Recenzja: iFi Audio micro iTube2

Odsłuch

Dodatkowo znane z innych konstrukcji iFi tryby 3D i XBass zostały ulepszone do standardu +.

Znane z innych konstrukcji iFi tryby 3D i XBass zostały ulepszone do standardu +.

   Zacznijmy tak ogólnie, to znaczy od brzmienia całego zestawu, a jakie szkody (może także korzyści?) przynosi wypięcie modułu iTube, napiszę na zakończenie.

Nim jednak obejmiemy ową całość opisem poruszyć muszę parę tematów:

Po pierwsze, na tle recenzowanego kiedyś zestawu iFi, opartego o dokładnie te same elementy w starszych wersjach, dało się zauważyć ważkie zmiany. Zmienił się całościowy sposób prezentacji, co zawdzięczać należy zapewne parze dwurdzeniowych przetworników Burr-Brown 1793 DSD512/PCM768/2xDXD True Native® DAC w iDSD BL, które zastąpiły pojedynczego ESS Sabre Hyperstream z pierwotnego iDAC-a. Te nowe poznaliśmy już przy okazji testu iDSD LE nano, który ma jedną taką kość, a nie od rzeczy będzie też zauważyć, że vintage Burr-Brown 1793 będą także obecne w zbliżającym się do rynkowego debiutu flagowym przetworniku iDSD PRO, co stanowi jasną sugestię, iż zdaniem iFi lepszych kości DAC do zdobycia w tej chwili nie ma. Samo iFi zwraca uwagę na ich szczególną muzykalność, ale moim zdaniem cechą wyróżniającą jest szczególna wyrazistość obrazowania. Kontury pod ich dyktando się wyostrzają, kontrast podnosi, czerń tła czernieje i wszystko staje bardziej drążące. To pokazało się już w iDSD nano LE i to powtarza się w iDSD BL.

Druga rzecz, bardzo ważna, tyczy samego iTube2. Koniecznie moim zdaniem należy w nim ustawić wzmocnienie na +9 dB, jako że wpływ lampowego brzmienia staje się wówczas większy. Szczerze powiedziawszy przy ustawieniu 0 dB, z jakim zestaw do mnie dotarł i z jakim go odpaliłem, nie byłem w pełni usatysfakcjonowany. Nadmiar wyżyłowanej ostrości a zbyt mało lampowego piękna, tak bym to określił. I nawet nastaw lampy na tryb SET – niewątpliwie najbardziej melodyjny a jednocześnie najmniej kontrastowy – nie był w stanie tego skompensować. Po przejściu na +9 sytuacja zmienia się jednak wyraźnie i można rzec, lampa dochodzi nareszcie do głosu, a wraz z tym proporcje wyraźność-śpiewność się wyrównują.

Tak jak i w oryginale, tak i tutaj urządzenie może działać jako bufor, albo pełnoprawny przedwzmacniacz z różnymi stopniami wzmocnienia.

Tak jak i w oryginale, tak i tutaj urządzenie może działać jako bufor, albo pełnoprawny przedwzmacniacz z różnymi stopniami wzmocnienia.

Trzecia sprawa, to dołączone interkonekty. Przemógłszy wrodzone lenistwo wykonałem telefon do dystrybutora i poprosiłem dodatkowo o stelaż iRack, pomny faktu, że dostarczane wraz z nim interkonekty okazały się kiedyś nadspodziewanie dobre. Pamięć mnie nie zawiodła; z interkonektami od iRack robi się cieplej, melodyjniej, z dłuższymi wybrzmieniami. Wciąż jednak zostajemy w manierze realistycznej i żywiołowej, a nie jakiejś powłóczystej i rozmarzonej. Nawet z lampą w ustawieniu SET wieża od iFi to przede wszystkim szybkie tempo, dynamika i wyraźność obrazowania, tyle że wraz z lepszymi kablami i stopniem lampowym okraszone ciepłem i urodą brzmienia. Niezależnie jednak od tej obserwacji kable dostarczane z urządzeniami uznać należy za całkiem dobre i na początek w zupełności wystarczą.

Ostatnia rzecz, to dopasowania związane z procesorami XBass+, 3D+ oraz trzema trybami lampowymi. O zmianie w sposobie działania procesora 3D+ należy zauważyć, iż z pewnością zostało poprawione i nic już nie dzieje się teraz kosztem czegoś, poza samą większą odległością między źródłami, o którą przecież chodzi. Mało tego, w mocniejszym ustawieniu obraz wyraźnie się podostrza i nieznacznie podgłaśnia, czemu jednak nie towarzyszy wyciszenie tła, jak to się niedawno pokazało w innej co do natury obróbce cyfrowej transferu PCM-DSD. Podobny jak tam jest natomiast wzrost wyraźności i kontrastu, uzyskiwany między innymi podbiciem sopranów i ogólnej dźwięczności. Czy to się jednak opłaca? Odpowiedź nie jest jednoznaczna. Całkiem nie jest. Wiele utworów podobało mi się bardziej bez ingerencji 3D+, ale na przykład sławna Overseer Overture z albumu Passion Play Jethro Tull z jej użyciem wypadła dużo lepiej. Podobnie działo się z procesorem XBass. Teraz to XBass+, a więc też zmodyfikowany, działanie swe przejawiający bardzo wyraźnie, niemniej nie zawsze pozytywnie. Podbarwienie czy przedobrzenie basowe to nic przyjemnego, szczególnie w przypadku słuchawek mających własną potęgę basu. Niemniej niektóre utwory potrafią zabrzmieć z podbiciem efektowniej, i kto ma dostęp do zasobów Tidala, może dla przykładu przetestować utwór The Forge z płyty Three zespołu Blue Man Group. Użycie XBass+ zmienia go radykalnie i moim zdaniem na lepsze.

Na tylnym panelu bez zmian - po jednym komplecie wejść i wyjść typu RCA do dyspozycji.

Na tylnym panelu bez zmian – po jednym komplecie wejść i wyjść typu RCA.

Nie inaczej, to znaczy też niejednoznacznie, sprawy mają się z ustawieniami lampowymi, o których sam producent zaznacza na wstępie, że nie ma wśród nich wyboru optymalnego. Ustawienie SET przy podbiciu iTube2 na +9dB wysuwa się wprawdzie moim zdaniem na pierwsze miejsce, ale kto wolałby mieć brzmienie bardziej kontrastowe i atakujące, dla tego lepszy będzie tryb Push-Pull albo przynajmniej Classic. Pierwszy (podobnie jak procesor 3D+) wzmacnia dobitnie soprany i potęguje dźwięczność, drugi soprany ma spokojniejsze, ale dźwięczność też wzmaga. Natomiast SET płynie, płynie i najbardziej darzy muzyczną poezją, którą wysokiej klasy interkonekty, nawet już te od kompletu iRack, potrafią też natchnąć muzycznym szałem.

 

Pokaż cały artykuł na 1 stronie

34 komentarzy w “Recenzja: iFi Audio micro iTube2

  1. A.B napisał(a):

    Skuszę się z czystej ciekawości, jak sie ma ta podkręcona pokładowa lampka NOS’a do mojego HV-1 gdzie mam 6AS7..pzt jak zawsze u Ifi zapowiada sie ciekawie 🙂

  2. Andrzej napisał(a):

    Do lcd-x, co by Pan zaporponował? Phast czy iCan + iTube2?
    Dodam, ze poki co jako dac/amp uzywam iDSD micro.

    1. A.B napisał(a):

      Mam Lcd-3 i dopiero kiedy w torze pojawiła sie lampa jestem usatysfakcjonowany. Wcześniej słuchawki graly z tranzystorem Bursona i grało to dobrze ale nie tak jak przy lampie. Pisze to z perspektywy użytkowania na co dzień iusb3 i idac2, trafiłem akurat w rynkowy debiut tego sprzętu i uważam ze jest naprawdę dobrze, ale powtarzam z lampa na końcu.

      Piotrze nie korciło Cię aby w tym pakiecie na koniec u siebie w torze zamiast iTube2 zapodać Twin Heada? Nie wierze, że nie próbowałeś tej konfiguracji 🙂

      1. PIotr Ryka napisał(a):

        Nie, nie próbowałem Twin-Heada, bo to jest inna bajka. Zarówno rozmiarami jak i ceną. Nie przestawiam go pod komputer, bo jest bardzo niemobilny, a używanie go jako przedwzmacniacza dla iCan zupełnie mija się z celem.

    2. PIotr Ryka napisał(a):

      Trudno powiedzieć, nie miałem okazji porównać.

  3. Michał napisał(a):

    Dzięki tej recenzji już wiem w jaki zmierzam system docelowy dla słuchawek, dziękuję.

    1. Andrzej napisał(a):

      System wyglada fajnie i pewnie gra dobrze, ale jak sie calosc zsumuje to wychodzi prawie 9k zl.
      Mozna miec za to np. iCana pro z jakims tanim dackiem, np. idsd nano itd.
      sporo juz do wyboru za ta kwote jest.

      1. PIotr Ryka napisał(a):

        No tak, z dodatkiem iDefendera i iRack wychodzi 9 tys., ale iUSB3.0 i iDefender z iPower dojdą do każdego systemu, a dedykowany do iCan PRO przetwornik (nie łudźmy się, trzeba go z iCan PRO finalnie będzie mieć) będzie zapewne kosztował z siedem-dziewięć tysięcy. I przede wszystkim, jak napisałem w recenzji, system ifi micro daje możliwość kupowania na raty, poczynając od samego iDSD BL za 2650 PLN.

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Recenzja tego iDSD BL na początku maja 🙂

          1. Michał napisał(a):

            A czy będzie porównanie do zwykłego iDSD?

          2. PIotr Ryka napisał(a):

            Nie ręczę, ale może.

  4. Borys napisał(a):

    Dzieńdobry,
    Czy można jakoś ten dzyndzel Facebook’owy schować głębiej?
    Chodzi mi dokładniej o „share”, niebieski zaledwie widoczny i dobrze…poprostu wystarczająco 😆
    Zato „share” poprostu przeszkadza, denerwuje wzrok.

    Życzę słonecznego maja i dalszej dobrej roboty Panie Piotrze.
    Borys.

  5. Sławomir S. napisał(a):

    No dobrze , a gdyby porównać klasę dźwięku z takiego docelowego systemu ‚dzielonego’ z tymi wszystkimi pudełeczkami ustawionymi w stosik za 9 tys. z rozwiązaniem kompletnym i zintegrowanym – jednym pudełkiem zasilanym z akumulatora za 5 tys.(np taki KANN)- to co wychodzi ?
    A może już teraz ‚less is more’ i filozofia mnożenia bytów bardziej uzależnienie od marki buduje niż praktyczne korzyści przynosi?

    1. Sławomir S. napisał(a):

      … a nawet funkcjonalnie to taka super-integra ma przewagę bycia źródłem.

      1. Andrzej napisał(a):

        No wlasnie, tym bardziej, ze kiedys ta wieza ifi wygladala fajnie, teraz na iRacku jest czarny, szary i srebrny. Nie rozumiem skad taki pomsyl. Dla mnie chocby z tego wzgledu odpada taka wieza. wyglada to okropnie. o ile idsd chyba mozna kupic srebrna wersje, to chyba iTube2 juz tylko ta szara. A za 9 tys. jest sporo opcji.

        1. PIotr Ryka napisał(a):

          Opcje estetyczne to trochę odmienna kwestia. Mam nadzieję, że skoro napoczęli serię Black, to konsekwentnie zaproponują w tym kolorze wszystkie składniki. Dowiem się jak ifi widzi tą sprawę, także odnośnie tego iTube w ciemniejszym srebrze.

          Co do brzmienia, to wieża ifi jest lepsza niż CANN, choć oczywiście nie do noszenia w kieszeni. Dźwiękowo prezentuje jakość podobną do AK380 z modułem AMP, a po spięciu interkonektami naprawdę wysokiej klasy chyba jeszcze wyższą.

          Fakt, opcji za dziewięć tysięcy wydaje się być wiele, na przykład taki Black Dragon z PhaSt. Ale ten zestaw też będzie potrzebował iDefendera z iPower (w sumie małe piwo) oraz jakiegoś dobrego kabla USB – niekoniecznie iUSB3.0 z Gemini, no ale takich dobrych USB nigdzie za darmo nie dają. (A to już piwo większe.) Potrzebował też będzie dobrego interkonektu, na początek przynajmniej najtańszego Harmoniksa. (Kolejne piwo z dużą pianką.) No i policzmy , ile to razem wyjdzie. Skądinąd jednak giełda takich dokładnie policzonych zestawów poniżej dziesięciu tysięcy byłaby ciekawa. Nasuwa się masa opcji. A najciekawsze jest to, że rewelacyjnie gra już iDSD LE nano w full opcji, czyli z iDefender i iPower za tysiąc złotych. Cała wieża ifi jest lepsza, ale samo nano to już jest bardzo dużo. Tu wchodzi w grę jeszcze inna, szeroka kwestia dźwięku gorszego jakościowo a lepszego do słuchania, której będę musiał poświęcić kiedyś osobny artykuł. Dużo jest takich dźwięków „lepszych a gorszych” i „gorszych a lepszych”. Na przykład Ultrasone Edition 10 są od Ultrasone Signature Pro technicznie lepsze, a do słuchania gorsze.

          1. Andrzej napisał(a):

            Moim zdaniem poprostu „stara” ieza micro ifi miala wiecej sensu.
            Ladnie to na iRacku wygladalo cale srebrne i kosztowalo 5-6tys. za kompletny system z okablowaniem i stolikiem. I to byla bardzo ciekawa propozycja.
            Nie mowie, ze nowa wieza nie jest ciekawa.
            Ale nowa kosztuje blizej 10tys. niz 5tys i wyglada ,wedlug mnie, sporo gorzej niz starsza wersja. Przy okazji w zwiazku z wyzszym progiem cenowym dochodzi takiej wiezy wiecej konkurentow.
            Kompletnie nie rozumiem polityki wygladu ifi, z estetycznej wiezy zrobili kilka odcieni/kolorow. Dla mnie odpada z samego wygladu.
            Fakt, ze jest modulowa i mozna dokupywac powoli.

          2. PIotr Ryka napisał(a):

            Czerń ze srebrem źle nie wygląda, a ceny to zawsze problem.

          3. Marcin napisał(a):

            No dobrze, a czy całą tą mikrowierze iFi można porównać do innego produktu iFi – Retro Stereo? Mam na myśli same odsłuchy na słuchawkach.

        2. PIotr Ryka napisał(a):

          Można. Wieża przy dobrym okablowaniu wypada lepiej.

          1. Michał napisał(a):

            Jeśli położymy nowe czarne iDSD na górze albo dole to nie musimy się martwić o symetrię kolorów.

            W przypadku posiadania wszystkich tych urządzeń, nie musimy, też koniecznie używać dedykowanej półki. W małej odległości, położyć obok siebie, stopniowo od jasnego iCana, przez ciemniejszy iTube2 po ciemny iDSD, a iUSB 3.0 gdzieś z tyłu, okraszyć ładnymi/dobrymi kablami, położyć na stopach antywibracyjnych i nie widzę już problemu estetyki, wręcz odwrotnie. A propo kabli to czy wszystko z lepszymi nie gra lepiej?

            Dochodzi jeszcze to że przy zakupie wszystkiego z iFi nie trzeba się martwić o synergię, bo wypadałoby jednak by iFi z iFi się zgrywało. Ktoś kto nie chce tracić czasu na słuchanie, jakiego przetwornika z jakim wzmacniaczem i czym tam jeszcze, by za podobne pieniądze lepiej grało niż iFi, na tym korzysta.

            I jedne co z iFi zawsze się opłaca to ich akcesoria i USB.

  6. emero napisał(a):

    Witam, Panie Piotrze czy jeśli już ma się słuchawkowy wzmacniacz lampowy (Feliks Audio Elise) to dodawanie do toru bufora lampowego opisywanego w tej recenzji ma jakiś sens?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Nie, to nie ma sensu. Ewentualnie jedynie z uwagi na procesory 3D i XBass. Ale to by trzeba najpierw sprawdzić odsłuchowo, bo urządzenia lampowe nie wszystkie się tolerują. Zachodzi obawa, że będzie gorzej a nie lepiej.

  7. Andrzej napisał(a):

    Aktualnie slucham muzyki z komputera stacjonarnego, przez iDSD micro i lcd-x.
    Zakladajac rozbudowe systemu do wiezy ifi (iDSD tylko w roli DAC)jakie jest najlepsze zrodlo plikow cyfrowych? Cala wieze ifi chcialbym odunac od kompa, postawic na innej szafce.

    Robil Pan moze jakies porownania transportow cyfrowych?

    Zostac przy stacjonarnym kompie i poprsotu kupic dluzszy kabel usb (okolo 3-4m)?

    Moze pojsc w strone odtwarzacza strumieniowego? Wtedy chyba nie mialoby sensu iUSB3.

    Kupic jakis tani netbook i postawic kolo wiezy?

    1. Michał napisał(a):

      Kategorycznie do 5 metrów kable usb działają bez zarzutu, ale w tej materii krócej to zawsze lepiej. Możesz zawsze iUSB położyć osobno w połowie drogi między komputerem a resztą wierzy. Jeszcze jednym świetnym rozwiązaniem może być zakupienie iLink i rzucić usb na rzecz SPDIF.

  8. PIotr Ryka napisał(a):

    Długiego kabla USB bym nie ryzykował. Raczej kupić dopasowanego do odczytu muzyki laptopa. Zdaje się są takie.

    1. AAAFNRAA napisał(a):

      Albo Mac Mini + Audirvana Plus do tego A+ Remote jako sterowanie (przydałby się tylko iPhone lub iPad a jak nie to standard: klawiatura i monitor) -> wieża ifi i dobrze gra, i ładnie wygląda, i niewiele miejsca zajmie (wersja z iPhone). Taniej chyba wyjdzie MacBook…

  9. Borys napisał(a):

    Panie Piotrze miałem oczywiście na myśli komentując o „dzyndzlu” facebook’a wystającym i przykrywającym część strony lekturęw wersji mobilnej.

    Życzę dobrego weekendu,
    Borys.

  10. Andrzej napisał(a):

    Witam serdecznie Panie Piotrze,
    Co wnosi iFi iCan SE w torze pomiędzy iFi iDSD BL a iTube2?
    Czy jest w odsłuchi duża róznica pomiędzy iCan a iCan SE?
    Pozdrawiam

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Dużej różnicy między iCan a iCan SE nie ma, ale jest. Oba od wzmacniacza w iDSD BL grają bardziej analogowo, a iTube to oczywiście jeszcze wydatnie wzmacnia.

  11. Leszek napisał(a):

    Piotrze, interesuje mnie czy zestawienie iDSD Micro BL podłączone do streamera plus ewentualnie poprzez iTube2 do wzmacniacza lampowego i puszczone na kolumny ma sens?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Ma, jak najbardziej.

  12. Leszek napisał(a):

    A można prosić o opinię na temat różnic w brzmieniu iTube i iTube2?

    1. PIotr Ryka napisał(a):

      Osobiście nie porównywałem, ale wg Karola iTube2 jest lepszy – bardziej go słychać.

Komentowanie zamknięte na czas aktualizacji serwisu. Za utrudnienia przepraszamy

© HiFi Philosophy