające słuchawki. Jak nie masz ekstremalnie wymagających słuchawek, to wybór się sam narzuca :) Ale wiadomo, lepiej samemu posłuchać.

      1. Introverder pisze:

        Posłuchałem, dla mnie gra inaczej – cma600i oraz cma400i, z Sonorousami 6 cma600i i z HE400S wg mnie słabo się zgrywa, co innego z cma400i gdzie wszystko zdaje się brzmieć lepiej zdecydowanie i odpowiednio.
        Kwestia też preferencji i kto jaką prezentację lubi myślę może.

        1. AAAFNRAA pisze:

          A to się może zgadzać co do Sonorousów 6. Z ich niską impedancją i wysoką skutecznością, mogą idealnie zgrywać się z cma400i, który jest przystosowany do współpracy z IEM, które z natury są bardzo „czułe”. HE400S też mają niską impedancję, może cma600i „woli” słuchawki o wysokiej impedancji? Z drugiej strony bardzo dobrze się zgrywa z Fostexami. Jeżeli Twoim zdaniem 400i gra dla Ciebie lepiej, to super… przynajmniej zaoszczędzisz :)

          1. Introverder pisze:

            Może wiesz to bardziej kwestia synergii i ze po prostu wykresy częstotliwości i kształt krzywej tego powoduje, ze Sonorous 6 i HE400S lepiej zgrywaja się z cma400i. Może słuchawki, które nie są idealnie równe mają może problem z nadmiarem informacji od cma600i?.. bo moje słuchawki to nie są chyba deski. Jakby co zamówiłem cma400i. Nie znam się dokładnie wiec gdybam + źródła pozorne na 400i słychać dobrze,a na Cma600i są dźwięki zawieszone nie wiadomo trochę gdzie a bas się też wylewa trochę w Cma600i. Może po prostu nie lubię też za dużo basu i gęstego sosu i mięsa a poza tym z moimi słuchawkami grało to dla mnie fałszywie.

          2. Introverder pisze:

            No dla mnie nie grało to dobrze i nie było przyjemności z Cma600i. A na cma400i czułem, że to gra dobrze chyba dla mnie . Lekko, zwiewnie, dynamicznie.

  22. Tadeusz pisze:

    Mam CMA600i, słuchałem z niego Audeze LCD2F i LCD3 i bez problemu dawał radę,
    może nie mistrzostwo świata ale najlepiej kontrolowany i przyjemny bas jaki słyszałem z tych słuchawek.
    Miałem swego czasu Bakoona HPA-21 może z tymi Audeze było bardziej „szlachetnie” ale miałem
    wrażenie ,że na ostrej muzie brakowało trochę mocy (temu Misiu) :-)

  23. Introverder pisze:

    Nie słuchałem z Audeze, bo w sumie po co, skoro najważniejsze by dobrze grało z moimi słuchawkami. Inna sprawa ze może niektórym zawsze mało basu a ja nie lubię jak się rozpycha np. Z Sonorous 6 i HE400s grało to po prostu źle do przeciętnie. Nierówno a do tego lubie wiedzieć skąd dźwięk dochodzi. No juz nie pamiętam wszystkich aspektów , bo wybrałem zadowolony cma400i.

  24. Introverder pisze:

    HE400S mają trochę zaburzoną równowagę i uciętą nieco górę myślę – wiem ze to nie mistrzostwo świata . Sonorousy 6 zdecydowanie jaśniejsze i ostrzejsze i bardziej przestrzenne – wyższy poziom ogólny dźwięku. Ale 400s lubiłem i może nadal się przydadzą czasem jako takie miłe miśki :). Audeze przyznam, że jeszcze nigdy nie słuchałem – podobno naprawdę ciemne a ja jednak chyba preferuję jasne słuchawki ;).

  25. Introverder pisze:

    Ale grunt ze jesteś zadowolony – ja będę czekać teraz trochę dni na dostawę 400i ale wierzę , że warto.
    Zastanawiam się czy przy moim sprzęcie – Questyle cma400i wkrotce, X1s (oba póki co pod kompa przez Wireworlda Starlight 7 lub optyka do Ps4), Sonorous 6, HE400s, Edifier R2600 warto iść w zbalansowane kable – co do głośników jestem pewien że nie i może wkrótce je zmienię.
    Nie znam szkoły Audeze jeszcze – podobno specyficzna bardzo i pze nie każdy lubi. Może dojdę i do tego by dojść do nich – także poświęcenia niemałych środków na jakąś ich parę..
    Co ciekawe dotychczas bas mi się najbardziej podobał w HD650 ale cała reszta nie choć na tym co słuchałem był jednak za wolny.. Kiedyś może uwierzę i spróbuję,że na lepszym źródle to lepiej zagra – aczkolwiek ten kocyk,jeśli zawsze jest na dźwiękach to nie, ,no i brakowało mi HD650 życia.

  26. Introverder pisze:

    A cma400i sluchałeś w ogóle Tadeuszu? Tak czy siak po prostu lubimy może inny przekaz – bo słuchałem trochę kogoś kto jak wierze coś się zna i mi tłumaczył, że np. w cma400i mogę śledzić źródła pozorne – skąd dźwięk dochodzi (mam nadzieję że dobrze mówię i tak się to nazywa ;)), a w cma600i nie i juz to dla mnie ważny argument za cma400i..

  27. Tadeusz pisze:

    400i nie miałem jeszcze przyjemności słuchać ale chyba zmieni się coś we wrześniu bo kolega z pracy zapowiedział,że po powrocie z wakacji kupi sobie tego wzmaka .
    Ma słuchawki Fostex TH-610 ,gra to u niego z kompa z firmowym wzmakiem Fostexa ale jak posłuchał
    u mnie z Questyle 600i to powiedział,że lepiej .
    Nie wiem czy to przypadkiem na tę jego ocenę nie wpłynęło żródło ,komputera nie używam
    słuchaliśmy przemiennie z CA 851N oraz blu-raya Oppo z podłączonego twardego dysku 3,5′ z
    zasilaczem Tomanka.

  28. Introverder pisze:

    Cma400i to lżejszy przekaz też niż cma600i. Wspomniana prezentacja dźwięku – inna i synergia dobra z moimi słuchawkami i muzykalność pewna – tak przynajmniej wydaje mi się . Taniej, nieco mniej mocy ale przydatny balans po jacku 2,5 mm – bo mogę w razie co zrobić kabel zbalansowany do DAC-a i DAP-a ale jako klasyczny wzmacniacz słuchawkowy sam nie może robić, ale to raczej nie będzie mi potrzebne – chyba. No i przede wszystkim dla mnie to lepiej gra.

  29. Introverder pisze:

    Słyszałem ze może właśnie z czymś takim jak ten Fostex cma600i może to lepiej grać o ile nie mylę modeli bo mam na myśli to z czego Denon D7200 bodajże ma drivery. Z kolei wtedy to po prostu ktoś woli inne granie tez może. Bo mi te Denony nie pochodziły.

  30. Introverder pisze:

    Ale nie słuchałem tej kombinacji.

  31. Introverder pisze:

    Odtwarzacz to u mnie mam taki tani za 3 stówy bluray w kompie na 5.25 zatokę i psuje myślę dość mocno dźwięk, wiec by to neutralizować staram się słuchać z dysku – foobar2000 lub z sieci póki co. Listwę mam też za 3 stówy – może ma też znaczenie, bo taka tania za 30 zł jak była to brzmiało to dużo gorzej. Może i kabel zasilający ma nawet wpływ ale nie wiem. Kabel USB z kompa ma spore znaczenie myślę, ale może Wireworld Starlight 7 USB 2.0 to akurat niezły kabel.

  32. Soundman pisze:

    Ależ Introverder zdominowałeś wątek, ale trochę mógłbyś poprawić polszczyznę,bo trochę chaotycznie piszesz…
    Ja też mam CMA600i oraz właśnie TH610 + kabelek zbalansowany do nich ,firmowy Fostexa. Powiem że dopiero po balansie Questyle zaczyna grać jak należy,niemal podwojenie mocy,wyrazistość ,energia i dynamika przekazu, jest impreza…Po jacku jest sporo gorzej…warto spróbować.Jak najbardziej mogę śledzić źródła pozorne jak to określiłeś, i robi to cma600i doskonale. Miałem kiedyś Brystona BHA-1A, daje radę w porównaniu z nim CMA600, mimo że sporo tańszy, gra analogowo, jak niemalże lampowiec…

  33. Przemek pisze:

    Mam ten sam zestaw, Questyle CMA 600i i do tego Fostex TH 610 na kablu zbalansowanym Fostexa.
    Ja to powiedział kolega, zabawa jest dopiero po balansie, aż się popłakał słuchając muzyki klasycznej. Ok. 900 zł za kabel zbalansowany do tych słuchawek to zdzierstwo. A niestety konstrukcja Questyle zachęca, żeby słuchać po balansie. FLACi gra świetnie, ale moc dopiero pokazuje jak podłączyć do niego jakiś zewnętrzny CD, nawet jakiegoś używanego szrota za 100-300 zł i można szaleć (byleby miał wyjście cyfrowe optyczne). Ze DACów, które słuchałem ten grał najbardziej analogowo, choć mógłby mieć trochę więcej sceny i dynamiki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

© HiFi Philosophy